37 kilometrów nowych tras rowerowych w Gliwicach do 2022 roku. Co na to rowerzyści?

Urząd Miejski planuje budowę 37 kilometrów nowych ścieżek i dróg rowerowych na terenie Gliwic. Całość ma być gotowa w 2022 roku.

– To największa w historii naszego miasta rowerowa ofensywa projektowo-koncepcyjna – przyznaje Tomasz Herud z Gliwickiej Rady Rowerowej. Społecznicy tonują jednak nastroje i zaznaczają, że dla ożywienia komunikacji rowerowej twarde inwestycje to nie wszystko.

Tylko w marcu i na początku kwietnia podpisano umowy na opracowanie pięciu koncepcji tras rowerowych. Drogi dla jednośladów powstaną m.in. w śladzie kolejki wąskotorowej na odcinku od ul. Kujawskiej do ul. Robotniczej, wzdłuż ul. Rybnickiej na odcinku od ul. Toruńskiej do obwodnicy miasta czy pomiędzy kładkami dla pieszych w rejonie Parku Chrobrego do ul. Baildona/Panewnickiej.


Cykliści skorzystają też z budowy obwodnicy Gliwic. Za kilka tygodni do ich dyspozycji będzie droga techniczna wzdłuż odcinka Daszyńskiego – Rybnicka. Pod koniec roku powinna być gotowa droga rowerowa przy południowej obwodnicy (ul. Okrężna) i ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż Kozielskiej.

Gotowa jest już też koncepcja dla ciągu pieszo-rowerowego wzdłuż Kłodnicy od ul. Orlickiego do Staromiejskiej (zobacz Bulwary Kłodnicy szczególnie ucieszą rowerzystów). W tym roku zagospodarowana zostanie też przestrzeń wokół budynku dawnej stacji kolejki wąskotorowej na Trynku. Powstanie mała stacja postojowa dla rowerzystów podróżujących śladem kolejki wąskotorowej (zobacz Teren przy dawnej stacji kolejki wąskotorowej czekają zmiany. To element szerszych planów).

To tylko część z zamierzeń przygotowywanych do realizacji w ciągu najbliższych dwóch lat. W skali dotychczasowej polityki rowerowej w Gliwicach, możemy mówić o małym przełomie.

– Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w przeciągu 2-3 lat powinno pojawić się w Gliwicach kilkanaście kilometrów wysokiej jakości nowej infrastruktury rowerowej

– zauważa Tomasz Herud z GRR.

W działaniach miasta widać próby likwidowania luk w dotychczasowej siatce połączeń rowerowych. Wystarczy mała przejażdżka do centrum, by przekonać się, że drogi rowerowe, które powstawały w ostatnich latach w Gliwicach to mieszanka chaosu i niekonsekwencji. Nowe połączenia mają przede wszystkim łatać ubytki na tej komunikacyjnej mapie rowerowej.

– Myślę, że kierunek jest dobry i cieszy realizacja programu wyborczego – komentuje Andrzej Parecki z OSOM Gliwice. – Najważniejsze jest jednak połączenie dzielnic z centrum. Dobrze, że Łabędy go doczekają, ale czekam też na kierunek zachodni i południowy. Przydałyby się też zmiany w skali mikro, czyli obniżenie statusu drogi dla rowerów do chodnika z dopuszczonym ruchem rowerowym na najstarszych gliwickich drogach dla rowerów (szczególnie ul. Wyczółkowskiego). Nie spełniają one obecnych standardów i jazda nimi jest dość uciążliwa – ocenia Parecki.

– Pamiętajmy, że twarde inwestycje infrastrukturalne to nie wszystko, potrzebne są również mniej spektakularne zmiany

– zauważa Tomasz Herud. – To m.in. uspokojenie ruchu na osiedlowych ulicach, ograniczenie ruchu samochodowego na starówce i powszechny kontraruch rowerowy (na wszystkich ulicach o dopuszczalnej prędkości 30 km/h lub niższej) – dodaje.

