Tydzień Zrównoważonego Transportu. Koncertowa podróż na lotnisko w AP1 i start aplikacji MUV

Koncerty w autobusach na lotnisko linii AP1 i start międzynarodowego pilotażu aplikacji MUV – tak w Gliwicach obchodzić będziemy metropolitalną odsłonę Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu (16–22 września).

Tegorocznym motywem kampanii promującej zrównoważoną mobilność miejską jest bezpieczny ruch pieszy i rowerowy. Hasło przewodnie? „Chodź z nami!”

REKLAMA

To zachęta do aktywności, przełamania codziennej rutyny i siedzącego trybu życia, zwłaszcza podczas codziennych podróży do pracy czy szkoły. Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia aktywnie włącza się w promocję zrównoważonego transportu podczas ETZT poprzez wiele ciekawych wydarzeń, których część odbywa się na terenie Gliwic.

17–19 września: Daj się koncertowo przewieźć. Koncerty w autobusach na lotnisko linii AP1

Na start koncert instrumentów dętych (Parnass Brass Band, Nivel), potem coś dla miłośnika bluesa (Kajetan Drozd, Marek „Makaron” Motyka), a trzeciego dnia – koncert w formule „silent disco”, podczas którego artystów (Bartty Barrow’s, Runforrest) będzie można usłyszeć na żywo, ale poprzez słuchawki. Tak wygląda repertuar sceny, która od wtorku do czwartku będzie znajdować się na… pokładzie autobusu na lotnisko, kursującego na linii AP1.

Każdy koncert rozpoczyna się na przystanku Gliwice Plac Piastów o godz. 17.35 i kończy powrotem na ten sam przystanek o godzinie 20:20.

Wstęp do koncertowego autobusu jest bezpłatny, ale z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc – wymagana jest wcześniejsza rejestracja przez formularz dostępny tutaj: https://evenea.pl/event/metrokoncerty/. Rezerwacja biletu obejmuje jeden wybrany koncert, czyli jeden przejazd tam i z powrotem w wybrany, zgodnie z zarezerwowanym biletem, dzień. Udział w koncercie rozpocząć można na dowolnym przystanku linii AP1 (podczas rejestracji biletu pojawi się formularz wyboru). Po dojeździe na lotnisko, pasażerów czeka ok. 25 min przerwy, a o ich dobry nastrój zadba występ iluzjonisty i mima.

23 września: Aplikacja MUV i start Turnieju Miast Zrównoważonych

Dzielnica Politechnika w Gliwicach wraz z katowickim Zawodziem oraz sosnowiecką Pogonią to trzy strefy akademickie, które zostały włączone do międzynarodowego pilotażu aplikacji MUV (Mobility Urban Values). Aplikacja ma na celu zachęcenie mieszkańców wybranych dzielnic europejskich miast (m.in. Amsterdamu, Barcelony, Gandawy, Helsinek, portugalskiego Fundão oraz włoskiego Palermo) do przesiadki z samochodów na komunikację miejską, rowery czy po prostu – do pieszych spacerów.

Aplikacja powstała w ramach europejskiego programu badawczo-rozwojowego Horyzont 2020. Część miasta staje się w niej areną sportową, a mieszkaniec – sportowcem. MUV śledzi trasy użytkowników i przyznaje im punkty za zastosowanie zasad „zrównoważonej mobilności”, czyli nagradza za każdym razem, gdy użytkownik zamiast samochodu prywatnego wybierze spacer, jazdę na rowerze albo środek publicznego transportu zbiorowego. Pod koniec gry – która w fazie pilotażowej potrwa kilka miesięcy – najlepsi użytkownicy otrzymają ciekawe nagrody.

I właśnie 23 września w miastach, które biorą udział w pilotażu tego projektu, rozpocznie się Turniej Miast Zrównoważonych. Szczegółowe informacje, jak wziąć udział w turnieju: http://metropoliagzm.pl/blog/podrozuj-inaczej-niz-samochodem-metropolia-w-pilotazowym-projekcie/

REKLAMA
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
StaryJorg

“Tydzień zrównoważonego transportu” w Gliwicach to trochę tak, jakby kurtyzana dawała odczyty o wierności małżeńskiej.

Imiu

będę jechać autem za Koncertową DeKomunikacją XD

ja234

Niestety, auteczkowcy na dobra zrośli się ze swoimi kochanymi auteczkami.
Najlepiej jest poruszać się rowerem, pieszo, na hulajnodze( zwykłej).(1720)

Ma

Będę mógł obchodzić po wprowadzeniu sensownej siatki komunikacji miejskiej. Autobusy kosztują mnie około 2, 5h więcej na dojazdy dziennie. Podziękuję. Jadę auteczkiem

gość

te spacery to niby gdzie co wolny kawałek stawiają kloc z ytonga, ogrodzenie lub betonowy parking dla kloca z Ytonga, w Łabędach na Zatorzu toż ludziki to nie brojlery, jak ktoś kończył studia podniecając się systemem zerojedynkowym to potem wydaje się, że każdy problem rozwiązuje się ściąganiem aplikacji o klimatyczności bezdrzewnych przestrzeni miejskich nie wspominając