Janusz Moszyński: “Zapewniam, że nikt nie ma do mnie pilota i nie będzie go mieć”

Fot. mat. Janusz Moszyński

– Czasami jest tak, że jak człowiek patrzy aż po horyzont, to nie widzi tego co ma pod nogami

– mówi o ostatnich latach rozwoju miasta Janusz Moszyński. Z czyim poparciem idzie do wyborów? Jak odpowiada na krytykę ze strony Adama Neumanna? Jaka przyszłość czeka Arenę Gliwice i dlaczego należy zatrzymać “niszczycielski amok” w gliwickiej kulturze? O tym wszystkim w rozmowie z 24gliwice.pl.

Wywiad ukazuje się w cyklu naszych rozmów z kandydatami na prezydenta Gliwic. Zachęcamy też do lektury wywiadu z kontrkandydatami Janusza Moszyńskiego,  Kajetanem Gornigiem (link) i Adamem Neumannem (link)


Michał Szewczyk, 24gliwice.pl:- Jak to jest z tą Pana moralnością i obyczajami?

Janusz Moszyński, kandydat na prezydenta miasta:- Jestem chyba ostatnią osobą, która powinna się na własny temat wypowiadać. Ale zawsze jak ktoś mówi, że jest uczciwy to dla pewności sprawdzam czy dalej mam portfel (śmiech).

– Nawiązuję do słów Adama Neumanna, który twierdzi, że to właśnie owa „moralność i dobry obyczaj” zabraniają Panu zaciągać zobowiązania na rzecz miasta.

– To głębokie niezrozumienie sytuacji, w której znalazły się Gliwice. Tu nie nastąpiła żadna tragiczna sytuacja jak np. w Gdańsku. Po prostu z powodu indywidualnej decyzji jednego człowieka, miasto zostały pozbawione prezydenta. Ustawa mówi jasno, że w takiej sytuacji wskazywana jest osoba pełniąca obowiązki prezydenta ze wszystkimi jego kompetencjami. Nie można oczekiwać, że prawie 180-tysięczne Gliwice zostaną „zamrożone” na 3 miesiące, bo ktoś po roku kadencji zmienił zdanie. Dzieje się przecież mnóstwo rzeczy, które wymagają reakcji. Co do tego ma moralność i dobre obyczaje? To pomieszanie pojęć.

– Decyzja Zygmunta Frankiewicza dała Panu szansę na powrót do Urzędu Miasta. Długo jednak Pan zwlekał z oficjalnym potwierdzeniem startu w wyborach.

– Podejmując decyzję o przyjęciu pełnionej obecnie funkcji, musiałem patrzeć czy chcę być tu w perspektywie trzech miesięcy czy na dłużej. Moje nastawienie od początku było takie, żeby spróbować coś w mieście zmienić na poważnie, ale nie chciałem mówić o starcie przed ogłoszeniem terminu wyborów.

– Ile w Pana kandydaturze jest wsparcia Prawa i Sprawiedliwości?

– Zgodnie z ustawą Prezes Rady Ministrów na wniosek wojewody wskazuje osobę pełniącą funkcję prezydenta w momencie powstania wakatu. Czuję się zaszczycony, że powierzono mi tą funkcję, natomiast chcę podkreślić, że z tego tytułu nie zaciągnąłem żadnych zobowiązań. Osoby, które mnie znają z czasów pełnienia funkcji marszałka województwa śląskiego, mogą potwierdzić, że potrafiłem – mimo nacisków – wykazać się odpornością i pokazać, że nikt nie ma do mnie pilota i nie będzie go mieć.

– Ale PiS nie wystawia kandydata w Gliwicach. Tak duża partia, tak duże miasto – trudno nie mówić o jakimś porozumieniu.

– To są pytania, które należy kierować do działaczy PiS. Startuję pod własnym nazwiskiem. Nie prosiłem żadnej partii politycznej o udzielenie bezpośredniego poparcia. Bardzo proszę moich byłych współpracowników, z którymi pracowałem przed laty w Urzędzie Miasta, żeby stworzyli inny pomysł na kampanię i inne argumenty niż powtarzanie jednej mantry. To dla mnie dowód ich bezradności politycznej.

– Adam Neumann mówi wprost: „Janusz Moszyński to kandydat PiS”.

– Nie chcę wdawać się w pyskówki. Ale może to ja zapytam mojego szlachetnego konkurenta, dlaczego nie zdecydował się startować pod własnym nazwiskiem? Adam Neumann startuje z KWW Koalicja dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza, czyli czegoś, co po odejściu byłego prezydenta do Senatu straciło rację bytu. Zapytam więc: Kolego, dlaczego nie startujesz pod własnym nazwiskiem, boisz się, wstydzisz się go? Ja takiej postawy po prostu nie rozumiem. Widzę, że przy okazji startu Adama Neumanna, szalenie uaktywnił się Grzegorz Schetyna, który w Gliwicach do tej pory prawie nie bywał. Teraz przyjeżdża na konferencję, ostatnio na mecz Piasta Gliwice i w dodatku mówi, że w Gliwicach odbędzie się „druga tura wyborów do Senatu”, a Gliwice będą przez dwa miesiące ważne. Za tą szczerość dziękuję, ale dla mnie Gliwice ważne są przez całe życie.

– Jeśli otrzyma Pan mandat zaufania, jakie będą Pana pierwsze decyzje?

– Na pewno konieczne jest powołanie zastępców. Realnie to jest lista około 30 nazwisk, które biorę pod uwagę. Ale nie chcę na razie mówić o personaliach, zapewniam, że na pewno nie będę się kierował żadnym kluczem partyjnym.

– Bierze Pan pod uwagę współpracę z którymś z obecnych kontrkandydatów?

– Na pewno nie można tego wykluczyć, pod warunkiem, że dana osoba będzie w okresie kampanii zachowywała się przyzwoicie.

– A pierwszy problem do rozwiązania, którym chce się Pan zająć?

– Pilną rzeczą, którą już teraz nadzoruję jest problem gospodarowania odpadami. Miasto na życzenie moich poprzedników znalazło się w sytuacji, w której zderza się z wykreowanym przez siebie monopolistą. Zamierzam wystąpić na najbliższej sesji Rady Miasta z uchwałą o ogłoszeniu konsultacji – chcę zapytać gliwiczan o sposób naliczania opłat – od metra, od „głowy” czy od zużycia wody. Na moich spotkaniach z mieszkańcami obecny system jest powszechnie krytykowany.

 

– Był Pan jednym z pomysłodawców budowy w mieście Areny Gliwice. Ile razy odwiedził Pan ten obiekt od czasu jego otwarcia?

– Byłem na meczu siatkówki Polska – Niemcy i na Eurowizji Junior.

– Zaproponowana oferta była zbyt uboga?

– Na trzy lata przed otwarciem Areny powinien być wyłoniony profesjonalny zarządca, który musi budować kalendarz imprez. Tego nie robi się z dnia na dzień. Moim zdaniem ten okres z powodu braku wiedzy i wyobraźni został zmarnowany. W tej chwili mamy fazę rozruchu, w którym Arena już funkcjonuje. Ale by nie popadać w krytykanctwo – ten czas wieńczy koncert Eurowizji Junior – to było fantastyczne wydarzenie. Gratuluję Viki Gabor, ale obok niej największym wygranym tej imprezy jest gliwicka hala. Arenę Gliwice oglądało kilka tysięcy osób, które rządzą światową rozrywką. Otrzymały jednoznacznie pozytywny sygnał, że jest miejsce, gdzie można zrobić widowisko na najwyższym światowym poziomie.

– Ten model z oddaniem hali w zarząd PWiK to było optymalne rozwiązanie?

– Mam wrażenie, że było to ratowanie się w sytuacji podbramkowej. Wydaje się jednak, że to zadziałało. Zarządca wywiązał się z tego zadania. Odrębną kwestią są dalsze losy hali – naszym wyzwaniem jest przekształcenie powierzchni w hali, tak aby można było ją spozycjonować jako największą halę w Polsce. O tym decyduje twardo policzona ilość biletów, które sprzedaje się na daną imprezę. Arena ma jeszcze szansę na takie powiększenie i przeskoczenie największej w tej chwili Tauron Areny w Krakowie.

– Rozmawiamy o wysokobudżetowych imprezach (także kulturalnych), ale co z tą zdecydowanie mniejszą sceną – miejskiego teatru. Jak Pan przyjął zmianę jego charakteru w 2016 roku?

– Z bardzo dużym smutkiem. Operetka, a później GTM to pół wieku tradycji. W czasach kiedy dyrektorem był Paweł Gabara, nie opuściłem praktycznie żadnej premiery. Ten teatr był ważnym punktem na gliwickiej mapie kulturalnej. To co w tej chwili pozostało – a nie jest to tylko moje zdanie, tylko powszechnie powtarzana opinia – to tylko namiastka tego co było wcześniej. Co nie oznacza krytyki poczynań dyrektora Krawczyka, który w stworzonych mu warunkach naprawdę zrobił, co mógł.

– Argumentowano, że zdecydowały kwestie ekonomiczne.

– Zdecydujmy się, czy mówimy, że jesteśmy prawie najbogatszym miastem w Polsce, czy likwidujemy kolejne przedsięwzięcia kulturalne ze względów finansowych. Tu jest jakiś dysonans poznawczy, którego nie rozumiem.

– Zamierza Pan przywrócić muzyczny charakter teatru?

– O to należałoby zapytać gliwiczan – jakiego rodzaju rozrywki pragną. Arbitralne decyzje polityków są w tym wypadku niedobre. Trzeba spróbować reaktywować zresztą mnóstwo przedsięwzięć, które tworzyły klimat miasta, ale poumierały.

– Na przykład?

– Fantastyczna kiedyś impreza Ewy Strzelczyk – Gliwickie Spotkania Teatralne. Była też kapitalna „Grająca starówka”. Były kluby studenckie – Gwarek, Spirala, Program. Zostało tylko Mrowisko w przerobionej stołówce. Jeżeli chcemy przyciągać najzdolniejszych studentów do miasta, to musimy dla nich przygotować ofertę kulturalną. Na razie na starcie przegrywamy, bo w porównaniu z innymi ośrodkami akademickimi oferta kulturalna Gliwic jest biedna. Ze względów finansowych „zabito” kilka naprawdę ważnych imprez. To jest amok niszczycielski, który trzeba przerwać.

– Od czasu pożegnania z Urzędem Miasta, mógł Pan patrzeć na Gliwice z perspektywy mieszkańca. Jak Pan oceniał rozwój miasta przez te lata?

– Warto podkreślić, że Gliwice pod pewnymi względami naprawdę świetnie się rozwinęły. Np. mamy najlepszy w Polsce zewnętrzny układ komunikacyjny (autostrady A4 i A1 czy przebieg DTŚ). Z tym nie można polemizować. Natomiast wyraźnie brakuje troski o drobne rzeczy – te które powodują poczucie lepszego komfortu mieszkania: ławki na przystankach, toalety publiczne i cale mnóstwo podobnych rzeczy.

