REKLAMA

To była bardzo nieopłacalna kradzież. Suma mandatów kilkanaście razy wyższa od wartości łupu

Sklepowy złodziej, podczas próby ucieczki z marketu, został zatrzymany przez policjanta w czasie wolnym od służby. Okazało się, że łupem 42-latka padło kilka tubek z pastą do zębów, łącznie wartych około 100 zł. Ryzyko się nie opłaciło – mężczyzna zapłaci kilkanaście razy wyższy mandat, a kto wie, czy sąd nie ukarze go jeszcze dodatkową grzywną.

Rzecz działa się kilka dni temu w markecie Stokrotka na gliwickim Sikorniku, gdzie na zakupach przebywał akurat sierżant sztabowy Andrzej Zygmunt – policjant, który na co dzień pełni służbę w I komisariacie policji. W pewnym momencie funkcjonariusz zobaczył, że ze sklepu wybiega mężczyzna.

Zdając się na swój instynkt, ruszył za złodziejem. Po krótkim pościgu ujął 42-letniego sprawcę. Mężczyzna początkowo nie stosował się do wydawanych przez stróża prawa poleceń, jak również używał nieprzyzwoitego, wulgarnego języka. Dodatkowo zaśmiecił miejsce publiczne w okolicy sklepu. Gdy emocje opadły i dotarło do niego, że nie ma szans na ucieczkę pojawiła się skrucha. Ostatecznie stwierdził, że jest mu wstyd za jego zachowanie – relacjonuje gliwicka policja.

Jego łupem padło kilka opakowań pasty do zębów, o łącznej wartości 100 złotych. Za popełnione wykroczenia mężczyzna został na miejscu ukarany trzema mandatami, każdy po 500 zł

– dodaje policja. Na tym konsekwencje tego zajścia się nie kończą, bo w związku z tym, że część produktów nie nadawała się do ponownej sprzedaży, policjanci sporządzili przeciwko 42-latkowi wniosek o ukaranie do Sądu.

(żms)/KMP Gliwice

2 Komentarze
 najwyżej ocenione
od najnowszych    chronologicznie