Uczniowie dostali wypełnione karty do głosowania w GBO. Czytelniczka: “To łamanie zasad demokracji”

Uczniowie na lekcjach otrzymali karty do głosowania w Gliwickim Budżecie Obywatelskim. Dodajmy – z wypełnionym numerem zadania dzielnicowego, na które mają oddać głos. Jeden z nich poczuł się przymuszony – nie pozostawiono mu wyboru, na co chciałby zagłosować.

 
W tegorocznym głosowaniu na zadania zgłoszone do budżetu obywatelskiego nie brakuje projektów dla gliwickich szkół. Wiele z nich uzyskało największą liczbę głosów w danej dzielnicy (według wyników aktualnie prezentowanych na stronie). Dzieje się tak, bo placówki aktywnie angażują się w zbieranie poparcia, przy każdej możliwej okazji, np. zebrań z rodzicami, rozdając karty do głosowania z uzupełnionym numerem zadania. Jak się okazuje do udziału w głosowaniu na wnioski w GBO namawiani są też uczniowie, nie wszystkim jednak podoba się sposób, w jaki się to odbywa.

Syn poinformował mnie, że w szkole (ZSO nr 8 na ul. Syriusza) na początku lekcji historii Pani rozdała karty do głosowania na budżet obywatelski i powiedziała uczniom, że należy je wypełnić danymi i oddać. Uczniowie na karcie z projektami miejskimi mogli zaznaczyć wybraną pozycję natomiast na karcie z projektami dzielnicowymi zaznaczona była już pozycja projektu zgłoszonego przez szkołę czyli nr 118 plac zabaw przy ZSO nr 8. Tym samym dzieci nie miały możliwości oddania głosu na wybrany przez siebie projekt – pisze gliwiczanka w wiadomości do redakcji.

Syn poczuł się przymuszony do głosowania na wskazany przez szkołę projekt i rozczarowany tym, że nie może zagłosować na to co mu się podoba. Ponadto nikt nie pytał dzieci o to, czy już głosowały na budżet obywatelski, poprzez co nieświadome sytuacji dzieci mogły głosować podwójnie. Dodam, że podobna sytuacja miała już miejsce w ubiegłym roku

– dodaje mieszkanka Gliwic, która zwróciła się też do szkoły, by ta wycofała deklarację jej syna. – Rozgoryczenie spowodowane tym, że szkoła łamie zasady demokracji i wpływa na głos ucznia pozostało – kończy gliwiczanka.

Opisana sytuacja dotyczy ZSO nr 8 przy ulicy Syriusza w Gliwicach, jednak podobnie odbywa się to także w innych placówkach. Miasto nie widzi w tym większego problemu.

– Naturalne jest, że społeczności szkolne, podobnie jak inne grupy mieszkańców zgłaszające projekty w GBO próbują jak najszerzej je promować. Praktyka „rozdawania” formularzy z wypełnioną nazwą konkretnego działania, na których mieszkaniec musi wpisać swoje dane jest wykorzystywana przez wiele środowisk. Budżet obywatelski ma angażować i mobilizować aktywność lokalnych społeczności. W Gliwicach taką inspirującą rolę, także w bieżącej edycji było bardzo wyraźnie widać zarówno w przypadku projektów dzielnicowych, jak i ogólnomiejskich – komentuje rzecznik prezydenta Gliwic, Łukasz Oryszczak.

Jest oczywiście absolutnie niedopuszczalne, aby ktokolwiek był zmuszany do głosowania na dany projekt. Jeśli takie przypadki miałyby miejsce w szkołach to namawiam, aby je zgłaszać do Wydziału Edukacji UM Gliwice, a jeśli gdziekolwiek indziej – do Centrum 3.0, które odpowiada za procedurę GBO

– dodaje rzecznik, który zaznacza przy okazji, że wiele obiektów służących szkołom, a zrealizowanych z funduszy GBO, w godzinach popołudniowych jest dostępnych dla wszystkich mieszkańców Gliwic.

Do sprawy odniosła się także placówka, w której doszło do omawianej sytuacji.

– W szkole (wśród nauczycieli oraz uczniów), na zebraniach z rodzicami oraz w mediach społecznościowych (FB, Instagram) była przekazywana informacja o projektach w ramach Gliwickiego Budżetu Obywatelskiego (GBO). Promowaliśmy projekt nr 118 „Plac zabaw przy ZSO nr 8” oraz nr 148 „Instalacja pojemnika Serce dla Gliwic przy ZSO nr 8”. Informowaliśmy o możliwości oddania głosu zarówno w formie elektronicznej jak i papierowej – wyjaśnia Katarzyna Dąbrowska, Dyrektor ZSO nr 8 w Gliwicach.

