114 drzew wyciętych wzdłuż Kłodnicy. Skandal? Wody Polskie twierdzą, że wycinka była konieczna

Mieszkańców od kilkunastu dni bulwersuje fakt wycięcia zdrowo wyglądających drzew porastających brzeg Kłodnicy na wysokości Parku Chrobrego. Odpowiedzialne za wycinkę Wody Polskie tłumaczą, że takie uporządkowanie wału rzeki było konieczne.

Z zapytaniem o wycinkę zwróciliśmy się już w ubiegłym tygodniu, początkowo do Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych. – Wskazany teren wzdłuż brzegu Kłodnicy nie znajduje się w zarządzie Miejskiego Zarządu Usług Komunalnych. Jednocześnie zaznaczam, że nie prowadziliśmy i nie prowadzimy w tej chwili żadnych prac związanych z wycinką drzew w Parku Chrobrego” – informuje Iwona Janik, rzecznik prasowa MZUK.

REKLAMA

Okazuje się, że odpowiedzialne za wycinkę w sumie 114 drzew jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Jak tłumaczą urzędnicy, wycinka drzew i zakrzaczeń prowadzona na skarpach lewobrzeżnego wału przeciwpowodziowego Kłodnicy ma zapewnić jego bezpieczeństwo i jest realizowana zgodnie z decyzją nakazową Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach.

– Wycince podlega drzewostan oraz krzewy, porastające obwałowanie rzeki. Zgodnie z ustawą Prawo Wodne wał przeciwpowodziowy jest obiektem hydrotechnicznym, służącym bezpieczeństwu przyległych terenów. Chroni je przed zalaniem w czasie przepływów ekstremalnych. System korzeniowy drzew porastających skarpy niejednokrotnie doprowadza do rozszczelnienia korpusów wałów, co w konsekwencji może spowodować przerwanie wału przy przejściu wód powodziowych na danym terenie – tłumaczy w mailu wysłanym do redakcji 24GLIWICE Linda Hofman – rzeczniczka, reprezentująca Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach.

Według zarządcy, drzewa na skarpach, choć pozornie mogą wydawać się zdrowe, w rzeczywistości są w niewłaściwym stanie.

Często źle posadowione, miałyby w czasie porywistych wichur i burz powodować zagrożenie dla okolicznej infrastruktury oraz dla przechodniów. Z tego powodu Wody Polskie postanowiły zrobić z nimi porządek.

Mieszkańcy oburzeni, urzędnicy studzą emocje

Kontrowersyjna wycinka, co zrozumiałe, wywołała spore oburzenie wśród mieszkańców. O wycince informowali nas również zbulwersowani Czytelnicy, zwracający uwagę na niszczenie naturalnych pasów zieleni wzdłuż rzeki. Urzędnicy przekonują jednak, że obwałowania nie powinny być porośnięte roślinnością.

– Niestety lata niedofinansowania gospodarki wodnej przed utworzeniem Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie oraz trudności w zabieganiu o środki finansowe na cele utrzymaniowe sprawiły, iż mieszkańcy miejscowości nadrzecznych są przekonani, że porośnięte roślinnością obwałowania cieków to prawidłowość i właściwy element lokalnego krajobrazu. Taki stan rzeczy nie służy bezpieczeństwu publicznemu, którego zapewnienie stanowi priorytet Wód Polskich – tłumaczy Hofman.

PGW Wody Polskie przejęły administrację nad zasobami wodnymi od 1 stycznia 2018 roku. Wcześniej tę funkcję sprawował Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej i jego regionalne jednostki. Organ ten został niejako wchłonięty przez powołane ustawą (z 20 lipca 2017 roku Prawo wodne) Państwowe Gospodarstwo Wodne. PGW WP finansowane jest z środków pochodzących z opłat za pobór wód, opłat z usług wodnych oraz dotacji pochodzących z budżetu państwa.

(żms)
fot. 24gliwice.pl/MF

REKLAMA
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
mieszkanka Gliwic

Chętnie dowiedziałabym się,co złego przez ostanie kilkadziesiąt lat uczyniły te biedne drzewa.Czy w Gliwicach jedynym sposobem na zrobienie porządku z drzewami jest ich wycięcie?A może zamiast wycinać życiodajną roślinność należałoby dbać o nią należycie,fachowo przycinając!!! Przecież te drzewa to nie były samosiejki tylko celowe nasadzenia,czyżby wcześniej obowiązywały inne przepisy?

