Łąki przy ul. Słowackiego ze zbiornikiem retencyjnym. Jest nowy przetarg na projekt

Po trzech latach od zaprezentowania pierwszej koncepcji, wraca temat budowy zbiorników retencyjnych na łąkach przy ul. Słowackiego. Miasto właśnie ogłosiło przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej.

Przyszły zwycięzca postępowania przetargowego będzie miał pełne ręce roboty, bo urzędnicy szeroko określili przedmiot zamówienia.

Oprócz przygotowania wielowariantowej koncepcji budowy zbiornika retencyjnego, wykonawca musi opracować metody zarządzania ryzykiem powodziowym wraz z zagospodarowaniem terenu. Wśród jego obowiązków znajdzie się także m.in. wykonanie raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Zakres powierzonego zadania sugeruje, że tym razem urzędnicy chcą pieczołowicie przygotować się do inwestycji.

W 2016 roku pierwszy – i jak się później okazało dość pobieżny – projekt “polderów” wywołał sporo kontrowersji, a zdecydowana reakcja mieszkańców doprowadziła do wycofania się z jego realizacji.

W magistracie wierzą, że tym razem projekt nie wywoła tak gwałtownych emocji.

– W obecnym postępowaniu opis przedmiotu zamówienia zawiera zapisy szczegółowe dotyczące wymagań w zakresie wykonania zbiorników, tak by posiadały powierzchnię biologicznie czynną i mogły być użytkowane poza okresem działania – mówi Roksana Burzak, zastępca naczelnika Wydziału Przedsięwzięć Gospodarczych i Usług Komunalnych Urzędu Miejskiego w Gliwicach.

Urzędnicy chcą wyeliminować najsłabszy punkt pierwotnego projektu – rozbudowaną infrastrukturę i jej wydatny wpływ na zieloną przestrzeń wokół Ostropki.
– Chcemy ograniczyć elementy betonowe, tak aby zbiorniki były jak najbardziej naturalne, a całość była akceptowalna dla wszystkich – komentowała jeszcze w ubiegłym roku Elżbieta Chrząszcz z Wydziału Przedsięwzięć Gospodarczych i Usług Komunalnych.

Przygotowane warianty koncepcji mają być też konsultowane z mieszkańcami Wójtowej Wsi.

NA RAZIE BEZ KONKRETNYCH DAT

Oferty w postępowaniu można składać do 10 czerwca. Magistrat na razie nie ujawnia szacunkowych koszów planowanej inwestycji. Wiadomo, że wykonawca od chwili podpisania umowy będzie miał 18 miesięcy na przygotowanie dokumentacji projektowej.

– Termin wykonania całej inwestycji jest uzależniony od możliwości finansowych miasta oraz pozyskania dodatkowych środków na realizację zadania – informuje Roksana Burzak. W praktyce oznacza to uzależnienie inwestycji od dofinansowania z projektów unijnych.

Przypomnijmy, zdaniem władz miasta inwestycja przy ul. Słowackiego jest niezbędna dla zapewnienia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego w Gliwicach (równolegle do prac przy potoku Ostropka prowadzone są też działania dla potoków Cienka i Wójtowianka). Zdaniem części mieszkańców, budowa zbiorników retencyjnych na obecnych terenach rekreacyjnych to zbyt duża ingerencja w otoczenie, a poldery powinny powstać w innym miejscu – z dala od centrum miasta.
(msz)

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
wydra
wydra

“– Chcemy ograniczyć elementy betonowe, tak aby zbiorniki były jak najbardziej naturalne…”
Choćbyście nie wiem jak chcieli, na chciejstwie i mamieniu się skończy. Już wasi BHP-owcy dopracują projekt. Nastawiacie pierdyliard znaków i tablic, oznaczycie, wydzielicie, ogrodzicie, skanalizujecie a o koszach na śmieci, albo oświetleniu zapomnicie. Zryjecie teren, nowej trawy nie posiejecie albo posiejecie na gruzie jak na “księżycowej promenadzie” nad DTŚ. Za długo żyję w tym mieście żeby zaufać waszemu … ychy, ychy … poczuciu estetyki.