Z miękkimi decyzjami Magistrat na razie zwleka, choć w ostatnich tygodniach można poczuć mały powiew zmian. Z powodu epidemii koronawirusa podjęto decyzję o zamknięciu części uliczek starówki, a jeszcze przed pandemią zniesiono – dość absurdalny, a wieloletni – zakaz jazdy rowerem po płycie gliwickiego rynku. Z drugiej strony na razie wycofano z Gliwic rower miejski (zasłaniając się kosztami i epidemią).

Co ciekawe, urzędnicy wrócili w komunikacji prasowej do koncepcji rozbudowy sieci dróg rowerowych. To zlecony jeszcze w 2013 roku dokument, który kosztem ponad 369 tysięcy złotych wykonała katowicka firma PPU “Inkom”. Urzędnicy rzadko jednak sięgali po wytyczne projektantów, a dobrym przykładem jest zeszłoroczny remont ul. Andersa przeprowadzony przez ZDM. Choć ulica uznana została za kluczową dla rozwoju sieci rowerowej w mieście, podczas remontu żadna droga rowerowa nie powstała.

Urzędnicy przekonują jednak, że koncepcji nie trzeba było odkurzać, a dokument był stale brany pod uwagę przy realizowaniu miejskich inwestycji.

– Przedsięwzięcia rowerowe realizowane w mieście są spójne z realizowaną od lat koncepcja projektową rozbudowy sieci dróg rowerowych na terenie Miasta Gliwice

– mówi Łukasz Oryszczak, rzecznik prasowy prezydenta Gliwic. – Rozbudowa infrastruktury rowerowej oraz podejmowanie działań na rzecz promocji tego rodzaju transportu były deklarowane w ostatnim programie wyborczym Zygmunta Frankiewicza. Temat ten został rozwinięty w programie wyborczym Adama Neumanna – deklaruje Oryszczak.

Koncepcja rozbudowy dróg rowerowych daje urzędnikom jeszcze duże pole do działania. Łącznie wytyczono w niej ponad 300 kilometrów dróg rowerowych.
Michał Szewczyk

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
wnerwiony

Im więcej tras tym lepiej. Zwłaszcza, że ich prawie w ogóle nie ma. Tylko pamiętajcie proszę, że drzewa w skrajni ścieżki rowerowej NIE zabijają rowerzystów i nie trzeba ich wyciąć do gołej ziemi.

Rozalia

Pamiętajcie także, że ścieżki wzdłuż średnicówki (np kawałek Portowej) , wzdłuż obwodnicy, autostrady i innych bardzo ruchliwych ulic to czyste (brudne) zabójstwo dla płuc więc raczej nie ma czym się chwalić.

John Doe

To może podaruje pani miastu grunt, lub odsprzeda? świetny pomysł z wykorzystaniem dawnego torowiska kolejki wąskotorowej. Teraz pora na miejsce po szynach tramwajowych.

Urko

“Przedsięwzięcia rowerowe realizowane w mieście są spójne z realizowaną od lat koncepcja projektową rozbudowy sieci dróg rowerowych na terenie Miasta Gliwice”

Hmm … A ta koncepcja zakłada budowanie odcinków dróg rowerowych o długości ok. 40 m prowadzących od “środka” chodnika , do parkingu pod market ? Skrzyżowanie Tarnogórska / Kurpiowska

PS. Panie Herud . To pańskie GRR, zdaje się, pozytywnie opiniowało to rozwiązanie wynikające z”koncepcji ” , nie ?

realista

Co za brednie
Jest pare km sciezki rowerowej. Reszta to klepisko lub rozsypany zuzel.

Darek

Aby odciążyć ruch samochodowy w mieście to przede wszystkim powinny być ścieżki rowerowe z centrum do strefy ekonomicznej, a tego wciąż nie ma i nawet jak widzę nie ma w planach.

