Połączą Sikornik ze Śródmieściem nową drogą rowerową? Trwa projektowanie trasy

Trwa opracowanie koncepcji budowy ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż ul. Zawiszy Czarnego do skrzyżowania ul. Nowy Świat i Kosów.

Inwestycja docelowo połączy rowerowo osiedle Sikornik z centrum Gliwic. Projektowana trasa będzie spoiwem na rowerowej mapie Gliwic pomiędzy drogą poprowadzoną wzdłuż ul. Korfantego oraz traktem wyznaczonym wzdłuż ul. Kosów (łącznik ul. Nowy Świat z osiedlem Sikornik).

Nowa droga będzie przebiegać wzdłuż ul. Słowackiego. Na razie jeszcze nie wiadomo po której stronie ulicy znajdzie się nowa trasa.


– W trakcie opracowywania koncepcji analizowane są różne możliwości rozwiązań technicznych, które pozwolą na podjęcie decyzji czy będzie to ciąg pieszo-rowerowy (jak np. Aleja Przyjaźni) czy ruch pieszy i rowerowy zostanie rozdzielony – mówi Łukasz Oryszczak, rzecznik prasowy prezydenta Gliwic.

Magistrat podkreśla, że na razie prowadzone są prace koncepcyjne i na tak wczesnym etapie planowania inwestycji, niemożliwe jest podanie daty jej realizacji. Przedsięwzięcie zgodne jest z wytycznymi wskazanymi w zamówionej przez miasto w 2013 roku koncepcji rozbudowy sieci dróg rowerowych. Inwestycja w okolicach ul. Słowackiego wpisuje się w trend ożywienia komunikacji rowerowej w Gliwicach. Do 2022 roku miasto planuje budowę 37 kilometrów nowych tras rowerowych.

Ogłoszone w tym roku plany Magistratu spotkały się z ciepłym przyjęciem przez rowerowych aktywistów. Wskazują oni jednak, że twarde inwestycje infrastrukturalne to nie wszystko, a w Gliwicach potrzebne są również mniej spektakularne zmiany.

– To m.in. uspokojenie ruchu na osiedlowych ulicach, ograniczenie ruchu samochodowego na starówce i powszechny kontraruch rowerowy (na wszystkich ulicach o dopuszczalnej prędkości 30 km/h lub niższej) – komentował na łamach 24gliwice, Tomasz Herud z Gliwickiej Rady Rowerowej.

(msz)

3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
dzidek krępak

Mamy już 2020 rok, a urzędasy rozważają czy ciągi mają być pieszo-rowerowe, rowerowo-piesze czy piesze i rowerowe. A najśmieszniejszy jest ten odcinek drogi rowerowej o długości 98 m przy ul. Kozielskiej 60-62 wybudowany kilkanaście lat temu po wycięciu drzew.

Urko

Nie zgadzam się . Najśmieszniejszy jest ok 40 m odcinek przy ul Tarnogórskiej , prowadzący od mniej więcej przystanku autobusowego do parkingu pod Netto . Na 40 metrach UM w Gliwicach upchnął 4 oznaczenia ścieżki rowerowej . Wykonano Roku Pańskiego, bodajże 2016. I jedyną wycinką była lobotomia mózgu pomysłodawcy tegoż projektu. Dokonana oczywiście przed jego realizacją . Ale za to pewnie po “konsultacjach” z Herudem Tomaszem

Danna

Może by tak najpierw przywrócili pierwotny stan skweru pod hotelem Silvia. Miesiąc od rozwalenia, 2 tygodnie od wypowiedzi rzecznika prezydenta a hotelarz nie robi nic.

Tolek

A co mnie tam,mnie to lata

a życie swoje

“Wskazują oni jednak, że twarde inwestycje infrastrukturalne to nie wszystko, a w Gliwicach potrzebne są również mniej spektakularne zmiany.
– To m.in. uspokojenie ruchu na osiedlowych ulicach,…”

Jak na przykład budowa łącznika Andersa-Kozielska
“…i powszechny kontraruch rowerowy (na wszystkich ulicach o dopuszczalnej prędkości 30 km/h lub niższej)”
Jak np. wnerw na Wieczorka.

Urko

Mieszkam przy “osiedlowej” wąskiej ulicy, i jako rowerzysta nie życzę sobie “uspokajania” na niej ruchu w/g radosnych magistracko-herudycznych koncepcji. Ostatnią rzeczą natomiast , jakiej życzę sobie jako kierowca, to jadący na niej “pod prąd” rowerzysta. Zwłaszcza w nocy, na nieoświetlonym rowerze .

XD

Równie dobrze możesz sobie nie życzyć pijanego kierowcy bez świateł, albo trzeźwiego, który ma gdzieś przepisy.

Urko

Wolę pijanego kierowcę bez świateł niż trzeźwego rowerzystę korzystającego po ciemku z “kontraruchu” .
Primo , mam duży samochód . Secundo, pijany kierowca ma szansę przeżyć A rowerzysta ? Ujmę to tak. Uszkodzę półmózga a kaca moralnego będę jak po człowieku . Tertio. Samochód ma rejestrację i OC
( przeważnie)

Imiu

Niestety drogi rowerowe czy też ścieżki sa patologicznie stwarzane… Oczywiście ceny są dostosowane do tej NORMY w Polsce.

gmG

Ostatnio miałem okazję spotkać aktywistę rowerowego który poruszał się “kontraruchem” ul. Dolnej Wsi a następnie na skrzyżowaniu koło biedronki meandrując pomiędzy wysepkami wyjeżdżał w Daszyńskiego !!!

Ampuła

Ze względu na trwale nieistniejący ruch rowerowy, aktyw organizacji terrowerystów radzieckich postanowił wylansować “kontraruch”. Obłędna ta wizja rozpowszechnia przekonanie, że po administracyjnym nadaniu drogom cechy “kontraruchu”, natychmiast pojawią się tam rowerzyści w wielkiej liczebności, generujący ruch rowerowy o sajgońskiej intensywności.
Pytanie, czy kiedy okaże się, że na drogach namaszczonych kontraruchem nadal błąkają się tylko pojedyncze przypadki rowerzystów, to lokalnie struktury terrowerystów zdecydują się na przedmuch i wyruch wśród kierownictwa rad?

gliwicjus

Obawiam się, że wprowadzenie kontraruchu spowoduje znaczne wykruszenie się kadry aktywistów rowerowych…