Ostatni Sprawiedliwy

@mieszkanka Gliwic. Istniejące drzewa przesadzić w inne miejsce, są do tego technologie i maszyny, prostym sposobem można to było zrobić 100 lat temu. Przed II WŚ w Krakowie przesadzono dorodną lipę.

Alina

Ktoś, kto kiedyś zadecydował o obsadzeniu wałów drzewami nie wykazał się zbyt dużą wiedzą hydrotechniczną. Nikt nie wycina drzew, bo nie ma na co wydawać pieniędzy, drzewa na wałach po prostu nie mogą rosnąć. Dlaczego nie ufa nikt fachowcom, którzy lata całe kształcili się w tym kierunku i lata całe pracują w tym fachu. Polacy nie znoszą żadnych autorytetów. Im mniej wykształceni, tym mądrzejsi.

zniesmaczona

A gdzie ci wybitni fachowcy byli przez wiele lat, pozwalając drzewom rosnąć w nieodpowiednim miejscu?……nagle się obudzili?

Alina

Słuszna uwaga

GOŚĆ

Dopiero się wykształcili.

:(

Korzenie uszkadzają wały – powiedzmy, że jest to prawda. To ja się teraz zapytam, czy po wycięciu drzew korzenie też zostaną usunięte? Czy te pniaki z korzeniami tak zostaną, aż zgniją i zbutwieją.

asd

Liczę na to, że w ślad za wycięciem drzew, wkrótce doczekamy się usunięcia korzeni, a następnie wzmocnienia wału. A może to już będzie za trudne dla tzw. fachowców? Swoją drogą zastanawia mnie co chroni taki wał w tym miejscu. Po pierwsze wał tej wysokości szybko zostałby przerwany w przypadku większego wezbrania wody. A jeżeli nie, to woda tak czy siak szybko pokona tę przeszkodę. Po drugie nawet gdyby to nastąpiło, to w najgorszym razie zalałoby park. Obstawiam, że decyzja “Wód Polskich” w żaden sposób by się nie ostała w sądzie, bo wycinka nijak nie służy bezpieczeństwu. Chyba że chodzi o… Czytaj więcej »

Ostatni Sprawiedliwy

@asd. Jeżeli przypomnisz sobie ostatnie dwie powodzie, to park był zalany ale wał nie był przerwany. Czy pani Alina zna odpowiedź?

Alina

Domyślam się jaki jest powód, ale cokolwiek bym nie napisała, to i tak będę wyhejtowana. A co mi tam. Najprawdopodobniej wał nie jest wystarczająco zagęszczony. Być może powodem są korzenie drzew, gryzonie, może bobry. Nie znam tego obiektu. Trudno wykonać wał w 100 % szczelny, każdy w końcu przepuści wodę. Chodzi o czas po jakim to nastąpi. Jak wysokie stany wody utrzymują się długo, to woda przesiąknie na zawale (zasada naczyń połączonych). Krótkie wezbrania zazwyczaj nie zdążą przesiąknąć przez wał.

asd

Po co zatem wycinać drzewa, skoro park i tak jest zalewany? Czy to może taka sztuka dla sztuki? Wał nijak nie chroni, ale wytnijmy i tak. Bo nam myśleć nie kazano. Są procedury, więc bezmyślnie je wykonujemy. P.S. Nie jest znany mi żaden przepis, który nakazywałby bezwzględne wycinanie wszystkich istniejących drzew na wale przeciwpowodziowym (jeżeli jest inaczej, to proszę o wskazanie przepisu). Wody Polskie zasłaniają się bezpieczeństwem publicznym, ale jak na razie dyskutujemy tu o bezpieczeństwie Parku Chrobrego, bo wał w tym miejscu nie chroni niczego innego. Za czasów niemieckich były to naturalne tereny zalewowe i wszelkie budowle hydrotechniczne w… Czytaj więcej »

Jan47

Tam było kąpielisko miejskie i zostało zlikwidowane właśnie dlatego
że było zalewane przez brudną wodę Kłodnicy

Ostatni Sprawiedliwy

@Alina. Cyt.:“Nie znam tego obiektu.” Czy była Pani chociaż raz w Gliwicach?

ja234

Ostatni Sprawiedliwy, Alina pisze z warszafffki.W glajwicach nigdy nie była i nie widziała tego co wycięli jej koledzy z pisiowskiej instytucji.
Pisiory tylko niszczyć potrafią, w ich słowniku poprawa=zniszczenie.(1404)

silverariel

Chcę zobaczyć bobra gliwickiego:)))) czy to kuzyn piżmo-szczura? To nie hejt, to żart:)

Joe

W sumie mi się podoba – sama przeciwko wszystkim. W dodatku o 18.55 czyli po godzinach pracy.

