Tragiczny okazał się finał poszukiwań zaginionej Gliwiczanki. Zwłoki kobiety zostały odnalezione w rejonie ulicy Portowej – ciało dryfowało w Kłodnicy.
50-latka ostatni raz kontaktowała się z bliskimi po południu we wtorek, 12 maja – ok. 17:20 wysyłając do nich wiadomość SMS. Później ślad się za nią urwał. Informację o poszukiwaniach na stronie policji zamieszczono dwa dni później.
Niestety w czwartek, 21 maja, policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące ujawnienia w wodzie ciała człowieka. Znajdowało się ono w Kłodnicy w rejonie ulicy Portowej w Gliwicach.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy oraz zastępy Państwowej Straży Pożarnej. Strażacy wydobyli ciało na brzeg. Wstępnie typowano, że mogą to być zwłoki zaginionej Sylwii G. Po wykonanych czynnościach potwierdzono jej tożsamość
– informuje nadkomisarz Marzena Szwed, oficer prasowa KMP Gliwice.
Trwają ustalenia dotyczące przyczyn i okoliczności śmierci. – Na obecnym etapie nie można mówić o kwalifikacji tego zdarzenia, ani wskazywać jego charakteru. Wszelkie wersje będą weryfikowane w toku prowadzonych czynności procesowych – dodaje nadkomisarz Szwed.
(żms)

