Przed kontrolą posadzone, po kontroli wykopane. Drzewka “zabezpieczone” przez developera

Na budowanym osiedlu pomiędzy ul. Górnych Wałów a Królowej Bony, deweloper (firma Radan) musiał wyciąć drzewa, w zamian miał jednak nasadzić nowe. Sadzonki pojawiły się tuż przed kontrolą z Urzędu Miejskiego. Po kontroli drzewka… usunięto.

O sprawie redakcję 24gliwice poinformowała Czytelniczka.
Nasadzenia zastępcze na powstającym osiedlu Ogrody Królowej Bony miały zostać wykonane do końca czerwca. Tak się jednak nie stało, więc mieszkańcy zaalarmowali o tym urzędników.

Przed 30 czerwca br. nie było nasadzeń, ale pracownicy UM przeprowadzili kontrolę nasadzeń w dniu 17 lipca br. i potwierdzili nasadzenie przez dewelopera 24 szt. Faktycznie sadzonki drzew po tym terminie były w ziemi, jednak zasadzone w miejscach i w sposób nie rokujący na ich przetrwanie (niezgodnie również z decyzją i planem). Po jakimś czasie po kontroli z UM drzewa zniknęły, a później odnalazły się w innym miejscu (teren należący również do dewelopera, ale przy ul. Zygmunta Starego) – napisała gliwiczanka w wiadomości do redakcji.

Po jej interwencji, zapytaliśmy firmę Radan czy faktycznie taka sytuacja miała miejsce. Wystąpiliśmy również o przesłanie informacji na ten temat przez Wydział Środowiska Urzędu Miejskiego.

Deweloper do tej pory nie odpowiedział na nasze zapytanie przesłane drogą elektroniczną ponad tydzień temu. E-mail musiał jednak zostać odczytany, ponieważ zaraz po weekendzie, w poniedziałek, firma przesłała do magistratu informację o wykopaniu drzew.

Drzewka zasadzone w ziemi na czas kontroli, później zostały wykopane

– Firma Radan Sp. z o.o. Deweloper Sp. K. w Gliwicach w piśmie przesłanym do tut. Urzędu w dniu 26.08.2019 r., poinformowała, że dokonała po terminie odbioru czasowego przeniesienia drzew, z uwagi na konieczność ich zabezpieczenia przed ryzykiem zniszczenia w związku z prowadzonymi w sąsiedztwie pracami budowlanymi, a mianowicie: wykonaniem trwałego ogrodzenia, oddzielającego teren inwestycji od zabudowań sąsiednich, m.in. przedszkola; realizacją docieplenia budynku mieszkalnego i pionowej izolacji ścian fundamentowych przy ul. Ziemowita 8 – przekazuje Agnieszka Setnik z Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego.

Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie przyrody, kontrola zachowania żywotności drzew posadzonych w ramach nasadzeń zastępczych następuje po upływie 3 lat od terminu wskazanego w zezwoleniu, tj. od 30.06.2019 r. Urzędnicy Wydziału Środowiska na terenie Ogrodów Królowej Bony pojawią się więc nie wcześniej, niż w lipcu 2022 roku.

(żms)
fot. nadesłane przez Czytelniczkę, ŁG/24gliwice.pl

Skojarzenia z fragmentem znanego serialu Alternatywy 4 nasuwają się same…

72
Komentarze

avatar
3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Wrzodzisław
Wrzodzisław

Brawo RADAN. Jesteście pojętnymi uczniami obecnej władzy. Kłamać, kantować, oszukiwać potraficie już jak “najwyższe władze partyjne i państwowe”

zniesmaczona
zniesmaczona

Prawie perfekcyjna arogancja…. a kto bogatemu zabroni?