Chciałbym jednak zapytać, kiedy ostatnio było pogłębiane/czyszczone koryto rzeki?

Alex

Ponieważ nie jest to wał przeciwpowodziowy, tylko brzeg rzeki. Regulację Kłodnicy prowadzono na początku XX wieku i wówczas powstało koryto w obecnym kształcie. Brzegi wzmacniano betonem (niestety źródła nie podają czy było to regułą czy działaniem doraźnym). Kłodnica regularnie wylewała na obszarze pomiędzy Sośnicą a dzielnicą akademicką, więc na tych terenach nie budowano niczego trwałego (stadion w miejscu obecnej hali) – w końcu lepiej by rzeka rozlała się tam niż w mieście.

Papierkiem przed nosem

“Polacy nie znoszą żadnych autorytetów. Im mniej wykształceni, tym mądrzejsi.”
Zapamiętaj. Wykształcenie nie ma nic wspólnego z mądrością. Potwierdza to ilość wykształconych idiotów jaka nas otacza.

Alina

Z mądrością może nie, ale z wiedzą to już tak.

ja234

Z wiedzą też niekoniecznie.

Weryfikator CV

Z wiedzą też nie

danka

a moze teraz fachowcy z wieksza wiedza niech wytna wszystkie drzewa w parku i park wybetonuja

Przyszłość jest tu

Owszem. Przepisy się zmieniają. Z reguły na gorsze. Za przykład może służyć przepis o obowiązku oświetlania asfaltu w słoneczny dzień.

NY

Okres gniazdowania nie dotyczy takich “firm” jak wody polskie, wicina się co się chce i kiedy się chce.
Przeciętny Kowalski dostał by kare dożywotniego pozbawienia wolności za taki postępek i kare w milionach PLN.

Alina

Bzdura. Szkoda komentarza.

NY

Bzdura co okres gniazdowania czy co ?

Alina

Bzdura, że Wody Polskie nie przestrzegają terminów wycinek. Gdyby tak się działo, to cała Polska już by o tym wiedziała, tego się po prostu nie robi. Etyka ludzi decydujących o tego typu pracach w Wodach Polskich jest na wystarczająco wysokim poziomie.

Tur

Od powołania tej instytucji w 2018 najpierw miesiącami nie było wiadomo dokładnie czym ma się zajmować. Od początku też cierpi na braki kadrowe, a zatrudnieni co chwilę skarżą się na niskie płace. Ale Alina urządza sobie słodkie “popołudnie z ekspertem”, czyli sobą w głównej roli i wciska mdły kit za kitem bez konkretów, że Wody Polskie to instytucja inna niż cała reszta w Polsce. Kompetentna, wydajna i na wysokim poziomie, a głównym argumentem jest chyba tylko jej pisowski rodowód. W Polsce jest tyle wody ile w Egipcie, ale Wody Polskie właściwie nie zajmują się niczym innym niż wycinaniem drzew w… Czytaj więcej »

Alina

Wydawało mi się, że piszę o wycince drzew z wałów, ale widzę że moje wpisy są czytane między wierszami. Nie jestem pisowcem nigdy nie byłam i nie mam zamiaru być. Wystarczy że sama pracuję w Wodach Polskich, nie musisz mi mówić jak ta instytucja działa, bo doskonale to wiem i codziennie wraz z moimi kolegami zmierzamy się z tym wyzwaniem. Temat dotyczył drzew na wałach a to jest prawda obiektywna, niezależna od tego kto i jak rządzi. Drzew na wałach nie ma prawa być obojętnie czy to się komuś podoba , czy nie. A teraz hejtujcie. Pozdrawiam.

Joe

“Wystarczy że sama pracuję w Wodach Polskich” – nie wiem po co piszesz o czymś o czym nie możemy nie wiedzieć. Przecież to widać od pierwszego komentarza.

Odnośnie wyzwań:

Od idioty do idioty idzie sobie panie złoty… papier. Wreszcie w męce, w wielkim pocie, zwróci idiota idiocie … papier.