Tymon

Tu warto sobie postawić pytanie, czemu i komu ścieżki rowerowe mają służyć. Jak widać nikt z podejmujących decyzji nie odpowiedział, że mają służyć też dojazdowi do pracy.
Jeśli zimy będą podobnie łagodne jak w tym roku, to rowery mają szansę przejąć około 5% do 10% ruchu w mieście, co jest dobrym wskażnikiem.
Tylko trzeba to zrobić z głową, a nie pod presją pewnych środowisk, które chcą sobie pojechac nad oczko wodne..

Zdzisław

To jest gigantyczny skandal!Tysiące ludzi pracuje na strefie i nie ma jak dojechać rowerem bo nie ma ścieżek rowerowych,ręce opadają na takie podejście do problemu władz miejskich…

DD

Przypominam, że władze miejskie to organ wykonawczy a Rada Miasta to organ stanowiący i nadzorczy, zatem kierujcie swoje uwagi do tych, których sobie wybraliście. Niech ruszą zardzewiałe mózgi i wreszcie zaczną poważnie traktować potrzeby mieszkańców zamiast utajniać sprawy, które są w kompetencji podległych UM jednostkom. Wstyd, żeby w trzecim tysiącleciu urzędy pracowały w tak ślimaczym tempie. Niedojdy przyklejone do biurek potrafią tylko mnożyć dokumenty i filozofować, ale aby coś zrealizować w przyzwoitych granicach czasu to potrzebują dyrektyw jak w PRL-u.

Zenek

A Sośnica nadal za wielkim murem, proponuje oddać ja Zabrzu.

silverariel

I niech nie wyskakują zza zakrętu, jadąc parami, bo człowiek idący z naprzeciwka nie ma szans by nie “liznąc” kierownicy łokciem.Dodam od razu, że posiadam rower, używam go i nie mam nic przeciwko mądrej jeździe:))

Obserwujący

Najlepiej to niech nie jeżdżą parami obok siebie, większość nawet nie raczy zjechać na swoją stronę.Efektem jest mijanie się na centymetry.
No i moje “ulubione przypadki” ,jadący stadem łikendowi rowerzyści, oczywiście nie zjedzie na swoją stronę, tylko jadą z typowym dla suwerena oślim uporem, uporem maniaka można by rzec.Mijamy się w odległości kilku centymetrów.Na styk, co jest niebezpieczne i ryzykowne, po suwerenie to spływa.
Weście się nauczcie jeździć okazyjni rowerzyści!!!

Auteczkowcy niech nauczą się wyprzedzać rowerzystów w odległości co najmniej 2 m a zamiast w odległości np. 20 cm.

St. Gliwice

Potrzebna jest droga rowerowa wzdłuż ulicy Edisona. Pozwoli to połączyć St. Gliwice z centrum miasta

RamPamPam

Najpierw niech rowerzyści zaczną schodzic z rowerów przed przejściami dla pieszych.

Bogna

Równolegle z przejściem może i powinna prowadzić ścieżka rowerowa. Ruch rowerowy jest dobrem wspólnym.

Ad

A zdrowie i życie głupiego rowerzysty, który nagle wjeżdża na przejście, bo przecież może, bo ma czerwoną śćieżkę, jest jego indywidualną sprawą.

gliwice-dla-samochodów

a kierowca niech przepycha samochód przez skrzyżowanie.

SGx3

” rowerowa ofensywa projektowo-koncepcyjna” – Idealny przykład obecnej nowomowy wszelkich szemranych rad i organizacyjek.

Cliper

A jak powinno wyglądać miasto przyjazdne rowerzystom nie trzeba specjalnie jechać na zachód europy-wystarczy pojechać na zachód od Gliwic-do Wrocławia-to najbardziej europejskie miasto w Polsce!

