“Szobiszowice w moim obiektywie”. Konkurs fotograficzny gliwickiego Muzeum

Tegoroczna edycja Gliwickich Dni Dziedzictwa Kulturowego będzie dotyczyć dzielnicy Szobiszowice. Zanim jesienią będziemy poznawać jej ciekawą historię, Muzeum w Gliwicach ogłasza konkurs fotograficzny.

Najlepsze prace zostaną zaprezentowane na czasowej wystawie w gliwickim Muzeum. Nadsyłać można dowolne zdjęcia – ciekawych budynków, przyrody, życia codziennego. Ważne, żeby obrazowały Szobiszowice.

Na zrobienie zdjęć są całe wakacje – prace konkursowe będą przyjmowane od 1 do 8 września. W fotograficznej zabawie mogą wziąć udział mieszkańcy Gliwic bez ograniczeń wiekowych. Każdy uczestnik może przesłać maksymalnie trzy zdjęcia. Regulamin: Szobiszowice w moim obiektywie – Regulamin konkursu.


(nmm)/UM Gliwice
fot. 24gliwice.pl

3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
rr

“Fotografie należy wykonać w postaci cyfrowej oraz w formie fizycznej w formacie co najmniej
15 x 21 cm. Należy je dostarczyć do siedziby Organizatora.”
Rozumiem, że to muzeum, ale mamy rok 2020 i od prawie ćwierć wieku powszechnie korzysta się m.in z emaila. Mam wiele ładnych zdjęć, ale nie mam czasu na bieganie po mieście żeby je drukować a potem zanieść do muzeum.

Laszlo_egesz

Chyba nie miałeś okazji brać udziału w zbyt wielu konkursach fotograficznych. Dostarczenie własnych odbitek to norma w takim wypadku na potrzeby wystawy. Format 15×21 to i tak bardzo niewielkie wymagania, potwierdzające amatorski poziom tej imprezy.

Jan

Borąc pod uwagę amatorskość nie tylko konkursów ale i wystaw w tym przybytku, to wydrukowanie plików przez Muzeum spowodowałoby chorobę zawodową i tak już przepracowanych muzealników, a samo Muzeum doprowadziło do bankructwa. Na szczęście nie mają tam problemów z drukowaniem pierdyliardów ulotek, które regularnie lądują na śmietniku.

To nie zawracaj gitarry

Jeżeli nie masz czasu, to znaczy, że nie masz też dobrych zdjęć.

„Jeśli idę z aparatem fotograficznym, to patrzę na świat zupełnie inaczej, niż gdy idę sobie tak po prostu z kolegą, z którym prowadzimy dyskusję. Bo wtedy ta dyskusja jest najważniejsza, nie otaczająca nas rzeczywistość – tej nie dostrzegamy. A gdy wyruszam z aparatem w celu sfotografowania miasta, ludzi czy jakichś scen, wtedy właśnie skoncentrowany jestem na detalu. I szukam, szukam… Bo fotografia to jest detal, kompozycja detalu, to próba znalezienia w nim metafory, symbolu, i przyglądanie się mu, obserwowanie, to refleksja nad nim”.

— Ryszard Kapuściński