REKLAMA
REKLAMA

Umowę zerwano, wykonawca opuścił plac budowy. “Chciałbym doprecyzować kolejność zdarzeń”

Nowa hala do szermierki, której budowa rozpoczęta została na tyłach istniejącej zabudowy przy ulicy Warszawskiej, miała być gotowa na początku 2027 roku. Nieoczekiwanie roboty przerwano, a z placu budowy zabrano sprzęt. Ostatnio, gdy sprawa została nagłośniona, miasto zleciło zabezpieczenie terenu i poinformowało o zerwaniu umowy z wykonawcą. Ten zaś przedstawił nieco odmienny przebieg zdarzeń.

Przetarg na realizację tej zapowiadanej od lat (i wpisywanej co roku do planu przetargów UM) inwestycji rozstrzygnięto pod koniec 2025 roku. 30 grudnia zawarto umowę, a informacja o rozpoczęciu budowy na stronie miasta zamieszczona została w styczniu br. Wykonawca, ETNA Sp. z o.o. sp. k. miał wykonać to zadanie za 8,2 mln zł brutto. Ostatecznie jednak nie doprowadził tego przedsięwzięcia do etapu odbiorów. Ba, nie powstały nawet mury nowej sali do szermierki. Dlaczego? Miasto i spółka wyjaśniają tę sprawę ze swojej perspektywy.

Mieszkaniec: “z placu budowy wywieziono maszyny i koparki”

Najpierw we wrześniu jedno z gliwickich mediów w portalu facebook.com zamieściło wpis z wiadomością od mieszkańca, dotyczącą braku działań wykonawcy na placu budowy, skąd zabrano sprzęt budowlany. W ślad za nim, wysłaliśmy prośbę o wyjaśnienie tej sytuacji do Urzędu Miasta (z podobną prośbą do prezydent Gliwic zwrócił się też radny Tomasz Tylutko). Po kilku dniach w odpowiedzi nadesłano mail, w którym nowa rzecznik prezydent Gliwic Barbara Szumilak zapewniła, że trwa zbieranie informacji na ten temat, a dzień później zamiast odpowiedzi w skrzynce, znaleźliśmy komunikat w tej sprawie na stronie magistratu. Odpowiedź na nasze pytania jak dotąd nie przyszła (nie udzielono jej także radnemu).

Miasto: “realizacja zadania została przerwana z powodu problemów po stronie dotychczasowego wykonawcy”

– Kiedy stało się jasne, że wykonawca nie prowadzi prac i mimo wezwania nie wrócił na budowę, dalsze utrzymywanie tej umowy oznaczałoby tylko kolejny zastój – mówi cytowana w komunikacie magistratu prezydent Katarzyna Kuczyńska-Budka. W innej części tego materiału urzędnicy wskazują, że realizacja zadania została przerwana z powodu problemów po stronie spółki, która miała wybudować salę do szermierki.

Firma przełożyła sieć teletechniczną, przesadziła zieleń kolidującą z budową i rozpoczęła roboty ziemne pod fundamenty nowej hali. Później prace zostały przerwane. W trakcie realizacji zadania wykonawca zgłaszał potrzebę uzupełnienia dokumentacji. Miasto przekazywało wymagane informacje i materiały, nie przełożyło się to jednak na oczekiwany postęp robót. Ostatecznie wykonawca zaprzestał prac – czytamy w komunikacie Urzędu.

Miasto wezwało firmę do powrotu na plac budowy, jednak roboty nie ruszyły w wyznaczonym terminie. W tej sytuacji 7 lipca Gliwice odstąpiły od umowy z przyczyn leżących po stronie wykonawcy. Dalsze utrzymywanie umowy z firmą, która nie prowadziła robót, oznaczałoby przedłużanie zastoju i utrudniało dalszą realizację inwestycji

– kontynuuje magistrat.

14 lipca przeprowadzono inwentaryzację robót w toku, czyli spisano zakres wykonany do momentu przerwania inwestycji. Zgodnie z zapisami umowy protokół powinny podpisać obie strony. Miasto zrobiło to i przekazało dokument wykonawcy, który do dziś nie złożył swojego podpisu. Firma nie zabezpieczyła również rozpoczętych robót, mimo że została do tego wezwana – relacjonuje miasto.

Wykonawca: “Chciałbym doprecyzować kolejność zdarzeń”

O odniesienie się do stanowiska przedstawionego przez miasto poprosiliśmy byłego już wykonawcę – firmę ETNA ze Skawiny, która miała zrealizować to zlecenie.

