O tę zmianę mieszkańcy apelowali od lat. Niebezpieczne skrzyżowanie zamieni się w rondo

O wypadkach na feralnym skrzyżowaniu media informowały od wielu lat. Fot: 24gliwice

To jedno z najniebezpieczniejszych skrzyżowań w Gliwicach. Po długich latach oczekiwania, wiele wskazuje na to, że w tym roku drogowcy wreszcie odpowiedzą na apele policji i mieszkańców, a „na strefie” powstanie rondo.

– Budowa czterowlotowego ronda u zbiegu ul.: Kozielskiej, Wyczółkowskiego i Kresowej prawdopodobnie rozpocznie się w II połowie 2017 roku – informuje gliwicki Zarząd Dróg Miejskich.

Inwestycja ma objąć także wykonanie nowej nawierzchni jezdni oraz przebudowę chodników. Swoją lokalizację zmieni też przystanek autobusowy w ciągu ul. Kozielskiej.

– Obecnie w związku z planem przebudowy skrzyżowania, prowadzona jest aktualizacja dokumentacji projektowej. Po jej otrzymaniu będzie można wystąpić z wnioskiem o wydanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Uzyskując decyzję ZRID, ogłoszony zostanie przetarg wyłaniający wykonawcę przebudowy skrzyżowania – informuje ZDM i zaznacza, że dotychczasowe wypadki w tym miejscu „nie wynikały w żadnym wypadku z winy zarządcy drogi”, a z winy kierowców wymuszających pierwszeństwo przejazdu.

Deklaracja to dość odważna, zwłaszcza gdy przyjrzymy się przygotowaniom do zapowiadanego remontu. O wypadkach na feralnym skrzyżowaniu media informowały od wielu lat. Drogowcy do inwestycji zabierali się jednak wyjątkowo opieszale (dopiero w ubiegłym roku wprowadzono tu dodatkowe oznakowanie, a dopuszczalną prędkość ograniczono do 40 km/h). Gdy przebudowa skrzyżowania po raz wtóry odkładana była „na później”, policyjne statystyki zapełniały się kolejnymi wypadkami (często niestety tragicznymi).

RONDO CZYLI BEZPIECZNIE

– To skrzyżowanie to tykająca bomba – mówili nam w ubiegłym roku policjanci i przekonywali do słuszności budowy ronda.

– Wjeżdżając na rondo kierowcy mogą skoncentrować uwagę na jednym kierunku. Ich główną zaletą jest eliminacja możliwości zderzenia aut będących w pełnym pędzie. Poza tym w obrębie rond ruch odbywa się płynnie. Wartością dodaną można nazwać mniejszy poziom stresu i frustracji kierowców, którzy ?nie stoją na światłach?, lecz ciągle jadą – komentował nadkom. Marek Słomski, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

Jego słowa potwierdzał podinspektor Paweł Moskwa z KMP w Rybniku. Miasta, które swego czasu zasłynęło budową rond na szeroką skalę.

– Przebudowa starych skrzyżowań na nowe w ruchu okrężnym w istotnym stopniu przyczyniła się do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Odnotowany został spadek ilości zdarzeń drogowych, a co najważniejsze, zmienił się ich charakter. Na skrzyżowaniach, gdzie kiedyś dochodziło do wielu wypadków drogowych, obecnie odnotowujemy jedynie sporadyczne kolizje – mówił Moskwa. – Z obserwacji w ramach pełnionej służby wynika jednoznacznie, że skrzyżowania o ruchu okrężnym, szczególnie takie o jednym pasie ruchu, są dużym ułatwieniem dla kierujących – dodawał.

O ile do niedawna ronda nie były „specjalnością” gliwickiego ZDM, w ostatnim czasie takie rozwiązania komunikacyjne drogowcy wprowadzili na osiedlu Sikornika oraz na ul. Daszyńskiego (u zbiegu z ul. Sowińskiego, Mickiewicza i Kozłowską). Pozostaje mieć nadzieję, że planowana przebudowa na ul. Wyczółkowskiego nie będzie ostatnią tego typu inwestycją w Gliwicach.

Michał Szewczyk