Karty do głosowania rozdawano zainteresowanym uczniom, nauczycielom, rodzicom z prośbą o oddanie głosu na projekt nr 118. W żadnym przypadku nie była to sytuacja przymusu

– dodaje dyrektorka.

– W głównej mierze promowaliśmy projekt nr 118 ze względu na korzyści jakie płyną z jego realizacji – stworzenie miasteczka ruchu drogowego (brak takiej inwestycji w dzielnicy Kopernik), placu zabaw oraz kącika doświadczalnego (prawa fizyki). Dodatkowo w projekcie zaplanowano stworzenie dodatkowego wejścia na teren placówki (od drugiej strony osiedla) w celu łatwiejszego dostępu mieszkańców do ww. atrakcji. Nadmienię, że rok rocznie promujemy projekty w ramach GBO – podsumowuje Dąbrowska.

fot. zdj. poglądowe/24gliwice

Trudno nie oddać szkołom, że w większości są bardzo skuteczne w promowaniu inicjatyw, które ich dotyczą (tu dla wyjaśnienia – wnioski do GBO mogą składać tylko osoby fizyczne, a więc nie same placówki). W edycji budżetu obywatelskiego na 2022 rok szereg zadań, pod względem liczby zebranych głosów, zajmuje pierwsze bądź drugie miejsce. Dla przykładu w dzielnicy Wojska Polskiego najwięcej osób opowiedziało się za placem zabaw i siłownią przy SP nr 9 (460 głosów) oraz pracownią językową w SP nr 6 (399 głosów). Doposażenie ZSP nr 4 w dzielnicy Obrońców Pokoju również jest najpopularniejszym projektem (346 głosów). Plac zabaw przy ZSO nr 8 (to ten projekt, w sprawie którego napisała do nas mieszkanka) uzyskał w dzielnicy Kopernika 1 pozycję w plebiscycie – głos oddały na niego 374 osoby. Aktualne wyniki zakończonego już głosowania są dostępne tutaj.

(żms)
fot. 24gliwice.pl/ŁG, ŻMS

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Beton

Tylko czekać, aż wyborcy podczas najbliższych wyborów samorządowych i do rady miejskiej otrzymają już wypełnione karty do głosowania

Dit

Nie ważne kto głosuje a kto liczy głosy.

Ostatni Sprawiedliwy

@Beton. Jesteś pewien, że nie otrzymywali?
Znane są przypadki gdy na ostatni moment zostały pozamieniane listy wyborcze.
Może redakcja przypomni jak zakończyła się sprawa Neumann vs Kuczyńska-Budka odnośnie fotela wiceprezydenta?

Leon

Przysłowie “Psy szczekają, (a) karawana idzie dalej” znane jest w kilku językach, m.in. we francuskim (Les chiens aboient (et) la caravane passe). Używamy go po to, by dać do zrozumienia, że różne sprawy toczą się swoim rytmem, niezależnie od naszej niezgody na nie, mimo protestów. Przysłowie to wywodzi się z języka arabskiego. Obrazuje sytuację, w której psy z całej siły obszczekiwały przechodzącą karawanę, lecz tworzące ją wielbłądy nic sobie z tego nie robiły, jakby lekceważąc zaniepokojenie czy „protesty” psów, i spokojnie szły dalej. Dodam, że przysłowie to znalazłem w popularnej książce dla dzieci (i nie tylko) „Mikołajek”, przekładanej z francuskiego.… Czytaj więcej »

Tola

„ A nawiasem mówiąc, ta gliwicka karawana jest chyba najgorsza w historii naszego samorządu i powoli się sypie…” widzisz a nam wmawial,że to co najgorsze to Frankiewicz. Czyli referendyści i reszta maruderów albo kłamali albo nie weidzieli,że może być gorzej….

Wmawiali ?

Nie jest gorzej. Jest tak samo. Buta, bezmyślność, arogancja i niedasizm.

Mna

PRL plus

Ech...

Tak się w Polsce tworzy podstawy demokracji od podstaw.

Nigdy nie pozwól twojej szkole stanąć na drodze twojej edukacji
Mark Twain

RamPamPam

“Nigdy nie pozwól nikomu,stać na Twojej drodze ” – R. Terlecki

SS3

To akurat hajto i najsztub.

