Lokal po księgarni Mercurius na sprzedaż za ponad milion złotych. Stan? Do generalnego remontu

Lokal użytkowy usytuowany przy ul. Wyszyńskiego 14B został po raz drugi wystawiony na sprzedaż w przetargu. Cena wywoławcza wynosi 1.008.200 złotych.

Puste witryny lokalu w ścisłym centrum Gliwic od dawna przyciągają wzrok. Obrazu zaniedbania dopełnia również otoczenie należące do miasta. Wyszczerbione murki, stary, pokrzywiony chodnik. Ten rejon z pewnością nie jest dobrą wizytówką miasta, a przypomnijmy, że mówimy tu o miejscu oddalonym od budynku magistratu o nie więcej niż 200 metrów.

Nieruchomość ma powierzchnię prawie 364 m2, na co składają się dwie kondygnacje. Na parterze znajduje się wiatrołap i sala sprzedaży, a na I piętrze 2 sale (wraz z antresolą), magazyn, trzy pomieszczenia biurowe, pomieszczenie gospodarcze, korytarz, kuchnia oraz WC.

Lokal jest wolny od obciążeń. Ostatnim jego najemcą była księgarnia Mercurius, która opuściła go 1,5 roku temu. Przyszły nabywca będzie go musiał w całości wyremontować.

Zakład Gospodarki Mieszkaniowej wyznaczył dwa terminy, w których będzie można wejść na teren nieruchomości przy ul. Wyszyńskiego: 15 października (9:00-9:15) oraz 4 listopada (14:00-14:15). Istnieje możliwość obejrzenia lokalu także 19 listopada (8:00-8:15), trzeba to jednak zgłosić wcześniej w w ROM 1 przy ul. Kłodnickiej.

(żms)
fot. ZGM Gliwice, 24GLIWICE

47
Komentarze

avatar
3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Wrzodzisław
Wrzodzisław

Księgarnia była tam odkąd pamiętam, a powstała jeszcze wcześniej. Mój ojciec twierdzi, że kiedy kończył studia, już tam była – więc gdzieś w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych. Zawsze były w niej tłumy, sam do niej często chodziłem, czasami nawet nie zamierzając niczego kupić, ale pooglądać ciekawe (z mojego punktu widzenia) książki. W domu książek też było multum. Jeszcze dziesięć lat temu była to chyba najlepiej zaopatrzona księgarnia techniczna w Polsce – w każdym razie ta warszawska, przy Świętokrzyskiej, nawet się nie umywała. Informatyczne pozycje gliwickiej oficyny wydawniczej były tu zawsze dostępne, było pełno skryptów Politechniki Śląskiej. No i co się… Czytaj więcej »

Gruntowy przymrozek
Gruntowy przymrozek

A to nie tam był sklep Euronorm?

Taki mamy klimat
Taki mamy klimat

Był obok

''
''

Teraz będzie tam Ropuszka z wystawionymi przed drzwiami zielonymi paletami.

mieszkanie-gliwic
mieszkanie-gliwic

te palety przed tym sklepem to jakas kpina i tradycja

''
''

To Euronorm też splajtował ? Widocznie czytelnicy przerzucili się z e-booków na papier.

Imiu
Imiu

w Polsce czyta się Internety i ogląda JuTuby oraz etykiety asortymentu w WC.
Czesi tego nie robio XD

''
''

Czesiów dobre piwo czesi.

prosty_gliwiczanin
prosty_gliwiczanin

Pepiki tym bardziej to robią ale jest ich mniej.

kek
kek

Szukanie informacji w internecie jest kilkadziesiąt razy szybsze, niż szukanie po książkach

''
''

Kilka tysięcy informacji znalazłem w książkach, których nie było w internecie.

krs
krs

Trzeba wiedzieć jak i gdzie szukać.

''
''

Czyli książki można spalić ?

Irek
Irek

myślę, ze z czytaniem papierowych książek nie jest aż tak źle, nie mniej jednak dla wielu łatwiej kupic książkę przez internet

ers
ers

Pewnie czynsz ustalony przez miasto też nie był tani. Ale władze Gliwic mają takie lokale w nosie, najważniejsze są banki i apteki na których można zarabiać.

Taki mamy klimat
Taki mamy klimat

Kończy się pewna epoka. Miejmy nadzieję, że wraz z wyborami skończy się też epoka dewastacji miasta.

