Nowy biskup gliwicki odniósł się do oskarżeń pod adresem Jana Pawła II. Spotkanie z dziennikarzami

24GLIWICE /MS

Sławomir Oder, nowy biskup diecezji gliwickiej, z przekazem do kapłanów: musimy żyć w prawdzie. Uważa też, że trzeba znaleźć inny język, by mówić o papieżu Polaku. Ostatnie zarzuty wobec Jana Pawła II nazywa jednak niesłusznymi oskarżeniami.

 
Kilka dni po ingresie biskupa Sławomira Odera, gliwicka kuria zaprosiła na spotkanie dziennikarzy. Po nim wiemy już, w którą stronę pójdą nowe rządy w diecezji.

Biskup Oder chce przede wszystkim skupić się na młodzieży – by przyciągnąć ją do Kościoła.

Cel do osiągnięcia niełatwy, biorąc pod uwagę chociażby coraz większą liczbę uczniów (tylko w samych Gliwicach) rezygnujących z lekcji religii. A tendencja pojawia się już nawet w szkołach podstawowych.

– Młodzi ludzie są najbardziej narażeni na działania o charakterze ideologicznym i propagandowym, które odciągają od Kościoła – tłumaczy sytuację Oder. – Ale z drugiej strony ci właśnie młodzi są najbardziej poszukujący. Widzę w nich potencjał, a w moich rękach dużą odpowiedzialność – biskup cieszy się też, że kuria znajduje się właśnie w dzielnicy akademickiej. To dla niego znak, że Kościół musi być blisko młodego pokolenia.

24GLIWICE /MS

Przywrócenie młodzieży na łono Kościoła wydaje się prawdziwym wyzwaniem, biorąc pod uwagę chmury, jakie ostatnio zebrały się nad katolicyzmem w Polsce. Inna rzecz to upadek autorytetów, do czego przyczyniły się relacje o ukrywaniu pedofilii przez papieża Polaka.

Nowy przełożony diecezji gliwickiej uważa jednak, że dla Kościoła czasów łatwych nie było nigdy. Stanowczo bierze też w obronę Jana Pawła II, często go cytuje, a zagadnięty o potrzebę jego rehabilitacji, odpowiada krótko: Karol Wojtyła nie potrzebuje jej.

– Nigdy nie został potępiony czy skazany. Jest tylko niesłusznie przez niektórych oskarżany – w tym temacie Oder nie chce wchodzić w polemikę. Zaznacza tylko, że dla niego polski papież zawsze był i pozostanie ucieleśnieniem kapłaństwa.

– Jan Paweł II to pasterz pachnący ludźmi. Jego postać ciągle jeszcze jest do odkrycia. Trzeba znaleźć odpowiedni język, by o niej mówić.

Zapytany, jak Kościół powinien teraz walczyć o wiernych i zmienić swój wizerunek, biskup odpowiada:

– Nie trzeba szukać na siłę tego, co atrakcyjne, bo atrakcyjny jest Chrystus. I my, kapłani, musimy żyć tak, by ta obecność Chrystusa była widoczna. Nasze życie musi być życiem w prawdzie.

Podczas spotkania z dziennikarzami zwierzchnik diecezji pochwalił Ślązaków. Wprawdzie, jak sam przyznał, dopiero nasz region poznaje, ale zobaczył już ludzi z dobrej strony – gościnności, serdeczności i pracowitości. Wspomniał przy okazji o regionalnej kuchni, która, jego zdaniem, śmiało konkurować może z włoską, znaną mu dobrze z czasów pobytu w Rzymie.

sława