Bogna
Bogna

Przejęcie budynku po byłej EPG również było jakieś pokrętne. Miały być powierzchnie biurowe do wynajęcia a co jest?

wizualizacja
wizualizacja

Miały być zielone tarasy na dachu dostępne dla wszystkich.

w pogoni za octem
w pogoni za octem

to był blef.prezydent Zyga wszak nie lubi mieszkańców tego miasta, oraz nie znosi drzew i wszelakiej zieleni…

Zielny
Zielny

Można krytykować za drobne kanty i głupotki, ale faktem jest, że Radan buduje ekskluzywne lokale wśród starych kamienic opalanych śmieciami i węglem, co zdecydowanie polepsza życie wszystkich mieszkańców, bo większa ich liczba wdycha zatrute powietrze. Za tę pionierską strategię oczyszczania powietrza w Gliwicach, Radanowi należy się jakieś prestiżowe odznaczenie od prezydenta i rady miejskiej. Tym bardziej, że sami z siebie nie wypracowali żadnego pomysłu na poprawę jakości powietrza w mieście, za to można odnieść wrażenie, że robią wiele, żeby smog w Gliwicach utrzymywał zabójczą gęstość.

:)
:)

Kraków od dziś jest wolny od węgla i drewna jako paliw do ogrzewania. Zobaczymy jak im się uda i czy inne miasta pójdą ich śladem. Niestety w Gliwicach piec, to ciągle “dobro narodowe”.

''
''

A jak ta sprawa wyglada w miasteczkach i wioskach zaraz przy granicy z Krakowem ?

Malachiasz
Malachiasz

A ty, kolego Zielny, otrzymałeś już prestiżowe odznaczenie od Radanu za swój pionierski komentarz?

elektrotoszek
elektrotoszek

Malachiasz, jak się ma wybór między głupotą jako ideą lub hobby, to zadaje się takie pytania. O poczucie Humera nawet nie pytam, bo z daleka jedzie prawacką skazą w genotypie.

Dziadek
Dziadek

@Wrzodzisław!Zapewniam,że RADAN jest znacznie bardziej pojętnym uczniem.. nie tylko, a może przede wszystkim uczył się tego o czym napisałeś od władz poprzednich i jeszcze po przedniejszych!

christoph
christoph

Sugerowałbym aby magistrat przyjrzał się dokładnie tej budowie, a inwestorowi przypomniał o obowiązującym prawie. Nie zaczyna się pracy od godz.5.15, porządek na budowie a przede wszystkim BHP. Co do nazwy osiedla :D słowo ,,ogrody” zostało mooocno nadużyte. Tam jest sam beton! Zero zieleni…no chyba że budynki będą na zielono.

merkuriusz
merkuriusz

Może nie wiesz, ale w kraju brakuje kilka milionów mieszkań. Kolejne kilka milionów ludzi mieszka w przeludnionych kwaterach, które nie spełniają współczesnych standardów. W obecnej sytuacji, budowa powinna isć 24/7 a urzędnicy i mieszkańcty powinni dewelopera całować po stopach.
Budowane mieszkania są dla normalnych ludzi, którzy potrzebują dachu nad głowę a nie widoku na konary drzew. Jeśli masz mało zieleni to wyprowadź się do szałasu w lesie.

Ekolog
Ekolog

Panu się chyba coś popieprzylo.

Lolek.
Lolek.

Ci co mieszkają w przeludnionych kawalerkach, które nie spełniają współczesnych standardów. Nie kupią sobie mieszkania u dewelopera, bo ich po porostu nie będzie na to stać.

szukająca dziury w całym
szukająca dziury w całym

A Ty idź i mieszkaj na Marsie…..W obecnej sytuacji,budowa takiej rakiety która Cię wyniesie w cudowny niebyt będzie dla nas ” Panem Pikusiem” i gwarantujemy Ci,że Wszyscy Gliwiczanie przyjdziemy gremialnie Ciebie pożegnać,jak już będziesz swoje dupsko pakować do tej rakiety…ba!! – nawet tego który wyśle Cię w ten luksusowy niebyt, całować po stopach będziem.Normalni ludzie potrzebują mieszkań otoczonych zielenią,bo bez płuc nie da się żyć.

Dziadek
Dziadek

@merkuriusz!Własnie obcałowałeś nie tylko stopy..ale d..pę deweloperowi!!

szukająca dziury w całym
szukająca dziury w całym

To mlaskanie aż tu słychać!!!!

mrGi
mrGi

6,5 k za metr na pewno ktoś kto mieszka teraz w kawalerce tylko czeka żeby kupić. Ciekawe czy ktoś wziął po uwagę czy dołożenie kilkuset mieszkańców do okolic rynku dobrze wpłynie na tę część miasta. Początkowo miały być dwa bloki ale zmienili i budują 3 – totalnie zabetonowana przestrzeń. Co więcej miejsce parkingowe 5,5 k za metr=55k za jedno. Ciekawe ilu mieszkańców sprzeda swoje kawalerki na sikorniku, żeby postawić auto i nie zawalać centrum.

