Na pogrzebie 82-latka, oprócz księdza był tylko dzielnicowy. Zmarły mógł na niego zawsze liczyć

Dzielnicowy z gliwickiej policji obiecał starszemu, schorowanemu byłemu wojskowemu, że zgodnie z życzeniem zostanie on pochowany na cmentarzu w Gliwicach. W tym roku mężczyzna zmarł, a policjant spełnił jego życzenie i towarzyszył w ostatniej drodze.

Starszy aspirant Grzegorz Ballas na co dzień pracuje w Sośnicy. Od lat znał i odwiedzał jednego z mieszkańców swojego rejonu – byłego wojskowego, samotnego i schorowanego pana Piotra. Po śmierci podopiecznego dopełnił danej mu raz obietnicy i spełnił ostatnią wolę żołnierza.

Od wielu lat, podczas obchodów dzielnicy, starszy aspirant systematycznie odwiedzał pana Piotra, pomagał mu w załatwianiu formalności urzędowych. Samotny mężczyzna uważał z kolei dzielnicowego za osobę zaufaną.

Z uwagi na pogarszający się stan zdrowia i coraz większą nieudolność gliwiczanina zapadła decyzja o umieszczeniu go w domu opieki – dość daleko od Gliwic, bo w województwie lubelskim.

Były żołnierz, będąc osobą zapobiegliwą i niemającą rodziny, wykupił sobie wcześniej miejsce na cmentarzu w Sośnicy, gdzie postawił nawet murowany, ozdobiony zdjęciami nagrobek. Policjant zaś, przed laty, obiecał staruszkowi, że w razie jego śmierci dopilnuje, by został pochowany w przygotowanym miejscu.

Mimo że starszy pan był pod właściwą opieką, dzielnicowy interesował się jego losem. 6 stycznia, gdy kolejny raz zadzwonił do domu opieki, poinformowano go, że podopieczny zmarł i jako osoba samotna spocznie na cmentarzu w miejscowości Nowiny. Wtedy to dzielnicowy oznajmił, że ostatnią wolą zmarłego było, by zostać pochowanym w Sośnicy. Dom opieki zastosował się do słów naszego policjanta i zorganizował transport trumny.

Ciało, zgodnie z wolą powierzoną aspirantowi, spoczęło więc na sośnickim cmentarzu, w przygotowanym przez samego pana Piotra grobowcu.

12 stycznia odbyła się ceremonia pogrzebowa, w której, prócz księdza, jedynym odprowadzającym był dzielnicowy Grzegorz Ballas.

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Stach
Stach

Piękny gest, a nawet więcej niż tylko gest. Żołnierz, górnik, gdyby nie policjant, zupełnie sam…

Imię
Imię

Piękny, ludzki gest. Zmarłemu bez różnicy.

Jan
Jan

Zmarłemu owszem bez różnicy. Ale nagłaśnianie tego typu spraw być może spowoduje, że chociaż 0,1% społeczeństwa zainteresuje się swoim otoczeniem, swoimi sąsiadami, osobami samotnymi w pobliżu. Nawet jeżeli ta wiadomość wpłynie tylko na 10 osób, to i tak będzie można mówić o sukcesie.

olo
olo

malo sie zdarza ze dobra osoba jest samotna

Gliwiczanin
Gliwiczanin

Życzę Ci z całego serca żebyś na starość sam nie został… Pomódl się i przemyśl co napisałeś.

Aska
Aska

Racja w tym ale i byly dobre chwile .niestety rodzina daleko rozsiana po calej polsce i europie

olo
olo

daj spokój, musiał być bardzo dobrym człowiekiem skoro nawet pielęgniarz ani nikt nie wpadł.

