Tak zabezpieczono wloty studzienek w parku przy ul. Chorzowskiej. Czy musi stać się nieszczęście?

W parku Kultury i Wypoczynku, nieopodal tężni solankowej, prowadzone są prace ziemne, których efektem jest zabudowanie studzienek kanalizacyjnych. Ich wloty oznaczono taśmą i tyczkami, jednak można sobie wyobrazić, że mimo tych “zabezpieczeń” wpada tam dziecko.

Sytuacja aż prosi się o nieszczęście. Tężnia solankowa jest teraz popularnym miejscem wypoczynku gliwiczan. Codziennie odwiedza ją rzesza osób, wśród których nie brakuje najmłodszych. Licznie przybywają tam też rowerzyści. Czy potrafimy być mądrzy tylko po szkodzie?

Problem ten zgłoszono w niedzielę pod numer alarmowy 112. Jednak w poniedziałek sytuacja była niezmieniona – wloty studzienek nadal były odkryte. O sprawie będziemy informować.


*** AKTUALIZACJA ***

Po przesłaniu naszego zapytania do MZUK, Urzędu Miejskiego w Gliwicach oraz do wykonawcy robót, we wtorek studzienki zostały zabezpieczone w prawidłowy sposób.

(żms)
fot. R.D., 24gliwice.pl/ŁG

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Ciekawy finału

Trochę brakuje tego “o sprawie będziemy informować” też w innych tematach, poruszanych na 24gliwice.

Beton

A to nie można było od razu przykryć deklem ?

Zbrojenie

Albo chociażby betonową płytą.

DD

Żeby od razu przykryć deklem to trzeba mieć zdrowy mózg pod własnym deklem, który niektórzy zamienili na namordniki więc myśleć nie muszą. Nie kazano nie zrobiono.

Beton

No dobrze, ale chyba przy takich robotach pracuje również jakiś kierownik, który jednak pomyśleć powinien, bo ponosi odpowiedzialność z tytułu nadzoru.

DD

Oligarchowie ziemscy postanowili i realizują od dawna depopulację ludności, nawet nie kryją się ostatnio z liczbami, znaczy poniżej pińcet milionów bo tylu niewolników im wystarczy dla własnego dobrobytu. Zatem cała ta bezmyślna masa pójdzie na pierwszy rzut bo nie ma szans przetrwać, chociaż może się obudzą i zginą bohatersko a nie jak barany.

Dawid

Czesto sie zdarzaja opoznienia w dostawach tego typu materialow pewnie stad decyzja o zabezpieczeniu w inny sposob ale kuree no nawet kawalek plyty wiorowej bylby lepszy.

asdf

A jakby dostawa opóźniła się o dodatkowe kilka dni, to studzienki byłyby niezabezpieczone przez tydzień? To może trzeba było zaczekać z wykonaniem aż przyjdzie całość materiałów. Albo zabezpieczyć przynajmniej deskami czy właśnie kawałkiem płyty.
Już niedługo będziemy czytać informacje, że zabrakło asfaltu, więc drogowcy skończyli budowę na środku polu. Ot, Gliwice.

Lup

Niestety to częsty widok przy takiego typu inwestycjach. Tak nie powinno być. Pozdrawiam

Marcell

Znam też przypadek kiedy w dzień wkładano dekiel a w nocy jechał na złomowisko.

Q.Q

mogę sobie nawet wyobrazić gorszą rzecz jak jadący droga leśną rowerzysta przewraca się i prosto na te słupki upada i się pięknie nabija niczym Azja Tuchajbejowicz Ogólnie wszystkie służby miejskie mają się nijak do przepisów ogólnych a szczególnie do BHP MZUK jeździ po chodnikach, nie zabezpiecza elektronarzędzi, nawet na placach zabaw kiedy cokolwiek robią to robią to niehigienicznie a przede wszystkim niebezpiecznie “byle jak, bele było” żeby się przypadkiem nie przerobić PS dziś pan w traktorze (ciągniku rolniczym) marki Zetor z napisem MZUK i drugim napisem “ODPADY” zdążył skoczyć na targ i kupić ogórki gruntowe w worku siatkowym (jakieś 5kg)… Czytaj więcej »

Jarek

Mzuk to PO

pozdrowienia

Zwłaszcza ci traktorzyści co workami kupują ogórki na zagrychę.

Jerzy

Zapraszam na tereny starej giełdy samochodowej tam jak wpadniesz to cię znajdą najwcześniej po miesiącu.

Od dawna tutaj

Za zabezpieczenie odpowiada wykonawca. Są jeszcze zwierzęta. Zwierze też człowiek.

oczywisty oczywistor

Ale poległ na całej linii w całej rozciągłości a profilaktyka w zapobieganiu nieszczęśliwym wypadkom to ważna dziedzina działalności administracyjnej państwa z tektury.

Imiu

Wielkie oburzenie, to częsty widok nawet na środku skrzyżowań czy na prostej ulicy w Gliwicach.
Kiedyś ktoś się zajmie dokumentowaniem i powstanie serial o Gliwicach.

Obserwujący

No tak, po glajwicku, byle jak.Urzędasy!migiem macie to naprawić.

suport

Choćbyście mieli w otwory wpasować koła rowerowe.

gliwicjus

A to nie trzeba najpierw rozeznać rynku pokryw betonowych, rozpisać przetarg, unieważnić przetarg, rozpisać drugi przetarg…?

DD

Lekarze też chcą żyć godnie więc nie można tak od razu porządnie roboty wykonać.

Marek

Przetarg był już dawno wygrany jeszcze przed zapotrzebowaniem na pokrywy.W jakim ty świecie żyjesz.

Laszlo_egesz

Czy ty kiedykolwiek przygotowywałeś jakąś ofertę dla budowlanki?

fran

a może pokrywy były, tylko nieszczęśliwie z materiałów podlegających recyklingowi i zostały w związku z tym zagospodarowane

asdf

Tak samo jak kiedyś kostka brukowa zagospodarowana przez byłego komendanta straży miejskiej?

Pierwszy raz tutaj

Jakim ignorantem trzeba być żeby z taką sprawą dzwonić na numer ALARMOWY? Dzwoniący (autor?) myślał, że przyjedzie ambulans z klapą, albo policja postawi wartę? “jednak można sobie wyobrazić, że mimo tych “zabezpieczeń” wpada tam dziecko.” obowiązkiem opiekuna jest PILNOWANIE dziecka, a nie puszczenie samopas, niech biega i się drze – dość częsta praktyka.

Obserwujący

Więc właśnie,współcześni tzw.rodzice mają w nosie co robi ich bombelek.Nie pilnują,gdyż według nich wszyscy inni powinni uważać na ich drącego się,biegającego luzem bombelka.Mają postawę roszczeniową,kasują pińćeta, bona turystycznego to i mają wszystko w nosie.Kolejna grupa uprzywilejowana.

Od dawna tutaj

Zwierzęta też wpadają w takie pułapki a przecież zwierze, to też człowiek. Wystarczy z desek dekle porobić.

mms

nie kumam co ty pisać

Od dawna tutaj

To nic. Nie poddawaj się. Próbuj, aż skumasz.

Kkkkkkkkk

Te studzienki to poważna sprawa, miałem niewidzącego znajomego w innym mieście, który potrafił się poruszać od swojego domu do swojej pracy (znał ilość kroków, wiedział po ilu krokach gdzie ma skręcić itp). Zdażyło mu się kilka razy wpaść do niezabezpieczonych studzienek, bo akurat żaden z robotników tego nie pilnował i nie były zabezpieczone w żaden sposób.