Andrzej Gillner: “w Gliwicach możemy robić swoje bez partyjnego zabarwienia”

andrzej gillner

– W Gliwicach mamy obszary życia, do których musimy przyłożyć zdecydowanie większą wagę – mówi Andrzej Gillner.

Kto go popiera, jak powinno zmienić się funkcjonowanie Urzędu Miejskiego, dlaczego zdecydował się na start i jaka przyszłość czeka Gliwickie Centrum Organizacji Pozarządowych? Zapraszamy do lektury wywiadu z wieloletnim dyrektorem GCOP, a obecnie kandydatem na prezydenta Gliwic.

Wywiad ukazuje się w cyklu naszych rozmów z kandydatami na prezydenta Gliwic. Zachęcamy też do lektury wywiadu z kontrkandydatami Andrzeja Gillnera,  Kajetanem Gornigiem (link), Januszem Moszyńskim (link) i Adamem Neumannem (link)


Michał Szewczyk, 24gliwice.pl: – Zebrał Pan ponad 4 tysiące podpisów pod swoją kandydaturą. Jak to się robi? Przecież ta sztuka nie udała się nawet niektórym kandydatom wspieranym przez ogólnopolskie partie.

Andrzej Gillner, kandydat na prezydenta miasta: – To są przede wszystkim wyrazy wsparcia od moich przyjaciół. Podpisy były zbierane przez dużą rzeszę moich znajomych. Na zasadzie poczty pantoflowej udało się zebrać taką pokaźną liczbę głosów.

– Oprócz znajomych i przyjaciół, kto za Panem stoi?

– Popiera mnie moja rodzina i wspólnota chrześcijan. Gdy pojawiła się informacja, że kandyduję, różne osoby deklarowały pomoc we wspieraniu mojego startu. Wierzę przede wszystkim w to, że popiera mnie Pan Bóg.

– Decydując się na start musiał Pan przyznać, że był współpracownikiem organów bezpieczeństwa w czasach PRL.

– W czasie studiów, po powrocie z wyjazdu do Niemiec dostałem wezwanie na komendę milicji w Katowicach. Byłem pytany o naciski ze strony obcych wywiadów. Choć z niczym takim się nie spotkałem, poinformowano mnie, że takie działania często podejmowane są w stosunku do obywateli polskich. Zapytano mnie też, czy będę informował, jeżeli takie naciski pojawią się w przyszłości. Złożyłem deklarację, że będę o tym informował. Zawiadomień nie składałem. Jakiś czas później doszedłem do wniosku, że powinienem się z tego wycofać i tak też zrobiłem.

– W dokumentach IPN przy Pana nazwisku widnieje kryptonim Juhas. To Pan?

– To określenie, które dotyczyło mnie, ale w związku z tym, że to ja byłem rozpracowywany przez Służby Bezpieczeństwa (chodziło o kolportowanie przeze mnie wydawnictw o charakterze chrześcijańskim, gdyż byłem zaangażowany w działalność duszpasterstwa akademickiego).

– Z jednej strony współpraca z SB, z drugiej ofiara tego systemu?

– Znajomi prawnicy twierdzą, że tego co zrobiłem nie można nazwać współpracą. Moje rozumienie ustawy lustracyjnej jest jednak takie, że jeżeli były jakieś to trzeba się do tego po prostu przyznać.

– Nie obawiał się Pan tego?

– Cóż, jest obowiązek, trzeba było to zrobić.

– Wróćmy do spraw gliwickich. „Rozwój Gliwic, jaki zawdzięczamy Zygmuntowi Frankiewiczowi powinien być kontynuowany” – czytam w Pana programie wyborczym. To nie lepiej poprzeć Adama Neumanna?

– Są kierunki rozwoju miasta, które wymagają rozwoju, a dotychczas mało kto się nimi zajmował. Mamy strefę ekonomiczną, ale nie powinniśmy poprzestawać, tylko budować nowe miejsca pracy aby rozwój gospodarczy był kontynuowany, a inwestorzy mieli możliwość szybkiego i sprawnego otwierania u nas biznesu.

– Adam Neumann tego nie gwarantuje?

– Nie wiem. Jestem za to pewien, że mamy obszary życia, do których musimy przyłożyć zdecydowanie większą wagę np. oświata. Mamy przepełnione szkoły i nauczycieli uciekających z zawodu. To trzeba zmienić.

– Przez 16 lat był Pan dyrektorem Gliwickiego Centrum Organizacji Pozarządowych. Aż do zeszłego roku. To była Pana rezygnacja?

– Nie, to było wypowiedzenie umowy o pracę.

– Dlaczego?