Toja
Toja

Więc zapraszam. Prace 24h na dobę również trwały. Polecam zamieszkać nieopodal tej budowy i wsłuchać się w zacieranie betonu od 18 do 6 rano. Z resztą, do 18 okna też nie otworzysz, bo hałas narzędzi i bluzgi ukraińskich robotników do tego nie zachęcają. Także z całego serca życzę ci, by te kilka milionów mieszkań budowane były za właśnie twoim oknem.

Radanofob
Radanofob

https://www.otodom.pl/oferta/ogrody-krolowej-bony-z-teznia-solankowa-gliwice-ID417kp.html
Tak to wygląda na zdjęciach. A jak w realu? Proponuję się przejść i zobaczyć. Sam beton i sucha ziemia.

Marcin
Marcin

Pod tym linkiem już pierwsza z wizualizacji pokazuje, że to zwykła ściema. W którym miejscu w otoczeniu budowy jest tak dużo drzew? Przecież to wygląda jakby było budowane pośrodku lasu. W tekście reklamowym mamy kolejne kłamstwa. Np. “Na terenie inwestycji powstanie pierwsza na Śląsku Tężnia Solankowa”. Tężnia solankowa jest już m.in. w Tychach, Katowicach, a nawet w Knurowie czy Pyskowicach (sic!). Więc ta radanowa na pewno nie będzie pierwsza. “bliskość wszelkich wygód, jakie daje miasto i otoczenie kojącej zieleni.” Z takim małym szczegółem, że drzewa wokół budynków są “przenośne” i można je w każdej chwili usunąć :D Współczuję osobom, które… Czytaj więcej »

Halina
Halina

To jest skandal, żeby w ogóle kontrolować firmy kolegi prezydenta, który tyle robi dla miasta. Nie dość, że kupił kilka ruder w mieście i robi z nich perły architektury, to jeszcze wyśmienicie organizuje takie imprezy w hali prezydenta, że narody klękają i zbierają szczęki z ziemi. A jak się mają wiśnie wkopane przez MZUK w chodnik przy Ziemowita dla upiększenia jego inwestycji? Miasto kontroluje ich stan, czy tylko wymienia uschnięte na nowe tak jak to robi co roku na “skwerze” nad DTŚ-ką?

4WD
4WD

“Hala prezydenta”
To dobra nazwa jest.

Wierny
Wierny

Ten przykry incydent spowoduje, że niektóre osoby będą musiały się pożegnać z etatem w urzędzie. Od wysokiej jakości kadr zależy powodzenie coraz dynamiczniejszego rozwoju naszego coraz piękniejszego miasta wspaniale zarządzanego przez najdłużej sprawującego urząd prezydenta, najjaśniejszego Pana Naszego, Zygmunta Frankiewicza. Taki skandal na chwilę przed wyborami, gdy każda złotówka na kampanię jest na wagę złota, a kolega prezes zawsze służył pomocą? To nie miało prawa się wydarzyć.

krzysztof
krzysztof

ta przykry incydent ,od 26 lat same incydenty w mieście, przykro to patrzeć jak frankiewicz niszczy miasto ze wspólnikami

Fiku Miku
Fiku Miku

Ciesz się, że nie mamy incydentu jak w Warszawie.

