Powoli dobiega końca pięcioletni remont uliczek na gliwickiej Starówce. Różnica zauważalna jest gołym okiem. Dziurawą nawierzchnię zastąpiła schludna kostka brukowa. Szkoda jednak, że projektując nową przestrzeń zapomniano o miejskiej zieleni. Została ona niemal wyparta ze ścisłego centrum miasta. Jeden z nielicznych kwietników na placu Inwalidów Wojennych funkcjonuje jako śmietnik dla wypalonych papierosów.
Zobacz też
Dzikość serca. Georgia O’Keeffe i Alfred Stieglitz. Wykład z...
Dodaj komentarz