– Uważam, że argumenty, które zostały wskazane w wypowiedzeniu nie oddają istoty całej sprawy. Np. wskazywano, że z GCOP wyszły opóźnione przelewy, ale to nie była właściwa przyczyna zwolnienia.

– Gdyby nie to zwolnienie, nie byłoby startu Andrzeja Gillnera na prezydenta?

– Jestem przekonany, że nie. Zostałem zatrudniony przez Zygmunta Frankiewicza, za co jestem mu wdzięczny. To zobowiązywało mnie do lojalności wobec jego osoby. Gdyby nie wypowiedzenie pracy, kandydatury by nie było. To ono diametralnie zmieniło sytuację.

– Ten start to taki rewanż za stratę pracy?

– Nie, czuję, że przez wiele lat nabrałem kompetencji w myśleniu o mieście w sposób strategiczny. Pomogła mi praca w GCOP-ie, 4 lata bycia radnym w radzie miejskiej i praca jako inspektor w Wydziale Edukacji Urzędu Miejskiego. To wszystko dało mi dobrą znajomość administracji. Praca z ludźmi i organizacjami pokazała natomiast miasto z drugiej strony. Poznałem problemy harcerzy, seniorów, niepełnosprawnych, różnych hobbystów. W mojej głowie doszło do syntezy tych dwóch światów: administracji i obywatela.

– Spływają do nas informacje, że po Pana odejściu, miasto zaczęło ograniczać rolę GCOP-u, zamykane są filie, ponoć też z jednostką pożegnało się sporo pracowników.

– W czasie mojej kadencji GCOP tylko się rozwijał, a nasza droga do społeczeństwa cały czas się poszerzała. Od mojego zwolnienia to się faktycznie zmieniło. Filia przy ul. Kościuszki została przeniesiona. Lokal stoi pusty – nie rozumiem tej decyzji. Mamy pusty lokal i ludzi, którzy teraz gnieżdżą się w ciasnym pomieszczeniu wykonując ważną pracę dla miasta. Nie znam argumentów dlaczego zdecydowano się na taki ruch.

– Może to restrukturyzacja GCOP? W podobny sposób, „po cichu”, krok po kroku miasto przekształcało np. Gliwicki Teatr Muzyczny.

– Fakty wskazują, że coś takiego się dzieje. Droga rozwoju została zatrzymana i następuje ograniczanie działalności tej jednostki. To przykre, bo wiele miast czerpało pomysły z Gliwic jeżeli chodzi o naszą działalność.

– Powiedział Pan że jest łącznikiem między urzędnikami a mieszkańcami. Poprzednie władze Gliwic często były krytykowane za „szorstkie relacje” z mieszkańcami i trzecim sektorem. Pan też to tak ocenia?

– Byłem pełnomocnikiem prezydenta do spraw organizacji pozarządowych. Siłą rzeczy byłem więc zaangażowany po dwóch stronach. Wypracowywane pomysły w zespołach branżowych w moim odczuciu natrafiały na niewystarczającą odpowiedź administracji. Te tematy wpadały w różne miejsca, do merytorycznych wydziałów i tam to się zazwyczaj kończyło.

– Jeśli zostanie Pan prezydentem, jakie będą Pana pierwsze decyzje?

– Moim priorytetem jest mocniejsze otwarcie miasta na ludzi. Aby ci co chcą załatwić w mieście jakieś sprawy, mogli to zrobić sprawnie i szybko. To, że jakiegoś tematu nie można załatwić po myśli interesariusza nie oznacza, że sprawa ma kończyć bieg. W Urzędzie powinno być przyjazne podejście do petenta.

– Mówi Pan też mocno o koniecznych zmianach w oświacie. To jednak przede wszystkim kompetencje władz centralnych.

– Szkoły funkcjonują w budynkach miejskich i to miasto decyduje gdzie szkoła jest zlokalizowana. Jeżeli mówimy o metrach kwadratowych to miasto ma wszelkie kompetencje, aby rozwiązać ten problem. Nie da się oczywiście tego zrobić automatycznie, trzeba podejść indywidualnie do każdego przypadku. Widzę to tak, że mamy zatłoczony budynek szkoły w danym miejscu i wspólnie z nauczycielami zastanawiamy się co z tym zrobić. Można adaptować jakiś inny budynek, który jest w pobliżu, możemy też powołać nową szkołę. To jest temat, który wymaga szczegółowego rozeznania.

– Wspomniał Pan na początku rozmowy o silnej wierze w Boga. Czy w razie zwycięstwa, wartości religijne będą w jakiś sposób przejawiać się w Pana działaniu?