Radanofob
Radanofob

A mnie zastanawia, że nikt nie interesuje się postępowaniem firmy Radan. W budynku przy ul. Ziemowita / Bony wojewódzki konserwator zabytków nakazał NATYCHMIASTOWE wstrzymanie dalszego niszczenia elewacji po bezprawnym zamontowaniu kilku balkonów. I co? I kilka miesięcy później zamontowane były wszystkie. Kolejna rzecz – firma sprzedała mieszkania w budynkach przy ul. Ziemowita / Bony, po czym – jak ludzie zakończyli remonty i się wprowadzili – rozpoczęła ciężkie prace w podziemiach (pogłębianie budynku o bodaj 1,5 metra na potrzeby restauracji), o których nie raczono wcześniej nikogo poinformować. Ściany w niemal wszystkich mieszkaniach zaczęły pękać, ale nie poszły za tym nawet przeprosiny.… Czytaj więcej »

krzysztof
krzysztof

same przekręty i kolesiostwo władzy ,a potem sami siebie popierają , aby utrzymać nie tylko stołki ,a przychylne sobie władzę która jak nigdy przymyka oczy i udaje że nie widzi jak spółeczki LODY KRĘCĄ

hanek mały
hanek mały

A szkaradne balkoniki na Bony rozebrane zgodnie z zaleceniami konserwatora zabytków ???

mieszkaniec
mieszkaniec

ale ładnie to wygląda wpierdzielanie takiego kolosa / kolosów w takie ładne zabytkowe przestrzenie. Dziwie sie ludziom że kupują mieszkania w takich beznadziejnych miejscach i jeszcze za to tyle płacą. Bezguście totalne i niszczenie zabytkowych widoków

MariannaA
MariannaA

No to jeszcze Karolinki.

:)
:)

Na Karolinki budowane jest bardzo ładne osiedle na pustym terenie. Drugie mądrze zaprojektowane osiedle powstaje przy Daszyńskiego. Tak właśnie należy budować – w mieście, a nie na polach, co stało się absurdalną modą w Polsce.

Lolek.
Lolek.

To nie moda, a ekonomia. Na przedmieściach grunty są dużo tańsze niż w centru. Łatwiej jest też wybrać i zaaranżować projekt takiego osiedla.

:)
:)

Ekonomia, powiadasz… Czyli nie masz pojęcia o kosztach “uzbrojenia” takich polnych terenów. O kosztach cywilizowania ich w infrastrukturę nawet nie wspominam, bo widzę, że horyzoncik masz wąski jak ostrze żyletki.

Lolek.
Lolek.

Kilka metrów kanalizacji, rury z wodą, gazem i kabel z prądem to są niby te gigantyczne koszta uzbrojenia? Może dla kilku domów jednorodzinny to by się nie opłacało, ale jak stawia się kilka bloków, gdzie życzą sobie 7000-8000 zł/m2 mieszkania. To koszta uzbrojenia terenu, dla takiej inwestycji są znikome. Jak widać na przykładzie kilku inwestycji w Gliwicach i nie tylko, to się deweloperom opłaca. Są też klienci, którzy te mieszkania kupują, nie patrzą na jakieś wyimaginowane koszta cywilizacyjne.

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

@Lolek. Później piszą donosy, że rolnik w polu pracuje za miedzą.

Kominiorz
Kominiorz

Niestety tak bywa, ludziom nie dogodzisz. Chce taki w mieście mieszkać to później zrzędzi, że mu spać nie dajo. Imprezy jakieś organizujo. Kotka, pieska i inną gadzinę hałasem straszo. Wyprowadzi się taki nowobogacki na przedmieścia, to mu krowy muczą i kombajny po nocy jeżdzo. Nie daj Boże, gnojowicę na pole wylać, to już dopiero armagedon robio.

ja567
ja567

Wolę mieszkać na przedmieściach niż w tak skorumpowanym mieście który stał się prywatnym folwarkiem “księciunia”

:)
:)

Też znam takich wylaszczonych geniuszy, którzy codziennie robią po 30-40 km, bo pracy nie dało się zabrać do sioła. Zresztą, poza podobnymi im geniuszami, niczego tam nie ma, więc do lekarza, restauracji, na zakupy urządzają rodzinne wycieczki do miasta.

Ciekawy
Ciekawy

Jak się całe życie spędziło na ławce przed blokiem, to ciężko zrozumieć jak można do roboty, sklepu czy lekarza dojeżdżać. Ja nie mam z dojazdem problemu, mam własny samochód istnieje też coś takie jak komunikacja miejska, taksówki, Uber. Do lekarza i tak dojeżdżam do Kajetan pod Warszawę, bo tam najlepsza placówka laryngologiczna w kraju. Jak chcę się zabawić, iść do dobrej restauracji to jadę do Katowic czy Krakowa.

