Najpierw radość, później niemiłe zaskoczenie. Tak pracownicy ZDM usunęli wulgarne napisy z ekranów


Wzdłuż ulicy Franciszkańskiej, na ekranach akustycznych DTŚ, jakiś czas temu pojawiły się wulgarne napisy. Po interwencji mieszkańca, ZDM usunął bohomazy, niszcząc przy okazji nasadzoną tam zieleń.

Na początku kwietnia gliwiczanin zwrócił się do Zarządu Dróg Miejskich z prośbą o likwidację napisów na ekranach w dzielnicy Politechnika. Szybko otrzymał odpowiedź.

“Pragniemy poinformować, że w najbliższym czasie (tj. obecny miesiąc) zostanie zlecone usunięcie (zamalowanie) wszystkich wulgarnych i obraźliwych napisów/graffiti z ekranów dźwiękochłonnych zlokalizowanych wzdłuż DTŚ w rejonie ulicy Franciszkańskiej” – zapewniła wówczas Anna Gilner, dyrektor ZDM Gliwice. Realizacja tej obietnicy nastąpiła jednak dopiero w czerwcu.


Początkowo mieszkaniec był zadowolony z faktu, że doczekał się interwencji, dopóki nie zauważył, że przy okazji usuwania napisów, robotnicy niszczą pokrywający konstrukcję winobluszcz.

– Moja radość nie trwała zbyt długo gdy zobaczyłem, że bluszcz dodający uroku tej smutnej dzielnicy, jest dewastowany. Nie przyjmuję do wiadomości odpowiedzi pracowników “to jak my to mamy pomalować?”. Może w okresie jesiennym? Może najzwyczajniej w świecie odsunąć bluszcz ręką? Tragedia – komentuje.

Na zdjęciach widać, że pracownicy… odcięli rośliny w dolnej części od korzeni, niszcząc w ten sposób całe zielone pokrycie, które oczywiście teraz uschnie.

Do sprawy odniósł się też Ośrodek Studiów o Mieście Gliwice, wzywając ZDM do wprowadzenia dobrych praktyk przy wykonywaniu prac, których przebieg koliduje w jakiś sposób z istniejącą zielenią.

– Wnosimy o wydanie wewnętrznej instrukcji dla pracowników ZDM, w której pouczy się osoby pracujące w terenie o sposobach obchodzenia się z zielenią miejską. Prosimy o położenie nacisku na zachowanie i ochronę istniejącej zieleni (krzewów, drzew, innych roślin, trawników, łąk). Niestety, niejednokrotnie byliśmy świadkami niszczenia zieleni przez pracowników ZDM – głównie rozjeżdżania trawników, parkowanie w miejscach niedozwolonych i do tego nieprzeznaczonych – napisał Bartosz Rybczak z OSOM Gliwice do Zarządu Dróg Miejskich.

Poprosiliśmy ZDM o komentarz w tej sprawie. Na razie oczekujemy na odpowiedź – nim ta nadeszła zdążyliśmy jednak dowiedzieć się, że pracownicy Zarządu Dróg Miejskich zaczęli z większą ostrożnością zajmować się malowaniem ekranów akustycznych biegnących równolegle do ulicy Franciszkańskiej.

(żms)
fot. nadesłane przez Czytelnika/J.A.