Tadeusz

Pan rzecznik pomylił demokrację z defraudacją. Popieranie takiej formy głosowania powinno skończyć się brukiem.

666

Manipulanci zawsze mają przygotowany w rękawie projekt ucieczki przed odpowiedzialnością. Przykładów takich działań mamy w gminie aż nadto.

Leon

Trudno nie zauważyć, że problem sięga głębiej,,,, albo wyżej jak kto woli. Ma się wrażenie, że jedną ręką przyznaje się blisko 9 mln złotych na zadania z GBO, a drugą ręką się je ludziom zabiera. Jak? Szkoły podlegają miastu. W każdej chwili Dyrektor szkoły może zwrócić się do Naczelnika Wydziału Edukacji. Naczelnik wydziału Edukacji do Prezydenta z prośbą o środki na nowy plac zabaw czy pojemnik serce dla Gliwic. Procedura przekazania takich środków jest prosta. Gorzej jednak pozyskać fundusze mają stowarzyszenia czy inne podmioty które np wnosiły o “Bikepark w Parku Szwajcaria”, “Turniej piłkarski dla dzieci i młodzieży”, “Bikepark w… Czytaj więcej »

Marcin

Tak samo było w latach ubiegłych w przypadku ulic. Miasto nie remontowało jezdni i chodników, więc mieszkańcy zgłaszali potrzeby w ramach budżetu obywatelskiego. Urzędnicy weryfikujący zgłoszenia pozytywnie opiniowali propozycje.
Teraz jak widać mamy falę wniosków o doposażenie szkół, budowę czy remont przyszkolnych/przedszkolnych placów zabaw, boisk, dofinansowanie zajęć dla dzieci itd. Czyli znowu to, co miasto powinno finansować “w standardzie”.
To gliwicki sposób na to, jak wywiązać się z ustawowych obowiązków, jednocześnie chwaląc się rozmiarami budżetu obywatelskiego. Dwa wróble w jednej garści.

Bizon

W artykule można jeszcze było dodać, że szkoły jako placówki są w stanie plac zabaw czy zajęcia z języka obcego załatwić we własnym zakresie, a nie z budżetu obywatelskiego, dzięki któremu można by było wdrożyć projekty nie tak łatwe do zrealizowania jak te, których leniom z zespołu szkół nie chce się zorganizować czy znaleźć sponsora. To nie jest wcale takie trudne kiedy jest się instytucją. Ale widocznie znajomemu znajomego na rękę jest wybudować pięćdziesiąty plac zabaw na tym samym osiedlu, zapewne jeszcze po niższych kosztach niż “zaplanowane”, i wziąć za to pieniądze z budżetu. Natomiast reszta dobrych pomysłów ciężkich do… Czytaj więcej »

Marcin

Może o to właśnie w tym wszystkim chodzi. Zgłosić “szkolne” projekty i zmusić uczniów do głosowania. Tym sposobem można zdeklasować inne projekty, być może niewygodne dla decydentów. A nuż wygra jakiś pomysł wykonania nasadzeń, modernizacji skweru, budowy drogi rowerowej czy inny, który miłościwie nam panującemu jest nie na rękę. A taki remont szkolnego placu zabaw to projekt bezpieczny, bo i tak prędzej czy później trzeba by było to sfinansować z budżetu.

Perez

Przyklad idzie z gory niestety, to co sie pozniej dziwic ze taka Pani dyrektor chce sie wykazac

Oburzona

No i tak szkoła uczy demokracji i wolności ????

666

DO @Oburzona
…poprzez negowanie i ograniczanie podstawowych praw obywatelskich.

SS3

Uczy demokracji ludowej.
Następnym etapem będzie demokracja sowiecka: kto nie ma zastrzeżeń może opuścić ręce i odejść spod ściany.

ela

KRL-D

Marcin

A potem po ogłoszeniu wyników gliwiczanie się wielce zdziwią jak ich projekty przegrają ze zgłoszeniami dyrektorów i nauczycieli.

Jeżeli uczniowie sami nie widzą potrzeby, aby np. wyremontować albo wybudować plac zabaw i trzeba ich zmuszać do oddania głosu, to ten projekt jest niepotrzebny. I jedyne wytłumaczenie jakie widzę jest takie, że zgłosiła go jakaś grupa interesu.

zbulwersowany

Mało tego – niektóre nauczycielki groziły obniżeniem oceny, jeśli ktoś zagłosuje inaczej.

