To może być kultowe miejsce na kulinarnej mapie Gliwic. Drugie życie budynku d. Giełdy Zbożowej


Wiemy już, jakie plany ma wobec budynku dawnej Giełdy Zbożowej jego właściciel – DL Invest Group. Jak informuje, na terenie zabytkowego, zrewitalizowanego obiektu zostaną otwarte między innymi trzy wyjątkowe koncepty gastronomiczne firmowane przez właścicieli tyskiej La Fontany oraz katowickiej Vera Napoli.

Wpisany na listę zabytków przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków budynek Giełdy Zbożowej mimo ochrony konserwatorskiej niszczał w rękach poprzedniego właściciela. Nieco ukryty za okazałym gmachem dawnej Poczty Głównej czekał na przywrócenie świetności z lat dwudziestolecia międzywojennego, kiedy tętnił życiem i stanowił jedno z ważniejszych centrów ekonomicznych Gliwic.

Rewitalizacji zabytkowego obiektu podjęła się spółka DL Invest Group, która może pochwalić się udaną restauracją budynku dawnej Poczty Głównej. Stworzenie biurowca klasy A w takiej przestrzeni wydawało się nierealne, jednak determinacja i doświadczenie przyniosły efekty. Obecnie DL Center Point Gliwice Główna Poczta to miejsce tętniące życiem, które jest nominowane i nagradzane w prestiżowych konkursach (MIPIM Awards, OFFICE SUPERSTAR 2018).


Czy podobny sukces stanie się udziałem budynku dawnej Giełdy Zbożowej?

Inwestor jest przekonany, że tak. Mimo ograniczeń wynikających z ochrony konserwatorskiej, budynek zostanie w pełni przystosowany do standardów wymaganych dla nowoczesnych obiektów usługowych. Energooszczędne oświetlenie, system bieżącego odczytu zużycia energii biernej czy atrakcyjny wskaźnik dostępności miejsc parkingowych w stosunku do powierzchni najmu – to tylko niektóre udogodnienia, które będą mieć do dyspozycji najemcy. Jednocześnie wszystkie prace rewitalizacyjne prowadzone będą tak, by odtworzyć tkankę miejską i w maksymalnym stopniu zachować walor historyczny obiektu, starszego od sąsiedniej Głównej Poczty.

Zaprojektowany w stylu historyzmu przez ówczesnego miejskiego radcę budowlanego Adalberta Kelma budynek powstał w latach 1891-1895 w odpowiedzi na modny trend drugiej połowy XIX wieku – wyspecjalizowane giełdy towarowe.

Giełda gliwicka powstała jako giełda zbożowa. Jednak po zmianie ustawy giełdowej przez parlament niemiecki w 1896 roku, w następnym roku giełda została zarządzeniem władz rejencji opolskiej zamknięta i przekształcona na targ artykułów żywnościowych. Po ukończeniu budowy poczty w 1906 roku budynek ponownie zmienił swoją funkcję na paczkarnię.

wiz. DL INVEST GROUP

– Budynek – mimo że mocno nadgryziony zębem czasu – ma ogromny potencjał. Prace będą prowadzone z szacunkiem dla historii i we współpracy z konserwatorem zabytków, by w jak największym stopniu zachować zabytkową tkankę – deklaruje inwestor.

Plany te mają wielką szansę na urzeczywistnienie. Inwestor, wczytując się w historię budynku, w którym niegdyś przedmiotem transakcji handlowych było zboże, szukał najemców w branży gastronomicznej. W ten sposób chce zachować genius loci.

O powodzeniu przedsięwzięcia przekonani są kolejni najemcy, którzy już teraz decydują się na najem przestrzeni.

Jednym z nich jest spółka Eclipse, właściciel takich restauracji jak La Fontana w Tychach i Vera Napoli w Katowicach. Warto wspomnieć, że to pierwsze miejsca na Górnym Śląsku, gdzie zaczęto wypiekać prawdziwą pizzę napoletanę. Kucharski kunszt został doceniony – właściciele są stowarzyszeni i certyfikowani w organizacji Associazione Vera Pizza Napoletana pod nr 739. Obie restauracje są wysoko oceniane w serwisach Tripadvisor, Google oraz w mediach społecznościowych. Podobna pizzeria już wkrótce zagości w Gliwicach, właśnie w budynku dawnej Giełdy Zbożowej. Eclipse zapowiada również powstanie w tym miejscu ekskluzywnego coctail baru swoją stylistyka nawiązującego do lat 20-tych ubiegłego wieku.

wiz. DL INVEST GROUP

– Dwie najnowsze inwestycje Eclipse tworzą świetny, niepowtarzalny koncept gastronomiczny. Liczymy, że stanie się on kultowym miejscem na kulinarnej mapie Gliwic – mówi Maciej Mendrok odpowiedzialny w DL Invest Group za komercjalizację powierzchni w budynku Giełdy Zbożowej. – Z przyjemnością wyszukujemy takie perełki i cieszymy się, kiedy możemy potem współpracować przy realizacji pomysłów, które zmieniają oblicze Śląska.

