Gliwicki Festiwal Bachowski rozpoczyna się w tym tygodniu. Zaplanowano cztery koncerty

Mistrzyni klawesynu Elżbieta Stefańska zainauguruje 3 października (niedziela) XXII Gliwicki Festiwal Bachowski. Na tegoroczną edycję tej wyjątkowej imprezy muzycznej złożą się cztery koncerty.

 
Koncert „Solo, duo, concertato” rozpocznie się w najbliższą niedzielę (3.10) o godzinie 16:00 w kościele pw. Wszystkich Świętych (ul. Kościelna 4). Wystąpią: Elżbieta Stefańska( klawesyn), Mariko Kato-Shioya (klawesyn), Tomasz Potaczek (flet traverso), Aleksandra Owczarek (skrzypce barokowe), Anna Hara-Pióro (skrzypce barokowe), Elżbieta Górka (skrzypce barokowe), Małgorzata Muzyka-Gołogórska (altówka barokowa) i Adrianna Kafel (wiolonczela barokowa). W programie są koncerty i sonaty Johanna Sebastiana Bacha.

Na szczególną uwagę zasługuje zbliżony obsadowo do V Koncertu brandenburskiego, ale znacznie rzadziej wykonywany, monumentalny w wyrazie Koncert potrójny a-moll BWV 1044

– mówi Piotr Oczkowski, dyrektor Gliwickiego Festiwalu Bachowskiego.

Na godzinę 16:00 w sobotę, 9 października, zaplanowano kolejny festiwalowy koncert w kościele pw. Wszystkich Świętych. W programie jest Messe pour les paroisses François Couperina. Utwór wykona Męski Kwartet Wokalny TRIPLUM w składzie: Szczepan Kosior (tenor), Piotr Piwko (tenor), Marcin Wasilewski-Kruk (baryton) i Mariusz Zarzycki (bas). Na organach zagra Michał Białko.

Uroczysta msza organowa oparta na chorale gregoriańskim to jedna z zaledwie dwóch zachowanych kompozycji organowych tego twórcy. Stanowi niezwykle interesujący przykład stylu organowego francuskiego baroku – mówi dyrektor Oczkowski.

Trzeci koncert Gliwickiego Festiwalu Bachowskiego odbędzie się we wtorek, 12 października, w kościele Zbawiciela (ul. Jagiellońska 19)./h4>

Początek o godzinie 18:00. W programie „Harmonischer Gottesdienst – muzycznego nabożeństwa” jest między innymi muzyka Johanna Johanna Rosenmüllera, Philippa Heinricha Erlebacha i oczywiście Bacha. Wystąpią sopranistka Ingrida Gapova i trio Overtone w składzie: Klaudia Matlak (skrzypce), Julia Karpeta (viola da gamba) i Maurycy Raczyński (pozytyw).

Usłyszymy zarówno dzieła wokalno-instrumentalne, jak i te przeznaczone wyłącznie na zespół instrumentalny, a wpisujące się w kontekst nabożeństwa protestanckiego – zapowiada Oczkowski.

W niedzielę, 17 października, w kościele Marcina Lutra (ul. Strzelców Bytomskich 18) o godzinie 16:00 zabrzmią koncerty na dwa klawesyny i orkiestrę BWV 1060-1062 Bacha w opracowaniu na dwa akordeony i kwintet smyczkowy.

Zagrają: na akordeonach Duo Accosphere, czyli Grzegorz Palus i Alena Budziňáková, a na instrumentach barokowych – Kwintet Smyczkowy Orkiestry Capella Cracoviensis (Agnieszka Świątkowska – skrzypce barokowe, Tomasz Góra – skrzypce barokowe, Mariusz Grochowski – altówka barokowa, Konrad Górka – wiolonczela barokowa, Michał Bylina – kontrabas barokowy).

Co by było, gdyby Johann Sebastian Bach mógł grać na akordeonie? Pytanie to nurtuje wielu grających na tym instrumencie artystów, którzy z marzycielską tęsknotą spoglądają na jego krótką historię. Próba podjęta przez Duo Accosphere i muzyków Capelli Cracoviensis jest więc swego rodzaju eksperymentem wynikającym z zestawienia współczesnego instrumentarium akordeonowego z obsadą kwintetu smyczkowego grającego na instrumentach historycznych – wyjaśnia Piotr Oczkowski.

Wejściówki na koncerty są do nabycia za pośrednictwem portalu www.bilety24.pl oraz w Centrum Informacji Kulturalnej i Turystycznej (ul. Dolnych Wałów 3). Organizatorem festiwalu jest Klub Inicjatyw Kulturalnych.

(żms)/UM Gliwice(mm)
fot. zdj. poglądowe/px

3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Obłuda

“Koncert „Solo, duo, concertato” rozpocznie się w najbliższą niedzielę (3.10) o godzinie 16:00 w kościele pw. Wszystkich Świętych”
Ja protestuję. Jak to w niedzielę?
Przecież ci ludzie mają rodziny !!!

