Tajemniczy Tadeusz zapolował na wieżę stereo. Długo się nią nie nacieszył

We wtorkowy wieczór do III Komisariatu Policji zgłosił się 65-letni mieszkaniec ul. Zabrskiej, informując, że został pobity i okradziony w swoim własnym mieszkaniu.

Jak się okazało, mężczyzna zaprosił do swojego mieszkania przy ulicy Zabrskiej znanego jedynie z imienia mężczyznę.

Gość, będąc już w domu gospodarza, miał go niespodziewanie pobić.

Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że na chwilę stracił przytomność, a gdy się ocknął, zastał otwarte drzwi, brak telewizora oraz wieży stereofonicznej.

– Policjanci natychmiast przystąpili do typowania sprawcy, o którym ofiara wiedziała tylko tyle, że miał na imię Tadeusz. Śledczy odwiedzili kilka złodziejskich melin na terenie Gliwic i złapali trop – informuje gliwicka policja.

W efekcie, funkcjonariuszom udało się odnaleźć skradzione przedmioty oraz ustalić, kto dokonał przestępstwa. To 38-latek bez stałego miejsca pobytu.

Fot. Śląska.Policja.pl