Szerlock
Szerlock

Zaraz, a skąd zdjęcie? Ksiądz zrobił, czy dzielnicowy zamówił fotografa? (Wtedy byłaby trzecia osoba…)

AndrzejD
AndrzejD

Piękna postawa dzielnicowego – Panie Grzegorzu, dla mnie jest Pan bohaterem. Przywraca mi Pan wiarę w ludzi w tym chorym świecie. Dziękuję !

ewa
ewa

wzruszyłam się ….

qwe
qwe

Niestety coraz częściej się zdarza, że w “ostatniej drodze” towarzyszy tylko ksiądz. Technologia idzie do przodu, coraz łatwiej się komunikować na duże odległości, a skutkiem jest paradoksalnie ogromna samotność ludzi.

Imię
Imię

Ksiądz nie jest koniecznym dodatkiem. W opcji jest świecki mistrz ceremonii.

:(
:(

To fakt. Niedawno byłem na takim i muszę powiedzieć, że był to najpiękniejszy i najbardziej wzruszający pogrzeb w jakim uczestniczyłem a kilka już ich zaliczyłem

Jan
Jan

Ale mowa o pogrzebach samotnych osób, którzy nie mieli już na tym świecie rodziny ani znajomych. Czy do takich pogrzebów się zamawia mistrza ceremonii? Wątpię.

:(
:(

Co za różnica czy się zamawia księdza, czy mistrza ceremonii?

Jan
Jan

Różnica jest taka, że osoba samotna może liczyć na księdza “z urzędu”. Albo ksiądz z własnej inicjatywy odprawi pogrzeb albo zostanie do tego oddelegowany przez biskupa, o ile zmarły był oczywiście katolikiem. W takim przypadku ksiądz nie bierze pieniędzy “co łaska”, bo nie ma od kogo. Za mistrza ceremonii trzeba zapłacić. Nie robi tego charytatywnie, tylko dla zarobku. Dodatkowo mistrza ceremonii trzeba zamówić (przed śmiercią albo w testamencie). W przypadku osób samotnych jaki jest sens opłacania mistrza ceremonii? Żeby odprawiał ceremonię dla pustego cmentarza czy może dla kopaczy zakopujących trumnę? Zaznaczam, że cały czas piszemy o osobach umierających w samotności.… Czytaj więcej »

bez różnicy
bez różnicy

“Żeby odprawiał ceremonię dla pustego cmentarza czy może dla kopaczy zakopujących trumnę?”
To samo można powiedzieć o księdzu?

Tola
Tola

Jeżeli ktoś oczekuje modlitwy zamawia księdza jeżeli pacynkę zamawia mistrza ceremonii. Jest różnica….

bez różnicy
bez różnicy

Modlitwa za pieniądze. Weź przestań. Miejscówki w raju nie wykupisz.

:(
:(

@Tola
Mam inne odczucie i nim się chciałem podzielić. Dużo więcej zadumy, wspomnień, żalu, współczucia dla rodziny i podziwu nad życiorysem zmarłej osoby wygenerowała we mnie mowa mistrza ceremonii niż wyklepane z automatu formułki księdza, których i tak nikt nie rozumie. Osobiście wolałbym żeby na moim pogrzebie “odprowadzająca mnie” osoba lub osoby “były ze mną” a nie spoglądały ukradkiem na zegarek bo do “Pater noster” jeszcze daleko. Wolałbym żeby uczestnik pogrzebu dowiedział się jak żyłem, jaki byłem, o czym marzyłem a nie że jak każdy dostąpię zaszczytu czegoś tam podczas, gdy od kilku dni jestem już tylko popiołem wsypanym do flakonika.

Kolega
Kolega

Nikt nie napisał, że to jest konieczny dodatek. Chyba, że coś przeoczyłem?

obywatel
obywatel

Policjant – Człowiek z wielkim sercem .

,,
,,

Szkoda, że redakcja nie napisała wcześniej przed pogrzebem, też bym pojechał.

Kajetan
Kajetan

Szacunek Panie Grzegorzu.

silverariel
silverariel

Piękne zachowanie, pozytywny artykuł w przesłaniu…dziękujemy.

,,
,,

Szkoda, że redakcja nie zgłębiła tematu i nie zorientowała się czy w ogóle ktoś powiesił klepsydrę w poprzednim miejscu zamieszkania zmarłego, sąsiedzi mogli po prostu nie wiedzieć.

