REKLAMA

Z Piotrem Chlipalskim/ Dyrekcją rozmawia Małgorzata Lichecka/ Redaktora.

Gęsty przedostatni tydzień uliczny to był. Tak, wiem, składnia pokraczna, ale co tam. Poprawność jest nudna. Wiedzą o tym z pewnością aktorzy i aktorki, którzy dali na Rynku szoł jakich mało. Ikary były znakomite, Teatr Migro po raz kolejny i kolejny jest w mojej czołówce.

Małe kumulacje, jak ta, dają szansę na zabawę w większym spektrum zdarzeń, takie pisanie meta-opowieści – bo czy zderzenie Syren-ków z Ikarami nie czyni z tego obrazkowej historii…ewolucji? A wracając do „Ikarów”, jest w tym spektaklu, mimo bardzo dorosłych napięć – taki cudny dziecięcy pokój, prawie jak pożyczone wspomnienia –odrobinę naiwny, a przez to jeszcze bardziej malowniczy. A do tego, goszcząc ich przecież ponownie, bardzo ładne odbicie od tułaczki i wojen, którymi dotąd (równie malowniczo) zajmowało się Migro.

Teatr Migro Ikary, Fot. Michał Buksa

No i pogoda dopisała. Co istotne. Ale ale zbliżamy się do festiwalowego końca i zarazem spektaklu premierowego: ulica pod dachem to też taka tradycja już.

W sobotę był taki moment, kiedy na radarze pogodowym szły sobie w naszą stronę dwie olbrzymie chmury. I w sumie nic dziwnego w tym, że zostawiły między sobą odstęp na Gliwice, dziwne było jednak to, że jedna wyglądała jak… kaczka. Serio. Taka do wanny… mająca na oko z 50 km gumowa-kaczka-chmura.
A w kwestii lokalizacji, cóż. Dochodzimy tu do momentu, w którym ulica, nawet jeśli już nie stricte na ulicy, w ostatniej chwili musi improwizować – więc na ostatniej prostej przenosimy spektakl do Teatru Miejskiego. Za (tym razem – błyskawiczną!) gościnę gospodarzowi, Grzegorzowi Krawczykowi, i jego ekipie (z Adamem Prażuchem na czele, tyłach, flankach i wszędzie pomiędzy!) najniższe ukłony!
A dla Państwa informacja, że rzecz się opóźni o 30 minut z troski o tych, których mogłaby ta informacja ominąć, i że w Teatrze zmieści się nas więcej – uruchomiliśmy więc na obydwa spektakle całkiem spore pule dodatkowych wejściówek. Wygląda na to, że u nas bez zmian – jedyną stałą jest zmiana.

Teatr Formalina, Fot. Michał Buksa

Wspomniałeś, że Le G. Bistaki lubią niekonwencjonalne przedmioty kuchenne. Czym nas już uraczyli?

Jeśli za przedmiot kuchenny uznać łopatę do śniegu… a nie, wróć. Był też nóż, którym dźgali kukurydzę. Odwołując się do Państwa, mam nadzieję, wciąż powidoków –to Ci sami panowie, którzy w Parku Chopina ukręcili spektakl z 800 kilogramów kukurydzy. Tym razem w riderze znalazł się…10-metrowy wieszak na pranie.

W piątek, 24 lipca i w sobotę 25 lipca w (na wszelki wypadek przypomnę –zmiana miejsca!) Teatrze Miejskim polska premiera ich spektaklu „Tancarville”. Znowu będziemy zauroczeni domową codziennością…No właśnie, bohateremwidowiska będzie… wieszak na pranie?

Trudno go będzie przeoczyć, biorąc pod uwagę gabaryty. Ale przez to i ta codzienność będzie fantasmagorycznie szalona –kolejna umiejętność tych urwisów, to płynne przechodzenie z sensu w sens – tyleż samo malownicze i poetyckie, co absolutnie łobuzerskie.

Bratni v Triku, Fot. Michał Buksa

Wieszak i prześcieradła, z którymi aktorzy wyczyniają różne czynności, to trochę, a nawet bardzo metafora codzienności naszej. Rzecz trywialna, pospolita, urasta na scenie do malowniczej i bajkowej historii z dość dużą nutą realizmu.

Skoro się prosisz, kolejny fikołek – mam poczucie, że czego się panowie nie dotkną, momentalnie zmienia się w matrioszkę – zdejmujesz pierwsze znaczenie, kontekst – a tam czai się kolejne, i kolejne, i kolejne. A do tego muzyka, taniec, i – raz jeszcze – absolutnie urzekająca łobuzerka.
A propos –pomiędzy tymi prześcieradłami, chronologicznie, kryje się jeszcze (tym razem światowa!) premiera „TING” w Parku Chopina, w sobotę o 16.00, powracające I co było dalej, czyli –myślę, że się nie pogniewa – łobuzica Natalia i jej prywatne muzyczne szaleństwo dla Małych Ludzi. Do zobaczenia się z Państwem!

Szczegółowy program na www.ulicznicy.pl


24 lipca 2026, piątek, 19:30 | Teatr Miejski*, Le G. Bistaki – „Tancarville” (Francja) – polska premiera
*) Rezerwacja i odbiór darmowych wejściówek w Ruinach Teatru Victoria al. Przyjaźni 18 (tel. 32 444 28 12 wew. 12), w Centrum Informacji Kulturalnej i Turystycznej ul. Składowa 8a (Centrum Przesiadkowe w Gliwicach) oraz bezpośrednio przed spektaklem w Teatrze Miejskim.

25 lipca 2026, sobota, 16.00 | Park Chopina, I co było dalej – „TING” (Polska) – premiera! – spektakl dla dzieci

25 lipca 2026, sobota, 18.30 | Teatr Miejski*, Le G. Bistaki – „Tancarville” (Francja) – polska premiera
*) Rezerwacja i odbiór darmowych wejściówek w Ruinach Teatru Victoria al. Przyjaźni 18 (tel. 32 444 28 12 wew. 12), w Centrum Informacji Kulturalnej i Turystycznej ul. Składowa 8a (Centrum Przesiadkowe w Gliwicach) oraz bezpośrednio przed spektaklem w Teatrze Miejskim.