Nick Cave & The Bad Seeds w Gliwicach. Kultowa formacja wystąpi w maju w Arenie

Zarządcy Areny Gliwice udało się ściągnąć do obiektu następną popularną grupę muzyczną. W maju 2020 roku formacja Nick Cave & The Bad Seeds wystąpi tam w ramach trasy koncertowej.

To jedyne miejsce w Polsce, gdzie będzie można posłuchać koncertu zespołu w roku 2020.

Formacja Nick Cave & The Bad Seeds została założona w 1984 roku. Grupa wydała łącznie 17 albumów studyjnych, w tym ostatni zatytułowany Ghosteen w październiku 2019 roku. Znalazło się na nim 11 utworów.

REKLAMA

Najnowszy, siedemnasty album Nick Cave and The Bad Seeds „Ghosteen” miał cyfrową premierę 4.10 i został przez wielu okrzyknięty najlepszym w ich karierze. Wersje na winylu i CD będą dostępna od 8 listopada – preorder na nickcave.com/ghosteen – czytamy na stronie Areny Gliwice.

Artyści wystąpią w gliwickiej hali widowiskowo-sportowej Arena przy ulicy Akademickiej 50 w czwartek, 28 maja 2020 roku. Bilety trafią do sprzedaży 25 października o godzinie 10:00.

(żms)
fot. Arena Gliwice

REKLAMA
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
ja234

Zespól nic specjalnego.Oklepana muzyka.No,ale nic dziwnego, istniejąc 33 lata skomponowali i zaaranżowali na różne sposoby swoje i innych piosenki już.

“– Najnowszy, siedemnasty album Nick Cave and The Bad Seeds „Ghosteen” miał cyfrową premierę 4.10 i został przez wielu okrzyknięty najlepszym w ich karierze. Wersje na winylu i CD będą dostępna od 8 listopada – preorder na nickcave.com/ghosteen – czytamy na stronie Areny Gliwice.” Naprawdę, ludziom, społeczeństwu, recenzentom(czyżby kupiono przychylne opinie?) nie trzeba wiele by coś okrzyknęli “najlepszym w ich karierze”.Szału nie ma.(1626)

Magda

Żartujesz? Wow zaimponowales merytorycznie.

Paweł

Problem w tym, że reklamowane przez PR hali Arena “wielkie gwiazdy” to do tej pory był Scorpions, Slayer, Modern Talking i Armin van Buuren. Zaraz to będzie Disney on Ice i kabareton… Trzeba żyć w piwnicy bez prądu, żeby uznać ich za czołówkę współczesnego szołbiznesu i mieć ogromny kompleks Spodka i jego schedy, do której w tym tempie gliwicka hala nigdy się nie zbliży. W 1/4 dorobku Spodka będzie się nadawala do wyburzenia. Spodek ma historię obiektu goszczącego artystów u szczytu sławy. Hala Arena mozolnie pracuje na opinię radiowego Koncertu Życzeń, żeby nie powiedzieć składnicy odpadów. Jedna impreza rocznie w… Czytaj więcej »

Ampuła

Artyści “u szczytu sławy” w Spodku? Pewnie chodzi o szczytującą Sławę Przybylską.
Spodek gromadzi “setki milionów widzów”? I to na całym świecie? Z tym nikt normalny nie może dyskutować.
Nad tym trzeba pokiwać głową w zrozumieniu, bo NFZ stawia na egzorcystów kosztem psychiatrów.
Spodek nie jest już nawet prowincjonalną halą. On jest skansenem. Gdzie można się zapoznać, jak to z rozrywką górniczo-hutniczą drzewiej bywało.

Laszlo_egesz

Nie przesadzaj byłem tam na Odjazdach w 1996

:)

Dużo za dużo odbijania piłki głową i są konsekwencje. O IEM nie ma pojęcia, ale łacha drze i nawet nie wie, że z siebie. Tu ani egzorcysta ani psychiatra nie pomoże.

Makaron

Ciekawe czy agencja koncertowa wie, że to jedyna hala w Polsce bez normalnej komunikacji miejskiej, bo trzeba ją specjalnie zamówić. W Polsce mówią o tym – dziwoląg.

Kolik

A podasz konkretne dowody, że w Polsce mówią o tej komunikacyjnej sytuacji „dziwoląg”?

Makaron

Słyszałeś o innym obekcie użyteczności publicznej nieskomunikowanym z miastem, które go wybudowało? Podaj jeden przykład. Z całego świata. Oprócz Areny Gliwice. Czas start. :D

Paweł

“To jedyne miejsce w Polsce, gdzie będzie można posłuchać koncertu zespołu w roku 2020” – Panie z firmy PR “MOMA” starają się jak mogą. Szkoda, że tak prymitywnie. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby Cave wystąpił w Polsce podczas jednej trasy w więcej niż jednym miejscu, ale to Hala Arena jest taka wyjątkowa??? Jakby ktoś nie wiedział, że oni już koncertowali w Polsce kilka razy to mógłby pomyśleć, że nowa płyta jest do bani i dlatego koncert wyjątkowo trafi do Gliwic, które omijają wszystkie prestiżowe imprezy i artyści. A nowa płyta jest do bani, więc… :D ps. Oby tym razem windy… Czytaj więcej »

Jacek

Tak się jednak złożyło że w Warszawie były dwa koncerty w ramach jednej trasy dzień po dniu. Dowiedz się najpierw A później wypisuj bzdury.