– Jest dla mnie ważne, żeby postępować zgodnie z sumieniem. Aby sprawy prywatne, ale też administracyjne były rozwiązywane według uczciwych zasad. Na pewno te wartości będą dla mnie ważne, natomiast jako prezydent uważam, że moim zadaniem jest przede wszystkim administrowanie samorządowym budżetem i myślenie z troską o gliwiczanach.

– Dlaczego 5 stycznia gliwiczanie powinni oddać na Pana głos?

– Chciałbym żeby mieszkańcy zwrócili uwagę na moją historię zawodową. Jestem przygotowany zarówno do roli urzędnika, ale też osoby, która jest z mieszkańcami, potrafi z nimi rozmawiać i mnóstwo tematów, które ich trapią już dobrze zna. Jestem wolny od nacisków partii politycznych. W Gliwicach możemy robić swoje bez partyjnego zabarwienia. Moja osoba to pewność, że mieszkańcy będą mogli zabierać głos w sprawach miasta i wszyscy będą jednakowo ważni. Nie będę miał wstępnego uprzedzenia narzuconego mi przez jakieś partyjne antagonizmy.

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Mimi

Człowiek, który mówi prawdę, nawet jeśli może mu zaszkodzić. To coś rzadkiego w polityce

Dziadek

Prawdą jest,że były prezydent Gliwic Z.Frankiewicz jest głównym odpowiedzialnym za: 1.Monopol REMONDIS Gliwice w gospodarce “smieciowej” 2.Budowę Hali ARENA w Gliwicach 3.Obsadę osobową Rad Nadzorczych spółek miejskich 4.Budowę pasa startowego na lotnisku w Gliwicach 5.Likwidację linii tramwajowej w Gliwicach 6.Długotrwałe remonty niektórych ulic w Gliwicach 7.Rozbudowę IMPERIUM URZĘDNIKÓW MAGISTRACKICH w Gliwicach 8.Nadzwyczaj prawidłową gospodarkę zasobami zielenią w Gliwicach 9.Wspaniały stan komunikacji zbiorowej w Gliwicach 10. N A J W S P A N I A L S Z E W S Ł U C H I W A N I E SIĘ W G Ł O S Y G L… Czytaj więcej »

tępy kibol

Uf, całe szczęście, a już myślałem, że to wina Tuska.

Herflik

Opa,zapomniałeś o klajnbance a to też a to też kawał historii Gliwic do której unicestwienia przyczynił się zf.

Dziadek

Mosz recht..:)

Herflik

a prawia Ci że mom

Uczę się

Dziadek ale z Ciebie naiwniak. TY myślisz że jak nastanie inny prezydent to będziemy tu mieli szklane domy i Bollywood. Takim gościom jak Ty powinni odebrać głos w wyborach

Sodomia i gomoria

Szklane domy właśnie niepotrzebne. Potrzebne ułatwienia dla niepełnosprawnych, ławki dla starszych, godna służba zdrowia, efektywna komunikacja miejska. Potrzebny zwykły rozum pozwalający istnieć zabytkowej alei lip.

Dziadek

@ Uczę się. Gdybyś Ty i wielu Gliwiczan była takim naiwniakiem jak ja, to Gliwice miało by Halę na 7-8 tyś.za 220 mln( DO BUDOWY KTÓREJ BYŁA BY PRZYZNANA DOTACJA) wiec netto koszt byłby około 120 mln.Już kilka lat Gliwiczanie byli by leczeni w nowym szpitalu za 240 mln. Za “śmieci “płacilibyśmy 15-20 zł/osoba jak w Koninie gdzie wybudowali własnym sumptem Spalarnię za 340 mln-z dotacją unijną w wysokości 180 mln i pożyczką z BOŚ na 15 lat w wysokości 120 mln-na 0,5 %.. ,a śmieci do spalarni która produkuje ciepło i prąd dowożą firmy wyłonione przez Gminne przedsiębiorstwo(100 %… Czytaj więcej »

Dziadek

@ Uczę się

Masz g….o do decydowania w sprawie mojego prawa do głosowania..więc się nie napinaj… bieliznę sobie pobrudzisz.

gość

11. Likwidacja Oddziału Zakaźnego w Gliwicach, ponieważ się nie opłacało, chyba chodziło o podwyższanie dobrobytu w mieście tylko kto ma kasę pojedzie się leczyć prywatnie chyba to jest pilniejsze niż operetka

Zaduma

Adam Neumann też ma taką cechę. (sprawa Budków)

Mimi

Pod każdym wywiadem Neumanna ludzie punktują mu rozmijanie się z faktami. Co do sprawy z Budkami – tu wszyscy zainteresowani najlepiej wiedzą, jak było. Szkoda tylko, że Neumann już w kampanii stawia na antagonizmy.

