Chodniki, place zabaw i… domki dla kotów. Budżet Obywatelski już po weryfikacji urzędników

131 – tyle projektów zostanie poddanych pod głosowanie w tegorocznej edycji Gliwickiego Budżetu Obywatelskiego. Urzędnicy właśnie zakończyli weryfikację wniosków mieszkańców. Ponownie nie udało się uniknąć kontrowersji bo do kosza wyrzucono grubo ponad połowę zgłoszeń (158).

O tym, które zadania zostaną zrealizowane zdecydują w głosowaniu mieszkańcy. Łącznie Miasto zamierza na ten cel przeznaczyć 6 mln 216 tysięcy złotych. Natomiast łączny szacunkowy koszt realizacji wszystkich projektów zweryfikowanych pozytywnie wynosi 12 mln 104 tys. zł.

Jakie projekty zostaną poddane pod głosowanie?

Krytycy budżetu na pewno zauważą, że w GBO znalazła się spora ilość zadań dotyczących budowy chodników, remontów placów zabaw i miejsc postojowych – czyli zadań, z których powinna wywiązywać się gmina.

Tak jest w istocie, choć wydaje się, że w tym roku urzędnicy wykazali się większą elastycznością i dopuścili pod głosowanie projekty odrobinę mniej oczywiste (w latach ubiegłych po weryfikacji w GBO nierzadko wiało nudą).

Wśród projektów ogólnomiejskich znalazł się m.in. remont harcówki przy al. Przyjaźni 9 czy zakup 15 drewnianych domków dla kotów wolno żyjących. Ligota Zabrska ma szansę na rekultywację skweru 700-lecia. W Ostropie na 3 przejściach dla pieszych mogą stanąć specjalne lampy solarne, a na Sikorniku strefa relaksu z meblami miejskimi i dwa korty do gry w badmintona. W Sośnicy i na osiedlu Wojska Polskiego pod głosowanie poddany zostanie m.in. projekt pumptracku, a w Starych Gliwicach tor do jazdy na rolkach. W Śródmieściu może pojawić się pijalnia wody w Parku Chopina, a na Trynku mały kompleks wspinaczkowy (przy ul. Jasnej). Pełny wykaz zadań można znaleźć na stronie Urzędu Miejskiego.

Tegoroczny GBO organizowany jest już po raz siódmy.

Niemal każda dotychczasowa edycja wzbudzała sporo emocji, a głosowanie było krytykowane za fasadową “obywatelskość” i instrumentalną selekcję wniosków.

Magistrat poszukiwał od lat rozwiązania i organizował otwarte spotkania z mieszkańcami. W tym roku doszło do kolejnych zmian w procedurze – m.in. zgłaszane wnioski mogły dotyczyć tylko nieruchomości należących do miasta (eliminacja terenów w posiadaniu spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych), podniesiono także próg „dla aktywnych” z 8% liczby osób zameldowanych na osiedlu do 10% liczby osób zameldowanych na pobyt stały i czasowy. Zadania, które uzyskają mniej niż 30 głosów, nie będą realizowane.

Głosowanie mieszkańców rozpocznie się 2 września i potrwa do 23 września. Ostateczne wyniki powinniśmy poznać do 23 października.
(msz)

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Jan
Jan

Czy tradycyjnie “wycięto” wszystkie zgłoszenia związane z sadzeniem drzew, nowymi terenami zielonymi itd.?

Gliwiczanin
Gliwiczanin

Oczywiście że tak

''
''

W Berlinie wycina się rocznie 50000 drzew.

Imiu
Imiu

a sadzi ile?

''
''

Tym się nie chwalą.

Sonia
Sonia

Bo nie ma czym

Grom
Grom

W Berlinie jest ponad trzy razy mniej samochodów na 1 tysiąc mieszkańców.

''
''

Dalej czekają 17 lat na Trabanta ?

''
''

trzy czy dwa ?

wert
wert

Jeszcze podaj źródło tej rewelacji…

W Gliwicach wycięto w 2018 roku 2656 drzew. W zamian zasadzono 2579, z czego 1579 na terenie miasta. W 2017 wycięto 3811 drzew, a zasadzono 2699 – z czego tylko 1257 na terenie miasta. W 2016 wycięto 6454 drzew. Zasadzono 4298, z czego 1552 na terenie miasta. Bilans jest cały czas na minusie.
Dane są z oficjalnego Raportu o stanie miasta Gliwice za 2018 r. przygotowanego przez Urząd Miasta jakby ktoś szukał.

Imiu
Imiu

Bojków już pokazał na co wydaje pieniądze.
Na krzyże i kapliczki po 100 000,00 PLN – 160 000,00 PLN.
Za samo oczywiście odrestaurowanie.

mieszczuch
mieszczuch

Pic na wodę fotomontaż……. od zawsze tak było no i będzie , widziały gały na kogo głosowały.

podpis
podpis

A pijalnia wody w Parku Chopina czerpać będzie wodę ze źródeł w z Kłodnicy czy z Ostropki, potok Doa?

Gliwiczanin
Gliwiczanin

Od Komorowskiego zaczęło się wycinanie drzew w polsce. Gliwice mają za nic ekologię ale na smog to potrafią narzekać

Paweł
Paweł

“zakup 15 drewnianych domków dla kotów wolno żyjących”- Buahahahahahaha

Imię
Imię

W świetle jednej z ostatnich opisywanych realizacji BO (przykład z Bojkowa) warto mieć na uwadze, że to nie są tanie rzeczy.

Relatyw
Relatyw

Jest jeszcze różnica, która polega na tym, że z tych domków skorzystają żywe istoty, a nie kloc drewna. Poza tym koty są pod szczególną ochroną odkąd krajem rządzi Jarosław Kociński.

krzysztof
krzysztof

Parodia ,a nie BO frankiewicz to cwaniaczek zadania miasta dzieli na obywateli Gliwic wmawiając im że sami decydują o wydatkach,nie każdy gliwiczanin jest idiotą