Niepełnosprawny na koncercie w Arenie Gliwice. „Gdybym sam tego nie doświadczył, nie uwierzyłbym”

Niepełnosprawny mieszkaniec Krakowa wybrał się na koncert grupy Scorpions w hali Arena Gliwice. Dotarcie na miejsce okazało się jednak istną katorgą, pomóc nie potrafiła przede wszystkim zupełnie nieprzygotowana obsługa. Problemy rozpoczęły się już na parkingu przed obiektem.

Pan Paweł cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, co utrudnia mu poruszanie się. We wtorek za pośrednictwem serwisu facebook.com zrelacjonował swoją wizytę w hali widowiskowo-sportowej przy ulicy Akademickiej 50.

– Billboard przed Areną Gliwice głosi: „The future is here” [Przyszłość jest tutaj], reklama na telebimie gwarantuje nieskończone emocje, a obiekt przez głośniki reklamuje się jako jeden z najnowocześniejszych w Polsce, ALE… – rozpoczyna swoją relację Paweł Rozmus.


– ….jeśli chodzi o stosunek do osób z niepełnosprawnościami, to niestety są tam jeszcze bardzo w przeszłości, a większość emocji, które zapewniają, ma mocno negatywny charakter. Gdybym sam tego nie doświadczył, nie uwierzyłbym, że tak wiele rzeczy może pójść nie tak, a ludzie pracujący przy dużej imprezie masowej mogą być aż tak niekompetentni – dodaje.

Problemy rozpoczęły się już na parkingu, kiedy obsługa nie wiedziała, gdzie znajdują się miejsca parkingowe dla osób z niepełnosprawnościami – relacjonuje pan Paweł.

– Odpowiedzi typu: „Nie wiem”, „Tutaj chyba nie mogę Was wpuścić, bo chyba wszystko jest dla widzów kupujących bilet w przedsprzedaży”, „Tu parkują tylko VIPy i wszystko jest zajęte, jedźcie 100 m dalej”. Ostatecznie wylądowaliśmy na parkingu po drugiej stronie ulicy, czyli na oko jakieś dodatkowe 500-700 m do przejścia – czytamy.

Zmierzając w stronę obiektu krakowianin wraz z grupą znajomych minął miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych, które stały zupełnie puste. Dalej czekały na niego kolejne „schody” – chociaż przenośnia w tym przypadku może być traktowana dosłownie.

– Po drodze mijamy windę na poziomie ulicy, więc pojawia się nadzieja, że może ktoś nas nią wwiezie na górę. Znowu zaczepiamy kilka osób z obsługi dopytując o możliwość skorzystania z ułatwienia. Odpowiedzi równie bulwersujące, co mało pomocne – kontynuuje pan Paweł.

„Państwo przed Panem zjechali po prostu wózkiem po schodach”; „Ale widzę, że Pan chodzi, to może mógłby Pan wejść te kilka stopni na górę do najbliższego wejścia?”

– mieli odpowiedzieć na zapytania krakowianina pracownicy obsługi imprezy.

Kolejnym kłopotem było wskazanie windy wewnątrz obiektu, którą osoby z dysfunkcją ruchową mogłyby dostać się na swoje miejsce. Autor relacji jedną z nich skierowany został do kuchni obiektu, gdzie osoby postronne nie powinny mieć wstępu.

Operator przeprasza i zapowiada szkolenia wolontariuszy

Poprosiliśmy zespół prasowy Areny Gliwice o odniesienie się do krytycznego wpisu. Zanim otrzymaliśmy odpowiedź, za pośrednictwem portalu facebook.com biuro operatora zdążyło skontaktować się z panem Pawłem i przeprosić za zaistniałe trudności. Teraz zapewnia, że zostaną podjęte działania, jak m.in. szkolenia wolontariuszy, które wyeliminują takie incydenty podczas kolejnych imprez organizowanych w obiekcie.

– Dołożymy wszelkich starań, aby podobna sytuacja nie miała miejsca w przyszłości. Wyciągamy wnioski! Mając na uwadze komfort wszystkich uczestników wydarzeń odbywających się w Arenie, usprawnimy komunikację wobec osób niepełnosprawnych poprzez zwrócenie większej uwagi na oznaczenia w obiekcie. Wkrótce na stronie arenagliwice.com pojawi się też dedykowana zakładka, informująca osoby niepełnosprawne o rozwiązaniach i usprawnieniach komunikacyjnych – przekazuje Patrycja Sopalska, PR Manager Areny Gliwice.

Arena Gliwice jest w pełni dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Do ich dyspozycji są 72 miejsca (36 miejsc dla osób na wózkach i 36 dla ich osób towarzyszących), położone we wszystkich sektorach i w lokalizacjach, gwarantujących dobrą widoczność. Podobnie komunikacja wewnątrz obiektu – wszystkie miejsca dostępne dla odwiedzających są dostosowane do potrzeb osób o ograniczonych możliwościach poruszania się – czytamy na stronie internetowej Areny Gliwice.

(żms)