Eryk

“Pod każdym wywiadem Neumanna ludzie punktują mu rozmijanie się z faktami” – to nie ludzie to wilki.

Uczę się

No antagonizm antagonizmem ale walizki kasy od Budkow nie przyjął. Ciekaw jestem czy Pan Moszyński też tak zrobił z walizką pieniędzy z napisem “lojalni tylko pisowi”

ZUZA Z ŻERNIK

TAK !
Przynajmniej jest uczciwy !
A nie tak jak ten który KŁAMIE w żywe OCZY od pierwszej konferencji prasowej, że jest niezależny i startuje samodzielnie a za nim sztab PARTYJNYCH działaczy !
Dla mnie to dyskwalifikujace i obrzydliwe !

Dziadek

@ ZUZA Z ŻERNIK
Możesz sprawdzić dlaczego nie mogę(23:30)znależć w internecie Oficjalnej Strony Komitetu Wyborczego z Programem Wyborczym pana A.Gillnera?
Może jestem gapa?

Dziadek

JESTEM GAPA !- znalazłem(23:39)

Dziadek
tępy kibol

Na stronie PIS był projekt konstytucji a teraz nie mogę go znaleźć, JESTEM GAPA !

:)

Odkąd Gillnera wywalili z posady dyrektora rzeczywiście, już po 14 miesiącach zaczął mówić prawdę niczym nie ryzykując, bo siedzi na bezrobociu. Tak samo miał Moszyński i taki sam los czeka Tomalę i Neumanna jeśli ten drugi nie wygra lub stary kolega a nowy prezydent nie utrzyma ich na posadach. Takie są kwalifikacje tych wieloletnich samorządowców i zarządców, którzy prześcigają się w obiecywaniu jak zrobią nam dobrze, tylko, że poza życiem na koszt podatnika, słabo sobie radzą z robieniem dobrze samym sobie. I jeszcze ta Gillnera popierająca go “rodzina i wspólnota chrześcijan”, to jakaś 4-tysięczna gliwicka sekta, czy Gillner nawet autoryzując… Czytaj więcej »

Eryk

Zauważ, że kontrkandydaci Neumanna to w różny sposób pokrzywdzeni odwetowcy. Gilnner wywalony, Gornig i Dragon wywaleni, Moszyński po odmowie wojny z PIS-em ma na pieńku z wieloma PO-wcami. I to jest cały i prawdziwy “program” tych ludzi – zemsta i przy okazji stołki, albo na odwrót.

:)

I w tym widzę dramat tego miasta, że kandydować nie zechciał nikt normalny, niepowiązany towarzysko, politycznie i zawodowo z tym szambem.

Marcin

Dragon wywalony przez KO po zawarciu przez nią koalicji z Frankiewiczem, żeby zrobić miejsce dla Budki, która teraz procesuje się z Neumannem, popieranym przez Frankiewicza, o to, że Neumann oskarża ją o składanie propozycji “płatnego wsparcia” w zamian za przyszłe stanowisko. To są takie intrygi, że Moda na Sukces może się schować ;)
A coś mi się wydaje, że to dopiero początek. “Związek” Frankiewicza z działaczami PO/KO ma raczej słabe fundamenty, co Frankiewicz już raz udowodnił w Pławniowicach.

gość

taki młody budka a już nachapany, żeby starym wygom dokładać, to jest dopiero zawodnik im dalej od tego miasta tym lepiej dla miasta, najlepiej niech sami na wzajem się podkablują, żeby żaden nie został jak kurz opadnie dopiero co z tego będzie

Uczę się

Jasne, jak ktoś jest wierzący, ma rodzinę i uczciwie pracował w samorządzie to dla Ciebie jest fanatyk nieudacznik, a jak to jest mafiozo robiący lewe przekręty na VAT i rozwalajacy się na autostradach białym bmw to mówisz że gość ma łeb na karku.
I po co Takiemu głos w wyborach, to nie Harry Potter, żeby wszędzie widzieć sekty

Edmund

A co mu teraz grozi, co ma teraz do stracenia , napisz ?

WD-40

Andrzej Gillner: “w Gliwicach możemy robić swoje bez partyjnego zabarwienia”
A możemy robić swoje również bez innych zabarwień, religijnego także?

Anna

“Jest dla mnie ważne, żeby postępować zgodnie z sumieniem. Aby sprawy prywatne, ale też administracyjne były rozwiązywane według uczciwych zasad. Na pewno te wartości będą dla mnie ważne, natomiast jako prezydent uważam, że moim zadaniem jest przede wszystkim administrowanie samorządowym budżetem i myślenie z troską o gliwiczanach.” Myślę, że tu znajduje się odpowiedź.