''
''

A nie do Wiednia ?

Ciekawy
Ciekawy

Jak było by mnie stać, to bym jechał. Bo na wizytę w Kajetanach czeka się nawet rok. Ale warto było czekać, bo tam mnie poskładali. A na śląsku nikt nie chciał się podjąć leczenia.

:)
:)

Jak się dało za młodu sprofilować na prymitywnego konsumenta, który nie ogarnia horyzontu, a widzi tylko fragmencik przed swoim nosem, to właśnie tak “rozumuje”. Na obiad do Krakowa, do lekarza pod Warszawę… Dziwne, że tego wszystkiego nie masz pod nosem. Wylaszczone życie kretyna za kółkiem ciągle w modzie.

Lolek
Lolek

No fakt. Najlepiej to żyć między ławką przed blokiem i osiedlowym sklepikiem. A zamiast do dobrego lekarza, to cisnąć z laczka do miejscowej znachorki, która pomniejsze dolegliwości, leczy liśćmi babki i wywarem z pokrzywy lub okadza dymem z czarnej kury. Przy cięższych przypadkach, wsadza do pieca na 3 zdrowaśki. Na wakacji to też pewnie najlepiej jechać na działkę lub do Ośrodka Wypoczynkowego Czechowice, albo jak się chce trochę egzotyki zaznać, to na Pławniowice. No gdzie nam, prymitywnym konsumentom do Twoich horyzontów i rozumowania.

:)
:)

No tak, kości da się poskładać do kupy nawet po roku oczekiwania, ale głowy naprawić się nie udało i pewnie nikt nawet nie próbował. Na Śląsku wiedzieli co robią.

Ciekawy
Ciekawy

Połamane kości leczysz u laryngologa? Chłopie, na prawdę masz szerokie horyzonty, rozumowanie i pojęcie oświacie.

:)
:)

Polska jenzyk trudna.

gliwicjus
gliwicjus

Ten betonowy kloc to są “ogrody”?

Joe
Joe

Nazwy nowych osiedli są straszne. Na Sikorniku na terenie zwanym od zawsze “Wilczymi Dołami” powstało osiedle “Wiśniowe Wzgórze”. (Ani wzgórze, ani wiśniowe.) Czekamy na osiedle “Białego Misia”.

Fiku Miku
Fiku Miku

A osiedle Zielone Wzgórze jest zielone?

Kosów
Kosów

Doklejka mieszkaniowa do osiedla Sikornik powinna mieć nazwę “Pod kościelną dzwonnicą” lub “Dożywocie kredytowe”. Bardziej to pasuje do tego ogrodzonego horroru dla ciężko potłuczonych kredytobiorców z najmniejszym rondem na świecie, które świadczy o debilizmie skoszarowanych mieszkańców bez umiejętności włączania się do ruchu.

Kasia
Kasia

Może działania Radan należy zgłosić do wyższej instancji, bo mam wrażenie, że w Gliwicach są nietykalni. Dlaczego przy nowych inwestycjach wycinane są wielkie drzewa ? W Gliwicach chyba nie słyszeli o smogu i kryzysie klimatycznym. Zachowanie firmy Radan to skandal na skandalu i nie da się tego ruszyć, bo firma sponsoruje w mieście wszystko co się da i urzędnicy przymykają oczy na kolejne łamanie i naruszenia przepisów.

Dziadek
Dziadek

Radan nic nie sponsoruje!!Uprawia sponsoring!

Matylda
Matylda

Firma Radan zasługuje na grzywnę i kontrole instytucji państwowych. Jazda z cwaniakami

jaja
jaja

Radan kontorlowany przez UM? Trochę jak Minister Sprawiedliwości rozmawiający z Prokuratorem Generalnym

Dziadek
Dziadek

W odwrotny kierunek jestem w stanie uwierzyć!!!

ja234
ja234

Cwaniakowanie po glajwicku.
Swoją drogą, lokalizacja fatalna, sam beton,zero powietrza.I pomyśleć, że ktoś kupi u nich mieszkanie za ciężkie pieniądze.
Powinni zmienić nazwę osiedla na betonowe ogrody.(0922)

MariannaA
MariannaA

Jedno ale. To już od dawna ie jest Gleiwitz, a Hałyczyna. Ukraina i polactwo-cwaniactwo rządzi.