– Dlaczego zostało to zaniedbane?

– Czasami jest tak, że jak człowiek patrzy aż po horyzont, to nie widzi tego co ma pod nogami. Istotna jest też kwestia tego czy komuś przeszkadza, że coś jest nierówne czy nieposprzątane. W moim przypadku, nawet gdyby mi to nie przeszkadzało, to moja żona sprawi, że zacznie mi to przeszkadzać. To 100% Ślązaczka, która nieporządek odbiera jako coś wyjątkowo doskwierającego.

– Wydaje się, że 5 stycznia frekwencja w wyborach będzie niska. Kluczem może być dotarcie do urzędników i pracowników miejskich spółek. Pan ma na to jakiś sposób?

– Mogę skierować tylko jedno przesłanie: nikt kto pracuje rzetelnie nie ma w związku z moim ewentualnym wyborem powodu by czegokolwiek się obawiać. Część z tych ludzi jest przez moich konkurentów straszona. Mam tego świadomość, ale to jest w najwyższym stopniu nieuczciwe i nieprawdziwe. Straszy się i denerwuje ludzi, którzy powinni spokojnie pracować dla dobra miasta i przygotowywać się do świąt Bożego Narodzenia.

– Jak Pan ocenia swoje szanse w wyborach? Mówi się, że kandydat Frankiewicza, przez sam fakt bycia „namaszczonym” już na starcie ma przewagę nad resztą stawki.

– Od okresu kiedy 40 lat temu zakładałem Niezależne Zrzeszenie Studentów na Politechnice Śląskiej, przez działalność w opozycji i prace zawodową, cały czas pracowałem na własne nazwisko. Z moim bagażem wiedzy, doświadczenia, wykształceniem inżyniera architekta z dyplomem z planowania przestrzennego, staję teraz przed gliwiczanami i daję im szansę wyboru. A do konkurentów apeluję – znajdźcie sposób na prowadzenie kampanii lepszy od przyklejania komuś łatki.

– Teraz albo nigdy?

– Nie, nie podchodzę do tego w ten sposób. Używam w kampanii hasła „Gliwice 2028” – to jest realna perspektywa, którą mogę gliwiczanom zaproponować. Aczkolwiek nawet 4 lata to wystarczająco dużo, by zostawić po sobie ślad mądrych i stabilizujących działań. Mam teraz mnóstwo pracy i wiele spotkań przez cały dzień. Często słyszę, od ludzi i urzędników administracji, że cieszą się, że odwiedził ich prezydent bo nie widzieli go przez 20 lat. To dla mnie jest sygnał, że ludzie tego kontaktu potrzebują i należy ich słuchać, a miasto potrzebuje zmiany. Zmiany, by należeć do mieszkańców, a nie do tego czy innego prezydenta.

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Roman

Moszyński będzie rządził sam, a Neumann będzie kierowany niczym pacynka przez Frankiewicza, bo samodzielnie nie będzie mógł podjąć żadnej decyzji.

:)

Zrobiła się moda na samotnych rewolwerowców. Jeden tylko łaskawie pozwala się popierać KO, a dwóch opędza się od PiS niczym od Szatana. Ciekawe jak miałaby wyglądać współpraca prezydenta Moszyńskiego z większością niechętnej mu Rady Miasta i poparciem zaledwie ośmiu pisowców, o ile się do nich w końcu przyzna? A może po ewentualnej wygranej Moszyńskiego, dotychczasowe frakcje zjednoczą się i nazwą Frontem Jedności… no, może nie narodu, a np. mieszkańców? Pytanie, czy z Moszyńskim, czy przeciw niemu?

FAZA GLIWICE

PILOT nie JEST potrzebny Panie Komisarzu !
bo ma Pan tylko JEDEN PROGRAM nadawany przez PIS !.
A 5 STYCZNIA 2020 KONIEC nadawania ! :)

Edmund

A co od 5 stycznia Zygmunt i PO uruchamiają androida zwanego Neumann ?

:)

Komisarz narzeka na brak imprez kulturalnych i z nostalgią wspomina żenującą “Grającą starówkę”, którą zapamiętał jako “kapitalną”. Szczere wyrazy współczucia. Żal za tandetą ukoi wizyta w Centrum Edukacyjnym, gdzie 11 grudnia Miasto poraz kolejny opłaciło “Kawiarenkę zdrowia”. Bo Gliwice cierpią na brak własnych lokali, dlatego wynajmują od kościoła, żeby zorganizować pogadankę z konsumpcją. Tam komisarz nauczy się czegoś, naje się wypieków świątecznych i pobuja przy kapitalnych Jorgusiach.

Gąska Balbinka !

WYRAŹNIE TO WIDAĆ już od pierwszej konferencji prasowej !
SAM ! a obecni na sali to 100% działacze PIS-u i dziennikarze.
Bez Pis-u, który go powołał jest całkowicie bezradny i bez zaplecza !
Czyli kto tu jest pacynką ?

Bajtek

Gąsko droga. Dzubek ci się wydłuża z każdym zdaniem. Na konferencjach Moszyńskiego widzę Nowiny Gliwickie, CCM, 24gliwice, Imperium, TV Silesia, czasem RMF, TVN czy Polsat. Czyli normalne media. Przecież można to sprawdzić, bo zdjęć nie brakuje. No i przede wszystkim konferencje Moszyńskiego prowadzone są przez niego. Na konferencje związane z Adamem Neumanem, nie zaprasza się nawet samego Neumanna. Bo i po co? Wystarczy Schetyna, Golbik i Frankiewicz. https://www.24gliwice.pl/wiadomosci/g-schetyna-jasno-wskazuje-kogo-platforma-poprze-w-gliwicach-koniec-politycznego-pozaru/

Dziadek

UWAGA!

Znowu sztuczny tłok!!!

Dziadek

Mnie przekona do głosowania na Niego z pełnym przekonaniem-nie tylko jako najmniejsze zło-ten kandydat który przed 5 stycznia 2020 r. Powie: Co zamierza zrobić, żeby zlikwidować monopol REMONDIS .Podzielenie miasta na strefy wywozu nie wiele zmienią.Zmiana sposobu wyliczania opłat(b.słuszna) nie ma nic wspólnego z monopolem REMONDIS.(to sprawa między mieszkańcami a urzędnikami) Co chce zrobić,aby Hala stała się SAMOWYSTARCZALNA FINANSOWO najpózniej za trzy(3) lata-skończą się GWARANCJE na Halę i Urządzenia,a ceny energii(prąd,ciepło z PEC) poszybują w kosmos! Jak i kiedy zamierza udrożnić-przejazd od węzła autostradowego i Mikołowa przez wiadukt nad torami i skrzyżowanie z ul.Pocztową, kiedy zamierza uruchomić przejazd POD ul.Pszczyńską… Czytaj więcej »

:)

To już odpada ci Neumann, bo to oni wykreowali monopol na Remondis, a co do zmiany wysokości opłat za śmieci wybrali najprostszy DLA nich sposób rozliczania, lepszy po zużyciu wody na osobę wymaga trochę inicjatywy z ich strony.

Dziadek

@ :)!
Pan A.Neumann nie może mnie jako wyborcy odpaść jako -kandydat na Prezydenta Gliwic….z tej prostej przyczyny,że nawet przez myśl mi nie przemknęło ,aby głosować za Jego wyborem!!!

Pan A,Neumann w moim pojęciu- jako urzędnik samorządowy skompromitował się JEDNOZNACZNIE i OSTATECZNIE.

ewa

tak
Frankiewicz nie ma w W-wie nic do ro boty tylko pilnować spraw w Gliwicach. co rano wyda dyspozycje a wieczorem sprawdzi wykonanie. Tak sobie wyobrażasz zajęcia senatora?

Gliwiczanka Niegazowana

Panie Komisarzu Moszynski pan “chce spróbować COŚ zmienić”.
SPRÓBOWAĆ TO MOŻNA ZUPĘ CZY NIE JEST ZA SŁONA !
Gdzie pan ma całościowy program ROZWOJU I FUNKCJONOWANIA MIASTA , z którym społeczeństwo mogłoby się zapoznać ?
Jak Gliwice będą wyglądać za cztery lata a jaką pan ma wizje tego miasta za 10 lat.
Co jest dla tego miasta najwazniejsze ?
Na co stawiamy ?
Jakie są główne cele do zrealizowania ?
Jak Pan tego nie wie to może ŻONA panu podpowie!

Dziadek

Droga GLIWICZANKO NIEGAZOWANA!

Jeśli Twoje pytania i uwagi dotyczą W S Z Y S T K I C H kandydatów…..to ja też się

pod Twoim postem podpiszę!!

KOCHAMY GLIWICE !

Wpisz w wyszukiwarkę nazwiska kandydatów a zobaczysz , że poważni kandydaci taki program mają !.
Oczywiście taki program podlega krytyce ale gdy program jest wyborcy mają możliwość wyboru.
Dziwię się mediom, że nie zadają takich zasadniczych pytań.
Nie można się podjąć odpowiedzialnego zarządzania miastem jeśli nie zna się odpowiedzi na takie pytania !.
To kanon zarządzania !
No chyba, że chodzi o przejęcie przysłowiowych stołków w przedsiębiorstwach zarządzanych przez miasto – od prezesa do kierowcy – jak to się często dzieje.

Dziadek

KOCHAMY GLIWICE ! & GLIWICZANKA NIEGAZOWANA Wpisałem kolejno nazwiska kandydatów na Prezydenta Gliwic ,czytałem programy Tych co je ogłosili. Poważnego programu niestety NIE ZNALAZŁEM. W programie jednego z Nich znalazłem między innymi propozycje które na mnie wywarły PIORUNUJĄCE wrażenie!! -rozwój gliwickiego lotniska poszerzającego OFERTĘ KOMUNIKACYJNĄ. -RACJONALNE gospodarowanie zielenią w powiązaniu z małą architekturą. -budowa SYSTEMU parkingów wielopoziomowych i podziemnych w pobliżu starówki w celu ograniczenia ruchu samochodowego na jej terenie. -włączenie mieszkańców w prace nad KOLEJNĄ strategią rozwoju Gliwic. Kandydat z programem z którego zaczerpnąłem powyższe, w razie wygrania wyborów i objęcia Urzędu Prezydenta Gliwic NIE BĘDZIE MUSIAŁ przejmować,ani obsadzać… Czytaj więcej »

PREZYDENT COŚ !

– Będzie robił COŚ !
– Bo GLIWICOM bardzo potrzebne jest COŚ !
KONIEC PROGRAMU !

Dziadek

@
FAZA GLIWICE-Gąska Balbinka!-Gliwiczanka Niegazowana-KOCHAMY GLIWICE-PREZYDENT COŚ!