WD-40

Taki przykład. Wybucha pożar i możesz uratować dwie osoby bliżej ciebie, albo spróbować uratować bliską ci osobę będącą dalej, ale skazując na niechybną śmierć te dwie osoby blisko. Co zrobisz? Wiesz. Sumienie jest sprawą bardzo płynną. Jednemu sumienie każe wieszać krzyże w szkołach i próbować “nawrócić” nawet mojego chomika a innego sumienie nie wystarcza na podniesienie deski przed sikaniem. Przykład ogólnokrajowy na przestrzeni ostatnich lat pokazał dobitnie czym kończą się rządy osób których jedynie słuszne sumienie przysłania trzeźwy odbiór rzeczywistości. Najdelikatniej mówiąc ich rządy, to trochę strata cennego czasu. Prędzej czy później na pierwszy plan wysuwa się narzucanie innym tego,… Czytaj więcej »

Anna

Chyba rozumiem co pan (pani?) chce powiedzieć. I rozumiem też skąd się biorą takie obawy obserwując świat polityki. Ja jednak inaczej odebrałam wypowiedź pana Gillnera. Nie mam poczucia, że mam się go obawiać. Dla mnie te wypowiedzi są jasne i spójne. Przyznanie się do wiary w Boga w dzisiejszych czasach – odważne. I wygląda na to, że kandydat też rozumie jakie jest zadanie prezydenta miasta. Każdy z kandydatów ma jakiś system wartości zgodnie, z którym będzie postępował.. Trudno tego uniknąć. Natomiast jeśli pan Gillner bedzie się kierował uczciwością i troską o ludzi to super.

Xsenofob

W dzisiejszych czasach przyznanie się do Boga wymaga sporej odwagi cywilnej.
Zwłaszcza jak się ma do czynienia z agresywnymi ateistami.

budowniczy bob

Agresywni ateiści. Spodziewamy się ich tak samo jak Hiszpańskiej Inkwizycji.

WD-40

To zależy do jakiego Boga i gdzie. Każdy region tej planety ma swojego i nie z każdym można się obnosić wszędzie. Ale to tylko i wyłącznie wasza zasługa. Bogowie zmieniają się też w czasie. Inni byli w starożytnym Sumerze, inni (choć ci sami) w Egipcie, Grecji czy Rzymie. Inni są obecnie. Choć nadal ci sami, o czym nawet nie wiecie. Nie kaź mi tu o tolerancji, bo 99% wszystkich wojen toczyło się i toczy o to, czyj Bóg jest najmojszy. Ale w Polsce jak na razie możesz biegać z imieniem jakiego chcesz Boga na ustach i włos ci z głowy… Czytaj więcej »

Eryk

Wyobraź sobie, że rodzice odmawiają nauki religii dla ich dziecka w szkole lub przedszkolu. Dziecko byłby zaszczute. Więc po której stronie jest więcej odwagi ?

Komunikat Świąteczny

W dzisiejszych czasach najwięcej jest wyznawców Boga Pieniądza i nie wymaga to żadnej odwagi cywilnej.

Perez

W dzisiejszych czasach, jak sie chce robic kariere to trzeba powiedziec ze sie wierzy w boga, nie na odwrot!

Perez

DOKLADNIE!!!

Roman

Każdy kandydat jest lepszy od pacynki Frankiewicza w postaci Neumanna.

:)

A zaczął tę prawdę głosić dopiero, kiedy po 16 latach wywalili go ze stanowiska dyrektora. Gdyby siedział na nim kolejne lata, słowa prawdy by nie powiedział. W UM 16 lat czekali, aż nawiedzony Jezusem załapie, że nie zrobili go dyrektorem, żeby coś robił, tylko żeby pozorował, że robi, bo tak w rzeczywistości wygląda dzielenie się władzą i słuchanie obywateli przez tę rozmodloną ekipę przy korycie od 30 lat. O takim dzieleniu się władzą z ludźmi dziś leje wodę każdy z kandydatów. O tym polał wodę Buzek w Wyborczej Katowice z 21.12.2019 pod patetycznym tytułem: “Sięgać po władzę, by oddać ją… Czytaj więcej »

:)

Jako, że już się palnąłem w “drzewku”, to brnę. GCOP to miejska spółka z niebanalnym budżetem, ściśle współpracująca z Miejską Radą Działalności Pożytku Publicznego, o czym wspomina Gillner, a którą dziś reprezentują: http://gcop.gliwice.pl/miasto/miejska-rada-dzialalnosci-pozytku-publicznego/ Przed wyrzuceniem pana Gillnera z posady, sam przewodniczył Radzie, której strona internetowa zaledwie 2 lata wcześniej padła ofiarą ataku pornografa, co pokazało, że samorządowcy czasami się zbierają, ale nie bardzo interesują tym co reprezentują internecie. Ale skoro pan kandydat Gillner wreszcie zaczął mówić prawdę i tylko prawdę, to chociaż sam przemilczał, ja serdecznie polecam lekturę sprawozdań z posiedzeń tejże Rady, która oczywiście jest finansowana z kieszeni podatnika.… Czytaj więcej »

