Częstsze kontrole autobusów i kierowców ZTM. “Prewencja ma tutaj kluczowe znaczenie”


Po wypadkach w Warszawie, gdzie kierowcy autobusów jeździli pod wpływem narkotyków, ZTM podejmuje dodatkowe działania prewencyjne. Pomimo, że w historii operatora nie odnotowano ani jednego podobnego przypadku, ZTM musi mieć pewność, że pasażerowie są bezpieczni.

Takie stanowisko metropolitalnego organizatora komunikacji miejskiej podzielają przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego, Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach oraz przewoźników.

W czerwcu ubiegłego roku podpisaliśmy list intencyjny z WITD, ponieważ bezpieczeństwo podróżnych to kwestia priorytetowa. To też jedna z przewag konkurencyjnych komunikacji miejskiej, o którą stale się troszczymy. Chcemy, żeby mieszkańcy Metropolii mieli tego pełną świadomość – podkreślała podczas wtorkowego spotkania dyrektor ZTM Małgorzata Gutowska.


Rolą ZTM jest między innymi kontrola kierowców i pojazdów. Terenowe służby organizatora komunikacji miejskiej sprawdzają m.in. czystość, oznakowanie i wyposażenie taboru, sprawność kasowników czy też fakt opóźnień i przyspieszeń. Kwestią związaną z bezpieczeństwem, którą organizator transportu może w ograniczonym stopniu kontrolować pozostaje jakość pracy kierującego.

W tym zakresie w 2019 r. odnotowaliśmy 103 nieprawidłowości, a tylko w pierwszym półroczu tego roku już 106 – porównuje Gutowska. – Nasze działania to jednak za mało. Stąd intensyfikacja współpracy z WITD oraz Policją. Cieszy nas fakt, że przewoźnicy podzielają nasz punkt widzenia i chętnie wezmą udział w prewencyjnych kontrolach – dodaje.

Podmiotami uprawnionymi do przeprowadzania badań na obecność narkotyków i trzeźwość kierowców oraz kontroli stanu technicznego pojazdów są funkcjonariusze Policji oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Przedstawiciele obu instytucji pozytywnie odnieśli się do propozycji ZTM dotyczącej zwiększenia liczby prewencyjnych kontroli, czyli takich, które są przeprowadzane zanim autobus wyjedzie na trasę.

Zależy nam na tym, aby zapewnić pasażerom, przewoźnikom i służbom odpowiedzialnym za zapewnienie bezpieczeństwa maksimum pewności, że wszystko odbywa się zgodnie z przepisami, a kierowcy są w dobrym stanie psychofizycznym, nie są pod wpływem żadnych środków i spełniają wszystkie wymagania. Prewencja ma tutaj kluczowe znaczenie – mówi Śląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego Anna Sokołowska-Olesik.

Działanie profilaktyczne jest lepsze niż leczenie skutków. Kierowcy będą zatem kontrolowani przy wyjeździe, bądź też wtedy, kiedy się zmieniają. To wszystko po to, aby korzystający z transportu publicznego czuli się bezpieczni, dzięki temu, że są przewożeni przez profesjonalnych przewoźników i odpowiedzialnych kierowców – dodaje Sokołowska-Oleksik.

Niedawno policja – również ze względu na powtarzające się w Warszawie wypadki komunikacji miejskiej – przeprowadziła podobne kontrole na terenie Zabrza. Można o tym przeczytać tutaj.

(nmm)/mat. praz. ZTM
fot. ZTM

3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
SKW

Jestem ciekawy kiedy do ITD w całym kraju będą przyjmowani ludzie z technicznym wykształceniem praktycy techniki samochodowej budowy eksploatacji naprawy nie książkowej teorii tzw.mgr lub też inż osoby które na codziennie mają do czynienia z pojazdami bo widząc pracę nie żadną służbę inspektorów aż żal na to patrzeć co robią na drodze. Myslę że doświadczony diagnosta lepiej potrafi skontrolować pojazd niż ITD.

Urko

Mam sąsiada, który pracuje za kółkiem. 4 z tych “nieprawidłowości” w tym 2020 to jego. Nieczytelne tablice rejestracyjne w autobusie . W lutym, w ciągu dwóch dni , późnym popołudniem . Mógłby zacytować jego wypowiedzi na temat inspektorów ITS . Tylko, w zasadzie, po co ?

Gliwiczanin

Muszę powiedzieć, że Gliwice są chyba lepiej zarządzane niż Warszawa. Ledwo doszło do karygodnego zaniedbania elementarnych zasad bezpieczeństwa przez kierowców autobusów w W-wie, a już w Gliwicach są kontrole. Totalna nieodpowiedzialność tychże warszawskich kierowców i siadanie za kółkiem po narkotykach wskazuje na większy systemowy problem. Jak W-wa będzie w dalszym ciągu tak fatalnie zarządzana to za niedługo będziemy mogli dopominać się o przeniesienie stolicy do Gliwic :D