Zupełnie i bez reszty zgadzam się z Tobą,że Gliwicom potrzebne jest COŚ czego pan Z.Frankiewicz NIE DAŁ przez 26 lat jako Prezydent Miasta!
A pan A.Neumann nie jest do tego zdolny,żeby to COŚ dać Gliwicom !

Przemo

A program J.Moszyńskiego wg ciebie jak wygląda?
Bo dla mnie tak:
“Na razie nie mam strony, bo jej nie potrzebuję
Zapraszam za rok, może dwa, a może nigdy…”
strona w w w . j a n u s z m o s z y n s k i . p l
Jego program too tylko krytyka a nie rozwiązanie problemów o których napisales.

AndrzejD

@Gliwiczanka Niegazowana
Gdyby chcieć przedstawić program posprzątania tego syfu który pozostał po 26 latach rządów frankiewicza i jego nieudolnej ekipy, to zabrakłoby czasu przed wyborami

jamal

On tego jeszcze nie wie, nie dostał z Nowogrodzkiej dyrektyw na wizje.

Maciej

Co tak wstydliwego jest w poparciu PiSu, że pan Janusz Moszyński jak ognia tego unika. Czy PiS to jakaś zła partia? Co pan Moszyński uważa na temat PiS i ich pomysłów na np. zmniejszenie dochodów gminy przez obniżanie podatku PIT utrzymując równie ciężki dla obywateli VAT różniący się tym, że z niego akurat gminy dochodów nie mają. Co pan Moszyński myśli o reformie edukacji której koszty ponoszą głównie gminy? Co z akcją “Mieszkanie +” były doniesienia prasowe, ze Gliwice mają w niej uczestniczyć i co? Dlaczego pan Moszyński nie ma na nic zdanie? Powtarza tylko hasła innych kontrkandydatów z dodatkiem,… Czytaj więcej »

The Tiger@

Uwaga banały…
Poparcie kandydata przez PiS w Gliwicach jest jak pocałunek śmierci – przynajmniej w drugiej rundzie. Dlatego podkreślanie przez J. Moszyńskiego, że nie jest kandydatem PiSu lub popierany przez tę partię. Lub dalece zwasalizowaną partię Gowina, który może dlatego tak lubi Politechnikę Śląską? Chociaż tutaj nie musi być połączenia.
Więc obecna konstelacja jest wszystkim na rękę, a na ile jest możliwy wariant katowicki okaże się ewentualnie po wyborach.

Gruntowy przymrozek

Panie Moszynski. Od lat obserwuję jak działa formacja, która udzieliła Panu poparcia. Nie przekonał mnie Pan. Pilot do Pana jest na Nowogrodzkiej. Jest Pan dla mnie rozgrzaną plasteliną w rękach PiS.

Ampuła

Wymowne to zdjęcie górne, pod tytułem. Za bezpartyjnym PiSocjalistą Moszyńskim jest duża, pusta przestrzeń.
Do ścisłego wypełnienia doradcami z firm doradczych, wskazywanych przez mocodawców z PiSocjalistycznej centrali.

Kariera w samorządzie

Wszystko fajnie, tylko że Krawczyk, to kolega Tomali, z którym razem GTM i Gliwickie Spotkania Teatralne zamykali. Tomala sam tego nie wymyślił. Wiadomo, że nie zna się na kulturze, ale w tym przypadku całkowicie zaufał Krawczykowi. Gabara natomiast (chociaż artystycznie sprawny) wydatnie przyłożył rękę do tego upadku i to nie tylko w kwestiach finansowych. Wszyscy trzej stosowali te same metody, takie jak: skłócanie ludzi, zastraszanie, naciski, lansowanie swoich “pretorian”, wyrzucanie wszystkich, którzy potrafią myśleć samodzielnie i rozsądnie itp., itd. Przykłady można mnożyć. Choćby słynne losowanie Krawczyka, kto odchodzi w piątek. W każdy piątek w Muzeum zwalniano jakiegoś pracownika. Każdy z… Czytaj więcej »

Uczciwość ! i Transparetność !

Wydaje się rzeczą niezbędną aby media wyjaśniły temat “pracy” Pana Moszyńskiego w centrum Sportu i Wypoczynku TUR w Gliwicach /vide komentarz nick Zbyszek w artykule o Panu Tomali /, który był pracownikiem w TUR.

ewa

“cieszą się, że odwiedził ich prezydent bo nie widzieli go przez 20 lat:”. Jasne kampanię robi sobie w w godzinach pracy. A taki zapracowany bo nie ma zastępców. Nie nabierzcie się na ten uśmiech i obietnice. PiS wypełznie z pilotem szybciej niż myślicie.

papa smerf

Wy dalej z tym straszeniem PiSem? To już się staje nudne jak słuchanie zaciętej płyty.

jamal

To nie straszenie pisem to przestroga przed nimi, 5 lat temu schowali Macierewicza a ministrem od wojny miał zostać Gowin, było inaczej, teraz znów schowano tych tępych, nawet pisiory ich nie wybrały, to oni ich wsadzili do TK, Moszyński ma całego konia trojańskiego z którego może wypełznąć zaraza.

Dziadek

@ ewa!Prezydent(Komisarz) powinien magistrackich urzędników i urzędników w spółkach Gminnych odwiedzać po za godzinami pracy?

Gdyby tak się stało, może jeszcze przy browarku….;))…..to dopiero byłby podniesiony raban……

Laszlo_egesz

nie raban tylko Radan.

Dziadek

Mam nadzieję,że i z powodu Radanu będzie raban !

krzysztof

zastanawia mnie to,-pozostawienie na stanowiskach osób ,które jak psiak wiernie służyły frankiewiczowi i teraz zabrały się do pracy , a przez lata siedziały cichutko ,aby nie sprzeciwić się woli NIEOMYLNEGO ,Jaki to ma sens – wywalić na zbity pysk za współudział ,rozliczyć za te wszystkie przekręty, lata stagnacji i doprowadzenia Gliwic do miana miasta zaniedbanego,brudnego i śmierdzącego.Poprawa nastąpi wtedy ,gdy urzędnik każdego szczebla będzie odpowiadać za swoje decyzje, inaczej nic z tego nie wyjdzie

w pogoni za octem

o ho celnie w punkt,bo prawda zabolała

Przemo

Jakie lata stagnacji? Gdzie ty mieszkasz? W brudnym zaniedbanym i śmierdzącym mieście?
Co ty pleciesz?
Wiesz czytam i jakbym widział PiS’owskiego trolla, który jakieś 4-5 lat temu mówił:
Polska w ruinie!
Po czym po wyborach minął 1-2 lata i nagle zaczął mówić:
Polska kwitnąca i rozwijająca się!
Dlatego właśnie Gliwice nie dla PiSu z Moszyńskiem!

Kto pierwszy rzuci kamień

Nietykalnych notabli należy rozliczyć. Ale nie można też generalizować. Tzw. mrówki czasem niczemu nie są winne a są pełne energii, pomysłów i chęci. Dobry, nowy manager potrafi te mrówki zarazić pozytywną energią i tchnąć w nie siły, potrafi wykorzystać ich pomysły, potrafi wygenerować w nich pomysły i chęci.
Zły manager jest jak g. przyczepione do kadłuba tankowca i krzyczące “płyniemy!” Zły manager otacza się leniwymi, głupimi, niekompetentnymi mrówkami, które z braku innych możliwości tylko pasożytują. Zły manager dobre mrówki demotywuje i zamiast generować w nich chęci, to je wysysa.

Przemo

A cały sztab ludzi PiS, jego szef sztabu Robert Kłosowski – kandydat z listy PiS do RM i cała reszta osób, zbiera podpisy i rozkręca całą kampanię z dobrego serca, bo wiedzą, że Pan Komisarz, absolutnie nie ma nic z PiS em wspólnego, ba wręcz się go brzydzi! Hipokryzja! Już był ostatnio jeden co startował z listy Kukiza a parę dni po wyborach przeszedł do Nowoczesnej! Oszustwo polityczne! A przyklejanie łatki? Przecież to Pana sztab przykleja łatkę Neumanowi, że jest zależny i powolny dla Frankiewicza, a Pan się kreuje na niezależnego kandydata. Proszę ujawnić ten deal polityczne z PiS’em. No… Czytaj więcej »

Edmund

Przemo radze sobie poczytać wypowiedz Frankiewicza to on podkreślił ze bedzie “opiekunem” Neumanna. Co do śmieci to sam sobie plac od metra, ja mózgu wole płacić od zużycia wody bo tego taki cwaniaczek jak ty nie oszuka chyba ze sie nie myjesz. Wystarczy pomyśleć to nie boli

Przemo

Mundzio, a jak wdrożysz system śmieci zależny od zużycia wody? Ktoś pomieszka 2,3 miesiące, 6 miesięcy, 9 miesięcy i się wyprowadzi? Jak będziesz to sprawdzał? Cwaniaczku? Wszystko jest takie łatwe, a jak przyjdzie do wykonania to wtedy się zaczną problemy. Jak to robić w blokach, gdzie jest różnica między wodomierzem wodociągów i wodomierzami na mieszkaniach, a niektórzy nawet nie mają legalnych wodomierzy? Najlepiej użyć sloganu: “Metry nie produkują śmieci, tylko ludzie” Tylko ci ludzie mieszkają na metrach! Masz mieszkanie lub dom to płacisz, nie masz nie płacisz. W kawalerce nie będzie mieszkało 5-10 osób, a w domu 200 m2 już… Czytaj więcej »

Wodnik

Skoro wodę da się rozliczać od zużycia wody to i chyba śmieci nie?

Przemo

A wiesz jak to rozliczać w budynkach wielomieszkaniowych i jakie są związane z tym problemy?

Wodnik

Wiem, bo w takim mieszkam i nie ma z tym żadnych większych problemów. Są indywidualne liczniki, jest licznik zbiorczy i jest granica błędu na awarie, wycieki itp. Przyznajcie wreszcie, że naliczanie od m2 wzięło się stąd, że urzędnikom się robić nie chce a to jest najmniej pracochłonny system, ale i najgłupszy.

Przemo

Nie.
System z wodomierzami jest skomplikowany i przez to drogi i zawodny.
System rozliczania śmieci musi być prosty, bo wtedy nie będzie oszustów i migających się.
Wodomierze są różne to urządzenia bardziej lub mniej zawodne, nie wszyscy je mają, nie wszyscy udostępniają do odczytu, psuje się więc albo nalicza za dużo albo może stanąć. Metoda na magnes, na szpilkę, robienie obejścia dla zmywarki lub pralki, kropelkowanie(kapanie) to są przykłady jak niektórzy potrafią kombinować oszukując pozostałych.
Niestety, ale widzę, że większość osób nie ma o tym pojęcia. Na metrach nie oszukasz.

Dziadek

@Przemo!
Czy Ty uważasz dyskutujących z Tobą za idiotów?

Dziadek

@Przemo!
Czy Ty kropelkujesz,żeby Ci stał wodomierz?

jamal

Będziesz ważył śmieci przed śmietnikiem?

Edmund

Tak jak większość miast , szkoda czasu na tłumaczenie tobie prostych spraw, widze że jesteś jednym z tych urzędników ktorych ta prosta sprawa intelektualnie przerosła, a to ile pomieszka nie ma znaczenia, jak zużycie będzie zerowe to i opłaty geniuszu, różnica taka że to trzeba na bieżąco przeliczać
Ps. Zapytaj jak robią to np.spółdzielnie może zdradzą ci ten sekret
A bloki to spółdzielnie sobie rozliczą każdy podlicznik

Przemo

No właśnie chodzi o to, że prawie nikt tego tak nie rozlicza właśnie z powodu skopmlikowania i wielu problemów.
Komuś popsuła się spłuczka to znaczy, że ma zapłacić 50 razy więcej za śmieci niż normalnie?

Przemo

W jaki sposób to trzeba na bieżąco przeliczać?
I co dla ciebie znaczy na bieżąco, geniuszu?
No właśnie udowadniasz dla mnie jakim jesteś laikiem w temacie.

Dziadek

Oooo!!! Znalazł się OBROŃCA POKRZYWDZONYCH mieszkających w kawalerkach i płacących krocie za zagospodarowanie odpadów!!…;)))

prawda

Czego boi się Adam Neumann skoro startuje z komitetu, który w nazwie na inne nazwisko niż jego same? Zdaje sobie pewnie sprawę, że jest kiepski i swoich wyglądem, zachowaniem, wypowiedziami i poczynaniami nic nie zyska, bo nikt nie będzie chciał na niego głosować.

Przemo

Nie jest PRowcem, nie błyszczy w świetle fleszy, nie zwołuje konferencji. Jest osobą, która wie, że na długofalowy sukces, trzeba przede wszystkim pracy i konsekwencji, a nie biadolenia o fajerwerkach, Sylwestrze czy lipach…..

Gospodarny

Znam Pana Adama Neumanna i powiem tylko, że zachowuje się przyzwoicie, tak traktuje podwładnych, szanuje rozmówców i znam wielu którzy go lubią bo po prostu jest ludzki. Wiele lat prowadził własną działalność gospodarczą co pokazuje też jego gospodarne podejście do zarządzania miastem. Wielu jest takich co to lubią szastac pieniędzmi na nic nie wnoszące populistyczne fajerwerki – on taki nie jest.

Tomek

Ale zapomniałeś dodać że dosłownie sam nie wie czego chce co w pracy dla podwładnych jest bardzo męczące, a ta dobroć to nic innego jak bycie obojętnym na wiele ważnych spraw, woli się nie mieszać i stać z boku by sie nie narażać i jak to napisałeś mieć opinię dobrego
Szukasz wsparcia a dostajesz obojętność.

w pogoni za octem

wydaje się lepszy niż ubezwłasnowolniony Neumann

Pucio

Powołanie Moszyńskiego na komisarza było tragiczną pomyłką PISu, który jak widać z powyższego wywiadu, oddał miasto bez walki. Moszyński nie oczekuje poparcia w wyborach ze strony PIS, bo jak twierdzi, wystarczy mu własne nazwisko. Gornig zabiega o sądowy zakaz rozpowszechniania informacji o tym, że jest popierany przez PIS. Wygląda na to, że zwolennicy tej partii nie mają na kogo głosować i zostaną w domach w dniu wyborów. Trzech głównych pretendentów będzie zabiegało o ten sam elektorach. A już myślałem, że będziemy mieli w mieście normalne wybory po raz pierwszy od 26 lat.

Don Schetino

Pucio się rozmarzył czy to tylko powielanie partyjnej instrukcji? Podobno pomysł na wmawianie, że Moszyński jest kandydatem PIS, się nie sprawdził, bo ludzie nie wierzą. Teraz jest inny wariant. Zniechęcanie wyborców PIS, poprzez wmawianie im, że powinni zostać w domu. Tezę tę ochoczo lansują finansowane przez byłą ekipę Frankiewicza jednosobowe publikatory, zwane pomyłkowo redakcjami.

Maciej

Czekaj, czekaj to Moszyński jest kandydatem PiS czy nie jest? Jak nie jest to dlaczego zwolennicy PiS mają go poprzeć? Jak jest, to dlaczego się tego wstydzi? Co wstydliwego jest w byciu nominatem PiSu? I dlaczego najbardziej wierzący w to, ze Moszyński to kandydat PiS są ci co zbierają na niego podpisy? Nie za bardzo to poplątane?

Zdzisława Niepiernik

Pilot jest niepotrzebny: prezes Kaczyński używa telefonów do pociągania za sznurki.

kanalia52

Pilota nie ma a koło sterowe trzyma Kaczafi.

A3UC

Jako jedyny kandydat ma pan Polskie nazwisko i bede na pana glosowac

jamal

Kaczyński to też kończy się na ski, a jak jest każdy wie.

Zaduma

Należy też powstrzymać amok niszczenia gliwickiej przyrody, rąbania drzew !

Rysiek

a na placu z lampką Frankiewicza zwanym ścianą płaczu- przed dworcem PKP, będącym wizytówką 26 letnich rządów powiesili baner uśmiechniętych dwóch braci sjamskich. Pod banerem Bangladesz, który ukaże się tuż po wyborach….

papa smerf

Chwalą się dziełem.

