900 metrów drogi rowerowej w ciągu 9 miesięcy. Rozpoczyna się kolejny etap budowy trasy Centrum-Sośnica

Budowa 7,5-kilometrowej trasy rowerowej z centrum Gliwic do Sośnicy wkracza w ostatnią fazę – informuje MSI. Brzmi to optymistycznie, jednak na jej ukończenie trzeba poczekać co najmniej do 2020 roku.

Droga będzie prowadziła od zjazdu z ul. Kujawskiej, poprzez kładkę na Kłodnicy, skrzyżowanie z ul. Jesienną i ul. Wschodnią, do granicy z Zabrzem.

Inwestycja została podzielona na odcinki. Pierwszy to realizacja wzdłuż ogródków działkowych, przez kładkę na Kłodnicy, do ul. Jesiennej. Ten odcinek będzie wykonany z nawierzchni asfaltowej. Drugi fragment, z kruszywa, zostanie wybudowany od ul. Wschodniej, przez przejazd kolejowy, do granicy z Zabrzem.

Oznakowana trasa o długości 0,9 km powinna być gotowa za 9 miesięcy. Inwestycja o wartości 1 453 357 zł zostanie sfinansowana z miejskiego budżetu.

– W związku z brakiem możliwości pozyskania terenu pod inwestycję, nie ma obecnie możliwości wybudowania skrótu wzdłuż DTŚ. Do odcinka łączącego ul. Wschodnią z parkiem Powstańców Śląskich w Zabrzu rowerzyści dojadą ulicą Jesienną i Wschodnią – tłumaczy Marta Zaborowska-Gabor z Wydziału Inwestycji i Remontów Urzędu Miejskiego w Gliwicach.

Kolorem zielonym oznaczono fragmenty już zrealizowanej drogi dla rowerów, granatowym – zaplanowanych do realizacji w najbliższym czasie, czerwonym – te, na które trzeba będzie jeszcze poczekać

Prace przy ścieżce rowerowej z centrum do Sośnicy rozpoczęto w ubiegłym roku. Wybudowano wówczas 1,5 km odcinek biegnący ulicami Berbeckiego i Wybrzeże Armii Krajowej, aleją Przyjaźni, ul. Konarskiego aż do ul. Akademickiej, do parku Chrobrego. Realizacja tego etapu kosztowała 2,3 mln zł i została wykonana przez Przedsiębiorstwo Remontów Ulic i Mostów.

Ścieżka funkcjonuje jako dwukierunkowy ciąg pieszo-rowerowy i przecina ruchliwe jezdnie na ulicach Dworcowej, Częstochowskiej i Konarskiego. Gotowy jest też fragment od ul. Kujawskiej do giełdy w Ligocie Zabrskiej.

Tutaj niestety trasa się urywa. Ten odcinek zostanie zrealizowany najwcześniej za dwa lata przy okazji przebudowy fragmentu ulicy Kujawskiej.

Na 2020 rok, na drodze rowerowej centrum–Sośnica, zaplanowano także kolejne prace – zostaną podniesione kładki rowerowe nad Kłodnicą przy parku Chrobrego oraz w Sośnicy. Przy okazji częściowo przebudowane będą połączone z kładkami trasy rowerowe.

Inwestycja została wpisana do „Koncepcji projektowej rozbudowy sieci dróg rowerowych na terenie miasta Gliwice”.

(żms)/UM(mf)
fot., viz. Gliwicka Rada Rowerowa

33
Komentarze

avatar
3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Alex
Alex

100 m na miesiąc? Nawet o tym nie piszcie, bo kartofle w piwnicy się tracą. Velostrada Jaworzno już funkcjonuje. Na pewno nie jest doskonała, ale to przeszło 10km trasy, dwa mosty plus tunel. W zeszłym roku, chyba w lipcu ich prezydent podpisał umowę. 30 września br. było otwarcie. Koszt ok. 20mln złotych, z czego ok. 8mln dofinansowania. To jest ten sam kraj, te same warunki. Proszę skorzystać z zachęty naszego prezydenta do podróży i pojechać, zobaczyć, porównać.

Ssak
Ssak

Ten prezydent rzeczywiście zasługuje na wyższe wynagrodzenie, komuna wiele go nauczyła.

Beton
Beton

Cyt:”Drugi fragment, z kruszywa, zostanie wybudowany ”

Drodzy Urzędnicy! Z kruszywa to można wybudować drogę dojazdową na budowę. Ścieżka rowerowa z kruszywa, to zła przyczepność, kurz, zwiększone opory toczenia i ryzyko poważnych skaleczeń w razie przewrócenia się, które też jest na takiej drodze o wiele bardziej prawdopodobne. Miasto Gliwice chyba stać na zrobienie czegoś takiego tak jak należy, a nie na odp….ol, żeby się swołocz rowerowa odczepiła ?
O koszcie 2,3 miliona za 1,5 km ścieżki już wybudowanej nie warto nawet pisać. Jest to po prostu złodziejstwo.

