Teatr Miejski w Gliwicach zmieni nazwę. To powrót do pomysłu sprzed dziesięciu lat

To ostatnie tygodnie Teatru Miejskiego w Gliwicach. Magistrat planuje zmianę nazwy placówki na Teatr imienia Tadeusza Różewicza. To powrót do koncepcji sprzed lat, której wówczas sprzeciwiła się rodzina artysty. Teraz miasto zapewnia, że wszelkie zgody zostały pozyskane.

Zmiana nazwy była w kwietniu konsultowana z Miejską Radą Działalności Pożytku Publicznego, a także pojawiła się w BIP. Urzędnicy nie zdecydowali się na bardziej otwarte konsultacje z mieszkańcami. Trudno jednak pomysł uznać za kontrowersyjny. Tadeusz Różewicz ma w Gliwicach już swoją ulicę, a kamienicę w której mieszkał zdobi pamiątkowa tablica.

Z pomysłem zmiany nazwy Teatru wystąpił dyrektor placówki, Grzegorz Krawczyk.

– Proponowana zmiana nazwy jest w oczywisty sposób konsekwencją moich wcześniejszych wyborów programowych oraz organizacyjnych wcielonych w życie

– mówi Krawczyk. – Za zgodą i w porozumieniu ze spadkobiercami poety wnioskuję o nadanie gliwickiemu teatrowi imienia Tadeusza Różewicza, co ma znaczenie przede wszystkim tożsamościowe, podkreśla, że powołany 10 lat temu do życia Teatr w Gliwicach odwołuje się do najbardziej wartościowych i inspirujących w mojej ocenie tradycji literackich i kulturalnych naszego Miasta. Teatrów miejskich jest wiele, teatr imienia Tadeusza Różewicza będzie jeden, jedyny i takim pozostanie – przekonuje.

Uzyskanie zgody rodziny poety wydaje się kluczowe, bo w 2016 roku pomysłowi sprzeciwiła się żona artysty, Wiesława Różewicz.

– Swą prośbę uzasadniła względami osobistymi oraz tym, że jej zmarły w 2014 r. mąż był człowiekiem skromnym i jego życzeniem było, aby żadna instytucja nie nosiła jego imienia, obojętne czy miałaby to być szkoła, przedszkole, czy właśnie teatr – mówił wówczas Grzegorz Krawczyk.

Magistrat przekonuje, że teraz tego problemu nie ma, choć nie dowiadujemy się, co wpłynęło na zmianę stanowiska rodziny. – Zgodę pozyskał Teatr Miejski w Gliwicach – potwierdza Mariusz Kopeć, rzecznik prezydent Gliwic.

Warto odnotować, że sama Wiesława Różewicz już nowej nazwy gliwickiej placówki nie zobaczy. Żona poety zmarła wiosną 2024 roku.

Kopeć zaznacza jednocześnie, że ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej nie przewiduje dla instytucji kultury trybu nadawania patrona. Przepisy mówią o nazwie instytucji kultury. Stąd decyzja o zmianie nazwy z Miejskiego na Teatr Różewicza.
(msz)

0 Komentarze
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie 
Inline Feedbacks
Rozwiń wszystkie komentarze