Jak deklaruje inwestor, planowany termin zakończenia prac to IV kwartał 2020.

Przypomnijmy, XIX-wieczny budynek o interesującej architekturze przez lata stał w ukryciu, na działce między Hotelem Qubus, a dawną pocztą. Obiekt to część nieruchomości, która wraz z budynkiem Poczty Głównej trafiła w 2016 roku w ręce inwestora – katowickiej firmy DL Invest Group. Transakcja z dotychczasowym właścicielem, firmą Orange opiewała na 7,5 mln złotych.

mf/ mat. DL Invest Group
fot. Łukasz Gawin,
wiz. DL Invest Group

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Cookie Monster

Tylko trzymać kciuki by się wszystko potoczyło zgodnie z planem. Budynek rzeczywiście ma potencjał.

AndrzejD

….wystarczyło tylko wywalić stamtąd 2 śmierdzące socjalistyczne strupy pt. poczta polska i telekomunikacja polska, oddać obiekty prywatnemu inwestorowi i wszystko wraca do europejskiej normy estetycznej.

ewa

Dziś PP nie śmierdzi, otacza się wonią kadzidła

Déjà vu

Właśnie trwa proces powrotu do europejskiej normy estetycznej wieży ciśnień na Sobieskiego po przekazaniu jej w prywatne ręce. Różnie z tym bywa.

Déjà vu

Trzymam kciuki

Urko

“Kultowe” Hmmm… Może inaczej rozumiem to słowo. Kultowy w znaczeniu kulinarnym to jest dla mnie bar “Teatralny” zwany “Ritzem” . Kultowy nie jest Wine Bar w loftach . Chociaż też posadowiony w przedwojennym budynku.
O “kultowości” nie decyduje ani samo miejsce , ani budynek an nawet menu zwane onegdaj “jadłospisem ”
Tak czy siak . Życzę powodzenia.

:)

W “nowym wspaniałym świecie” “kultowość” zapowiadana jest już na etapie przedinwestycyjnym. Żeby zabić do dna spłycony sens tego słowa, trzeba nadać knajpie nazwę “Kultowa”. Byle nie w sensie grupy muzycznej, bo taka już jest w Poznaniu. Z zapowiedzi wczytanego w historię budynku inwestora wynika, że genius loci by się ulotnił, gdyby zamiast sprzedawać stowarzyszoną i certyfikowaną “kultową pizzę”, zrobił w nim np. basen kąpielowy. Pytanie, czy po ponad 100 latach genius loci tam jeszcze zipie, czy trzeba sprowadzić nowego? p.s. “Ritzem” potocznie zwany jest sklep/bar garmażeryjny PSS Społem na Rynku. Wcześniej tak zwano bar mleczny na rogu Bankowej i Pod… Czytaj więcej »

AndrzejD

…otóż to – na “kultowość” trzeba sobie zapracować i wymaga to czasu. Nie wystarczy tylko zapowiedzieć i ogłosić. Szkoda że w Gli. mało już jest miejsc rzeczywiście kultowych.

rolo

Ja też życzę powodzenia inwestycji, ale kultowy to jest ten bełkot o kultowości. Swoją drogą ekskluzywność w Gliwicach to jakiś kompletny absurd nowobogackich. Zazwyczaj kończy się na wulgarnym przepychu. Ale i tak powodzenua

mia

cyt “Obecnie DL Center Point Gliwice Główna Poczta to miejsce tętniące życiem’ – szczególnie tętni życiem na parterze (dawna poczta z salą operacyjną i przyległościami) gdzie kilka tygodni temu skasowali siłownię. Pozostały tylko sprzęty, urządzenia i kurz, który je coraz bardziej pokrywa

:)

Spokojnie, inwestor z pewnością szybko znajdzie gdzieś na Śląsku jakieś kultowe coś, co godnie zastąpi siłownię.

Alex

Dobrze się stało, że ktoś ma pomysł i fundusze na wyremontowanie giełdy. Wizualizacje są sztuczne i nie oddają z pewnością końcowego efektu, ale już na projekcie razi zabetonowana przestrzeń. W takim miejscu zieleń – chociażby w postaci trawnika, klombu, miksbordiera – urozmaiciłaby przestrzeń, złamałaby surowość otoczenia.

