W tym miejscu księgarnia działała od ponad 40 lat. Mercurius zamyka punkt przy ul. Wyszyńskiego

Ulica Wyszyńskiego traci kolejnego najemcę lokalu przeznaczonego na działalność gospodarczą. Otoczona pustostanami księgarnia Mercurius zamyka stacjonarny sklep. Trwają wyprzedaże asortymentu.

Funkcjonująca w Gliwicach od ponad 40 lat księgarnia (jako Mercurius od 1992 roku) kończy stacjonarną sprzedaż. Pomimo rozszerzenia oferty o spotkania kulturalne, nie udało się utrzymać tego punktu.

– Kwiecień jest ostatnim miesiącem naszego funkcjonowania jako księgarni stacjonarnej. Nie znikamy – przenosimy się, zgodnie z logiką dziejów i duchem czasu do internetu gdzie cały czas działać będzie nasz sklep oraz konto allegro – oczywiście z możliwością odbioru osobistego w Gliwicach – poinformowała Księgarnia Mercurius za pośrednictwem strony w serwisie facebook.com

Każdy, kto chciałby jeszcze odwiedzić punkt przy ulicy Wyszyńskiego, może to zrobić do 10 kwietnia.

Odbywa się tam wyprzedaż części asortymentu, a także mebli i wyposażenia sklepu. Gry planszowe, figurki Warhammera, artykuły papiernicze, zabawki i niektóre książki można kupić z co najmniej 50% rabatem.

Powodem likwidacji stacjonarnego sklepu jest rachunek ekonomiczny, sprzedaż on-line jest bardziej opłacalna, bo generuje mniejsze koszty. Książki zakupione przez Internet będzie można odbierać w Gliwicach przy ulicy Kościuszki.

Żaneta Mrozek-Siewierska

Coraz więcej pustostanów przy ul. Wyszyńskiego

***
Na poniższym podglądzie wyraźnie widać, że jeszcze kilka lat temu księgarnia otoczona była innymi lokalami prowadzącymi działalność przy ulicy Wyszyńskiego. Żaden jednak nie wytrzymał. Ostatnio wyniósł się stamtąd salon fryzjerski. Teraz zamknięty zostaje Mercurius powodując, że odcinek ulicy w samym centrum miasta staje się niemal zupełnie opustoszały.

Komentarze

avatar
3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione

Świetny punkt w centrum miasta. Kiedyś tętniący życiem a teraz… Pytanie dlaczego tak musi wyglądać? Czy chodzi o ceny najmu? A może to jest ogólny trend dotyczący zagospodarowania handlowo-usługowego, w szczególności w mniejszych i średniej wielkości miastach? Handel przenosi się do internetu a ten stacjonarny funkcjonuje głównie w centrach handlowych i dyskontach. Trochę to smutne, ale jest to chyba znak czasu. Ja z sentymentu tęsknię za tamtymi czasami, kiedy w centrach miast były sklepy, kawiarnie, restauracje. Ale może trzeba się przyzwyczaić do zmian?

Stiw
Stiw

Fryzjer raczej do Internetu raczej się nie przeniesie

Znika historyczny sklep

Tam kupowałem pierwsze książki na Politechnikę

Urko
Urko

No to mamy kawałek swojego Detroit ( jakieś osiem lat temu) …

Fin
Fin

Z galerii handlowych znikają popularne sieciówki. Likwiduje się też sklep muzyczny na Górnych Wałów. Podobno w Gliwicach padają już nawet sklepy z używaną odzieżą. To się nazywa dynamiczny rozwój miasta Frankiewicza. Przybyło tylko Żabek – ulubionych przez meneli.

gość
gość

A to Frankiewicz dyktuje ceny najmu?
A ja głupi negocjuję z właścicielem……

Blee
Blee

Miasto umiera na oczach jego mieszkańców.

Observer
Observer

Niestety ta śmierć jest powolna, acz konsekwentna. Kolejni pakują swoje walizki…

Szkoda, kupowałem tam książki, pamiętam że obok był sklep rtv i fryzjer, oby tam nie zrobili kolejnego banku :/

rrolch
rrolch

Ten sklep rtv nazywał się kiedyś Euronorm, kupowałem tam wieżę w 1997

Żoliborska Kanalia
Żoliborska Kanalia

Drogie dzieci, ja pamiętam czasy, kiedy tamtejszy sklep rtv nazywał się ZURiT. I na wystawie stały piękne lampowe telewizory. Najpierw tylko z ceną, a potem z ceną i karteczką “Na książeczkę MM”.
Czy jest tu ktoś, kto tak jak ja, pamięta jeszcze, co oznaczało owo “MM”? :)

Blee
Blee

Dzisiaj byłoby to “Młode Małżeństwo +”, a socjalizm wraca

kkk
kkk

teraz jest na 500+ trzeba sponsorowac ekdport bialych murzynow eurorzeszy

MariannaA
MariannaA

Czyli w XX w. przybywałeś do nas na wakacje z Żoliborza? Bez paszportu?

les
les

pozdrawiam serdecznie-jeszcze zyję…sprzedawca z tegoż sklepu…moja pierwsza praca.. w tymże sklepie…1968 r..