''
''

Jakie wybory, tylko zarząd komisaryczny a Frankiewicz jako komisarz z ramienia PiS od razu przejdzie wewnętrzną przemianę z diabełka w aniołka, jak choćby pan minister Gowin albo pan premier Morawiecki.

Ksenomorf
Ksenomorf

Czy ktoś z Was próbował się postawić w pozycji hipotetycznego nabywcy ? Kupić , wyremontować ruderę i co otworzyć ? Zapomnijcie o bankach te już przenoszą się do internetu . Restaurację ? Ani parkingu ani żadnego uroku jeść w takim miejscu . Takie lokale miały rację bytu w minionej epoce dziś chyba są skazane na wyburzenie .

''
''

Na topie są teraz barberownie.

ja234
ja234

Eeeee… no nie wiem..swego czasu regularnie pojawiali się stękający, głównie panienki, że nie ma urokliwej i klimatycznej kawiarenki by wypić kaffffffkię i zjeść ciacho.
Może powstanie jakaś “klimatyczna” kaffffffffejka…w końcu miejsce jest ekhm…”wizytówką”… glajwic…nic tylko postawić stoliczki i będzie pięknie…”klimatycznie”, “uroczo”…a przy tym głośno,woń spalin i widok turlających się auteczek.Po prostu miodzio dla amatorów kafffffki i ciacha na smogu…znaczy się na powietrzu, pewnie się takowi znajdą…
Chociaż, patrząc na wnerwa to suwerenowi nie przeszkadza “odpoczynek” wśród kamienic, betonu, kostki, brukowej…(1226)

Dr.Es
Dr.Es

Na bank będzie bank.

''
''

bankowo

Ja.
Ja.

Bo “Przyszłość jest tu”!!! Przyszłość!!! Nie teraźnieszość. W przyszłošci się wyremontuje. Teraz to nie trzeba. No komu teraz to potrzebne? Ale w przyszłości…

Cliper
Cliper

Takie piękne miejsce w sercu miasta to wręcz idealne miejsce na legalny burdel!

''
''

W czasach Karla Schabika było kilka w sercu miasta więc może to rzeczywiście idealne miejsce i pora.

on567
on567

“Ten rejon z pewnością nie jest dobrą wizytówką miasta, a przypomnijmy, że mówimy tu o miejscu oddalonym od budynku magistratu o nie więcej niż 200 metrów.”

Frankiewicz nie dociera w tak odległe rejony. Przyjeżdża do pracy samochodem, w pracy jeździ służbową limuzyną, a po pracy szybko wsiada w swój samochód i pospiesznie jedzie do swojej wilii w Czechowicach na skraju miasta. Z daleka od brzydkich widoków, z daleka od smogu, brudu i szarości betonów. Zwłaszcza betonów krzywego chodnika i wyszczerbionych murków.

''
''

Sąsiednia Huta Łabędy i i betonowe hale Bumar nie tłoczą mu bezpośrednio smogu i nie upiększają horyzontu ?

Sodomia i gomoria
Sodomia i gomoria

On nawet nie bywa na starówce, na której ilość żulerni i intensywność smrodu dorównuje Placowi Piastów. Na Wieczorka rozbity słoik z jakimiś owocami zauważyłam w poniedziałek, nie wiem od kiedy tam leżał, ale zniknął dopiero wczoraj. Takie przykłady to kwintesencja gliwickiego zarządzania.

Ampuła
Ampuła

Na Siemiczorka jest zakaz ruchu. Toteż odpowiednie służby nie mogły wjechać, żeby zutylizować “rozbity słoik z jakimiś owocami”. Może to nie były owoce, tylko substancja toksyczna jak diabli? Spieszony halabardnik ze straży miejskiej miał kucnąć i palcem spróbować, czy to dżemik bez wąglika? A może to policjant, oderwany od modlitwy za spadek przestępczości na tle obyczajowym wśród seminarzystów, miał podjąć nieregulaminową interwencję wobec rozbitego słoika? Zakaz ruchu to zakaz. Nie po to miasto wydaje miliony na zabezpieczenie bezruchu na tym odcinku, żeby wpuszczać tam pojazdy z banalnego podejrzenia zaistnienia plamy z konfitur. To byłaby kpina z rygorów wonerfu. Wonerf na… Czytaj więcej »

NajbardziejWkurzającyKomentarz
NajbardziejWkurzającyKomentarz

Mam pomysł – obłożyć styropianem i zrobić tam filię urzędu miejskiego! Najlepiej informację albo punkt opłat, tak żeby do załatwienia każdej sprawy potrzebna była wizyta w obu budynkach.