Uczę się

ROMAN, Kto tu jest pacynką to każdy WIDZI kto ma oczy. BOŻE DAJ MU BYSTROSC OCZU BO BŁĄDZI

raf

“miasto zaczęło ograniczać rolę GCOP-u, zamykane są filie, ponoć też z jednostką pożegnało się sporo pracowników”
Bo Frankiewicz nienawidził społeczników – za to, że zwracali uwagę na problemy w mieście, na konieczność poprawy sytuacji w pewnych obszarach – a zwłaszcza poprawy dialogu z mieszkańcami (a raczej tego, żeby ten dialog się w ogóle pojawił). I dlatego Frankiewicz robił wszystko, żeby było jak najmniej tych stowarzyszeń i innych organizacji, żeby ich działalność zmarginalizować, bo on nienawidzi jak ktoś wytyka mu błędy. I jego wice zapewne będzie kontynuował to podejście.

Eryk

Organizacje pozarządowe, fundacje itp nowotwory na uczciwej tkance społecznej, służą w 99% wyłudzaniu pieniędzy w postaci dotacji, datków i innych takich. Sposób na życie dla cwanych nierobów.

Marcin

Módl się tylko, żebyś nigdy nie musiał skorzystać z pomocy żadnej z nich. Bo życie płata czasem różne figle.

Uczę się

Eryk, Pewnie coś w tym jest, ale nie powiedziałbym że to jest 99%, znam kilka naprawdę świetnych.

papa smerf

Szczerze mówiąc z oczu najlepiej mu patrzy. Szkoda, że tak późno został zaprezentowany i nie miał szans wziąć udziału w debacie.

Bk

Bardzo przekonuje mnie ten kandydat. Chyba najbardziej prawdziwy ze wszystkich. Potrafi sie przyznać dp niewygodnych faktow. To sprawia, ze mam do niego zaufanie. Panie Andrzeju powodzenia !!

Ja

Doświadczenie zdobyte w GCOPie to na pewno duży plus Gillnera. Człowiek, który przez wiele lat widział jakie obszary w mieście nie działają dobrze i gdzie jest potrzeba zmian.

Tomek

Widział a co dokładnie zrobił z tym ? daj jeden przykład, bo dlamnie to brał kase i siedział cicho

Znam człowieka co sie sprzeciwił frankiemu, ok stracił posadę ale przynajmniej miał jaja i honor i chciał coś zmienić, teraz po 16 latach milczenia myślisz ze coś zmieni w tym frankiewicza środowisku? wątpie

Lola

A ty widzisz? I co z tym robisz?

Tomek

Ja też straciłem stanowisko bo sie sprzeciwiłem a ty co zrobiłeś że oceniasz ?

Ola

Moim zdaniem bardzo dobry kandydat!!!

Tomek

Moze i teraz mowi prawde ale do tej chwili PASŁ się z resztą frankiewiczów za nasze podatki

Xsenofob

Na tym stanowisku specjalnie się nie napasł.
Dobre pastwiska to posadki w radach nadzorczych miejskich spółek – tam krewni i znajomi królika zarabiają.

Uczę się

Oj ty naiwniaku, a Ty myślisz że jak tu nastanie inny prezydent to co rady nadzorcze pozostaną puste. Nic się nie zmieni!!

Marcin

Jak na razie prezydent odszedł, ale w radach nadzorczych zostali ci, co poprzednio. Z jednym nie można nic zrobić dzięki umiejętnej zmianie statutu spółki.

Anna

Jasne wypowiedzi, szczere i na temat. Podoba mi się kultura osobista i szacunek do ludzi pana Gillnera. Wyjątkowy ten kandydat…

Edmund

Niemam nic do niego ale ma tylko uraz do frankiewicza, pozostałe pacynki zostawi na stanowiskach i nic sie nie zmieni