Stary

Aż chciałoby się zacytować dr Strossmayera…

Dlaczego?

Nie mają rodzin? Muzycy nie pracują? Nie zasuwają na próbach do nocy?

Prześliczna wiolonczelistka

Jak uczyłam się grać na gitarze, to aż mi krew z palców leciała. Takie muzykowanie to jest ciężka harówa. Próby, próby, próby a potem jeszcze w niedzielę do roboty żeby gawiedź miała radochę zamiast spędzić ten czas z rodziną. Serca nie macie.

Hipokryzja

No słucham. Uzasadnij, pomijając względy techniczne a pozostawiając moralne, czym niedzielna gra na flecie traverso różni się od niedzielnego plumkania czytnikiem kodów kreskowych? Czym niedzielne klepanie w klawisze klawesynu różni się od niedzielnego klepania w klawisze kasy? Oświeć mnie bo może czegoś nie rozumiem.
Dlaczego praca kasjerki w niedzielę jest godna potępienia a praca klawesynistki w niedzielę jest ok?

Hipokryzja

No Stary w czym tkwi różnica?
– klawesynistka jest ładnie ubrana i pracuje w niedzielę dla uciechy twojej
– kasjerka jest mniej ładnie ubrana i pracuje w niedzielę dla uciechy mojej
Powiem ci z czym nie potrafisz sobie poradzić.
Uciecha twoja jest lepsza niż moja. A uciecha moja ma być taka jak twoja.
Z tym sobie wasze pokolenie nie radzi.

Stary

Widzę, że “Młody” popracował nad ortografią. Chwalebne… Jako polemikę, zacytuję klasyka:
“… Takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy.” Są rzeczy, których nie zobaczysz i są rzeczy, których nie zrozumiesz. Próżny trud tłumaczenia. Ktoś słucha Bacha a ktoś Zenka i jest zachwycony, ktoś je kawior a ktoś kaszankę i też jest zachwycony. Ktoś idzie na szychtę przeklinając swój los a ktoś przygotowuje się do koncertu, traktując występ przed publicznością jako upragnione święto. Aplauz jest oczekiwaną i satysfakcjonującą nagrodą. A dalej, to już szkoda klawiatury “Wielonickowcu”…

Hipokryzja

Ktoś słucha Bacha a ktoś Zenka i jest zachwycony, ktoś je kawior a ktoś kaszankę i też jest zachwycony.” Właśnie. Szkoda, że nie poszedłeś dalej i nie napisałeś, że ludzie mają prawo słuchać Zenka i mają prawo jeść kaszankę a ty nie masz prawa im tego zabraniać. Nie masz prawa jeszcze do jednego. Do osądzania innych, a właśnie to robisz. Nie wiem gdzie uczą tolerancji, ale o tę ścieżkę edukacji najwyraźniej nie miałeś okazji się potknąć. Kelnerka obsługująca cię w restauracji, też traktuje “niedzielny występ przed publicznością” jako upragnione święto? Technicy obsługujący twój koncert, taszczący sprzęty, kable, i czekający aż… Czytaj więcej »

Stary

“A uciecha moja ma być taka jak twoja.” Głupszego zdania dawno nie widziałem. Proszę pozostać przy swoich uciechach i mnie do nich nie mieszać.

Hipokryzja

Skoro tak lubisz klasyków:
“Są chwile, gdy wolność dzwoni kluczami dozorców.”

Stary

“Myśli niektórych ludzi są tak płytkie, że nie sięgają nawet ich głowy.”

Hipokryzja

“Z myślami jest jak z pieniędzmi: gdy brak własnych, pożyczamy cudze.”

Sebastian

A i owszem. Wymagające formy kultury w niedzielę mogą być. Koncerty, oczywiście nie muzyki popularnej, te na piątek, sobotę+ piwko. Lektura poezji na przykład lub klasycznej prozy, sztuka+ jedna lampka wina.. sztuka najlepiej nie prostacka, bo taka dla ludu komedia – to na piątek, sobotę+ piwko po. Modlitwa oczywiście. Dzień Pański, w najlepiej dobrze zaprojektowanym i wyposażonym kościele, np u Wszystkich Świętych, tak, to na miejscu. Plastik, dużo światełek i użytkowego space’u to w galeriach w każdy inny dzień. Trochę tylko wdrożyć się trzeba, pokolenie lub dwa, zejdzie;)

gosc

w Zabrzu jest filharmonia i muzycy z ciekawym repertuarem, są też i gliwiczanie muzycy z sukcesami, ale nie ci z um muszą kogoś sprowadzić i to biletowo, aby było prestiżowo i żeby hotel silvia zarobił

kapusta

“Niech rozsądzi nas kapusta!”
“Co, kapusta?! Głowa pusta?!”

A kapusta rzecze smutnie:
“Moi drodzy, po co kłótnie,

Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!”

“A to feler” –
Westchnął seler.

rovit

9 października, to sobota, a nie czwartek

gliwicjus

Ktoś popatrzył w kalendarzu na wrzesień zamiast na październik.