Pijany 37-latek doprowadził do wypadku z motocyklistą. Sprawca wraz z pasażerami ujęci po ucieczce

Nietrzeźwy kierowca doprowadził do wypadku drogowego. 37-latek wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, zderzył się z motocyklistą i nie udzielając pomocy, uciekł.

Świadkiem zdarzenia był policjant po służbie, który pomógł rannemu, a następnie, wraz z innymi osobami, ruszył za sprawcą. Sprawca wypadku został już tymczasowo aresztowany. Do tego poważnego zdarzenia doszło w sobotę, przed 19.00, w centrum miasta.

– Jak wynika z policyjnych ustaleń, kilka metrów przed skrzyżowaniem ulic Orlickiego i Wyspiańskiego kierowca audi włączył prawy kierunkowskaz, gdy nagle, tuż przed sygnalizatorem, ominął wszystkie pojazdy i pojechał prosto, w kierunku centrum – przekazuje sierż. szt. Krzysztof Pochwatka z KMP Gliwice. – Wtedy też doprowadził do czołowego zderzenia z jadącym prawidłowo motocyklistą. Zaraz po tym, kierowca i dwaj pasażerowie wysiedli z samochodu i uciekli z miejsca, nie udzielając pomocy rannemu, 34-letniemu kierowcy jednośladu – dodaje.

Świadkiem wypadku był będący po służbie policjant wydziału prewencji gliwickiej komendy, który siedział akurat w swoim samochodzie, gdy minęło go poruszające się z dużą prędkością audi.

Stróż prawa podbiegł do rannego, powiadamiając jednocześnie o wypadku dyżurnego komendy. W tym czasie do pomocy włączył się również mężczyzna, który okazał się ratownikiem medycznym.

Policjant rozpoczął poszukiwania sprawcy. Przechodnie wskazali mu kierunek ucieczki uczestników wypadku. W związku z przebytą operacją kolana, stróż prawa nie był w stanie podjąć sprawnego pościgu. Z pomocą przyszedł mu mężczyzna, jak się później okazało – strażnik więzienny.

Do pościgu dołączyła także kierująca toyotą kobieta, która ostatecznie zablokowała swoim samochodem drogę ucieczki sprawcy oraz dwóch pasażerów w wieku 31 i 23 lat.

Na miejsce przyjechali będący w służbie policjanci, którzy przejęli zatrzymanych. 37-letni kierowca audi miał w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu.

W niedzielę na wniosek policji i prokuratury, sąd tymczasowo aresztował kierowcę audi. Sprawca nie tylko znajdował się pod wpływem alkoholu, ale dodatkowo uciekł z miejsca zdarzenia. Za to przestępstwo grozi mu nie tylko dożywotnie zatrzymanie prawa jazdy, ale i nawet 12 lat więzienia.

(żms)/KMP Gliwice
fot. KMP Gliwice

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Taki mamy klimat.
Taki mamy klimat.

Niestety u nas w Polsce ucieczki z miejsca wypadku są nagminne. Jak nie ma rannych, to kary są b. niskie, wręcz kosmetyczne.
Większość kierowców ucieka zostawiając ofiary bez pomocy.

ws
ws

Nie ma to jak być ofiarą wypadku gdy policjant, ratownik medyczny i strażnik więzienny już są na miejscu. Zabrakło tylko prokuratora i sędziego.

Taaaa
Taaaa

Tak ratowników było dwóch, lekarzy też dwóch i pielęgniarka, iwielu ludzi którzy chcieli pomoc i pomagali

ja234
ja234

I bardzo dobrze, do pierdla z nim na 20 lat plus 200 tys grzywny oraz dożywotni zakaz prowadzenia auteczka.(14:05)

Oskar
Oskar

Ci którzy minusują ten komentarz chyba popierają pijaków i ćpunów na drodze-gratulacje,zmienicie zdanie jak trafi na Was.

zxc
zxc

Oni minusują autora, który jest niepowtarzalny :) :) :)

tak ma być .
tak ma być .

Za to przestępstwo grozi mu nie tylko dożywotnie zatrzymanie prawa jazdy, ale i nawet 12 lat więzienia. I ani jedną godzinę mniej poniżej pełnych 12 lat paki !!!

dfdf
dfdf

Na tym skrzyżowaniu w godzinach szczytu przejazd na pełnym czerwonym świetle NAWET KILKU AUT jest normą.

Alex
Alex

To w zasadzie takie “skrzyżowanie-gigant”, razem z przyległą DTŚ. Po przeprojektowaniu bardzo często zdarzają się tam stłuczki, szczególnie w rejonie DTŚ-Śliwki – w zasadzie nie ma tygodnia by nie było tam zderzenia.

Kasia
Kasia

Przeprojektowanie nie ma tu nic do rzeczy. Dowód? Jeżdzę tamtędy stosując się do znaków i sygnalizacji. Póki co bezkolizyjnie……

A3UC
A3UC

oto gliwicki przekroj spoleczenstwa na 20 ludzi w poblizu 6 osob to mundurowi JAK W ROSJI

Ampuła
Ampuła

Komedia slapstickowa. Audi na dwóch kołach omija sznur stojących pod światłami i wali w motocyklistę, który jedzie Hondą CBR 1100XX tak wolno i ostrożnie, jakby wiózł tort pięciopiętrowy. Z rozpadłego na trzy części Audi ucieka trzech, każdy w inną stronę. Motocyklistę ratuje policjant w cywilu. Oczyszcza mu twarz z tortu i zabiera się za sztuczne oddychanie. Jednak zwycięża w nim instynkt służbowy – łapie kątem oka jednego z uciekinierów. Zarzuca sobie motocyklistę na plecy i podejmuje pościg. Za oddalającymi się z miejsca wypadku rusza ratownik medyczny, który okazał się mężczyzną przebranym za kobietę. Zew sumienia pobudził go do opuszczenia złotego… Czytaj więcej »

treya50
treya50

Jak ja lubię taki humor. jest taki bloger balsamłomżyński, on też ma takie poczucie humoru

Taaaa
Taaaa

Nie ma to jal sobie srande robić z cudzego bólu i cierpienia, z ludzi którzy pomagali.

gość
gość

“ból cierpienie” mają głęboko ale gliwiccy decydenci przebudowy wymyślane pod Tir-y i strefę, ludzie niech się wyzabijają w drogowych labiryntach jak z gier komputerowych dla psychopatów

Ad
Ad

A do pościgu dołączyła także kierująca toyotą kobieta, która miała na nazwisko Kopernik…