Tymon

Proponuję również Jaworzno… troszkę bliżej jest.
Wrocław z racji na swój mikroklimat..to polski czempion jeśli chodzi o rowery… choć nie jest doskonały:-)

Cliper

W Gliwicach i okolicy jest gdzie pojeździć-mozna śmiało zrobić kilkadziesiąt kilometrów.problem polega na tym ze niema płynności i ciągu bezpiecznego poruszenia się na rowerze.jedzac po europejskich miastach marzyłem i nadal marzę o takich rozwiazaniach na naszym podwórku

Gliwiczanin

Brakuje trasy rowerowej od strony ul Kościuszki do dzielnicy Łabędy Wiele osób dojeżdża tamtędy do pracy jadąc np na strefę KSSE natomiast wybudowano jedynie krótki odcinek trasy rowerowej w okolicach jednostki wojskowej który kończy się w rejonie sklepu Lidl To kropla w morzu potrzeb. Trasy rowerowe które łączą się z ulicą często nie są wyposażone w rowerową sygnalizację świetlną która jest praktykowana np w krajach zachodnich UE .

. . .

primo to już ulica Andersa secundo ścieżka rowerowa (DDR) zaczyna się na wysokości ulicy Płowieckiej i kończy zjazdem w kierunku szkoły (zaraz za skrzyżowaniem/przejściem dla pieszych ze światłami) dalej wzdłuż ulicy Andersa ścieżki rowerowej nie ma, wg oznakowania jest to chodnik choć w planach miał to być ciąg pieszo-rowerowy, do Lidla jeszcze daleko a DDR brak tertio w stronę ulicy Kościuszki na wspomnianym wyżej kawałku nie ma ani śladu znaku ani tym bardziej zjazdu dla rowerów bo DDR tam nie występuje (brak znaków) Ogólnie ZDM dał plamę przy przebudowie tego kawałka ulicy Andersa, bzdurne wysepki i zjazdy których mieszkańcy się… Czytaj więcej »

Iwona

Inwestycje rowerowe Urzędu Miejskiego są w porządku. Są realizowane w miarę z głową i za rozsądne pieniądze. Porażką są inwestycje Zarządu Dróg Miejskich za kosmiczne pieniadze realizowane bez ładu i składu. To cecha wiekszosci inwestycji tej jednostki. Od lat brak tam kompetentnej kadry do prowadzenia inwestycji.

Obserwujący

Jak zwykle glajwickie urzędasy podchodzą do tematu ścieżek rowerowych jak pies do jeża.Za dwa lata. kiedy mają powstać, to zmieni im się koncepcja z ” rowerowa ofensywa projektowo-koncepcyjna” na “nie da się”, “po co na co” tudzież “nie ma pieniędzy”.
Swoją drogą 37 k, to żenująco mało, tym bardziej,że dopiero projekty ścieżek będą opracowywane a jak wiadomo w trakcie wyjdzie,że jednak nie da się bo rury, kable, “to nie nasza własność tylko ich” itd. itp etc.
Auteczka wywaliliby z centrum wioseczki plus zakaz wjazdu w boczne drogi starówki.

Ad

Chodniki dla pieszych a drogi dla pojazdów mechanicznych i rowerów!
NIE dla tworzonych na siłę ścieżek rowerowych, wyodrębnianych z części chodnika

Piter

Wszystko fajnie… a co w centrum miasta ? drogi rowerowe buduje się min. żeby odciążyć centrum od ruchu samochodowego. Żeby bezpiecznie się przemieszczać w centrum miasta ! Co mi po drogach rowerowych przez pola… :(
tam przecież każdy może sobie jechać jak chce… Pozdrawiam ! :)

Bożena

Niestety rowerzyści nie jeżdżą ścieżkami rowerowymi tylko chodnikami. Pieszy na chodniku czuje się intruzem. Żadne służby nie interweniują co jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe bo chodnik to jednak strefa dla pieszych.

Filip

Jakie bulwary klodnicy.Tam są prywatne pola.Nie chcemy tam ciekawskich i śmieciarzy na rowerach.

