Nowy wóz bojowy dla gliwickiej straży pożarnej. Jest wart ponad mln zł, zastąpi wysłużonego Jelcza (TV)


Nowy miejski wóz bojowy dla Państwowej Straży Pożarnej zaprezentowano w czwartek na terenie Komendy Miejskiej PSP. Zakup pojazdu o wartości ponad 1,1 mln złotych miasto dofinansowało kwotą 600 tys. zł.

Nowoczesna Scania zastąpi wysłużonego Jelcza, który służył w gliwickiej jednostce od 1999 roku.

Zakupiony dla PSP wóz bojowy różni się od dotychczas używanych samochodów pożarniczych. Ma charakter miejski – posiada niższe podwozie, co zwiększa bezpieczeństwo poruszania się nim po ulicach miasta. Na oprzyrządowaniu pojazdu znajduje się działko wodno-pianowe, wyciągarka linowa, maszt oświetleniowy, zestaw radiotelefonów oraz system GPS. Moc silnika Scanii wynosi 320 KM.


Samochód ma na swoim wyposażeniu 4 tony wody i bardzo uniwersalny sprzęt do działań gaśniczych, ale ma również sprzęt do działań na drogach, czyli do cięcia i rozpierania, ma pilarki do stali i betonu, pilarki do drewna, sprzęt medyczny, pompy szlamowe, pompy pływające, czyli jest to samochód bardzo uniwersalny, który będzie jeździł w zasadzie do wszystkich rodzajów zdarzeń – mówi starszy brygadier Roman Klecha, Komendant PSP w Gliwicach.

Pojazd będzie stacjonował w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej PSP nr 1 przy ulicy Wrocławskiej. Został przystosowany do działań gaśniczych oraz likwidacji innych miejscowych zagrożeń.

Jest to pierwszy ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy typu miejskiego na podwoziu Scania, który uzyskał świadectwo dopuszczenia do użytkowania w ochronie przeciwpożarowej wydane przez Centrum Naukowo-Badawcze Ochrony Przeciwpożarowej z Józefowa.

Nowy pojazd dla strażaków kosztował 1 150 tys. zł. Został sfinansowany z budżetu miasta, które przeznaczyło na ten cel 600 tys. zł, a także z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska o Gospodarki Wodnej.

(żms)
wid. ŁG/24gliwice.pl

Nowy pojazd PSP marki Scania obok wysłużonego, 20-letniego Jelcza, który zastąpi

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Loko

Oby Scania wytrzymała w dobrej kondycji 20-lat.

filipczatorek

śledźcie jeszcze proszę gdzie jelcz trafi :) bo z całym szacunkiem, ale on jeszcze przeżyje te nowa scanie

Laszlo_egesz

Uprzedziłeś moje pytanie. Przypuszczam, że jeśli Skakanka ma zastąpić Jelcza, to ten pewnie trafi do jakiejś lokalnej OSP.

Bogna

Z pewnością Jelcz pokona trudny teren dojeżdżając do obiektu poza centrum.

Siwy

Jak bedzie stal w muzeum,to przezyje scanie

Laszlo_egesz

Jelcz jest wyposażony w leylandowski silnik, skonstruowany wg starej szkoły i niewysilony, którzy nosi znamiona niezniszczalnego. Jeśli tylko rudzielec nie będzie dokuczał Jelczowi to ma faktycznie szansę przezyć Scanię będąc w czynnej służbie.

Zbyszek

A co z jelonkiem? OSP? czy na żyletki?

Bez nadziei

Nowa Scania otrzymała numery operacyjne z tej Scanii, która zaliczyła wywrotkę na Wyspiańskiego, więc nie do końca jest zamiast Jelcza. To dwa osobne tematy i wozy strażackie. Życzę Jelczowi spokojnej emerytury w ciepłym garażu, bo pomimo polskiego narzekania, to są bardzo trwałe pojazdy, Scanii natomiast – jak najmniej wyjazdów i unikania skrzyżowania z Wyspiańskiego ;-))

:)

Dziwne, że jeszcze nie ma stadka klakierów wrzeszczących, Bravo! Dziękujemy! Przecież gdyby nie komisarz, to nowego wozu dla straży by nie było! To tak oczywiste, jak fakt, że gdyby nie komisarz, codziennie wymyślający nowe punkty do niespisanego programu, lipy z Mickiewicza dopalałyby się w kominkach i piecach proekologicznych gliwiczan.

Ampuła

Wybory już 5 stycznia.
Czy do tego dnia bezpartyjny kandydat PiSocjalistyczny Moszyński zdąży wymienić wodę w Kłodnicy na kryształ górskich strug?
Mam nadzieję, że nawet przeciętnie inteligentny cenzor redakcyjny zdoła skojarzyć wodę z wozem pożarniczym.

:)))

“Ampuła” co ty sobie zapodajesz że zawsze gadasz jak potłuczony?

Ampuła

Nie kupisz tego, kolego…

Imiu

mam nadzieje ze za dodatki typu GPS nie dopłacił DUŻO lub po prostu nie przepłacili w końcowym rozrachunku. Wiadomosc na +

aaa22

Parę tygodni temu do pomocy przy wyciągnięcia kota, który utknął w budynku przyjechało 16 strażaków i po 20 minutach uwolnili kota. W czynnej akcji brało udział 2 strażaków reszta nawet nie wyszła z aut.

filipczatorek

ja tam strażaków lubię, przynajmniej poćwiczyli przebieranie się ;)

Fiku Miku

A wystarczyłby jeden Tuckelberry z Akademii Policyjnej.