Segregacja sanitarna na lodowisku? Konfederacja protestuje. Kartka ograniczająca wejście znika z drzwi

fot. Czytelnik/Konfederacja Gliwice

Do niedawna na lodowisku Tafla funkcjonował punkt szczepień, teraz jednak przywrócono podstawową funkcję obiektu – ślizgawkę. Wprowadzono też ograniczenia – na drzwiach powieszono kartkę z komunikatem, że korzystać mogą tylko osoby zaszczepione. Nie wszystkim się to spodobało.

 
W czwartek do redakcji napisał mieszkaniec, który wybrawszy się na lodowisko zobaczył wspomniane ograniczenie.

Dziś byłem na lodowisku to co zobaczyłem na drzwiach budynku wzbudziło we mnie przerażenie. Segregacja sanitarna przybiera na sile i mimo iż nie ma takich regulacji wprowadzonych przez rząd, co bardziej ambitni sami zaczynają dzielić Polaków na lepszych i gorszych. Nie wiem czy śmiać się czy płakać, na pewno nie można przejść obok tego obojętnie – bulwersuje się Czytelnik.

Już w historii świata były takie przypadki i nic dobrego z tego nie wyszło. Obiektem zarządza politechnika śląska, można by domniemywać że wykształceni i mądrzy ludzie. Czy aby na pewno?

– kontynuuje mieszkaniec, który zauważa przy okazji, że dzieci poniżej 5 roku życia, a więc nieszczepione (w tej grupie wiekowej nie prowadzone są szczepienia) nie mogą skorzystać z lodowiska wcale.

Interweniuje Konfederacja

Nie tylko do naszej redakcji wysłano taką wiadomość. Otrzymały ją również inne gliwickie portale, sprawa więc szybko pojawiła się w internetowych mediach, powodując u wielu odbiorców oburzenie. Nie trzeba było też długo czekać na reakcję gliwickiej Konfederacji. Członkowie tej organizacji, znanej z niechętnego stosunku do szczepień, pojawili się przy obiekcie w piątek, zawieszając na ogrodzeniu obok wejścia płachtę z napisem “Stop segregacji sanitarnej”.

Wieczorem tego dnia umieścili też w mediach społecznościowych zdjęcia z akcji, chwaląc się przy tym, że po ich interwencji kartka ograniczająca możliwość wejścia do osób wyłącznie zaszczepionych zniknęła.

Udowodniło to, że presja wywierana w sieci ma sens i władze uczelni pod naciskiem osób, które stanowczo sprzeciwiają się haniebnej i bezprawnej segregacji, zrezygnowały z jej stosowania

– triumfują Konfederaci w internetowym wpisie.

Zwróciliśmy się więc z prośbą do dyrekcji Ośrodka Sportu i Rekreacji Politechniki Śląskiej o wyjaśnienie tej sytuacji. Jego dyrektor, dr Krzysztof Czapla (prof. Pol. Śl.), tłumaczy, że choć informację taką umieszczono na wejściu do obiektu, nie było przypadku, by ktokolwiek, kto się nie zaszczepił, nie został wpuszczony.

– 30% pojemności lodowiska mogą to być osoby niezaszczepione (takie były dane w Zarządzeniu Min. Zdrowia). Informacja o wejściu na lodowisko osób tylko zaszczepionych już dawno nie istnieje. My jesteśmy pod presją osób ZASZCZEPIONYCH jak i NIEZASZCZEPIONYCH – wyjaśnia dyrektor.

Na pytanie kto jest uprawniony do weryfikacji osób zaszczepionych lub NIE – tego nikt nie wie. Czy wolno będzie nam pytać o zaszczepienie? Co mamy odpowiedzieć osobom zaszczepionym, dlaczego muszą się ślizgać z osobami niezaszczepionymi?

– zastanawia się Czapla, który zauważa przy okazji, że lodowisko to nie teatr, stadion, czy inne miejsce publiczne, gdzie limity można wyznaczać pustymi siedziskami. Osoby zabezpieczone szczepieniem oraz uchylające się od zabiegu, mogą swobodnie mieszać się ze sobą podczas korzystania z obiektu, to zaś zwiększa narażenie na zakażenie się covidem. – W piątek, sobotę i niedzielę były tłumy na lodzie. Wielu musiało odejść od kasy bo wydano wszystkie kluczyki od szafek w szatni – podkreśla dyrektor OSiR.

(żms)
fot. nadesłane przez Czytelnika, Konfederacja Gliwice (FB)