Ampuła

Wydział Propagandy gliwickiego koła terrowerystów radzieckich spędził dwa żmudne, całodobowo wyczerpujące tygodnie na próbach znalezienia w Archiwum Centralnym zdjęcia ilustrującego zapowiedzi postępów sajgonizacji. Mimo ogromu planowych starań starszyzny, mimo intensyfikowania działań i szeregu narad oraz wciągnięcia do organizacyjnej roboty zapalonych młodych aktywistów, – nie natrafiono na żadne zdjęcie z Gliwic, na którym jest rowerzysta na ścieżce rowerowej.
Nadal szansa napotkania gliwickiego rowerzysty na ścieżce rowerowej jest niższa od możliwości ujrzenia kopulacji różowego jednorożca z yeti albinosem. Na rogu Barlickiego i Zwycięstwa.

Urko

Hmmm…. Chyba każdy Yeti to albinos , nie ? Tak mnie na lekcjach kryptozoologii uczyli kiedyś …

Tolik

Czego Ciebie nie uczyli………Ale czy się powiodło

Urko

W większości przypadków tak. Czyli dokładnie “przeciwpołożno” niż u ciebie …

Sebix

Kurła, a ja żem myślał że ścieszka rowerowa to jak dwa ped.ły wciongajoł nosem koks, conie? Hłehłe ehłe

Lup

Żeby jeszcze rowerzyści chcieli z korzystać z tych dróg…

Woj

chcą tylko nie ma gdzie

Miłosz

Będą korzystać jak drogi zaczną łączyć dzielnice miasta i konkretne punkty. Na razie jest to poszatkowana sieć krótkich odcinków, prowadzących przeważnie znikąd do nikąd. Samochodami też nikt by nie jeździł gdyby ulice miały po kilkaset metrów długości, zaczynały się i kończyły w trawie.

Filip z Konopii

@Lup
Na razie to są drogi wirtualne. Można nimi pojeździć palcem po mapie.

stefan

Śmiech na sali! Nie dziękuje! Nie wiem kto ma ochotę jeździć rowerem obok smrodzących samochodów?! Po lesie tak…

Miłosz

Zacznij od siebie. Jak się przesiądziesz na rower odstawiając golfa w dieslu, to będzie pierwszy krok do poprawy jakości powietrza.

stefan

@Miłosz, nie porównuj mnie do siebie. To, że bujasz się golfem nie znaczy, że wszyscy będą cię naśladować…
Ps. U mnie w garażu stoi BMka, zimny łokieć i te sprawy…

wiesław

Jeśli rowerzyści sami sfinansują budowę z własnej kieszeni, to nie ma sprawy. Normalni ludzie poruszają się samochodem i to dla nich powinno tworzyć się infrastrukturę – parkingi, poszerzać jezdnie, budować nowe drogi. Jeśli będziemy inwestować w cyklistów i innych dziwaków to daleko niestety nie zajedziemy.

Ala

Ci co jada samochodami to kulture maja zakopana potrafia zostawic smieci pod prywatna posesja a maja sie za lepszych od pieszych i tych na rowerach

. . .

to że płacisz tzw. podatek drogowy nie oznacza że pieniądze te idą rzeczywiście na drogi, póki co głównym i jedynym pewnym źródłem finansowania budowy i utrzymania dróg są podatki które płacimy wszyscy zarabiający powyżej 25 roku życia tak że ten … twoje parkingi są z moich pieniędzy!!! oneoneoneone ja nie potrzebuje tyle przestrzeni do zaparkowania oneoneoneone drogi z których korzystasz są z moich podatków oneoneoneone i zanieczyszczasz powietrze spalinami co wpływa na zdrowie i wartość nieruchomości w Gliwicach oneoneoneone!!!! a i żeby w pełni podnieść kwestię wieśniactwa to zarzucę ci że pewnie podatki płacisz w Zabrzu bo przecież najwięcej osób… Czytaj więcej »