Młoda kobieta leżała na chodniku przy ulicy Zygmunta Starego. Policja sprawdza, czy przyjęła dopalacze


Nie wiadomo jaką substancję zażywała dziewczyna znaleziona w piątek na ulicy Zygmunta Starego oraz kto robił to razem z nią. Wezwani na interwencję strażnicy znaleźli tylko jedną osobę.

W piątek funkcjonariusze straży miejskiej udali się na ulicę Zygmunta Starego w sprawie skontrolowania stanu i ewentualnie pomocy dwóm osobom leżącym przy sklepie medycznym.

Na miejscu zastali tylko młodą dziewczynę, która się nie ruszała, nie można było z nią nawiązać kontaktu, a z ust wydobywała się gęsta wydzielina. Udzielono jej pomocy przedmedycznej.

Strażnicy znaleźli przy kobiecie woreczek z niezidentyfikowaną substancją, lufkę oraz zapalniczkę. Przedmioty te natychmiast zostały zabezpieczone przed dostępem osób postronnych.


Na miejsce został wezwany Zespół Pogotowia Ratunkowego oraz patrol policji. Kobieta trafiła do szpitala, gdzie rozpytywali ją funkcjonariusze, ale rozmowa nie wniosła nic konkretnego do sprawy.

Substancja po przebadaniu policyjnymi testerami nie nie została zidentyfikowana jako widniejąca w spisie zabronionych prawem.

Wszczęte zostało dochodzenie z art. 160 kk Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

W dalszym toku sprawy substancja zostanie przebadana w laboratorium celem uzyskania odpowiedzi na pytania: co znajduje się w jej składzie i czy zawiera substancje które można uznać za dopalacze.

(żms)/SM Gliwice/KMP Gliwice