:)

Powinno ci się przynajmniej wydawać, że wycinanie drzew w mieście przodującym w produkcji smogu nie jest czynnością przynoszącą poklask i wdzięczność. Zwłaszcza, że nie zatroszczyliście się o zrekompensowanie wycinki nowymi nasadzeniami, najlepiej już dobrze rozwiniętych drzew. Ale to przecież tylko Polska, więc nawet po urzędnikach zajmujących się środowiskiem nie można się spodziewać kompleksowych działań wynikających z myślenia. Nie bez powodu za PiS z Ministerstwa Środowiska zniknął rzeczownik “ochrona”.

asd

“Drzew na wałach nie ma prawa być obojętnie czy to się komuś podoba , czy nie.”

Po raz kolejny poproszę zatem o wskazanie, które prawo o tym mówi.

Alina

Prawo zdrowego rozsądku.

Adekwatnie

Gdyby takie prawo istniało nie musielibyśmy oświetlać asfaltu w słoneczny dzień.
Nie musielibyśmy iść do lekarza ogólnego po skierowanie do ortopedy, okulisty, dermatologa, chirurga, urologa, …

asd

“Prawo zdrowego rozsądku.”
Dziękuję za ten komentarz, bo udowadnia on tylko jak głupie są działania Wód Polskich. Nic nie mają one wspólnego ani z obowiązującym prawem, ani z bezpieczeństwem, nie mówiąc już o logicznym myśleniu.

W razie większych opadów Park Chrobrego i tak jest zalewany, więc wał niczego nie chroni. Jego funkcja ochronna jest zerowa. Mimo to Wody Polskie wydają PUBLICZNE pieniądze na bezsensowną wycinkę, która nie służy nikomu i niczemu, narażając tym samym budżet państwa na nieuzasadnione wydatki.
Tylko pogratulować takiego rozsądku.

NY

A cięte było przed 15 października wiem bo widziałem efekty podczas spacerów. Co ma do tego etyka ?

Putrament

To samo chyba czeka tzw Bulwar nad Kłodnicą, tam drzewa już zaznoczone farbą pomarańczową.

Alina

Wreszcie zaczęto porządkować tematy zabagnione przez meliorację (czytaj zarządy melioracji)

Putrament

Co to znaczy “porządkować tenat” w odniesieniu do drzew?

Alina

Nie w odniesieniu do drzew tylko w odniesieniu do urządzeń wodnych jakimi są wały

DD

Wały zostaną poszerzone a dno pogłębione do potrzeb transportu wodnego. A kto i co i gdzie będzie wywoził to nie trudno się domyślić. Historie spiskowe? no, czas zweryfikuje.

silverariel

Czy naprawdę wał ziemny można nazwać urządzeniem wodnym?Przypomina mi się kawał: co je żołnierz? Żołnierz je obrońcą Ojczyzny:)))

Można

Tak jak fosę można nazwać urządzeniem obronnym.
PS.
Bardziej adekwatne byłoby wojskowe określenie rzeki.
Rzeka – przeszkoda terenowa o wilgotności 100%

wałek

Fosa pełni funkcję obronną. O ile jest dostatecznie szeroka i głęboka.
Wał przeciwpowodziowy pełni funkcję ochronną. O ile jest dostatecznie wysoki i szeroki.

Ten w Parku Chrobrego to jakaś parodia wału. To tak jakby postawić metrowy murek i twierdzić, że chroni on wejścia na posesję.

666

Co ty wciągasz babo???

Alina

Ciebie

4WD

“System korzeniowy drzew porastających skarpy niejednokrotnie doprowadza do rozszczelnienia korpusów wałów, co w konsekwencji może spowodować przerwanie wału przy przejściu wód powodziowych na danym terenie…”
Rozumiem, że teraz Wody Polskie czym prędzej przystąpią do usuwania pozostawionych systemów korzeniowych, które niejednokrotnie doprowadzają do rozszczelnienia korpusów wałów, co w konsekwencji może spowodować przerwanie wału przy przejściu wód powodziowych na danym terenie… Czy tak?

:)

Oczywiście. Natychmiast się tym zajmą. A powstałe ubytki w wałach wypełnią duchem świętym.

Alina

Masz rację, tak powinno być. Niestety usuwanie karpiny jest drogie i wiąże się z koniecznością zabudowy wyrw po niej. Olbrzymie koszty a gospodarka wodna ciągle boryka się z niedofinansowaniem. Ścięcie tych drzew spowoduje zatrzymanie rozrostu korzeni w wale i dalsze jego osłabianie. Laik zrozumie to dopiero w czasie powodzi.

Laik

Już tak nie podkreślaj swoich kompetencji względem “laików”, bo bez przesady, w kosmos nie latacie.

Laszlo_egesz

Żebyś się kiedyś nie zdziwił: Rafako bierze się za produkcję autobusów, Orlen kupuje sieć upadłych kiosków, KGHM inwestuje w drony to może PGWWP zrealizuje program kosmiczny w kontekście np. wody na Marsie.

:D

Dziko rosnące a tak równo… Ciekawe

Alex

Należałoby zacząć od tego, że na zdjęciu nie widać wału, tylko brzeg. Jeśli tak wygląda (według urzędników) “wał przeciwpopwodziowy”, to “witki opadajo”. Smaczku tej kwestii dodaje fakt, że od z górą stu lat ten obszar był przeznaczony jako teren zalewowy, chroniący miasto przed ew. powodzią. Oczywiście dzisiaj na próżno doszukiwać się budowli hydrotechnicznych, które od czasów powojennych niszczały pozostawione samym sobie. Co do samego problemu drzew na brzegach, warto na to spojrzeć również z innej strony. CYTAT: “Co do zasady, drzewa na brzegach rzek nie powinny być wycinane. Prace należy ograniczyć tylko do tych odcinków rzek, gdzie zadrzewienia stwarzają rzeczywiste… Czytaj więcej »

ers

A może… Wody polskie zajęłyby się najpierw… jakością wody w Kłodnicy?

Alina

Od tego jest Ochrona Środowiska. A może wystarczy uporządkować gospodarkę ściekową za którą odpowiada gmina?

Odmulacz

Odmulenie dna Kłodnicy z zalegających z przeszłości osadów węglowych, bo tu jest największy problem, leży w gestii gminy? Pytam poważnie.

:)

No a jak? Alina jest od wody, którą tu obficie leje. I jak wskazuje nazwa instytucji od wycinania drzew. To Polska specjalność – powołać kilka instytucji zajmujących się różnymi aspektami tego samego zagadnienia, ale tak, żeby z sobą nie współpracowały, a nawet gdyby chciały, to konieczna do tego papierologia skutecznie taką współpracę wykluczy.

Alina

Nie jesteś w stanie mnie obrazić. Racja jest po obu stronach. Jestem inżynierem dbający o dobry stan techniczny urządzeń wodnych, Ty pewnie nie. Od tej strony też patrzę na problem. Ubolewać tylko trzeba nad faktem, że pozwolono tym drzewom rosnąć w miejscu, gdzie nie powinno ich być. Problem dotyczy nie tylko Gliwic. Nie są to “loty kosmiczne” ale żeby merytorycznie rozmawiać, wiedzę na ten temat trzeba mieć i to bynajmniej nie wiedzę z zakresu ochrony środowiska. A tak przy okazji, rzekę powinien oczyścić ten, kto ją zanieczyścił.

Odmulacz

Kraj. Kraj ją zanieczyścił swoim przemysłem.

asd

“Jestem inżynierem dbający o dobry stan techniczny urządzeń wodnych”

Inżynierem, który nie zna obowiązujących przepisów i dla którego jedynym rozwiązaniem jest “wyciąć wszystkie drzewa, a nuż to pomoże”. Nie potrzeba nam takich inżynierów.

4WD

Faktem jest, że nie można bezrozumnie bronić każdego drzewa w mieście. Odrobinę światła też trzeba wpuścić. Jak chociażby w Parku Starokozielskim, w którym jest tak ciemno i ponuro, że nawet trawa tam nie chce rosnąć. Gdyby trochę te chore kasztanowce przetrzebić i pozwolić się zagnieździć też innym ptakom niż wrony byłby fajny park a nie były cmentarz. Przestrzeń miejską pochłoniętą przez “dżunglę” należy na bieżąco odzyskiwać. Kłodnica to straszny syf, ale jednak rzeka i gdyby tam była promenada, czy bulwar, to po uruchomieniu wyobraźni można by całkiem przyjemnie spędzić czas. Pomijając już to, czy słusznie wycięto te drzewa, czy nie… Czytaj więcej »

DD

Jak wiemy komu sprzedano Wody Polskie po których tylko nazwa została, że niby polskie aby ludzi nie drażnić to o więcej nie musimy pytać.

Joe

Ja p****lę. W Amsterdamie drzewa rosną w centrum wzdłuż kanałów – jak jest wichura to zdarza się, że się drzewo wywróci, wtedy sadzi się nowe:

http://resources2.news.com.au/images/2013/10/29/1226748/657814-131029-amsterdam.jpg

Alina

A widzisz na zdjęciu wały?

Joe

To był komentarz do konkretnie tego zdania z artykułu:

“Często źle posadowione, miałyby w czasie porywistych wichur i burz powodować zagrożenie dla okolicznej infrastruktury oraz dla przechodniów.”

Na zdjęciu z Amsterdamu jest i infrastuktura i przechodnie, na zdjęciu z Gliwic nie ma ani jednego ani drugiego.

Cliper

Joe..lu.!a ty wziął byś na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo ludzi?ten twój żałosny załącznik zmienił by się w płacz i lament gdyby to piękne i dorodne drzewo upadło w inną stronę i zmiażdżyło matkę z malutkim dzieckiem lub staruszków na wózkach inwalidzkich

Joe

Raz na jakiś czas upadające drzewo kogoś zabija – życie. Podobnie jak raz na jakiś czas zdarza się wypadek samochodowy. Nie powód żeby ścinać drzewa albo jeździć dorożkami:

http://www.simplyamsterdam.nl/Storm_in_Amsterdam_21-year_old_tourist_killed_by_falling_tree.html

Krystyna z gazowni.

Ja ich / Wody Polskie / rozumiem . Wykonać jakąś inwestycję , oooo , z tym to już nie tak łatwo , ale wystarczy tylko naostrzyć siekierę i piłę i heja , jadymy z koksem . Czymś muszą się wykazać , bo jak nie , to mogą im obciąć etaty .

Krystyna z gazowni.

Ciekawe co Wody Polskie , od chwili ich powstania , oprócz tej wycinki , zrobiły coś pożytecznego dla miasta .

Alina

Od tego są władze miasta. Wody Polskie mają olbrzymi majątek, za który są odpowiedzialne i który muszą utrzymać za naprawdę niewielkie pieniądze. Niech każdy robi to, co do niego należy a będzie dobrze.

Skwariusz

Dokładnie tak, czuję tu niezły skok na kasę. Może mi przypomni ie jak to się po hebrajsku nazywało, “szwindel” ?

asd

Zwłaszcza, że drewno można potem sprzedać. Więc całość “inwestycji” wychodzi na 0, a może nawet na lekki plus.

Jan

Jakoś nikt się nie rozlicza ze sprzedanego drewna.To mi brzydko pachnie.

chadzacz parkowy

Patrząc na odpowiednio pierwsze i drugie zdjęcie od góry w artykule rozumiem, że te drzewa tak same z siebie urosły z taką regularnością (szczególnie zdjęcie nr 2, gdzie na prostym odcinku wału rosną (tj. rosły) jak od linijki? Czy może przepisy w tym względzie się zmieniły od momentu kiedy ktoś je tam (jak podejrzewam) posadził? Idąc dalej rozumiem, że skoro to system korzeniowy tych drzew był zagrożeniem dla wału, to teraz nastąpi kolejna faza, tj. usunięcie korzeni drzew usuniętych? Bo zapewne obumierające korzenie nie będą wpływały dobrze na stan wału? I ostatnia rzecz, która mnie nurtuje – skoro drzewa te… Czytaj więcej »

ers

Ależ oczywiście że zostaną przeprowadzone nasadzenia zastępcze usychających krzewików w lesie gdzieś na obrzeżach Gliwic.

Wungiel

“Według zarządcy, drzewa na skarpach, choć pozornie mogą wydawać się zdrowe. ”

Tak… Za komunizmu też wsadzali ludzi do psychuszek z powodu “schizofrenii bezobjawowej”.

Rett

Poldery nad Ostropką w miejscu istniejących polderów, “wał przeciwpowodziowy” na terenach zalewowych i… Bóbr Gliwicki. Nie potrzeba Barei – scenariusze piszą się same.

Joe

“System korzeniowy drzew porastających skarpy niejednokrotnie doprowadza do rozszczelnienia korpusów wałów” – jeśli odwracam doniczkę z ziemią to ziemia się wysypuje. Jeśli jednak w doniczce jest roślina to korzenie utrzymują ziemię w kupie.

Zatem o co chodzi z tymi strasznymi korzeniami?

asd

Chodzi o to, że mamy inżynierów, którzy swoją wiedzę zdobywali jeszcze w czasach PRL-u i swoje przestarzałe metody wdrażają ją w życie. Dla takich osób jedynym rozwiązaniem jest zawsze wyciąć, zabetonować, obstawić barierkami i spokój.

Lokator

Wypadało by uporządkować z krzaczorów wały od samej Sośnicy i przygotować tereny zalewowe, a nie tylko wycinać to co można sprzedać.

Anomin

I to jest k. prawo, jeden może ciąć setki na raz, a tysiące w ogóle, a ty na swojej działce masz tuje (obcy gatunek) a menda (jesteś uczciwy i zgłaszasz wycinke)… menda z urzędu wycenia te drzewa na 170 zł za cm obwodu! tj. od kilku do kilkunastu tysi zależnie od ilości tego ścierwa.

Gruntowy przymrozek

Niechciane drzewa się dyskretnie zatruwa, a dopiero potem zgłasza.

hanek mały

Co to za (nowo) twór “wody polskie” ???

Hans

Wódy Polskie – śmieszna instytucja i śmieszni ludzie szkoda tylko, ze maja tak olbrzymi wpływ na nasze życie :(

Alina

Ludzie z natury rzeczy są śmieszni, nie tylko Ci pracujący w Wodach Polskich.

Cliper

Fajnie sie rozjasnilo

Ampuła

Jak każde państwowo-narodowe przedsiębiorstwo w PiSocjalizmie, Wody Polskie muszą przede wszystkim dbać, żeby ich wytężona robota była widoczna. Z daleka. Dlatego rżną, karczują, wycinają i ogołacają wały, między którymi płynie narodowa woda polska. Co ciekawe, mundurowi z państwowo-narodowego przedsiębiorstwa Lasy Państwowe odwrotnie twierdzą, że zakorzenione zadrzewienie jest korzystne dla pochyłości terenowych i stoków. Utrzymuje głęboką zwięzłość miąższości, wykształca trwałą pokrywę darni i powstrzymuje erozyjne zmywanie gleby. Całkiem możliwe, że po konsultacjach na szczeblu ministerialnym, leśnicy zaczną akcję zadrzewiania wygolonych wałów, żeby je wzmocnić w naturalny sposób, czyli taniej i trwalej, niż workami z piaskiem. PiSocjalizm na pewno zwycięży w tej… Czytaj więcej »

aleks

aja myslę ze jak sprzedadzą te drzewa to kupią swoim pracownikom ubrania robocze i rekawice bo wygladaja jak Rumuny

Alina

Dobre, brawo za spostrzegawczość.

Gruntowy przymrozek

I nowe hulajnogi – patrz zdjecie

:D

Po wiecznie utrudnianej wycince puszczy białowieskiej specjaliści z pis wpadli na pomysł, że przecież sporo drzew rośnie na brzegach. Przeto wzięli się z zaangażowaniem za porządkowanie wałów przeciwpowodziowych, które przez ostatnie 30 lat, również za rządów pis, zaniedbano. Uprzednio jednak dobrą zmianę trzeba było przeprowadzić w rzgw/kzgw zamieniając prostą nazwę i skrót w jakieś nazewnicze bydlę. Albowiem teraz nowy zarządca wody w Polsce zwie się >państwowe gospodarstwo wodne wody polskie krajowy/regionalny zarząd gospodarki wodnej<. Trzy razy woda w nazwie hej! A skrót powinni kazać rozwinąć w jeden z dziesięciu!

"Proszę rozwinąć skrót PGWWPKZGW". 3 sekundy…

Gliwiczanin

Takie rzeczy możliwe tylko w Gliwicach niby chore drzewa a tak naprawdę zdrowe zostają wycięte a gdzie posadzone w te miejsce jakieś inne ? Znając życie to ten obszar zostanie pewnie zabetonowany

Bziks

Jak należy rozumieć art. 176 ust. 1 pkt 2 oraz ust. 9 ustawy “Prawo wodne” (Dz. U. 2017 poz. 1566)?
W uchylonej ustawie z 2001 roku był to art 88n…