Zaniedbane przez lata budynki przy ul. Kościuszki są w opłakanym stanie. Jeden nadaje się do rozbiórki

Miasto wystawiło na sprzedaż w przetargu nieograniczonym charakterystyczne budynki przy ulicy Kościuszki 44 i 46, stanowiące niegdyś oddziały Szpitala Miejskiego nr 4.

Niestety, niszczejące przez lata budynki są w tak złym stanie, że grożą zawaleniem. Jeden z nich na pewno trzeba będzie rozebrać.

Zbyciem przez miasto tej nieruchomości interesowaliśmy się już w sierpniu ubiegłego roku. Poinformowano nas wówczas, że trwa zbieranie niezbędnych opinii i wycena nieruchomości.


Teraz wiadomo już, że na sprzedaż wystawiono działkę o powierzchni 0,18 hektara wraz z dwoma budynkami. Ich stan, na skutek wieloletnich zaniedbań jest jednak fatalny.

Budynek oznaczony numerem 46 – nadaje się tylko do rozbiórki, drugi, pod numerem 44, wymaga generalnego remontu, zarwane są stropy i dach.

Nieruchomość wyceniono na 1,2 mln złotych.
Teren, na którym położone są budynki, znajduje się w strefie B3 – pośredniej ochrony konserwatorskiej. Oznacza to, że przyszły inwestor będzie musiał tak zaprojektować swoją nieruchomość, aby jej lokalizacja oraz skala i gabaryty nie zakłócały charakteru zachowanej, posiadającej wartości kulturowe zabudowy, a wszelkie uzupełnienia zabudowy, remonty oraz przebudowy powinny być prowadzone po uzyskaniu pozytywnej opinii właściwej służby ochrony konserwatorskiej.

Jak czytamy w opisie warunków sprzedaży, przeznaczenie działki, zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, to zabudowa mieszkaniowa i usługowa, uzupełniona uporządkowaną zielenią, urządzeniami sportowymi, placem zabaw oraz garażami i ciągami pieszymi. Wysokość budynku nie będzie mogła przekroczyć 15 metrów, a konstrukcja czterech kondygnacji.

Przypomnijmy, zabudowania, dla których będzie poszukiwany nowy właściciel znajdują się naprzeciwko głównego budynku Szpitala Miejskiego nr 4, wcześniej funkcjonował tam Oddział Dermatologii i część oddziału wewnętrznego. Jesienią 2004 roku obie jednostki uległy likwidacji. Przyczyną był zły stan finansowy placówki.

(żms/mf)
Fot. Łukasz Gawin