Arco

“Uważam, że argumenty, które zostały wskazane w wypowiedzeniu nie oddają istoty całej sprawy. Np. wskazywano, że z GCOP wyszły opóźnione przelewy, ale to nie była właściwa przyczyna zwolnienia.” Pan był tyle lat dyrektorem i nie zna kodeksu pracy i orzecznictwa do niego? Z mocy art. 30 § 4 k.p. na pracodawcy spoczywa obowiązek wskazania w pisemnym oświadczeniu woli przyczyny owego rozwiązania. Przyczyna ta powinna być prawdziwa i konkretna. Do sądu pracy pan się nie odwołał? “Co robić, jeżeli pracodawca, składając nam swoje oświadczenie woli, poda przyczynę, z którą się nie zgadzamy? W takiej sytuacji należy koniecznie złożyć odwołanie do sądu… Czytaj więcej »

gość

widać, że w d… byłeś i g… widziałeś w temacie spraw sądowych z zakresu prawa pracy

Lola

No coś takiego, jedyny kandydat, który nie ciąga się po sądach. W sumie w zestawieniu z pozostałymi trzema rzeczywiście wydaje się to dziwne. Więcej takiej dziwności poproszę :)

Gaja

Opóźnione przelewy to złamanie dyscypliny finansów publicznych. Tak – za to można być zwolnionym w “budżetówce”!

Perez

…”Wierzę przede wszystkim w to, że popiera mnie Pan Bóg.” – jak dla mnie pozamiatane. Jak sie chce wsparcia boga to sie idzie na kaplana, a nie mieszac sie w swieckie instytucje Panstwa Polskiego!!!!!! Kosciol i polityka nigdy nie powinny byc mieszane. Predzej czy pozniej ten Pan podejmie jakas decyzje zgodne ze swoja wiara, a to jest nie dopuszczalne.

Ben

“…popiera mnie Pan Bóg”. Ktoś tu zdaje się do lekarza powinien iść

Hans

Nie poparł pan nas wyborców. Sąsiadów. Gillner na prezydenta :) Wszystko fajnie, tylko po rozmowie z p. Andrzejem musimy składać dosyć drogi sądownie wniosek o spadek po działce, którą pan przejął w sąsiedztwie, bo nie chce opłacić opłaty, którą musiałby zrobić w przypadku działki którą nabył w formie zasiedzenia. Sąsiedzi teraz chcą naprostować swoje roszczenia co do roszczeń w sąsiedztwie. komentarz P. Andrzeja: bo by musiał podatek opłacić.. i pan chce na prezydenta

Anna

noż to się w pale nie misći

Słoneczny poranek

Gillner to typowa “ofiara” korporacyjnego stylu zarządzania miastem. System go przemielił i wypluł. Przez niektóre organizacje pozarządowe wyprowadza się państwową kasę. I to jest ogólnopolska praktyka. Oczywiście, pod przykrywką “zaangażowanych” społeczników. A nieświadomi, ale kierujący się dobrymi intencjami pracownicy/wolontariusze są tylko “pożytecznymi idiotami”. Poza tym, w gliwickim środowisku mówi się, że GCOP jest mekką protestanckich sekciarzy.

Obserwujący

Cóż, trzeba było być nadal dyrektorem gcop-u.
Serio, ale deklaracja wiary była niepotrzebna, może tylko zniechęcić.Wiara to prywatna sprawa każdego i tyle.
Niewielkie szanse na wygraną.

Xsenofob

Mnie akurat taka deklaracja zachęca, by na niego głosować. W przeszłości wielu polityków deklarowało “wiarę” by zarobić parę punktów. Teraz to jednak akt odwagi.

Ampuła

Akt odwagi… Paradne. W kraju, gdzie rząd oficjalny uczestniczy gremialnie w mszach i biznesowych mityngach zakonnika. Premier po gospodarsku wizytuje sanktuaria z wsłuchiwaniem się w alko-bełkot Głódzia. No i prezydent, który już jednego dnia kadencji nie domknie bez praktyk na kolanach. A całą tę wylewną dewocję władzy pokazują szumnie, sumiennie i ze szczegółami w publiczno-partyjnej telewizji i puszczają w partyjno-publiczny eter. Gdyby kandydat chętny na władzę zatytułował swoje wyborcze credo “De non existentia Dei”, to byłby akt odwagi. Nie ze względu na jawną kradzież tytułu Kazimierzowi Łyszczyńskiemu, ale na pewne oskarżenia o bluźnierstwo i szybkie skazanie na stos, choćby i… Czytaj więcej »

:)

No tak, przecież chrześcijanie są prześladowani w Polsce…

Komunikat Świąteczny

A pan prezydent to nawet chanukowe świeczki zapala.

Dziadek

@ Obserwujący

Podwójne wyznanie wiary:W boga i w Zygmunta Frankiewicza.

Eryk

Wywiad nudny jak sam Gillner.

Komunikat Świąteczny

Ambasada USA w Polsce na swojej stronie internetowej, ostrzega swoich obywateli przed zamachami terrorystycznymi w Polsce w nadchodzące święta.