Nie podzielamy przedstawionej w komunikacie miasta oceny, że przerwanie realizacji nastąpiło z przyczyn leżących po naszej stronie. W naszej ocenie informacja ta wymaga uzupełnienia o problemy, które ujawniły się podczas prac, oraz o działania podejmowane przez nas w celu ich rozwiązania – poinformował w odpowiedzi na nasze pytania Sebastian Grabarz, dyrektor finansowy ETNA Group.

Jak wyjaśnia, w trakcie robót jego firma natknęła się na istotne rozbieżności pomiędzy dokumentacją projektową a rzeczywistymi warunkami na budowie.

Dotyczyły one m.in. istniejących fundamentów, głębokości wykopu, zgodności wymiarów w poszczególnych częściach projektu oraz możliwości bezpiecznego prowadzenia prac w sąsiedztwie istniejącego budynku. Były to kwestie mające bezpośredni wpływ na sposób wykonania inwestycji i bezpieczeństwo robót – wymienia Grabarz.

I dodaje, że problemy te były wielokrotnie zgłaszane miastu, a wykonawca zwracał się o uzupełnienie i skorygowanie dokumentacji. – Występowaliśmy również o uzgodnienie rozliczenia koniecznych robót dodatkowych oraz wpływu ujawnionych okoliczności na termin realizacji. Zależało nam na stworzeniu warunków pozwalających kontynuować budowę – podkreśla przedstawiciel spółki.

Z jego relacji wynika, że miasto przekazywało wykonawcy odpowiedzi i uzupełnienia projektu, jednak nie rozwiązały one większości zgłoszonych przez firmę problemów.

Także materiały przekazane na początku lipca pozostawiały istotne kwestie techniczne bez wyjaśnienia. Na tym etapie deklarowaliśmy gotowość do kontynuowania prac po usunięciu przeszkód. Jako wykonawca odpowiadamy za prawidłowość i bezpieczeństwo prowadzonych robót, dlatego nie mogliśmy wznowić ich bez rozwiązań pozwalających tę odpowiedzialność podjąć – kontynuuje Grabarz.

Chcielibyśmy również doprecyzować kolejność zdarzeń. To nasza spółka 6 lipca 2026 r. złożyła i doręczyła miastu oświadczenie o odstąpieniu od niewykonanej części umowy, wskazując jako przyczynę nierozwiązane problemy z dokumentacją i brak warunków do bezpiecznej kontynuacji robót

– mówi przedstawiciel wykonawcy. – Miasto przesłało własne oświadczenie następnego dnia, 7 lipca. Od początku kwestionowaliśmy przypisywanie naszej spółce odpowiedzialności za zakończenie współpracy.

Spółka ETNA podkreśla, że rozumie rozczarowanie zawodników, trenerów i mieszkańców oczekujących na tę inwestycję. – Nam również zależało na jej wykonaniu. Uważamy jednak, że rzetelny obraz sytuacji powinien uwzględniać zarówno przyczyny wstrzymania prac, jak i podejmowane wcześniej próby rozwiązania problemów – podsumowuje Grabarz.

Miasto: “będzie kolejny przetarg”

Urzędnicy zapewniają, że roboty zostaną wznowione po wyłonieniu nowego wykonawcy. Póki co, 11 września (a więc dwa dni po naszych i radnego Tylutko pytaniach, a trzy dni po nagłośnieniu tej sprawy na facebooku) magistrat zlecił zabezpieczenie terenu innemu podmiotowi. Równolegle przygotowywane jest zlecenie na inwentaryzację wykopu.

16 września

Od zakończenia tych działań zależy tempo kolejnego etapu. Trzeba dokładnie ustalić zakres i jakość tego, co już powstało, aby prawidłowo przygotować nowe zamówienie. Dzięki temu kolejna firma będzie wiedziała, w jakim stanie przejmuje budowę, a miasto nie zapłaci ponownie za wykonane wcześniej roboty – zapewnia Urząd Miejski.

Przypomnijmy, że zakres inwestycji obejmuje rozbudowę istniejącej sali szermierczej przy ulicy Warszawskiej o nową, nowoczesną halę, wyposażoną w osiem stanowisk szermierczych, mobilne trybuny oraz zaplecze techniczne i sanitarne. Projekt zakłada również modernizację istniejącej części obiektu oraz dostosowanie infrastruktury do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

(żms)
fot. 24gliwice.pl/ŻMS

0 Komentarze
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie