IMGW wydało ostrzeżenia meteorologiczne i hydrologiczne, związane z prognozowanymi na noc z piątku na sobotę burzami, którym towarzyszyć będą silne opady deszczu oraz porywy wiatru. Przewidywane są gwałtowne wezbrania wody.
Dla Gliwic i powiatu gliwickiego prawdopodobieństwo wystąpienia burz wynosi 80%. Ostrzeżenie 2. stopnia ważne jest od 23:00 w piątek (21 sierpnia) do godziny 4:00 w sobotę.
Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć bardzo silne opady deszczu od 20 mm do 35 mm, oraz porywy wiatru do 90 km/h, lokalnie do 100 km/h. Lokalnie grad
– informuje IMGW-PIB. Takie ostrzeżenia obejmują w tym terminie większość kraju.
Od godziny 15:00 w piątek, do godziny 8:00 w sobotę obowiązuje też ostrzeżenie hydrologiczne 1. stopnia dla naszego rejonu, które dotyczy możliwych gwałtownych wzrostów stanów wody, a wydane zostało w związku z burzami. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 70% i obejmuje obszar woj. śląskiego i opolskiego, a konkretnie cieki: Opawica, Odra od Koźla do ujścia Nysy Kłodzkiej, Kłodnica, Odra od Chałupek do Koźla, Nysa Kłodzka od Zb. Nysa do ujścia, Opawa, Bierawka, Stradunia, Odra od ujścia Nysy Kłodzkiej do ujścia Widawy, Widawa, Czadeczka, Mała Panew, Oława od Zborowic do ujścia, Psina, Ruda, Stobrawa, Osobłoga, Olza.
– W obszarach występowania prognozowanych intensywnych opadów, przewiduje się wzrosty poziomu wody do strefy stanów wysokich. Na mniejszych rzekach wzrosty mogą mieć charakter gwałtowny. W przypadku wystąpienia szczególnie intensywnych opadów, istnieje możliwość punktowego przekroczenia stanów ostrzegawczych. Lokalnie mogą wystąpić podtopienia na obszarach zurbanizowanych – kontynuuje IMGW.
Dla tego samego rejonu współistnieje ostrzeżenie przed suszą hydrologiczną, co ma niebagatelne znaczenie w kontekście prognozowanych opadów.
– Ta noc rozegra się w kraju pogrążonym w jednej z najgłębszych i najbardziej rozległych susz hydrologicznych w historii obserwacji. IMGW utrzymuje w tej chwili 71 ostrzeżeń przed suszą – obejmują zlewnie we wszystkich szesnastu województwach, od Warty i Noteci po Odrę i Wisłę. Po drugiej stronie bilansu: żadnego wezbrania z przekroczeniem stanów ostrzegawczych, jedynie krótkie, punktowe ostrzeżenia o gwałtownych wzrostach stanu wody na czas przejścia burz, wygasające następnego ranka. Wisła w Warszawie pokazała w tym miesiącu 102 centymetry: najmniej w historii stacji Warszawa-Bulwary, poniżej rekordu sprzed roku. I to jest właściwa miara tej suszy: nie pojedynczy epizod, lecz dług wodny, który powtarzamy z roku na rok w zmienionym przez człowieka klimacie – komentuje Michał Brennek z Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk.
– Nocą pas silnego deszczu z burzami przesunie się nad centrum i północny wschód. Sumy dobowe wyniosą 40–60 mm, lokalnie do 70 – miejscami to miesięczna porcja sierpniowego deszczu w jedną noc, stąd ostrzeżenia 2. Stopnia. Pomocny przelicznik domowy: 10 mm deszczu to pełne wiadro wody (10 litrów) wylane na każdy metr kwadratowy. W centrum solidnej komórki burzowej opad będzie miał intensywność 20-40mm/h, ale będzie nad nami krótko 10-20 minut – dodaje naukowiec.
Jednej rzeczy możemy być pewni: dzisiejsza burzowa noc nie spłaci wodnego długu. Woda z gwałtownej ulewy spłynie po wyschniętej ziemi wprost do rzek, zamiast powoli zasilać glebę i odbudowywać zasoby wodne
– kontynuuje Brennek.
I podkreśla, że ten dług spłaca się inaczej – retencją: mokradłami, zadrzewieniami, renaturyzacją rzek, rozszczelnionym miejskim betonem, ogrodami deszczowymi. – I tylko w jednym scenariuszu ma to sens: jeśli równolegle ustabilizujemy klimat, tnąc emisje. Jeżeli do adaptacji nie dodamy przeciwdziałania zmianie klimatu, to coraz gwałtowniejsze ekstrema będą rozbrajać naszą retencję szybciej niż zdążymy ją budować – a noszenie wody dziurawym wiadrem nie ma ani końca, ani sensu – podsumowuje naukowiec.
(żms)