Beta

Zieleń w Gliwicach jest pase, od dawna..

:)

Jeżeli już na etapie wizualizacji jest słabo, to bój się o finał. Chyba umknął ci ten fragment: “atrakcyjny wskaźnik dostępności miejsc parkingowych w stosunku do powierzchni najmu”. Przecież wokół budynku będą parkować nie tylko najemcy i dostawcy, ale być może goście. Dla nich jest bruk, bo samochodom musi być wygodnie. Dla ludzi postawi się kilka donic z jakimś badylkiem i spróbuje wychodować powoje na nasłonecznionej stronie elewacji. Nazwa Eclipse wiele wyjaśnia.

Pieszy

Cytat: “Przypomnijmy, XIX-wieczny budynek o interesującej architekturze przez lata stał w ukryciu, na działce między Hotelem Qubus, a dawną pocztą przy ul. Górnych Wałów” ………ta ulica to ul. Dolnych wałów

Marian D

Świetnie, właśnie na taki rodzaj zagospodarowania tam miałem nadzieję!

heh

Mam tylko nadzieję, że nie powstanie takie brzydactwo jak to coś, co zbudowano na małym placyku pocztowym. Teraz jest tam wteleportowana cukiernia dla instagramerek. Nie można tego nazwać jakimkolwiek dbaniem o względy architektoniczne. Nazwałbym to raczej tragedią dzisiejszego budownictwa.

arek

Kultowa czyli taka do której nie pójdzie przeciętny obywatel bo go nie stać.

Jan

Warto tu wspomnieć, co zrobiono na dawnej ul. Wieczorka. Pomysł żywcem wzięty z paletowiska w Warszawie oraz spore utrudnienie w ruchu.

Obserwujący

Bez przesady z tym ‘kultowym”.
Na razie jest ruina i dopiero się okaże co i jak zrobią.
Usytuowanie tegoż zabytku nie świadczy o jego “kultowości”.

LBB

Fajnie. Tylko nie wiem co to są “koncepty gastronomiczne”. Tym się można najeść, czy jest zbyt ulotne? Za to pewnie nie tuczy.

Obserwujący

Koncept gastronomiczny to taka nowomowa projektantów.Chcą pokazać jacy to oni profesjonalni, że używają fachowego języka.
Koncept gastronomiczny to nic innego jak restauracja i tyle.Oby był zakaz przyprowadzania bombelków bezstresowo chowanych.

Poskramiacz pająków

Jak w tym cytacie tylko kultowe zamieniono na Tradycja…. Ona nie może się tak nazywać: Tradycja! – Dlaczego niby? – Pytasz, dlaczego? No bo tradycją nazwać niczego nie możesz. I nie możesz uchwałą specjalną zarządzić ani jej ustanowić. Kto inaczej sądzi, świeci jak zgasła świeczka na słonecznym dworze. Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza… To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa,… Czytaj więcej »

Krystian

Umowę z projektantem Centrum Przesiadkowego miasto podpisało w marcu 2017 r. Została nim firma PAS Projekt z Nadarzyna, która zaprojektowała m.in. przebudowę dworców kolejowych w Gliwicach czy Gdyni.
Jak informowało w grudniu ub. roku miasto, po kilku aneksach przedłużających terminy, w maju 2018 r. projektant deklarował, że przekaże projekty do końca czerwca, co jednak nie nastąpiło.
Niezależnie od opóźnień miasto uznało, że efekty prac są złej jakości, co potwierdzili fachowcy z Politechniki Śląskiej. Weryfikatorzy stwierdzili, że wykonanie tak zaprojektowanej konstrukcji może grozić katastrofą budowlaną.

mieszczuch

Ratowanie Gliwickiej architektury przez poplecznika Frania ? Duży plus bo tamten to destruktor miasta w czystej formie i już pewnych budynków które uległy dzięki niemu destrukcji się nie odtworzy , mam nadzieję że to nie ostatnia taka dobra wiadomość no cóż pożyjemy zobaczymy.

Neptunder

Kultowe to byly Nafta ( bar mysliwski nad przepiekna Klodnica),SPATiF(bar teatralny),”restauracja” Oaza,
czy Farorz ( bar Bartosz).
Dzisiaj kultowe jest wszystko czyli nic.

Ampuła

Kultowa to była przedwyborcza Copacabana pod kościołem, z konceptem gastrycznym w postaci budy w piachu po osie.
Widywano tam członków Od Środy Łka Studni Ów O Śmiecie, jak zakładali na się wzajem prezerwatywy z wielbłądzich pęcherzy, zdobne w ornamenty arabskie.