Dziadek
Dziadek

W roku 1972 w tym sklepie kupiłem Elizabeth HI-FI,służy po przestrojeniu do dzisiaj!!!

długopis
długopis

Na japońskiej licencji, to co ma nie służyć

les
les

ten sklep w 1968 to ZURiT ..

widz
widz

Należy więcej pobierać za parkowanie i nie budować nowych parkingów

gliwicus
gliwicus

Cały ten budynek (łącznie z blokiem mieszkalnym) to przykład tego jak sobie wyobrażano nowoczesność w latach 60. Obecnie moim zdaniem to wszystko nadaje się jedynie do wyburzenia, bo remontować to tam nie ma za bardzo co. Projektowano to w czasach, gdy koszty eksploatacji były ostatnią rzeczą jaka interesowała projektantów. No i teraz stoi sobie taki dziesięciopiętrowy kloc przy secesyjnych kamienicach i straszy.

Żoliborska Kanalia
Żoliborska Kanalia

Straszą to akurat gliwickie “nowoczesne” potworki. A akurat TA architektura jest naprawdę dobra, tylko oczywiście całość jest zwyczajnie zaniedbana. STRASZY ohydny hotel obok i niektóre plomby kawałek dalej w okolicy Matejki : taki nowobogacki tani luksus…

Zamiast książek będzie bank i kredyty

Ksenomorf
Ksenomorf

Raczej nie . Banki też przenoszą się do internetu i do centrów handlowych .

Pola
Pola

Za ten “wybitny” szyld dawno temu powinni dostać grzywnę z nakazem natychmiastowego usunięcia. Ale jak uczy życie w Gliwicach, sklep zniknie ale reklamowy badziew pozostanie do czasu kiedy pojawi się nowy najemca.

Numi
Numi

To już widać na elewacji po fryzjerze. “Projektował” ten sam partacz.

Fake City
Fake City

Knajpa 4Art też padła. W takim miejscu, przy woonerwie! Miasto się zwija na naszych oczach dzięki polityce władz nastawionej na umilanie życia kierowcom.

Marcin
Marcin

Jeżeli 4art padł to chyba tylko dzięki zaangażowaniu pracowników – czas oczekiwania długi, jakość mizerna – czasami nawet ciężko było się doprosić o podejście kogokolwiek.

Teoś
Teoś

?! kiedy?

Fake news
Fake news

4ART nie padł. Twój wpis to kłamstwo.

Dxz
Dxz

Spokojnie w jednym będzie bank a w drugim też bank.

rrolch
rrolch

Pochody 1 majowe tamtędy chodziły, nawet raz byłem kiedyś za dziecka, było fajnie – flagi, baloniki, odznaki, lody i mural na ścianie, gdzie teraz IsOver……

Żoliborska Kanalia
Żoliborska Kanalia

Pamiętam ! Mural był o RWPG ! :)

Van Helsing
Van Helsing

pamietam, koniec lat 80 poczatek 90-tych. Wtedy to byla “ksiegarnia akademicka”chyba? Wtedy tylko tam mozna bylo dostac fachowe periodyki i ksiazki techniczne typu poradnik mechanika czy tokarza, takze wszelakie fachowe ksiegi techniczne od materialoznactwa po budowe maszyn. jedyna taka fachowa ksiegarnia. No i niestety, ale teraz jest wszysko w internecie, niestety gdyz czytamy nieraz nieprawdziwe informacje – bo pan Zenek napisal. Kiedys byla ksiazka a informacje w niej byly zetelne gdyz poswiadczal to autor swoim imieniem i nazwiskiem. Na ksiazkach z tej ksiegarni wyrosl nie jeden technik czy inzynier. Szkoda,pozdrawiam.

heli1b
heli1b

W księgarni można książkę dotknąć, ocenić, przejrzeć zawartość, “wycenić”. W internecie kupujemy trochę w ciemno. Płacimy ponad 50 zł za ponoć fachową (branżową) książkę, która okazuje się być zlepkiem informacji zdublowanych z internetu.

Observer
Observer

Tak to znika powoli miasto Gliwice. Tak świetnie nim włada pan Prezydent Zygmunt… Oby tak dalej, prowincja do Gliwic wkracza coraz większym krokiem, bo w sumie po co kultura…

Krzysiek
Krzysiek

Kiedyś to tam było prawie centrum handlowe. Delikatesy “po schodkach”, fryzjer u którego zawsze były kolejki (pomimo kilku strzygących), księgarnia, w której były najrozmaitsze książki, sklep w którym stało się po telewizor, a później euronorm, w którym było sprzętu niczym w MediaMarkt. A w pobliżu jeszcze Gracja i Parys. Pierwsze, zmiany nie wytrzymały Delikatesy. Fryzjer, choć jeszcze niedawno działał, to wygląd niczym nie zmienił się od lat 80-tych. Szkoda, ale trzeba iść z duchem czasu,

kanalia52
kanalia52

Czynszem Frankiewicz wykończy każdego.

ja234
ja234

Szkoda.Widać było, że sklep ledwo zipie, ale co się dziwić, czasy się zmieniły, czytelnictwo sięga dna.
Inna sprawa, że ceny mieli dosyć wysokie. Wielokrotnie kupowałem u nich książki.

czytelnik
czytelnik

Nic nie pustoszeje, bo do lokali obok wprowadzają się już nowi najemcy.

Jan
Jan

Długo się wprowadzają, bo jak przechodziłem tam parę miesięcy temu wszystko dookoła stało puste.

czytelnik
czytelnik

Fajnie, że byłeś w centrum w zeszłym roku. Narożnik zajęła szkoła tańca, po prawej będą powierzchnie biurowe. Pod młot idzie fryzjer. Księgarnia będzie kolejna.