Po bandzie

Daj linka do tych ostrzeżeń. Jak nie, to spadaj.
Jesteście żałośni i prymitywni ze swoimi metodami werbunku przez zastraszanie. Co, już straszenie Belzebubem i smażeniem w kotle ze smołą nie działa? Teraz na topie są terroryści?

:)

Ostrzeżenie jest prawdziwe, łatwo sam sprawdzisz i co więcej, przyznasz, że nie jest pozbawione podstaw. Oto wczoraj trzech neonazistów zaatakowało osoby rozdające w centrum Warszawy ubrania i jedzenie potrzebującym. Krzyczeli, że “kochają wojnę i Hitlera” oraz wykonywali gest nazistowskiego pozdrowienia.

Dziadek

@ Po bandzie.

Wystarczy wejść na stronę ambasady usa w Warszawie i nacisnąć: wydarzenia i sobie przeczytać.

Po bandzie

No tak, wchodzę na stronę ambasady USA co rano. Jeszcze przed sprawdzeniem prognozy pogody.
To podobnie jak z tą zgorszoną zachowaniem sąsiadów babcią, która złożyła donos, że jak sforsuje zabezpieczenia i wejdzie na dach to przez lornetkę z noktowizorem widzi jak bezwstydnie uprawiają sex

Komunikat Świąteczny

No to wejdź, raz to chyba możesz ?

Dziadek

Umieściłem na forum link do strony ambasady usa w wawie,ale błyskawicznie redator go usunął…miej pretensje do Niego, a ode mnie się
od…

Komunikat Świąteczny

Czytaj te ostrzeżenia, Jak nie to spadaj.

:)

Im mniej Polaków ma trwały kontakt z kościołem, tym wiecej polityków wymachuje Bogiem, jak flagą na pierwszomajowym pochodzie. Kiedy pan Gillner przegra wybory, będzie to znaczyło, że przegrał z kontrkandydatem, czy z Bogiem, który nie widzi go na stanowisku prezydenta?

Xsenofob

@ :)
Co szanowny pan może wiedzieć o Bogu?

:)

Tyle samo.

Emil

U mnie skreślony: głęboko wierzący i to raczej w stylu ZChN, tajny współpracownik SB (wyjaśnienia mnie nie przekonują) i majpewniej krętacz (coś mało rozmowny był na temat przyczyn zwolnienia z GCOP).

Dziadek

“Uważam,że rozwój Gliwic jaki zawdzięczamy Panu Zygmuntowi Frankiewiczowi powinien być kontynuowany”-To credo Kandydata na Prezydenta Gliwic,pana Andrzeja Gillnera !

Przemo

To plagiat.
Próba podszycia się jako alternatywa dla Neumanna.
Każdy rozsądny wie, że to gra na rozbicie głosów i doprowadzenie do 2 tury.
A głos na Gillnera to głos na 99% stracony.

Mama Anki

zmiany są potrzebne, program Andrzeja Gillnera jest interesujący. Jego doświadczenie i znajomość problemów mieszkańców, uważność na nie, i brak wpływu jakiejkolwiek partii politycznej budzą zaufanie, obserwujmy dalej, na pewno warto dać mu szansę

Ampuła

Chłopina wierzy, że na drodze po władzę nad innymi popiera go jego pambuk.
To dyskwalifikujące, bo nie ma silniejszego bodźca antagonizującego ludzi, niż religia.

Marian Jabłoński

Cytat bardzo prawdziwy w treści “Zostałem zatrudniony przez Zygmunta Frankiewicza, za co jestem mu wdzięczny. To zobowiązywało mnie do lojalności wobec jego osoby.”
Tak działało uzależnienie ekonomiczne we wszystkich gliwickich instytucjach, Teraz ci uzależnieni, bojąc się nowej miotły zrobią wszystko by było po staremu. Nie ma znaczenia dobro miasta, znaczenie ma wyłącznie koryto. Przyszłość jest tu, teraz rozumiem prawdziwe znaczenie tego hasła.

Dziadek

Dodam jeszcze ,jako uzupełnienie to,że wielu młodych do 45 lat życia .urodzonych i mieszkających w Gliwicach,nie zdaje sobie sprawy ,że są uzależnieni od “frankiewiczowskiego” modelu władzy samorządowej sprawowanej od 26 lat !!
Nie wiedzą ,nie czują ,że można inaczej-lepiej !

Ampuła

O tak, młodzi czterdziestolatkowie są wyjątkowo podatni na wykrzyknikowe tyrady starca o ich uzależnieniach.
Nie wiedzą, nie czują, nie zdają sobie sprawy. Muszą na to wszystko poczekać.
Póki nie zgrzybieją dementywnie.

Dziadek

@Ampuła.

————– .