Okazuje się, że sytuacji, w których po zamówieniu i spożyciu produktów w lokalach gastronomicznych klient opuszcza restaurację bez opłacenia rachunku, wcale nie jest mało. Poza opisywanym niedawno przypadkiem osobnika, który prowadził na Śląsku przestępczą “gastroturystykę”, mamy jeszcze lokalnie działających sprawców.
W przeszłości opisywaliśmy już sprawę delikwenta, który w kilku lokalach na terenie Gliwic pojawiał się i… znikał, wcześniej spożywszy zamówione dania. Jego wizerunek pojawił się na stronie jednej z restauracji (Pod Wiązem), ale bywał także w PKP, MOMO, czy też w nieistniejącym już “Polsko-Włoskim” przy ul. Dworcowej. To jednak wydarzenia z 2023 roku.
Najnowszy smakosz, rzeczony “gastroturysta”, stołował przy ulicy Krupniczej w restauracji Da Grasso, gdzie zamówiwszy produkty za ponad 200 zł, wyszedł bez zapłaty. Opisywaliśmy to tu:
Osobliwy smakosz grasuje po śląskich restauracjach. Zamawia sporo, następnie… wychodzi bez płacenia
– Miało, to miejsce w dniu 11 grudnia. Sprawa została zakończona sporządzeniem wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w Gliwicach – informuje asp. Krzysztof Pochwatka z biura prasowego KMP Gliwice. Sprawę prowadził I Komisariat. Jak dowiedzieliśmy się w pizzerii, sprawca wykroczenia jak dotąd nie zapłacił. Wśród ponad 30 restauracji na terenie Śląska, miał też odwiedzić gliwicki lokal podający sushi, tam jednak nie znamy rozmiaru wyrządzonych szkód.
Przypadków szalbierstwa jest więcej
Jak ustaliliśmy w KMP Gliwice, III komisariat w latach 2025 – 2026 prowadził 6 czynności wyjaśniających dot. szalbierstwa w restauracjach i barach – wszystkie zakończone skierowaniem wniosku o ukaranie.
– W 4 sprawach występował ten sam obwiniony, w dwóch pozostałych sprawach byli to inni sprawcy. Nie zostało wszczęte postępowanie o przestępstwo z art. 286 kk. (oszustwo). W pozostałych komisariatach i komórkach Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach nie były prowadzone czynności wyjaśniające o wykroczenie z art. 121 kw. (szalbierstwo) – dodaje asp. Pochwatka.
Policji pytaliśmy także, w kontekście wspomnianego wyżej śląskiego “gastroturysty”, czy można zsumować wszystkie przypadki wyłudzenia pożywienia u dziesiątek pokrzywdzonych restauratorów i – podobnie jak w przypadku kilku mniejszych kradzieży składających się na wartość powyżej 800 zł – oskarżyć sprawcę o przestępstwo, zamiast wykroczenia.
– Podlega to każdorazowo ocenie w zależności od zaistniałych okoliczności. Jedyną możliwością w jakim kierunku można “pociągnąć” sprawcę takiego zachowania do odpowiedzialności karnej jest odpowiedzialność wynikająca z art. 286 kk (przestępstwo oszustwa) – podsumowuje asp. Pochwatka.
(żms)






