“Chcieliśmy zaapelować do wszystkich o wsparcie inicjatywy referendalnej” – usłyszeliśmy dzisiaj podczas konferencji prasowej przedstawicieli PiS. Tym samym Prawo i Sprawiedliwość już oficjalnie poparło organizację referendum w sprawie odwołania Katarzyny Kuczyńskiej-Budki ze stanowiska prezydent Gliwic.
W czwartek, 10 września, lokalni działacze PiS podczas spotkania z mediami poinformowali o zaangażowaniu się w sprawę referendum, choć nieoficjalnie było to wiadomo już wcześniej. Zapytany o to pełnomocnik stowarzyszenia Gliwice2026 Robert Dopierała przyznawał, że zgłaszają się do niego przedstawiciele frakcji opozycyjnych wobec władz miasta, chcący zbierać podpisy i aktywnie uczestniczyć w inicjatywie referendalnej.
“Takie sprawy przykrywane są zabawą, PR i potańcówkami”
Niespełnienie obietnicy wyborczej dotyczącej szybkiej budowy szpitala, sprawa odbiorów “Okrąglaka”, brak działań w celu zapewnienia ochrony przeciwpowodziowej miasta, brak realnego dialogu, niegospodarność w zakresie środków publicznych – to część zarzutów, jakie pod adresem prezydent Gliwic formułują przedstawiciele gliwickiego środowiska PiS.
Pani prezydent wdraża duże, drogie inwestycje, które mogłyby poczekać. Mam na myśli remont Teatru Victoria, czy też kwestia ulicy Zwycięstwa i to wszystko dzieje się w sytuacji, kiedy mamy nieuregulowaną kwestię braku szpitala miejskiego czy też klinicznego
– mówi Łukasz Chmielewski, Radny Rady Miasta z PiS.
Radni Rady Miasta, Sejmiku, a także poseł Jarosław Wieczorek zaapelowali do mieszkańców o przyłączenie się do akcji referendalnej i udzielanie poparcia dla tej inicjatywy. Zaangażowali się m.in. w zbiórkę podpisów.
– Ja ze swojej strony mogę tylko zaapelować i zachęcić do tego, żeby złożyć ten podpis pod referendum, a referendum rozstrzygnie dopiero, czy pani prezydent będzie pełniła dalej swoją funkcję, czy też nie – podkreśla poseł Jarosław Wieczorek.
(żms)





