Ktoś zaczepiał dziecko w drodze do szkoły. Policjanci w cywilu patrolują okolicę, sprawdzany jest monitoring

W Szobiszowicach doszło do kolejnego niepokojącego zdarzenia. Mężczyzna zaczepiał dziewczynkę idącą do szkoły. Placówka zawiadomiła policję i rozesłała do rodziców ostrzegawcze wiadomości.

 
W poniedziałek informowaliśmy o mężczyźnie, który w miniony weekend pojawił się trzykrotnie w rejonie placu zabaw na skwerze Nacka. Zaledwie dzień później, we wtorek w grupie Info Gliwice 24/7 w mediach społecznościowych zamieszczono zrzut ekranowy z maila, jakiego ZSP nr 10 wysłał do rodziców uczniów uczęszczających do szkoły nieopodal tego miejsca, przy ulicy Jana Śliwki 8.

Uzyskaliśmy informację, że w godzinach rannych nieznany mężczyzna zaczepił naszą uczennicę, kiedy szła do szkoły. Zdarzenie miało miejsce na ulicy Uszczyka. Sprawa została zgłoszona na policję i jest wyjaśniana – napisał pracownik szkoły w wiadomości przesłanej drogą elektroniczną.


Pani pedagog będzie prowadziła pogadanki na temat właściwego zachowania w takiej sytuacji (w klasach, w których nie odbyły się dzisiaj) – napisano dalej w wiadomości.

Bardzo proszę także Państwa o przeprowadzenie rozmów z dziećmi na ten temat. Proszę (jeśli to możliwe) o zwiększenie opieki nad dziećmi w drodze do i ze szkoły oraz w godzinach popołudniowych

– czytamy dalej w mailu. Policja nie bagatelizuje sprawy i bada również ten sygnał.

– Zabezpieczamy i przeglądamy monitoringi i do tego zgłoszenia i do sprawy z białym rowerem – informuje podinspektor Marek Słomski, oficer prasowy KMP Gliwice.
– Policjanci po cywilnemu patrolują okolice – dodaje Słomski.

(żms)
fot. px, scr. Info Gliwice 24/7

3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
wowoj

30 albo 40 lat temu jesli bym spotkal na mojej drodze placzace, samotnie stojace dziecko na 100% bym podszedl zeby sie zapytac jak pomoc i co sie dzieje, niestety w dzisiejszych czasach bardzo bym sie nad tym zastanowil…taka reakcja moglaby sie dla mnie zle skonczyc i mimo dobrych intencjii doprowadzic do niemilych konsekwencjii. Prosze mnie zle nie zrozumiec, domyslam sie ze zaraz znajda sie osoby krytykujace ten post ale teraz jest niebezpiecznie nawet usmiechnac sie do dziecka.Powoli sami doprowadzamy do nienormalnych zachowan bo normalnie bylo wlasnie 40 lat temu…

gliwicjus

Tu akurat chyba nie stała i nie płakała, ale tez powstaje mimo to pytanie – zaczepił, czyli co zrobił? Czy powiedział “uważaj, nie przechodź teraz przez ulicę”, czy rzeczywiście coś w stylu “chcesz cukierka to idź ze mną”?

Urko

No . Wypadałoby chyba kamerkę mieć ze sobą , jak człowiek wychodzi z domu . Zwłaszcza samemu . Np.. na spacer z psem .

Rozsądek

Trzeba pamiętać, że to w sąsiednim Zabrzu, rzut beretem stąd, jeszcze kilka lat temu działał “zakład produkcji psychopatów i zboczeńców” prowadzony przez siostry Boromeuszki, na czele z siostrą Bernadettą. Wychowanków bardziej lub mniej skrzywionych mamy pewnie na całym Śląsku. Ci ludzie (którym należy niezaprzeczalnie współczuć, ale też można przed nimi czuć obawę) jeszcze żyją, gdzieś obok nas, nie zniknęli.

karol

Kto wysyła dziecko samopas do szkoły taką ulicą jak Uszczyka albo Śliwki. Przecież tam mieszka sama patologia – większość otoczenia to budynki socjalne, komunalne albo TBSy. Siedlisko biedy i nieróbstwa.