:)

No właśnie, w ramach jednej trasy w tym samym miejscu. Chcesz błyszczeć, to postaraj się wcześniej pomyśleć.

Paweł

Najśmieszniej jest kiedy ktoś usiłując zaprzeczyć, potwierdza. Jacku, jaką szkolę skończyłeś, że masz trudność z czytaniem ze zrozumieniem? Czyżbyś był/-a pracownikiem “MOMA”, czy przypadkowym wolontariuszem bez kwalifikacji wołającym o nienależny szacunek?

RamPamPam

A przeszkadza Ci buraku, że coś się w naszym mieście dzieję? Czy jesteś zwykłym przesiedlencem spod Gliwic,który uwaza się za ważniejszego i liczy się dla Ciebie byś że swojego zadup** dotarł szybko do swojego szefa pod biurko?

Coś się dzieje, coś

Co, głowa ją/jego bolała?

Mara

Proszę, nie jedź i oszczędź swoich stękań.

Cliper

Mistrz Ampuła w swoim felietonie pokazał prawdziwą klasę..nie pierwszy raz zresztą

naprawdę?

Teraz do wyborów będziemy mamieni informacjami kto to nie wystąpi w arenie? Po wyborach spłynie na nas fala informacji, że ten i tamten niestety odwołał. Ale na pocieszenie będzie disco polo, albo nocna strzelanka.

Kolik

Nieważne kto wystąpi – gliwickie mendy i tak bedą niezadowolone

Krzysztof

Nieważne kto wystąpi – gliwickie przygłupy i tak będą klaskać uszami z zachwytu.

RamPamPam

Nie,Ty gl*pcze będziesz szczęśliwy jak Zenon znów tu będzie. Najwięcej do napisania mają jak zawsze SGLe.

Krzysztof

Możesz sobie tupać do woli, ale faktu, że Gliwice najbardziej gustują w disco polo i kabaretach dla niedorozwojów nie zatupiesz. Bo ty to lubisz.

Kolik

Napisz kto ma wystąpić żebyś był zadowolony.

Ampuła

Nick Cave był oczarowany Spodkiem. Godzinami błądził po kazamatach wionących lizolem i pastą do podłóg. Otwierał kolejne drzwi do zakamarków, przeciskał się przez szpary ku światłu i był zmuszony pełzać z policzkiem szorującym po azbestowej okładzinie. W ciemnościach łapały go za kończyny macki z wiązek kabli i na jego oczach odpadały płaty lamperii. Brodził w martwych karaluchach. Słyszał syk z niewidzialnych węży. Wyszarpywał z włosów nietoperze uzależnione od farby olejnej. Za kotarą ze stylonowych podomek trafił na rozkładającą się rolbę. Widział, jak ślepe konie w kieracie napędzają maszynę tłoczącą świeże powietrze na widownię. Uśmiechnął się agonalnie do robotników w podziemnym… Czytaj więcej »

:)

Wow! Spóźnieni 25 lat i już mi wystarczy koncert na hbogo. Ostatni, katatoniczno-ambientowy album może i jest przez kogoś okrzyknięty najlepszym, ale ten ktoś chyba dopiero zaczyna przygodę z muzyką. Szanujmy tłum Polaków, którzy 22 lata temu byli za głupi, żeby kupić bilet na Bowie’go, ale za parę stów postanowią się zanudzić żałobnymi psalmami Cave’a.

RATys

ciekawa recenzja, album wg mnie tez nie jest TYM najlepszym ale cóż, NICK będzie kilka bloków ode mnie więc nie ma szans że opuszczę ten temat. Na taką rozrywkę mogę iść, w Arenie dzieje się dużo więcej niż myślałem więc trzeba się im lepiej przyjrzeć. Na Bowie’go nie poszedłem bo nie wiedziałem kto to jest 20 lat temu :) mam dopiero 26, pozdro

:)

Bez obaw, nie twoja wina, a “najlepszego albumu w karierze” nie odważą się odegrać nawet w połowie, bo “wszyscy wiemy po co się zebraliśmy”, więc jak zwykle będą hity sprzed odejścia Blixy. Z roztapianiem się w ambientach lepiej radził sobie David Sylvian, który też nigdy nie trafił do Polski. Bowie przynajmniej dwukrotnie przejeżdżał pociągiem (!!!), raz z przystankiem w stolicy, dzięki czemu mamy rzadką w anglosaskiej popkulturze inspirację Polską w postaci utworu “Warszawa”.

Gość

Co za męczarnie. Dobrze, że nie jesteś muzykiem.