Muzeum w Gliwicach zaprasza na wykład w Willi Caro. Przypomni wydarzenia Polskiego Września

Muzeum w Gliwicach powraca do rozważań o historii II Rzeczpospolitej w ramach cyklu „Laur dla Niepodległej”. Zaprasza na wykład do Willi Caro.

Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 15 września.

Marszałek Józef Piłsudski mawiał: Niepodległość nie jest Polakom dana raz na zawsze. Trzeba ją było umieć obronić. Dokonaliśmy tego w 1920 roku, czy można było dziewiętnaście lat później?

Po raz kolejny armia i naród stanęli do walki. Heroiczne, legendarne boje – symbole jak Westerplatte, Mokra czy Wizna, ale też przykłady bohaterstwa na Śląsku.

Podczas tragicznego września zazwyczaj omawia się walkę z Niemcami, a zapomina o innych agresorach.

Muzeum o nich przypomni. Wykład historyka, Michała Miwy-Młota, rozpocznie się o godzinie 16:00 w Willi Caro (ul. Dolnych Wałów 8a). Wstęp wolny, liczba miejsc ograniczona.

(żms)/MSI
fot. Wikimedia.org/MSI

8
Komentarze

avatar
3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Z szabelką na czołg
Z szabelką na czołg

Jaki był polski wrzesień ? WIELKA UCIECZKA. Psibrzuchów w limuzynach .Żołnierzy z odparzonymi stopami.

Ampuła
Ampuła

Zwycięski Wrzesień’39. Czyli właściwie Cud Września 1939. Z informacji, wydobytych ostatnimi laty przez IPN od poległych żołnierzy niemieckich wynika, że przez cały wrzesień pobytu na terytorium Polski pokazywała im się bozia, pambuk i mistyk Karol Wojtyła z Wadowic. Grozili palcami, od czego żołnierze niemieccy porzucali broń, ekwipunek oraz prowiant i w panice pierzchali, poganiani konno przez ułanów śpiewających w siodle Bogurodzicę. Muzeum Cudu Wrześniowego ma zawierać tylko jeden, ale jakże symboliczny eksponat. Ten jeden guzik, co to go nie oddaliśmy Ani.

ja234
ja234

Pewnie przedstawi pisiowską wersję historii.

Hedwig
Hedwig

Te opowieści to nie nasza bajka. O jakim bohaterstwie Ślązaków on mówi? Tych co walczyli w AK (Afrika Korps)? A może o tych co przyjechali z Zagłębia i reszty Polski “robić powstania” na Oberschlesien? Pozdrawiam wszystkich przyjezdnych Polaków ;-)

fiolek
fiolek

Jesteś historycznym ignorantem i postanowiłeś się tym publicznie pochwalić, gratuluję odwagi. Bez Ślązaków nie byłoby żadnych powstań a ochotnicy z Sosnowca nic by tu nie zdziałali, z drugiej, niemieckiej strony dużą część walczących stanowili ochotnicy z różnych części Niemiec (patrz bawarskie freikorpsy czy Oresch)

Hedwig
Hedwig

Nie żartuj. Tyle samo Ślązaków walczyło po stronie niemieckiej a znamienita większość miała to tam gdzie Słońce nie dochodzi.. Tak naprawdę to Ślązacy walczyli po polskiej stronie bo dużo im naobiecywano między innymi Autonomię. Jak to się skończyło to wiemy… zostali wyeksmitowani ze Śląska po 1945. Niedobitki zostały spolonizowane, pozmieniano im imiona i nazwiska, zakazano mówić po śląsku i niemiecku. Nawet byli powstańcy uciekli do Niemiec. A krojcok Korfanty otrzymał to czego chciał, umarł w polskim więzieniu….

gość
gość

tak cię boli polityka sowiecka po ’45 roku w stosunku do Ślązaków a głosowałbyś na Budkę wnuczka Gomułki

gość
gość

już nie bajcorz wielu Ślązaków działało w AK niestety mieli trudniej, bo było więcej niemieckich konfidentów na Śląsku niż w centralnej Polsce, niejeden za to skończył w Oświęcimiu, niestety niemieckim konfidentem był też Rydz-Śmigły ” nie oddamy ani guzika ” paru polskich generałów robiących celowo błędy jak gen. Kazimierz Fabrycy, ruscy robili to samo “polscy generałowie sztabowi” jak popili za dużo zdarzało się, że gadali po rusku, przy dezorganizacji od góry nic dziwnego, że się tak skończyło, taki urok życia w państwach sezonowych mało co jest tym czym powinno być z nazwy