Dwie świetne aktorki na scenie Teatru Miejskiego. Wystawią sztukę Nikołaja Kolady

Na deskach Teatru Miejskiego w Gliwicach odbędzie się aktorskie starcie, w którym udział wezmą Maria Pakulnis i Ewa Dałkowska. To będzie najbardziej ekscytująca premiera sezonu.

16 lutego na afisz wejdzie spektakl „Wszechogarniająco” w reżyserii Tomasza Mana.

Dwie sceniczne osobowości wcielą się w aktorki u schyłku kariery, które nie mają na koncie żadnych większych artystycznych osiągnięć. Jedna jest suflerką, druga – gra ogony. Rywalizowały przez całe życie, teraz jedna z nich ma szansę (ostatnią!), żeby dostać główną rolę. Jak zachowa się ta druga – pomoże czy przeszkodzi? Kto będzie triumfować – Pakulnis czy Dałkowska?

Autorem sztuki jest Nikołaj Kolada, jeden z najważniejszych współczesnych rosyjskich dramatopisarzy.

Słynie z pisania znakomitych ról dla aktorów. W latach 90. XX wieku wywierał tak duży wpływ na innych rosyjskich twórców, że całe dziesięciolecie bywa czasem nazywane „dekadą Kolady”. Mieszka w Jakaterynburgu, mieście położonym pod stokami Uralu. Stworzył tak zwaną uralską szkołę dramaturgiczną, znaną na całym świecie.

Premiera w Teatrze Miejskim (ul. Nowy Świat 55–57) rozpocznie się 16 lutego o godzinie 19:00. Przedstawienie będzie grane także 17, 18 i 20 lutego. Bilety w cenie 34 zł są dostępne w kasach i na stronie teatr.gliwice.pl. „Wszechogarniająco” to koprodukcja z warszawskim teatrem IMKA.

Trzeba się spieszyć bo większość biletów została już wyprzedana. Najwięcej miejsc pozostało na 20 lutego.

(żms)/UM(mm)

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Smutek
Smutek

Poczytasz niektóre komentarze i… wiesz, że Gliwice to miasto, w którym zabito kulturę!

Łazik
Łazik

Badajcie repertuar teatru ziemi Rybnik. Tam tego tyle że nie wiadomo na co iść

gość
gość

A jaki budżet mają w Rybniku?

Łazik
Łazik

Nie wiem. Ale to samo na siebie zarabia. Nie mają stałych aktorów. Tylko przyjeżdżają z gotowym

A co
A co

Jedna znana z filmu “Pajęczarki” druga z roli w “Klimakterium” Gliwice poznają te dwie wiekopomne aktorki w roli “Chałturniczki”

Skrupulatny
Skrupulatny

Żadna z Pań nie wystąpiła w sztuce “Klimakterium”. Natomiast obie wystąpiły w wielu wybitnych spektaklach Teatru Ateneum, Starego teatru, Teatru Powszechnego czy Teatru Nowego z Warszawy.

Miłośnik podkasanej muzy
Miłośnik podkasanej muzy

Proponuje włodarzom teatru miejskiego zainwestować w jakość artystyczną wystawianych premier a nie w ich ilość.to nie taśma fabryczna mości panowie

Wasz Franek
Wasz Franek

Napisano świetne aktorki.Bez przesady.To krajowa trzecia liga.Ale “Warszawka” przyjechała pokazać się trza.I pomyśleć ,że kiedyś nasi nawet w Warszawie brylowali.

puzon
puzon

niebawem będzie monodram “łabędzi śpiew Franka” to już jesienią. Proponuję głównym aktorom tej sceny powoli zabierać ciuszki z garderoby.

Nika
Nika

Szkoda że teatr Miejski w Gliwicach słabo dba o swoich widzów.
Nieczynna kawiarnia oraz brak możliwości kupienia czegoś do jedzenia w teatrze jak i w jego najbliższym otoczeniu zdecydowanie obniża komfort przebywania w tym miejscu.Szczególnie dotyczy osób przyjezdnych z daleka i nie tylko.

Gleiwitzer49
Gleiwitzer49

oj tam, oj tam – przyjezdni przywiozą sobie słoninę i pajdę chleba zgrabnie w gazetę zawiniętą a miejscowi teatromani wcześniej nabędą popcorn albo słonecznik jaki. Nie jest źle …

Pajęczyna
Pajęczyna

Znam widziałam .Specjalnie nie polecam.Podziwiałam w tej roli obie panie w świnoujskim Sanatorium Energetyk.Tyle,że tam bilet kosztował 15 złotych.

Skrupulatny
Skrupulatny

Spektakl w prapremierą polską. Dałkowska z Pakulnis – razem jeszcze nigdy nie występowały. Nawet w tak zacnym mieście jak Świnoujście.

Pajęczyna
Pajęczyna

Polska-Świnoujście Sanatorium Energetyk 06.01.2018 Godz .20:00

Chór wójów
Chór wójów

Sama prawda. Wygląda jakby był i jest na swego rodzaju peryferiach. Nie ma faktycznie w pobliżu niczego. To beznadzieja.

Jan Kochanowski
Jan Kochanowski

“Na lipę” GOŚCIU SIĄDZ ……………………………………….

Łazik
Łazik

Idziesz się nachlac i nazrec?

Diabetyk
Diabetyk

Na rozdawaniu nagrody Lwa Gliwickiego można było się nażrec i nachlać

NotariuSz
NotariuSz

ale to nie miało nic wspólnego z kulturą. zwykła ustawka urzędniczo-biznesowa. żeby żyło się lepiej tym przy korycie.