Bartek
Bartek

nie wspominając o przebiciach

Alex
Alex

@Beton. Kruszywo jest tanie, utrzymanie takiej ścieżki jest tanie, nie trzeba zamiatać, a dziury “naprawi” Stefan z taczką i łopatą. Nie ma ryzyka że coś się odkształci czy popęka, nie trzeba robić specjalnych odwodnień. Wykonastwo też minimum wysiłku za przyzwoitą stawkę.

Cyklista
Cyklista

Nieprawda. Wzdłuż Portowej (od Śliwki do Edisona, jeszcze przed DTŚ) była ścieżka rowerowa szutrowa. Z mocno ubitego drobnego żwiru wprasowanego w podłoże. Jechało się po niej jak po stole, kałuże błyskawicznie znikały po deszczu, niskie opory toczenia nieporównywalnie mniejsze niż na asfalcie (przynajmniej na moich oponach). To była jedna z najlepszych ścieżek w mieście.
Za niedługo zażądacie wyasfaltowania polnych i leśnych ścieżek. Naturalna nawierzchnia, pod warunkiem, że równa i nie śliska to bardzo dobra nawierzchnia.

Beton
Beton

Wzdłuż Portowej nadal jest fragment, o którym pisze Cyklista, i nie spełnia to jakichkolwiek standardów XXI wieku. Nigdzie nie widziałem, aby budowano ścieżki szutrowe.

Cyklista
Cyklista

Nie ma żadnego fragmentu, o którym piszę.

xxx
xxx

jeżdżę często tym odcinkiem wracając z wycieczek do domu – odcinek od DK88 do parkingu dla ciężarówek przy ul.Edisona to tragedia !!!!! Może dla “górala” taka nawierzchnia jeszcze ujdzie, ale dla rowerów na kołach 28″ i wąskich oponach (ja mam np. rower fitness), to porażka.

Cyklista
Cyklista

“…Nigdzie nie widziałem, aby budowano ścieżki szutrowe.”
To pojedź w Pieniny i piękną ścieżką wzdłuż Dunajca od Szczawnicy aż do Czerwonego Klasztoru na Słowacji

realista
realista

Jezdze czesto tym kaminiolomem wzdluz Klodnicy na odcinku od wiaduktu do dk88 i mysle za kazdym razem ,co za pacan wydal zgode na to dziadostwo.

Lupa
Lupa

Jeszcze nie skończyli inwestycji, a odcinek Berbeckiego – Wybrzeże Armii Krajowej – Aleja Przyjaźni już nadaje się do remontu. No chyba że kruszenie i zapadanie się nawierzchni jest zamierzone i przyjmowane z zadowoleniem przez wykonawcę i inwestora.

Imię
Imię

Czy masz na myśli ten odcinek ułożony z odwróconych skrzynek po owocach?

?!
?!

Czy ty masz kłopot z czytaniem ze zrozumieniem, czy tylko śmiertelnie się nudzisz, a internet daje ci złudne poczucie kontaktów międzyludzkich?

ROTFL
ROTFL

W mniejszych i biedniejszych miastach budują świecące nocą drogi rowerowe. W mieście przyszłości ta technologia jeszcze długo nie będzie znana i wykorzystywana. Tu rządzi kruszywo…

krzysztof
krzysztof

tanio wychodzi jeszcze pokusiłbym się na opcję ronda dla rowerów za no tak po gliwicku 5 milionów aby koszta jakoś wyglądały, a to że po miesiącu lub 2 trzeba będzie połatać parę dziur to też damy radę jak na ul Słowackiego był remont a już wygląda połatana że ho ho ho ale urzędasa to nie rusza.W Gliwicach potrzebny jest gospodarz z jajami, a nie wydmuszkami

Ssak
Ssak

Było należycie głosować albo pilnować liczenia głosów.

krzysztof
krzysztof

sorki miało być Sowińskiego

Antek
Antek

a z Łabęd na Kopernik nie można po chodniku trzeba

Adam
Adam

A kiedy będzie wreszcie wydzielona od jezdni ścieżka rowerowa wzdłuż Toszeckiej do Czechowic? Czy w końcu musi ktoś zginąć aby zauwazonę jej potrzebę?