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

@wydra. Problemem nie jest zagrożenie powodziowe ewentualnie spowodowane przez potoki Ostropkę, Cienka i Wójtowianka, tylko przez ciamajdowatych urzędników i bardziej gapowatych pracowników MZUK. Wszystkie podtopienia były spowodowane niedrożnością przy odpływie, a dokładniej zapchanej kracie (na Nowym Świecie). Urzędnicy nigdy nie przyznają się do swoich błędów, prędzej wydadzą bezsensownie nasze gliwickie pieniądze z podatków i pozyskają dodatkowe środki – czyli skąd z BOŚ-u czy Unii. (Jak ja kocham to określenie z Unii. To są tak samo “nasze” pieniądze które do budżetu Unii wpłacamy. Jak wiadomo Unia swoich pieniędzy nie ma bo i skąd? Anglicy jak zorientowali się na co i w… Czytaj więcej »

W pogoni za octem
W pogoni za octem

Despota na magistrackim stołku niepopusci, dopóki tych pięknych łąk nie zaleje i wszystkich lip nie wytnie…

Josef
Josef

Aktualnie są całkowicie rozorane Wilcze Doły. Nie dało się połączyć części inwestycji hydrologicznych z ryciem pod obwodnicę? Kompleksowo?
Czy Niemcy byli aż tak durni, że nie można się zastanowić, dlaczego zrobili zbiornik na potoku Doa przy poligonie? Jakieś zastawki po drodze i kąpielisko przed operetką?
Droga przecinająca dolinę potoku, nowe osiedle aneksujące Wilcze od Sikornika i tak skazały to miejsce na recesję, więc można było już działać, by ograniczyć ilość wody powodziowej, wpływającej do Ostropki.

Alex
Alex

@Josef. Plan miasta z 1936 r. (http://igrek.amzp.pl/11775852) pokazuje istniejące poldery przy Słowackiego (Eichendorffallee). Widać też, że zabudowa przecznic (obecna Norwida, Oleśnickiego, Damrota, Sobieskiego) kończyła się na pewnej wysokości i nie schodziła do ul. Słowackiego.

Josef
Josef

Oczywiście nie neguję istnienia i funkcji polderów na Słowackiego. Zgadza się, istniały w podobnej formie przed wojną, spełniając zakładaną rolę. Istotne jest to, że były ELEMENTEM systemu ochrony przeciwpowodziowej miasta. I raczej wystarczały w tej formie do opanowania wody z Ostropki. Osobno ogarnięty był właśnie potok Doa, więc nie powodował dodatkowego spiętrzenia wody. Teraz problemem jest to, że po pierwsze – hurtem chce się załatwić wszystkie problemy, kopiąc dziurę i nienaturalnie powiększając polder w jednym miejscu. Drugi problem, to brak składu i ładu – tu przetargi, a tam budowa obwodnicy jak jasny gwint. Ciekawe, czy gdyby nawet chcieć, kiedyś, może… Czytaj więcej »

Alex
Alex

– Chcemy ograniczyć elementy betonowe, tak aby zbiorniki były jak najbardziej naturalne, a całość była akceptowalna dla wszystkich – komentowała jeszcze w ubiegłym roku Elżbieta Chrząszcz z Wydziału Przedsięwzięć Gospodarczych i Usług Komunalnych. Pani Elżbieto, nie da się wybudować zbiornika tak, aby był jak najbardziej naturalny. To tak samo jak z muszlą klozetową – jakby jej nie zdobić i złocić to nie zamieni się od tego w wazę z saskiej porcelany. Dawni INŻYNIEROWIE rozwiązali to tak, że mniej więcej w okolicy skrzyżowania ul. Zygmunta Starego z Dolnej Wsi był jaz. Drugi był prawdopodobnie w okolicy skrzyżowania Daszyńskiego-Słowackiego-Dolnej Wsi. W razie… Czytaj więcej »

black_horse
black_horse

Mieszkańcy Gliwic wyrazili już swoją dezaprobatę w sprawie owych zbiorników zalewowych. Żaden zbiornik tam nie powstanie a organizowanie przetargów to nic innego jak marnowanie publicznych pieniędzy. Tereny zalewowe organizuje się przed miastem a nie niemalże w centrum.

Ampuła
Ampuła

Idealne wyzwanie dla Lokalnego Wizjonera Przyszłości Kałdonka Damiana. Wystarczy, że losowo porzuci w łąkowej trawie siedziska z trylinki, ławoprzęsła, klomby na wodorosty, sztuczne wysepki z rozbiórkowej cegły, molo z podkładów kolejowych i żółwie morskie z ciągnikowych opon.
Całość okresowo zatapiana i pozostawiana do swobodnego wysychania. Po kilku takich cyklach zmieni się w scenerię filmu o polowaniu na u-booty przez piratów z Karaibów na kanonierkach pod czeską banderą.

Żoliborska Kanalia
Żoliborska Kanalia

Ja bym rzekł “na szambonierkach” zamiast “na kanonierkach”.
Z pozostałą częścią się zgadzam!

