Po wybuchu agresji pocięła koleżance policzek. Kłótnia podczas libacji zakończona zatrzymaniem

Podczas suto zakrapianej alkoholem imprezy w jednym z mieszkań, między dwoma uczestniczkami libacji doszło do kłótni o podłożu obyczajowym. Sytuacja wkrótce wymknęła się spod kontroli.

 
Policjanci zatrzymali 38-letnią kobietę, która podczas spotkania z koleżanką, po wybuchu agresji, pocięła jej policzek ostrym narzędziem – poinformował w środę podinspektor Marek Słomski, rzecznik gliwickiej policji.

Do zdarzenia doszło dzień wcześniej. W spotkaniu towarzyskim uczestniczyły również inne osoby, jednak gdy doszło do uszkodzenia ciała, kobiety były w pomieszczeniu same. Ostrym narzędziem okazało się potłuczone szkło.


Wybuchów agresji było więcej

Podejrzana o uszkodzenie ciała 38-latka była jedną z dwóch zatrzymanych na gorącym uczynku osób, które nie potrafiły poskromić swojej agresji. Tego samego dnia, we wtorek na ulicy Jana Pawła II pewien knurowianin wyładował swoją frustrację na parkującym tam fiacie. Uderzając pięściami i kopiąc, powgniatał karoserię. Atak mężczyzny powstrzymali dopiero policjanci patrolujący miasto w cywilnych ubraniach.

Wpadli też domowi agresorzy

Na wniosek policji prokurator Prokuratury Rejonowego Gliwice-Zachód zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji wobec 44-letniego knurowianina, który, jak ustalono, od 8 lat znęcał się nad żoną. Prokurator nie poprzestał na dozorze – mężczyzna otrzymał nakaz natychmiastowego opuszczenia mieszkania, zakaz kontaktowania się z ofiarą oraz zakaz zbliżania na odległość mniejszą niż 100 m. W przypadku złamania nakazu i zakazów zostanie tymczasowo aresztowany – przekazał oficer prasowy.

Nie był to jedyny przypadek domowej agresji, jakim wczoraj zajmowali się policjanci. Tym razem w Gliwicach, na osiedlu Sztabu Powstańczego stróże prawa ujęli 38-letniego mężczyznę, który, jak ustalono, od ponad roku stosował przemoc wobec swojej żony. Dziś o jego losach zdecyduje prokurator.

(żms)
fot. px

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Greg

Patologia

Ad

Ciąg dalszy cyrku z wywalaniem facetów z mieszkania, bez udokumentowania winy… a baba, która pocięła koleżankę to pewnie w afekcie, bo ją mąż zdenerwował… Co się w tym kraju wyprawia!

Urko

Kiedyś to się panny co najwyżej za kudły poszarpały . A jak któraś z pazurami wystartowała, to już był hardcore .
A teraz , panie dzieju, mojki albo tulipany…. Równouprawnienie, panie dzieju…

Gliwiczanin

Na której dzielni takie zdziczenie obyczajów?

KL

Jak nie ma WŁAŚCIWEJ prewencji to utrwalają się patologie
Tyle
Ale po co zapobiegać.. nie było by na kim kariery robić.
Szkoda ludzi

podłoże obyczajowe

Ta fotografia stłuczonej butelki nad artykułem, to rzeczywiście z miejsca zdarzenia, czy może tylko z okolicy, czy przypadkowo znaleziona w innym miejscu i wykorzystana przez fotoreportera do fotografii, czy fotografia wyciągnięta z archiwum bo akurat pasowała do tematu ?

Julia

Wielka sensacja dać komuś w ryj,przecież to normalne w Polsce. Polacy piją,kradną i są agresywni dlatego Anglia wyszła z UE bo ma polskich chamów dość.