''
''

Fucktycznie, cała elewacja ze szkła a taką najlepiej okłada się styropianem.

Wydawnictwo Politechniki
Wydawnictwo Politechniki

Skrypty Politechniki Śląskiej obecnie można kupić w punkcie sprzedaży w Bibliotece Głównej Pol.Śl. oraz na http://www.wydawnictwopolitechniki.pl

prosty_gliwiczanin
prosty_gliwiczanin

Można, w porządku. Ale księgarnia Akademicka (a nie żaden tam Mercurius) powinna również pozostać.

Ampuła
Ampuła

Fota wucetu miła tubylcom z Wójtowej Wsi. Zbrązowiała od osadów muszla, pozbawiona połączenia z wadliwie działającą siecią kanalizacyjną za płotem. Na desce miękka kształtka otworowa jednorazowego użytku higienicznego, w stanie zasiedzenia do stanu sprasowania, ze sczernieniem i wewnętrznym wyszczerbieniem. Przez trzy pokolenia użytkowników.
W rogu blatu jadalnego szczotka zrośnięta z obudową, metodą odparowania cieczy w warunkach żrącej biodegradacji powłok. Całość w kaflażu dobranym do okleiny paździerzowych drzwiczek.

ers
ers

Przepraszam bardzo, ale w 1945 r. “tubylcy” z Wójtowej Wsi takie instalacje już dawno mieli, podczas gdy “przyjezdni” ze wschodu robili na ich widok takie oczy.

''
''

Przepraszam bardzo ale “tubylcy” z Wójtowej Wsi najpierw postanowili odwiedzić swoich sojuszników na wschodzie a potem zrobili wielkie oczy wcale nie siedząc na tej instalacji, kiedy “przyjezdni” pojawili się w Wójtowej Wsi z rewizytą.

krzysztof
krzysztof

frankiewicz to przekleństwo dla Gliwic , lecz jeszcze większe dla Polski, gdyby tak dostał się za poparciem układów partyjnych z listy PO na senatora ,jak takie osobniki mają czelność się nazywać i chwalić sam siebie, dobrym gospodarzem miasta.Takich się wsadza za kraty , a nie na wyższe stanowiska promuje

''
''

Masz całkowitą rację, wina Frankiewicza jest oczywista, to wyłącznie tylko przez Frankiewicza politechnika zrównała z ziemią swoją drukarnię skryptów i przez to Mercurius upadł nie mając co sprzedawać. Skrypty ściągane przez studentów na smartfony to przekleństwo tego miasta, Frankiewicz powinien tego zabronić.

Imiu
Imiu

Wszystkie wina są Tuska i zajumajuj mi ani jednego! Wina win i z tym można by się zgodzić XD

Wrzodzisław
Wrzodzisław

Co? Politechnika już nie wydaje własnych skryptów??

Małgorzata
Małgorzata

Politechnika wydaje skrypty. Cały czas działa Wydawnictwo Politechniki Śląskiej. Wszystkie książki można kupować w punkcie sprzedaży w Bibliotece Głównej – zapraszamy.

Jan
Jan

Całkowicie się zgadzam. Frankiewicz doprowadza Gliwice do ruiny co widać za załączonym obrazku. A kto jeszcze ma wątpliwości niech przejdzie się ul. Zwycięstwa, pójdzie na pl. Piastów albo na pl.przed dworcem PKP … to “piękna” wizytówka Gliwic

''
''

Polska w ruinie to i Gliwice również.

Bozena
Bozena

Wręcz przeciwnie wizytówka Śląska,inna miasta na Śląsku daleko w tyle.Slaby obserwator Pan Jan.

ja234
ja234

Ten rejon z pewnością nie jest niczego,żadną wizytówką.Co najwyżej może być wskaźnikiem zapuszczenia, obdrapania, zacofania tej wioseczki na wstecznym.
Remont pewnie będzie kosztował drugie tyle, powinni sprzedać ten lokal za 300 tys, maksimum.
Krzywe chodniki są tu.(1706)

hanek mały
hanek mały

Dawno, dawno temu było tam kino, potem delikatesy, siłownia i inne “usługi” , na które w dzisiejszych czasach nie ma popytu. Czy nie lepiej pawilon rozebrać, a na parceli wybudować wieżowiec mieszkalny ?

''
''

A co jest wybudowane nad lokalem ?