Ampuła
Ampuła

Udatny neologizm. I całkiem niedługo może wejść do korpusu językowego, bo Morze Bałtyckie szambieje w szybkim tempie. Do tego Błaszczak szaleje po aresztowaniu Zwierzchnika Sił Zbrojnych Bartłomieja Misiewicza i sam cwanie podpisuje grube kontrakty na dostawy najdroższych militariów.
Budowa ze 100 sztuk rakietowo-rozpoznawczo-patrolowo-nurkująco-desantowo-myśliwskich szambonierek klasy Szczeżuja w programie Gupik, wydaje się być pewna. Tak, jak pewne jest ich zwodowanie w Zakładach URSUS.

MariannaA
MariannaA

Precz od naszych łąk!!!

Katarzyna
Katarzyna

Zostawcie łąki! Takie zbiorniki powinny być dalej od centrum!

hanek mały
hanek mały

A co ze smrodem ? przecież nie ma możliwości jego pomiarów.

Evžen
Evžen

Są. Problem w tym że na smród nie ma normy

Cookie Monster
Cookie Monster

Jakby tak robić przetarg na dostawę rekina to wygrałaby firma, która dostarczy kijankę, ale za to tanio.

1qfd2345
1qfd2345

Tanio? To będzie Kijanka przez duże “K”, Kijanka na miarę naszych możliwości – nie może być tanio.

Nik
Nik

Nie chodzi o to, żeby raz wydać, ale żeby ciągle wydawać na to samo. Dzięki temu ktoś zarabia.

Gliwiczanin
Gliwiczanin

Wilgoć, smród, komary – przyszłość mieszkańców Dolnej Wsi. Współczuję mieszkańcom tej okolicy.

Żoliborska Kanalia
Żoliborska Kanalia

Za to jak wylewali osobiste gówna bez oczyszczania do Ostropki i na ulicę to pachniało fiołkami, nie? Progi wodne były białe od mydlin

Roman
Roman

“Za to jak wylewali osobiste gówna bez oczyszczania do Ostropki i na ulicę to pachniało fiołkami, nie? Progi wodne były białe od mydlin” .
O to, to, to. I dodałbym że wyrzucali śmieci, trawę i gałęzie,gruz, pralki, opony, itp. Nie ma się co dziwić, że kraty zapchane jak zacznie mocniej padać.

gmG
gmG

A może połączyć przyjemne z pożytecznym i “Osiedle Villowe na Palach” w tym miejscu zrealizować ? Do tego jakaś dżonka i pagoda fetorek gratis, mielibyśmy w Gliwicach odrobinę Azji. Co Pan na to Panie Fran Kie Wicz? Teraz na poważnie: na polach otaczających nikt nie dba o sensowne odwodnienie (nawet nie wiadomo kto za co odpowiada), zasypywane i rurowane są wszystkie brzegi rowów i strumyków nawet tych okresowo suchych, jak trafi się ulewa to trzeba robić polder bo zaniedbany system a raczej jego szczątki są niewydolne. No tak ale co to za zlecenie na utrzymanie potoków i rowów melioracyjnych roboty… Czytaj więcej »

agent X-54
agent X-54

Nie takie głupie. Nowo powstające osiedle przy cegielni chwali się swoim bajorkiem. Piszą nawet
“- Jesteśmy miłośnikami wypoczynku na łonie natury – w każdej formie! Dlatego co roku przeprowadzamy odkomarzanie, które zapewnia radość z przebywania na świeżym powietrzu bez obaw o komary i kleszcze.”

Zawiedziony
Zawiedziony

Ten pomysł to kompletny debilizm weźcie się do roboty i udrożnijcie wąskie gardła które powodują spiętrzenia a nie dewastujcie jednej z najpiękniejszych dzielnic Gliwic ,nie spoczniecie widzę jak nie zabetonujecie pięknych zielonych terenów do ostatka .Cały świat zrozumiał ,że łąki ,lasy ,wszelkie tereny zielone są potrzebne wszystkim ,ludziom i zwierzętom do życia i rekraacji ale zamiast dbać i rozwijać te dobra to czepili się tych łąk i od dawna jątrzą aż je zabetonują ,wtedy spoczną i to ma być miasto sprzyjające mieszkańcom ?

ja234
ja234

Czyli,coś im wyjdzie, oczywiście byle jak.Koniecznie wybetonujcie, zróbcie parking dla auteczek…
Choć pewnie będzie kiczowato i po taniości…jak to na wsi…”estetycznie” taaa jasne…(10:39+40)

Krzysztof
Krzysztof

co to Wójtowianka?

MariannaA
MariannaA

Córka chłopa o nazwisku Wójtowy.

Krzysztof
Krzysztof

dobree

krzysztof
krzysztof

Mysia 2

Miastowy
Miastowy

A są jeszcze gremialne śniadanka przeciwników na terenach opisywanych?