Po trzech latach od petycji mieszkańców z apelem o pozostawienie łąk w stanie naturalnym, urzędnicy ponownie zabierają się za zagospodarowanie tego obszaru. Jak zapewniają – tym razem jednak bez funkcji retencyjnych.
Na przełomie września i października doszło do dwóch spotkań urzędników z mieszkańcami oraz radnymi miasta i dzielnicy Wójtowa Wieś. Tematem rozmów był plan zagospodarowania łąk przy ul. Słowackiego. Tych samych, na których przez laty miały pojawić się zbiorniki retencyjne. Po fali protestów w 2016 roku miasto odstąpiło od pomysłu, który jednak powrócił w 2022 roku (urzędnicy mieli już nawet gotowy projekt nowych zbiorników). Wtedy też na biurko prezydenta Adama Neumanna trafiła petycja podpisana przez ponad 1000 mieszkańców. Temat zbiorników rozwiązał się z chwilą wyborczej porażki środowiska poprzedniej administracji miasta.
Nowe władze Gliwic uznały jednak, że łąki nie mogą być po prostu łąkami, a teren należy zagospodarować.

– Mamy świadomość, że mieszkańcy już wcześniej opowiadali się za pozostawieniem tego terenu w możliwie niezmienionym charakterze. Organizacja spotkania nie oznacza odejścia od tych głosów ani nie przesądza, że na łąkach mają zostać wprowadzone konkretne zmiany – mówiła bezpośrednio po pierwszym spotkaniu Barbara Szumilak, rzecznik prezydent Gliwic. – Spotkanie miało właśnie stworzyć przestrzeń do rozmowy o przyszłości tego miejsca – również o tym, czy powinno ono pozostać w obecnej formie, czy też mieszkańcy widzą potrzebę wprowadzenia pojedynczych elementów zagospodarowania – dodawała.
Teraz wiadomo już, że wrześniowe spotkania przerodzą się w faktyczne działania.
– Zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców zostanie opracowana wstępna koncepcja zagospodarowania terenu łąk wzdłuż ul. Słowackiego, która następnie zostanie przedstawiona mieszkańcom
– informuje Szumilak.
Na razie miasto nie informuje o konkretnych rozwiązaniach. Wstępnie jedna z koncepcji zakładała np. utworzenie sadu dostępnego dla mieszkańców. Na spotkaniu z mieszkańcami pojawiły się też pojedyncze pomysły budowy pumptrucku czy wybiegu dla psów. Ze spotkań nie został jednak opracowany żaden komunikat prasowy podsumowujący rozmowy. O taki pokusiła się radna Alicja Mainusch-Buhl (Wspólny Ratusz).
– Według mnie na warsztatach zdecydowanie więcej głosów było za pozostawieniem łąk nad Ostropką w ich naturalnym stanie, bez ingerencji i bez dodatkowego zagospodarowania
– napisała Mainusch-Buhl. – Pojedyncze propozycje, które się pojawiły nie wzbudziły większej aprobaty. Teraz mieszkańcom Wójtowej Wsi pozostaje tylko czekać na koncepcję przygotowaną przez Biuro Urbanisty Miast – dodawała w swoim wpisie radna.
Choć ingerencja w łąki spotyka się z umiarkowanym zadowoleniem mieszkańców (co widać w komentarzach Internautów), istotne jest, że definitywnie upadł pomysł budowy w tym miejscu zbiorników retencyjnych.
– Miasto nie planuje powrotu do wcześniejszej koncepcji lokalizacji w tym miejscu zbiorników retencyjnych. Nie jest to kierunek, który obecnie rozważamy w odniesieniu do tego terenu – zapewnia Szumilak.
Nowa koncepcja zagospodarowania łąk przy Słowackiego ma być gotowa jeszcze w tym roku.
Michał Szewczyk