Do tej szkoły natychmiast powinna wejść prokuratura. Byle nie ziobrowska.

lolek

skopać je dokładnie

Greg70

“Miasto nie widzi w tym problemu” Gliwice przyszłość jest tu. No jak tak ma ta przyszłość wyglądać to ja dziękuję.

kiedys gliwice

Niezdolosc odciecia sie od wschodnich korzeni manifestuje juz nawet calkiem na dole drabinki!
Gora pokazuje, ze zamiast byc playrem eropejskim lepiej wpedzac sie znowu w ciemna d… .

Greg70

Obecny prezydent Polski też wygrał między innymi dlatego że w OPS i tym podobnych placówkach pensjonariusze dostali wypełnione karty z “x” we “właściwym miejscu”.

Czesław

Tak, właśnie tak, to samo wpadło mi do głowy w tym kontekście

Jan

A teraz podajcie sobie ręce, nieważne kto zaczął…

AndrzejD

Nie – tą nauczycielkę która wpisała uczniom w arkusze numer pozycji, należy zidentyfikować i doprowadzić do jej natychmiastowego zwolnienia dyscyplinarnego

Przemo

Odróżnić trzeba przymuszanie do głosowania od zachęcania. Uczeń z matką zrobili awanturę, podczas gdy wystarczyło, żeby chłopiec powiedział nauczycielce, że już oddał głos lub chce zagłosować na inny projekt. Udział w głosowaniu wymaga trochę zachodu i działania, a tego u części młodzieży brakuje.
Większość tutaj komentujących nie ma problemu z nielegalną reasumpcją, ale oburza się gdy coś dotyczy samorządu, który nie jest z ich opcji politycznej. Indywidualny przypadek, gdy nauczycielka nieodpowiednio zachęcała do głosowania.

Marcin

Powiedziałby, że chce zagłosować na coś innego, a na kolejnej lekcji, zupełnie przypadkiem, dostałby 2 z odpowiedzi przy tablicy. I weź potem udowodnij, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego. To wtedy jest słowo przeciwko słowu. Gdyby w tej szkole były partnerskie relacje między uczniem a nauczycielami/dyrektorem, to nikt nie podtykałby uczniom wypełnionych formularzy. Taka sytuacja występuje tylko w szkole, gdzie grono pedagogiczne występuje z pozycji siły, a uczniowie nie mają nic do gadania. Uczniom nawet nie pozwolono zabrać wniosków do domu, żeby mogli przemyśleć sprawę albo omówić ją z rodzicami. Jak myślisz, dlaczego? “Większość tutaj komentujących nie ma… Czytaj więcej »

Pola

Szkoła chciała dla dzieci plac zabaw, a rodzic.. który często jest głupio- mądry, co widzę na zebraniach szkolnych gdy idę do swojego dziecka, zrobił aferę z niczego. Tacy są ludzie. Nie zrobią sami nic, ale każdą inicjatywę społeczną negują.

Żenujące

Rozumiem, że mówiąc o rodzicach głupio-mądrych mówisz także o sobie. Otóż wiedz, że nie każdy środek prowadzący do celu jest właściwy.

Marta

życie:)

Marcin

Raczej patologiczne standardy polskiej rzeczywistości. Chcemy się rozwijać i gonić Zachód, ale nasza demokracja idzie w kierunku Wschodu. I wcale nie chodzi tu o Japonię.

kaźmierz

Tylko 1 (słownie jedna) osoba miała z tym problem. Więc problem jest chyba tylko z tą osobą a nie z głosowaniem! W końcu mamy demokrację i rację ma większość

AndrzejD

Nie – to ten jeden uczeń był inteligentny i zwrócił uwagę na to co podpisuje, a cała reszta tumanów podpisała jak leci bez chwili refleksji.

Właśnie

Proporcje powinny być odwrotne. Ten smutny fakt podsumowuje stan świadomości obywatelskiej. Co widać także podczas wyborów.

Egon

Ja tam myślę że @kaźmierz poleciał ironią. ;)

W końcu mamy demokrację i rację ma większość

666

Arystoteles; “Demokracja to ustrój hien i szakali nad durniami i osłami”.
Benjamin Franklin; “Demokracja jest wtedy jak dwa wilki i owca głosują co zjeść na obiad”

SS3

Spytaj wyborców na jakiej zasadzie odbywa się obsada miejsc w sejmie – jak nic większość będzie miała rację.