REKLAMA

Ofiara przemocy psychicznej otrzymała pomoc. Dramat w tej rodzinie trwał od 15 lat

64-latek, który od 15 lat stosował przemoc wobec swojej żony i innych osób bliskich, został zatrzymany przez policjantów i objęty policyjnym dozorem. Mężczyzna musiał opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania, nie może też kontaktować się, ani zbliżać do poszkodowanych osób.

W Internecie można natknąć się na wiele opinii, z których wynika, że przemoc psychiczną udowodnić trudno. Brak wyraźnych obrażeń nie musi jednak dyskwalifikować ofiary w procesie uzyskiwania pomocy. Materiał dowodowy, przydatny w takich sytuacjach może mieć różny charakter – mogą to być między innymi zeznania świadków, dokumentacja, wiadomości, nagrania czy inne informacje pozwalające na zweryfikowanie zgłaszanych okoliczności. Wiadomo, że opisywanej sprawie policjanci zgromadzili materiał dowodowy wystarczający do skierowania do sądu aktu oskarżenia.

Nie możemy jednak wskazać, które z tych dowodów zostały zabezpieczone – mówi pytana o to rzeczniczka gliwickiej policji, nadkomisarz Marzena Szwed.

15 lat przemocy

Z ustaleń śledczych wynika, że oprawca przez 15 lat znęcał się psychicznie nad żoną oraz innymi osobami najbliższymi, w tym dziećmi.

Zachowania te przybierały różne formy i polegały między innymi na wszczynaniu awantur, zastraszaniu oraz wywoływaniu u pokrzywdzonych poczucia zagrożenia i bezradności. Mężczyzna również wyśmiewał, poniżał, krytykował i ośmieszał pokrzywdzonych, podważał ich poczucie własnej wartości, a także krzyczał na nich i kierował wobec nich słowa powszechnie uznawane za obelżywe – opisuje oficer prasowa.

Opisane zachowania miały charakter powtarzający się i były źródłem napięcia oraz poczucia zagrożenia wśród osób pokrzywdzonych. Mężczyzna podejmował również działania zmierzające do pozbawienia żony źródła zarobkowania

– dodaje nadkomisarz Szwed.

Wobec 64-latka zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi, nakaz powstrzymywania się od spożywania alkoholu oraz nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu, połączony z zakazem zbliżania się do pokrzywdzonych.

Podejrzanym jest 64-letni mieszkaniec Gliwic. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad osobą najbliższą, a także znęcania się nad osobami nieporadnymi ze względu na wiek – kontynuuje rzeczniczka policji.

Za znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą najbliższą albo inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy grozi kara pozbawienia wolności do lat 5. Jeżeli pokrzywdzonym jest osoba nieporadna ze względu na jej wiek, stan psychiczny lub fizyczny, odpowiedzialność karna może być surowsza i wynosi do 8 lat.

Przemoc nie zawsze pozostawia ślady

Przemoc domowa nie zawsze oznacza rękoczyny. Często zaczyna się od słów, kontroli, poniżania i zastraszania. Z czasem osoba doświadczająca przemocy może stracić poczucie własnej wartości, bezpieczeństwa i sprawczości.

Przemoc może mieć również charakter fizyczny czy ekonomiczny. Każda z tych form może być sygnałem, że potrzebna jest pomoc i reakcja osób z otoczenia. Osoba doświadczająca przemocy często przez długi czas milczy. Może bać się sprawcy, wstydzić swojej sytuacji albo obawiać się konsekwencji zgłoszenia. Dlatego tak ważna jest reakcja rodziny, sąsiadów, znajomych i innych osób, które mogą zauważyć niepokojące sygnały – mówi oficer prasowa.

Jeżeli słyszymy awantury, jesteśmy świadkami poniżania lub zastraszania, zauważamy niepokojącą zmianę zachowania bliskiej osoby albo mamy podejrzenie, że ktoś może doświadczać przemocy – nie pozostawajmy obojętni – podsumowuje nadkomisarz Szwed.

(żms)/KMP Gliwice

0 Komentarze
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie