Absurd? Do sklepu monopolowego trzeba wchodzić przez… garaż. “Nie uzyskalibyśmy koncesji”

Przy ulicy Grottgera od lat działa sklep spożywczo-monopolowy. Ostatnio jego działalność stanęła pod znakiem zapytania, gdyż za rogiem, przy ulicy Bernardyńskiej funkcjonuje żłobek. W tej sytuacji aby przedłużyć koncesję na sprzedaż alkoholu, właściciel musiał przesunąć wejście do lokalu.

Punkty sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu lub poza miejscem sprzedaży, mogą być usytuowane w odległości nie mniejszej niż 50 metrów od obiektów chronionych” – czytamy w uchwale Rady Miasta w sprawie ustalenia zasad usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych na terenie miasta Gliwice z dnia 12 lipca 2018 roku.

Do obiektów chronionych zaliczają się żłobki, kluby dziecięce, przedszkola, szkoły i placówki opiekuńczo-wychowawcze.

Jeden z takich obiektów funkcjonuje od pewnego czasu przy ulicy Bernardyńskiej. To żłobek wpisany do rejestru żłobków i klubów dziecięcych Urzędu Miejskiego w Gliwicach. Jego lokalizacja na terenie Szobiszowic spowodowała pewne komplikacje – położony w bezpośredniej okolicy sklep monopolowy musiał przenieść wejście by spełniać zapisy przytoczone w uchwale gliwickich radnych – po zmianie można się do niego dostać przez… garaż zbudowany z boku budynku, w którym mieści się ten punkt handlowy.

Nie dostalibyśmy koncesji ze względu na żłobek

– informuje nas nieoficjalnie jedna z pracownic będąca akurat na zmianie w sklepie, kiedy pytamy o przyczynę przeniesienia drzwi wejściowych.

Dzięki przeniesieniu wejścia odległość między żłobkiem a drzwiami do “monopolowego” wydłużyła się o dobrych kilka metrów. Mimo rozwiązania wyglądającego na pozorne i tymczasowe, wszystko wskazuje na to, że zostanie ono wprowadzone na stałe.

To nie pierwszy przypadek w Gliwicach, w którym lokal handlujący alkoholem musiał skomplikować dojście do drzwi wejściowych. Dwa lata temu pisaliśmy o innym sklepie, polożonym przy ulicy Floriańskiej w bezpośrednim sąsiedztwie starego kościoła św. Bartłomieja. Tam, żeby dostać się do wnętrza, trzeba obejść barierę z żywopłotu.

(żms)
fot. żms/24gliwice.pl, scr. Google Maps

 

64
Komentarze

avatar
3000
od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
aa
aa

I prawidłowo. Martwi mnie tylko to, że żłobek powstał kilka lat po tym sklepie. Więc raczej przydałaby się nowa uchwała, która mówiła by, że nie można budować, rewaloryzować obiektów których w których mieścić się będą lokale dziecięce itd w momencie gdy w pobliżu znajduje się sklep sprzedający alkohol. Z jakiej racji właściciel ma teraz cierpieć bo ktoś prywatny żłobek zrobił za płotem, kolejna poprawka by się przydała.

''
''

Ciekawe, że przepisy nie zabraniają budowy żłobków przy gorzelni albo browarze, ciekawe co by było gdyby gorzelnia albo browar na swoim terenie urządziło żłobek lub przedszkole dla dzieci swoich pracowników ?

Ja
Ja

A gorzelnia czy browar sprzedają alkohol detalicznie?

LOL
LOL

Piękny przykład niemyślenia. Taka restrykcyjna uchwała musiałaby dotyczyć także obiektów sakralnych. Zatem istniejąca wcześniej byle buda z piwem ograniczałaby możliwość wybudowania w pobliżu kaplicy czy kościoła i już widzę, jak wierni pokornie by taki przepis uszanowali. Wyobraź sobie, jak się śmieję. Tu jest prosta sprawa, bo sprzedaży wódki zagroziły najmniejsze dzieci, z natury bezbronne, więc łatwo się po nich przejechać w obronie dostępu do alkoholu. Niech mi ktoś pokaże taką “Obronę Częstochowy” w przypadku konfliktu przedsiębiorcy z kościołem. I niech pamięta, że wymóg 50 m od tzw. “obiektów chronionych” wprowadzili świętoszkowaci katolicy na urzędach i w Radach Miejskich, w celu… Czytaj więcej »

Imię
Imię

Sprawiedliwym rozwiązaniem byłoby wydłużenie drogi dojścia do żłobka zamiast do sklepu.

LOL
LOL

Nie. Sprawiedliwie byłoby przyznać, że Polska jest pijana od rana do rana, a 50 metrów to może być równie dobrze 15 lub 300. Bóg tej odległości nie nakazał, wymyślił to głupi człowiek i może to zmienić. Ale jak wyżej wyjaśniłem, ofiarą zmiany będzie kościół katolicki, a na to na razie nie ma odważnych.

Pierdnięcie Temidy
Pierdnięcie Temidy

– W Szwecji pomimo, że prostytucja jest legalna, to zabronione jest korzystanie z usług prostytutek. – W Nowym Meksyku osoby, które są uważane za idiotów, nie mają prawa głosu. – W Pekinie brzydka kobieta nie wejdzie do wielu barów czy kawiarni. – Wielka Brytania. Przyklejenie znaczka z wizerunkiem królowej do góry nogami traktowane jest jako zdrada stanu. – Londyn: W taksówkach nie wolno przewozić psów ze wścieklizną oraz zwłok. Trzeba to robić autobusem. – W brytyjskim Parlamencie nadal obowiązuje przepis zabraniający umierania wewnątrz jego budynków. – Arkansas: Psy nie mają prawa szczekać po godzinie 18:00. Koty są uprzywilejowane – mogą… Czytaj więcej »

Styks
Styks

Bzdety. Wymienione przepisy są “martwe” i są tylko ciekawostką historyczną, za to w Wielkiej Polsce Katolickiej nie ma sklepu, który się utrzyma bez koncesji na alkohol, co dobitnie pokazuje opisany przykład z ulicy Grottgera. Kuriozum jest to, że pojawienie się żłobka zagroziło bytowi sklepu, który bez pijaków upadnie. W Gliwicach prezydent i radni swego czasu pokazali, że potrzebują dostępu do alkoholu przez całą dobę i nie wprowadzili sankcji na nocną sprzedaż alkoholu na starówce, chociaż chcieli tego mieszkańcy. W Gliwicach jest więcej sklepów z alkoholem niż w całej Norwegii, ale zdaniem prezydenta i radnych zmniejszenie wydawanych koncesji zrujnowałoby miejski budżet… Czytaj więcej »

''
''

W Danii jest nawet takie powiedzenie: Uratuj życie Norwegowi (schlanemu w domyśle) i odprowadź go na prom.

''
''

A w USA pod wpływem organizacji kobiecych wprowadzono całkowity zakaz sprzedaży alkoholu, dzięki któremu z ogromnych zarobków na nielegalnym alkoholu znacznie wzrosła w siłę mafia, następnie pod naciskiem tych samych organizacji kobiecych przywrócono sprzedaż alkoholu, niestety nacisku na mafię już zabrakło. W owym czasie kursujący do USA transatlantyk Batory urządzał dla spragnionych wody ognistej jankesów 3 dniowe wycieczki po za wody terytorialne kraju Statuy Wolności, z resztą podobnie jak armatorzy z pod znaków innych bander.

Marcin
Marcin

W święta proszę odwiedzić właśnie ten sklep na Bernardyńskiej o którym piszesz tam zawsze można kupić mleko i chleb :)

Gosia
Gosia

W święta i niedzielę jest zakaz handlu. A jak odwiedzi się ten sklep w takim dniu to za ladą stoi pracownik. To również jest niezgodne z ustawą. Czyżby właściciel był ponad przepisami?

Xxx
Xxx

Naprawdę da się utrzymać w Polsce sklep bez koncesji. Na tych samych Szobiszowicach co opisane powyżej istnieje już dobrych parę lat taki sklep wewnątrz blokowisku na Sztabu

LOL
LOL

Każdy to wie, ale pan Żabka bez alkoholu zwinie majdan, bo z cenami jakie ma na pozostałe artykuły nie przetrwa.

Żoliborska Kanalia
Żoliborska Kanalia

To z idiotami bardzo mi się podoba: wyborcy PiS musieliby wszyscy zostać w domu. A co do sklepu – ciekawe czy tzw “cielętnik” (barierki przed przejazdami kolejowymi ustawione tak, żeby dwukrotnie zmieniać kierunek przechodzenia) rozwiązałby sprawę :] No i po drugie: monopolowy był tam pierwszy, prawda? Czy nie powinno być tak, że to żłobkowi nie powinno się przyznać lokalizacji, skoro pojawił się tam później? Ja oczywiście rozumiem intencje ustawodawcy co do wychowania w trzeźwości i całkowicie te intencje popieram, ale ich realizacja jest jak zwykle w PL postawiona na głowie i obawiam się, że jak Fussvolk z jedynie słusznej partii… Czytaj więcej »

czesław
czesław

przytulam cie do mych ultrakatolickich ramion

''
''

A o znaku krzyża czynionego ramionami zapomniałeś.

Mama
Mama

Bardzo dobry pomysł. W Gliwicach żłobków i przedszkoli jest jak grzybów po deszczu, gorzej ze sklepami monopolowymi. :( Tych ciągle za mało dla spragnionego mieszkańca. Zresztą dzieci są hałaśliwe i nie każdy je lubi a taki pijany… miły, cichy, każdemu serce rośnie od samego patrzenia…

''
''

A w naszym pięknym kraju PiS ostatnio wprowadził przepisy według których apteka może sprzedawać leki tylko podmiotom prowadzącym działalność leczniczą. Więc kiedy np. Policja kupuje leki dla swojego zatrzymanego to jest popełniane przestępstwo przez fukcjonariusza dokonującego transakcji.

Żoliborska Kanalia
Żoliborska Kanalia

Ależ to jest genialny pomysł. Jak policja leków nie kupi – to zatrzymany już pokutuje nie dostając leków, które mu – być może – umilają życie. Jak policja kupuje leki to popełnia przestępstwo, ale za to jego wykrywalność jest przecież stuprocentowa: funkcjonariusz może wrócić z aspiryną i “oddać się do dyspozycji”. Wtedy i zatrzymany jest zadowolony (bo ma leki) i statystyka nakarmiona kolejną bzdurą (bo skacze wykrywalność)

''
''

Racja statystyka królową nauk.

''
''

Po co ma się oddawać, przecież może sam siebie zatrzymać, nie angażując innych funkcjonariuszy w zbędne czynności.

Bonowentura
Bonowentura

Głupota. Właściciel sklepu, zatrudnia pracowników – płaci wynagrodzenie i podatki.
Co? Ma teraz zwijać interes, bo postawiono żłobek! Nie szanujemy swoich. Bogacić się mają wszyscy, tylko nie my.

Star
Star

Alkohol musi być dostępny wszędzie? Alkohol uzasadnia istnienie sklepu? Jak to świadczy o Polakach? Zagranicą popularne jest powiedzenie “pijany jak Polak”. Sklepy sieci Żabka mają bezsprzecznie duży wpływ na rosnące spożycie alkoholu. Pierwsi klienci kupują alkohol już rano, w drodze do pracy. Pijany naród może nie mieć służby zdrowia, ale wódka musi być na wyciągnięcie ręki.

Gosia
Gosia

A żłobek nie zatrudnia pracowników i nie płaci podatków? Nikt mu nie każe zawijać interesu, tylko alkoholem można handlować?

ja234
ja234

Oczywiście, że jest to ewidentny, bezsensowny ABSURD.Widać jak na dłoni bezsensowność uchwał klepanych przez radnych.Pewnie bezrefleksyjnie glosowali nad tym.
Nie ma żadnego znaczenia ani wpływu obecność sklepu z wódzią.
**** ze żłobka są nieświadome obecności tegoż.Pewnie rodzice “nowocześni”, hodujący swoje *****, dostali histerii.
Żłobek powinien zostać przeniesiony.(13:35)

Trzcina
Trzcina

Na ul. Zawiszy Czarnego klub dla dzieci Minka sąsiaduje ze sklepem Żabka, przed którym cały czas siedzą mężczyźni pod wpływem alkoholu i używają wulgarnego słownictwa. Dzieci już od najmłodszych lat patrzą i słuchają tej patologii. Najwyższy czas coś z tym zrobić !

Dziadek Rainhold
Dziadek Rainhold

No to zrób coś

''
''

Po co ma robić ? Wystarczy aby im powiedział tak, żeby aż im uszy zwiędły.

prosty_gliwiczanin
prosty_gliwiczanin

Niech kierownik sklepu wywiesi kartkę “Zakaz spożywania alkoholu w pobliżu sklepu”. Jak żulstwo będzie wracać, to anonimowy telefon na Policję, niech przyjadą, potem pałami BACH!-BACH! i żulstwo więcej ie przyjdzie.

''
''

Do takiej roboty najbardziej nadają się nowoprzyjęte filigranowe policjantki 150 cm wzrostu razem z furażerką.

''
''

Wychodzi na to, że ten klub to niezła minka zastawiona na bezbronne i niewinne dzieci.

Piotr
Piotr

A czy każdy sklep musi mieć koncesję? Zlikwidować połowę i tyle. Jeśli ktoś chce się napić to sobie pójdzie dalej.
Tylko że koncesja to ogromne wpływy do budżetu miasta. Żeby tak jeszcze miasto część z tych pieniędzy wydało na zwiększenie ilości patroli straży miejskiej.

LOL
LOL

Stan elewacji i cała akcja informacyjna dowodzi, że właściciel zna się na marketingu i jest wybitnym estetą godnym naśladowania przez innych sklepikarzy. Takich okazów w przestrzeni miejskiej nam trzeba. To potforny problem społeczny, że sklep bez alkoholu nie przetrwa. Widać, że nie ma też możliwości przenieść się pod inny adres. Tragedia. Bez regału z alkoholem dzielnica podupadnie, nieruchomości stracą na wartości, a ludność się wyprowadzi do innych, gdzie żłobek, czy inna instytucja, nie utrudnia obrotu procentami. Jeśli z jakichś powodów upada spożywczak, to nigdzie o tym nie przeczytasz, nikt się nie przejmie. Ale jak sprawa dotyczy alkoholu… Ooo… to się… Czytaj więcej »

Papa Smerf
Papa Smerf

Widzę, mamy tutaj człowieka, który wie lepiej co kto i ile powinien pić. Gratuluję także odkrycia, że świat używkami stoi! Rychło wczas!

Proponuje Ci, sfrustrowany człowieku, abyś odstosunkował się od tego co kto robi :) rzygać się chce już od malkontentów Twojego pokroju. Pozdrawiam chłodno.

LOL
LOL

Ciekawe wnioski wysnułeś na podstawie tekstu, w którym nie ma ani słowa o tym co i ile ktoś powinien pić. To już po małpce, czy przed? Psiknij sobie strzałki na chodniku, żebyś wiedział, którędy do domu. Będzie jeszcze piękniej.

Papa Smerf
Papa Smerf

Myślę, że minąłeś się nieco z kontekstem własnej wypowiedzi dobry człowieku. Może pomogła Ci małpka, a może były to strzałki? Widać, że coś ten temat Ci pasuje :) Nie rozumiesz, że właściciel tego sklepu prowadzi ten biznes od lat? Jakim prawem zostało wydane pozwolenie na uruchomienie obiektu/działalności, który wyklucza ten poprzedni ze swojego działania albo zmusza jego właściciela do rysowania strzałek i wchodzenia przez garaż? Teksty, kąśliwe i pełne dziwnej frustracji, jak ten Twój odbierają chęci do prowadzenia jakichkolwiek dyskusji. Wiem, że pewnie rączka aż świerzbi żeby napisać mi co powinien teraz zrobić – Tacy jak Ty tak już mają,… Czytaj więcej »

LOL
LOL

Nie myśl, nie wychodzi ci. Udekoruj elewację większą liczbą strzałek, a potem idź do UM i od progu krzycz “jakim prawem?”. Tam ci wyjaśnią co masz zrobić.

Gosia
Gosia

A te osoby które narzekają na istnienie żłobka to nie malkontenci? Człowiek samą prawdę napisał!

''
''

Wystarczy nie chodzić do tanich marketów a tylko kupować w drogich upadających spożywczakach ? Swoją drogą kiedy wreszcie PiS uszczelni podatek CIT od zagranicznych korporacji ?

Fiku Miku
Fiku Miku

Potforny powiadasz

Piotruś
Piotruś

Ja bym także zlikwidował melinę na Częstochowskiej. Wszystkie żule z okolic ściągają po alkohol. Franiewicz oczywiscie ma wyj..ne na tą ulicę.

Kaskada
Kaskada

to jest melina nad melinami. Szkoda gadać. Centrum Gliwic

Fiku Miku
Fiku Miku

Dzielnej Straży Miejskiej i Policji tam nie uświadczysz.

bynio
bynio

Kto w takim razie pozwolił na otwarcie żłobka w tak bliskim sąsiedztwie istniejącego sklepu? Czy właściciel żłobka, to ktoś “ważny” z pisu?

Ja
Ja

Żłobek był otwarty ponad 4 lata temu. I kto miał nie pozwolić?

Imiu
Imiu

Dobrze że przez okno nie trzeba wchodzić albo kominem.
Wybudować fosę i most zwodzony.
Dziwne prawo. Idea szczytna ale wykonanie takie PO Polsku/Gliwicku.
Chcąc coś zrobić wystarczy rzucić kłodę pod nogi a stary sklep musi manewrować z wejściem.

xxx
xxx

Dzielnica piasto-patoli i wszystko w temacie.

''
''

Więcej szacunku dla patriotów.

RealistA
RealistA

Jest temat, jest o czym pisać. Oby nikomu nie umknęło to, że przepis chroni dzieci i to te najmłodsze!!!Doszło do paradoksu, ale nie będę szkodował kogoś kto zarabia na sprzedaży alkoholu w pobliżu żłobka lub Kościoła. Wiadomo kto stoi w pobliżu takich sklepów i z jakimi napojami…. Nikt tak naprawdę by nie chciał mieć koło swojego okna takich sklepów, więc absolutnie nie szkoda mi właścicieli sklepów. Niech to będzie nauczką dla tych ludzi i niech nie płaczą a raczej niech przemyślą pewne sprawy. Bravo dla urzędników.

''
''

Zastanawiam się tylko, czy klienci żłobka kojarzą już i ogarniają co to jest alkohol i sklep monopolowy, bo jeżeli tak, to w konsekwencji tego placówki oferujące napoje wyskokowe powinny być również lokowane w odpowiednim oddaleniu od miejsca zamieszkania maluchów oraz tras ich przemieszczania ? Dlaczego usuwamy zagrożenie tylko przed żłobkiem a przed domem już nie ? W końcu jednak dzieci przebywają więcej czasu w domu niż w żłobku.

Żoliborska Kanalia
Żoliborska Kanalia

Słuszna uwaga. Część z pensjonariuszy żłobka może już raczkować. Wtedy naprawdę wystarczy chwila nieuwagi i już ich nie ma: wiem to po swoich dzieciach – musiały być przywiązywane za nogę na kilkumetrowej lince do stołu, żeby im nie przyszło do głowy wybrać się 10 metrów dalej na kielonka.

''
''

A jeśli jeszcze pomimo linki maluch doraczkuje do drzwi balkonowych i wyglądając przez nie, wysylabizuje słowo “monopol” z pobliskiego szyldu, to nastąpi nieodwracalne zgorszenie i taki mały człowiek jest już stracony dla społeczeństwa. Kto wtedy będzie winny tego karygodnego zaniedbania: rodzice, producent linki, budowlaniec wstawiający drzwi czy może jeszcze ktoś inny ?

fran
fran

linka może mieć max 50 m minus długość malucha z wyciągniętą rączką

''
''

Chyba minus długość malucha mierzona do oczek.

mieszkaniec "metropolii"
mieszkaniec "metropolii"

A jeśli jeszcze pomimo linki maluch doraczkuje do drzwi balkonowych i wyglądając przez nie,
wysybilazuje “droga krajowa 78” i pomyśli to autostrada, a gdzie koniczynka zjazdów do ul. Elsnera
i Rogozińskiego – lokalizacja żłobka to zarówno sen pijanego projektanta jak i organu wydającego Decyzję pozwolenia budowy

Imię
Imię

Zwłaszcza, że takie dziecko szybciej uczy się pić z butelki niż z puszki.

''
''

Dziecko przechodzi również przez okres chwytania wszystkiego co znajdzie się w zasięgu jego rączek. Należy więc zachować szczególną ostrożność podczas uroczystości rodzinnych typu “roczek”, gdyż podczas rodzinnego przyjęcia maluszek w ogóle nieskrępowany obecnocnością babć i cioć, trzymany przez ojca na kolanach może błyskawicznym ruchem pochwycić ze stołu pełny kieliszek i boję się dalej pisać co mogłoby się stać. Trzeba więc bezwzględnie zaostrzyć prawo i zobligować ekspedientki w sklepach sprzedających wyroby monopolowe aby nie tylko sprawdzały dowody klientom czy mają ukończone 18 lat ale również żądać metryki urodzenia dzieci w celu sprawdzenia czy kupujący alkohol nie ma przypadkiem pociech w wieku… Czytaj więcej »

Rampampam
Rampampam

Myślę, że ogarniają co to jest alkohol skoro mają dzieci….

''
''

Miałem na myśli tych co przebywają w żłobku, nie tych co płacą za żłobek. Sorry za nieprecyzyjną wypowiedź.

Fiku Miku
Fiku Miku

Gdyby nie alkohol to ile mniej było by poczęć.

Ja
Ja

Bo to dopiero wywołałoby burzę. Obok mojego mieszkania jest płot z murkiem a parę metrów dalej sklep monopolowy całodobowy. Latem w nocy nie da się okna uchylić takie balangi, wrzaski i wiązanki…

Mia
Mia

Mieszkam tu dobrych parę lat niedaleko tego sklepu i żuli tam nie widzę. Sklep był pierwszy więc urzędnik który wydał zgodę na żłobek powinien ponieść odpowiedzialność jak wam się nie podoba że sklep prócz spożywki sprzedaje alko to wasz problem

Ja
Ja

Jeden szczegół, żłobek nie potrzebuje zgody :)