Żoliborska kanalia
Żoliborska kanalia

Po prostu, i aż, Człowiek.
Szczere wyrazy szacunku dla takiej postawy.

Aska
Aska

Dziwnie ze pisze sie tu o samotnym panu ktory mial rodzine tylko daleko.Pan policjant ktory do pana chodzil z nim rozmawiajac powinien o tym wiedziec i chociaz sprobowac rodzinne poinformowac .ona by tez chetnie w pogrzebie wziela udzial.

oko
oko

a kto mu zrobił zdjecie ?

Bajtek
Bajtek

Ktoś, z kim przyszedł odwiedzić grób. Bo chyba nie sądzisz, że to zdjęcie z pogrzebu, skoro stoi już nagrobek.

Olo
Olo

musiał być bardzo dobrym człowiekiem

Ranny Ptaszek
Ranny Ptaszek

A czy te, jak domniemuję herbatki u staruszka nie wykraczają nie tylko poza obowiązki, ale i przywileje dzielnicowego ? Chyba, że znajomość i pomoc staruszkowi (gdy ten jeszcze mieszkał we własnym domu) miały charakter prywatny. Ale jeśli tak to nie policjant, a po prostu Pan Grzegorz Ballas był na pogrzebie staruszka. Jeśli jednak policjant na służbie zajmował się tym wszystkim, to wolałbym aby zajmował się on np. tym, czy dzieciaki nie handlują narkotykami, albo tym, dlaczego pani Basia znów chodzi z podbitym okiem. Nie odbieram Panu Ballasowi szacunku za te serdeczne gesty, tylko zastanawiam się do czego jest powołana policja… Czytaj więcej »

Jan
Jan

Zgodnie z przepisami dzielnicowy realizuje również zadania z zakresu profilaktyki społecznej.

Ranny Ptaszek
Ranny Ptaszek

Tak, ale w ramach szeroko rozumianego bezpieczeństwa.

AndrzejD
AndrzejD

@Ranny Ptaszek
Rozumiem że dla ciebie większą wartość ma polecenie wyjazdu służbowego na pogrzeb wydane pracownikowi Pomocy Społecznej, niż zwykły – niezwykły gest Pana Ballasa.
Gratuluję postrzegania świata – musiałeś mieć trudne dzieciństwo. Bareja by czegoś takiego nie wymyślił.
Przez ludzi z takim podejściem jak ty, wokół jest tyle znieczulicy, chamstwa i złości.
A o to czym się zajmuje na służbie ten policjant, to niech cie głowa nie boli.
Ten gest pokazuje że jest wartościowym i odpowiedzialnym człowiekiem który poważnie podchodzi do swojej pracy. Takich policjantów trzeba w policji.

Wolf
Wolf

Ranny Ptaszek: po co ta żółć, po co ten hejt?

Ranny Ptaszek
Ranny Ptaszek

@AndrzejuD, Po pierwsze: cytuję fragment mojego posta: “Nie odbieram Panu Ballasowi szacunku za te serdeczne gesty” Po drugie: moje dzieciństwo nie ma tu nic do tego i takie insynuacje uważam za zbędne i nie na miejscu (tym bardzie jeżeli miałbyś co do tego rację). Po trzecie: co do znieczulicy społecznej, jakobym to ja ją współpowodował. W którym miejscu skrytykowałem postawę Pana Ballasa ? @Wolf Żółć i hejt ? Przepraszam, a gdzie? Możecie i sto razy powiedzieć, że 2+2 to 5 , co nie zmieni faktu że jest to 4. Innymi słowy radzę bardziej wnikliwie przeczytać mojego posta, albo dać sobie… Czytaj więcej »

Darek
Darek

Lepiej nie myśl ranny ptaszku

Darek
Darek

To lepiej nie myśl i nie zastanawiaj się

Gliwiczanin
Gliwiczanin

gdzie jest napisane ze on to robil na sluzbie? bo jakos niewidze