Ostatni Sprawiedliwy
Ostatni Sprawiedliwy

@MariannaA. Gleiwitz już nie jest formalnie od 1945 a nieformalnie od 1933 kiedy kanclerzem Niemiec został Adolf Hitler, tak wspaniale popierany przez prawie wszystkich Niemców.

:)
:)

“Wykonanie trwałego ogrodzenia, oddzielającego teren inwestycji od zabudowań sąsiednich”… o tak, najważniejsze, to odgrodzić się od sąsiednich budynków, żeby sąsiedzi się przypadkiem nie wpakowali z butami na “nasze”. Wiejskość po całości. A drzewka, to przecież zawsze można sobie narysować na ogrodzeniu parkingu, który jest ważniejszy od mieszkań. Przynajmniej nie będą brudzić i cieć się nie zmęczy przedmuchując liście na cudzą posesję.

Gliwiczanin
Gliwiczanin

Przecież wiadomo nie od dziś że kierownictwo tej firmy przyjaźni się z naszym prezydentem więc wiedzą że nic im nie zrobią a poza tym nasz prezydent jest zwolennikiem niszczenia drzew i wszelakiej zieleni miejskiej

Dziadek
Dziadek

Chyba nie wiesz co to przyjażń…opisane wyżej stosunki..inaczej się nazywają!!!!

rysiek
rysiek

Wiec nadal będziemy mieli pustynie po Focusie bo przecież Radan kupił dyrekcje huty nie po to żeby sadzić jakieś drzewa

Marcin
Marcin

Bo przyszłość jest tu.
To są takie przenośne drzewka, które firma przerzuca pomiędzy kolejnymi budowami. Skończono budowę jednego budynku i trzeba się wykazać nasadzeniami? Montujemy tam drzewka. Trzeba wykazać nasadzenia w innym miejscu? Przenosimy drzewka. Przy odpowiedniej organizacji te same drzewka można wykorzystać, aby udowodnić realizację obowiązku nasadzeń w kilku, a może nawet kilkunastu miejscach. Te 24 drzewa mogą w statystykach widnieć jako kilkaset różnych. Wystarczy za każdym razem zgłaszać je jako zasadzone.
To myślenie przyszłościowe, XXI wiek, a wy atakujecie firmę… Powinniśmy raczej pochwalać tę kreatywność.

Zielona
Zielona

Trudno jest w tym przypadku przeliczać zieleń (a bardziej jej brak) na pieniądze, ale z publicznie dostępnej informacji wynika, że UM nałożył na Radan opłatę za wycinkę drzew w wysokości blisko 500 tysięcy złotych, ale umorzy ją, jeśli w lipcu 2022 nasadzone drzewa będą się jednak miały dobrze… I tu powstaje pytanie – jakieś drzewa, nasadzone ponownie tydzień przed kontrolą, a może rachityczne drzewka w doniczkach, przeniesione z innej inwestycji? Bo te, widoczne na zdjęciach, szans na dotrwanie, przy tak czułej opiece, raczej nie mają… A poza tym jak zasadzić drzewo w 30 cm podłożu, gdzie pod spodem jest podziemny… Czytaj więcej »

w pogoni za octem
w pogoni za octem

gliwice to jednak miasto pełne absurdu i patologii

PST
PST

Ciekawe czy ci, który kupowali lofty na Bony wiedzieli, że za chwilę się im nieco zmieni widok za balkonów na podwórze?

bzik
bzik

Patrząc na zdjęcie pomyślałem, że Podsiadło kręci tu drugą część teledysku do Małomiasteczkowego….

Laszlo_egesz
Laszlo_egesz

chodzi o piosenkę o “niemyciu rąk”?

meloman
meloman

Nie. Chodzi o tę:
“nie sika się pod wiatr, gdy wieje w twoją stronę
zostanie mokry ślad, do prania będą spodnie”

Wungiel
Wungiel

Ciekawe czy ten nowy budynek będzie obłożony styropianem i zarzucony tynkiem, który po kilku latach zielenieje i zarasta glonami. W takim sąsiedztwie na zewnętrznych ścianach powinny być czerwone cegłówki.