Dwoje nietrzeźwych kierowców wpadło podczas jednej kolizji. Sprawczyni usiłowała uciec

Kolizja, do jakiej doszło w Łabędach, ujawniła nie jednego, ale dwoje nietrzeźwych kierowców. Do zdarzenia doprowadziła kobieta – obywatelka Wenezueli, która następnie próbowała odjechać, ale uniemożliwili jej to świadkowie. Na pomoc sprawczyni przybył znajomy Kolumbijczyk…

Sytuacja miała miejsce ok. godziny 21:00 w niedzielę, 17 maja, na ulicy Partyzantów.

Jak ustalili później policjanci z drogówki, kierująca samochodem marki BMW, jadąc ulicą Partyzantów w kierunku ulicy Przyszowskiej, z nieustalonych przyczyn zjechała na parking przy jednej z posesji, gdzie uderzyła w zaparkowany pojazd marki Mazda, a następnie w samochód marki Volkswagen. W wyniku zdarzenia oba pojazdy zostały uszkodzone.

Kierująca próbowała wycofać pojazd i odjechać, jednak świadkowie uniemożliwili jej dalszą jazdę oraz unieruchomili samochód. Po kolizji, na miejsce zdarzenia swoim samochodem Renault przyjechał również 38-letni obywatel Kolumbii, który chciał pomóc znajomej po zdarzeniu

– relacjonuje nadkomisarz Marzena Szwed, oficer prasowa KMP Gliwice.

Mundurowi ustalili, że pojazdem kierowała 34-letnia obywatelka Wenezueli. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miała w organizmie ponad promil alkoholu. Nie posiadała też uprawnień do kierowania pojazdami na terytorium Polski – okazane przez nią wenezuelskie prawo jazdy utraciło ważność, a kobieta nie dopełniła obowiązku wymiany dokumentu – kontynuuje rzeczniczka.

Badanie wykazało, że znajomy kobiety – wspomniany Kolumbijczyk – również znajdował się w stanie nietrzeźwości. W jego organizmie było ponad 0,6 promila alkoholu.

Policjanci wyjaśniają teraz szczegółowe okoliczności tego zdarzenia. Oboje obywatele odpowiedzą przed sądem za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Kobieta dodatkowo poniesie konsekwencje spowodowania kolizji drogowej oraz jazdy bez wymaganych uprawnień.

Na uznanie i pochwałę zasługuje postawa świadków, którzy uniemożliwili nietrzeźwej kobiecie dalszą jazdę. Dzięki ich reakcji nie doszło do większej tragedii – brak reakcji to akceptacja dla drogowych przestępców – podsumowuje Szwed.

(żms)/KMP Gliwice

1 Komentarz
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie 
Inline Feedbacks
Rozwiń wszystkie komentarze