Imiu
Imiu

3m i 30cm na dzień? 1615zł za 1 metr takiej drogi rowerowej licząc za odcinek 900 metrów.
Może po drodze jest kilka mostów, wiaduktów oraz jakiś jeden wąski tunel podwodny :-D
Kwota zapewne wyrażona w NETTO.

ja234
ja234

No jak zwykle w glajwicach na wstecznym dłłuuuuuugggooooo rodzą ścieżki rowerowe.Drogi dla auteczkowych budują szybciej.

Zenon
Zenon

I auteczkiem bede popie…… Przez gliwice

Roweros
Roweros

Podczas wyprawy rowerowej naszła mnie wczoraj taka myśl, dlaczego na całej długości ulicy Tarnogorskiej od dworca PKP do Szałszy, w przypadku ulicy Daszyńskiego od ronda z ulicą Radiową do granicy z Sosnicowicami, ulica Pszczyńska skrzyżowanie z Jasną w kierunku Pszczyńska z Panewnicką, nie porobić wspólnej ścieżki ( chodnika)z zastosowaniem znaku C13/16 W tych trzech przypadkach chodniki te, są mało uczęszczane przez pieszych. A wspólne połączenie znakiem C13/16 tych chodników załatwi sprawę dodatkowych ścieżek w mieście.

Marcin
Marcin

Pomyślcie o trasach rowerowych na SSE Gliwice. Z TESCO EXTRA ul.Staromiejską jest tak niebezpiecznie jak chole…
Rowerami jeździmy obok Tirów, co chwilę wypadki. Dużo więcej osób decydowałoby się na rower odciążając ruch miejski po 14 tej godzinie kiedy to ze strefy nie można samochodem lub autobusem wyjechać.

Pozdrawiam

kibic
kibic

Sośnica to zdrajcy – kibicują ŻABOLOM !!! postawić płot a nie ścieżkę rowerową.

Zainteresowany
Zainteresowany

Zdajesz sobie “chłopcze” sprawę, że większość ludzi niezależnie czy z centrum czy sośnicy ma w głębokiej d… kluby piłki nożnej w obu miastach? Gliwice mają +/- 150 tyś ludzi, gdyby każdy się interesował tymi podrzednymi kopaczami, to i tak się w ten blaszany barak na okrzei nie zmieszczą.

Stasiu
Stasiu

Takie tempo, że szkoda gadać. Sośnica więcej zyskałaby, gdyby odłączyła się od Gliwic i była osobnym miastem. Władze Gliwic jakoś nie specjalnie dzielą sympatią tą dzielnicę.

Ampuła
Ampuła

Ci trzej na fotosie propagandowym organizacji Terrowerystów Radzieckich, to aktorzy w pełnej charakteryzacji. Ostatni wlecze się maruder, który już podczas trudów sesji zdjęciowej zaczął odstawać od stawki. To uzasadnione, bo przygotowywał się do roli przez bite 9 miesięcy. Miał za zadanie utyć 30 kilo, żeby wyglądać od tyłu jak typowy polski Rowerzysta Praktykujący, o płci nierozpoznanej. Osadzony właściwie, odziany stylowo, obwieszony powyżej standardów. Od przodu zagadkę płciową rozwiązują wąsy, zawiązane pod brodą na modłę rowerową. Po stronie marudera wyraźnie wysforowuje się na pozycję lidera osoba grająca rolę Rowerzysty Gminno-Wiejskiego. To typowy użytkownik dróg lokalnych, codziennie użytkujący rower marki NoName, bez… Czytaj więcej »

SGx3
SGx3

W taktycznym szyku kolumny podwójnej. Zawodowcy znaczy się, nie aktorzy.

RAF
RAF

Mówi się, że w życiu pewne są trzy rzeczy. Ja dodałbym czwartą. Komentarz ampuły pod artykułem związanym w jakikolwiek sposób z rowerzystami. Obsesja? Pasja?

AMF
AMF

Trauma z dzieciństwa, piosenka Kukiza to o nim była!

Ampuła
Ampuła

O, właśnie! Jak dzieciństwo, to i macierzyństwo… Gdzie na zdjęciu jest dziecko na rowerku? Może ten student w sandałkach? Nie. A gdzie jest z kształtów tylnych jednoznaczna kobieta – na damce górsko-holenderskiej z koszem przednim warzywnym i bagażnikiem piknikowym? Nie ma. To spaślak – maruder udaje kobietę w tym zestawie. Może nawet ciężarną. To tak wygląda idea popularyzacji roweryzacji populacji według organizacji Terrowerystów Radzieckich? Tylko sami faceci zajęci pedałowaniem?
Oczywiste jest, że to sami aktywiści organizacji przebrali się za rowerzystów do tego jakże masowego zdjęcia. A że nie uświadczysz w szeregach organizacji kobiet ani dzieci, to wyszło jak widać.