Fan

Nie wiem skad tyle niemawisci moszynski jest rowiesnikiem frankiewicza ale ponoc za stary facet dal sobie rade w swojej dzialalnksci a nie jak te miernoty tylko za kase publiczna i to jeszcze podwojnej wysokosci rob czystki i szukaj winnych wywalaj sepow i lesnych dziadkow

Przemo

No własnie nie dał rady, tylko jak wypadł po 2007 roku z obiegu, to go znajomi z partii powsadzali do różnych spółek publicznych

Obserwujący

No, sensownie, rzeczowo i na temat.Bez zbędnego ciamkania,rozbudowanych,kwiecistych zdań.
Dobrze, że podkreśla swoją niezależność,jak będzie,okaże się po ewentualnej wygranej.
Peło, zygmunt,budkowie, powinno zacząć panikować.

RealistA

Ciekawe, ciekawe. Kluczem wydaje się być bliski kontakt z mieszkańcami. Z pewnością tu Moszyński punktuje przeciwników, ale… wiadomo, że Gliwice to bastion platformy. Wiele pokaże sesja rady miasta, gdzie KO ma większość – wówczas będzie jasne: polityka czy retoryka w sprawie umowy śmieciowej, użytkowania wieczystego. Przydałaby się debata kandydatów wszak za niecały miesiąc wybory.

Maciej

Problem w tym, ze to z czego pamiętam pana Moszyńskiego z jego przeszłej aktywniejszej działalności w Gliwicach jako działacza UW a potem PO to była właśnie pogarda do kontaktu z Gliwiczanami. Pan Janusz uważał, ze wystarczy mieć rację, znalezienie dla niej poparcia wśród mieszkańców miasta nie jest już potrzebna. Mozę się zmienił… Ale jakoś w to nie wierzę. Za dużo mówi o słuchaniu mieszkańców, a za mało naprawdę ich słucha.

RealistA

Zobaczymy. Kogoś trzeba wybrać. Jeśli chodzi o mnie to wszystkim powiązanym z PO nie ufam bo ta partia to jedna wielka kompromitacja i każdy kto podpisuje się pod tym szyldem z automatu nie ładnie mówiąc “odpada w przedbiegach”. Ludzie z samorządu nie są tacy jak partia??? Być może, nie neguje tego, ale to ludzie dorośli podpisując się pod szyldem PO musisz liczyć się z konsekwencjami.

AndrzejD

…Pogardę do Gliwiczan to miał frankiewicz – czy przez 26 lat ktoś kiedyś widział frankiewicza idącego przez miasto ? Czy choć raz spotkał się z mieszkańcami ? Wszystkie decyzje które podejmował on i podlegli mu urzędnicy były podejmowane arbitralnie bez oglądania się na mieszkańców.
Gdyby mieszkańcy się ostro nie postawili do lipy na Mickiewicza już dawno byłby wyrżnięte w pień.
Mam nadzieję że wybory wygra każdy byle nie Neuman – marionetka frankiewicza.
Natomiast osobiście uważam, na podstawie kilku wypowiedzi Moszyńskiego, że to dobry kandydat na prezydenta.

papa smerf

Jakby tak się zastanowić to faktycznie nigdy nie widziałem go „na mieście”. Widocznie nie bywa.

Maciej

>>Janusz Moszyński, kandydat na prezydenta miasta:- Jestem chyba ostatnią osobą, która powinna się na własny temat wypowiadać. Ale zawsze jak ktoś mówi, że jest uczciwy to dla pewności sprawdzam czy dalej mam portfel (śmiech).<<Gdyby mieszkańcy się ostro nie postawili do lipy na Mickiewicza już dawno byłby wyrżnięte w pień.< A pan Moszyński gdzieś twardo postawił się wycinaniu drzew jak leci? Czy tylko ciągle "zapytam się mieszkańców" i "zapytam się mieszkańców". Co do spotykania się na mieście… Dziś znajomych spotyka się głównie w centrach handlowych. Jedynie osoby preferujące nie zmotoryzowany tryb życia można spotkać w autobusach. Tak się składa, ze pana… Czytaj więcej »

papa smerf

„Dziś znajomych spotyka się głównie w centrach handlowych.” To stwierdzenie podziałało na mnie dość przygnębiająco. Smutne, że z miasta, w którym toczy się życie Gliwice stały się martwym zbiorem budynków, otoczonym autostadami. I że ludzie już zapomnieli jak to jest tak zwyczajnie iść sobie na miasto, zrobić przy okazji zakupy, spotkać znajomego, usiąść w kawiarni, porozmawiać. Zamiast tego pędzą samochodami gdzieś na obrzeża, by spędzać czas pod blaszaną wiatą i łazić jak zombie między półkami i wieszakami. Gdyby nie knajpy na Rynku, Gliwice wyglądałyby jak miasto duchów.

Maciej

Znajomych spotyka, a ze znajomymi spotyka. To zupełnie co innego. Jedno oznacza przypadkowość drugie celowość.Nie tylko na Rynku ale osiedlowe knajpy czy lodziarnie mają się dobrze. A miast duchów akurat jest sporo i akurat Gliwice nie są z nich najgorsze. Są takie gdzie po 16-17 praktycznie życie zamiera. Rozumiem, ze jak się popiera kandydata nie kontynuacji, a zmiany, powiedział bym dobrej zmiany to trzeba patrzeć na miasto jak na ruiny i zgliszcza. Gliwice takie nie są. A całkowicie “samodzielny” kandydat “zmiany” nie powinien zapominać że jest jednym z konstruktorów wad i zalet rozwoju naszego miasta. Dość istotnym konstruktorem, a nie… Czytaj więcej »

kanalia52

Wystarczy, że PiS dzielec. U mnie nie ma szans.

papa smerf

Gratuluję szerokich horyzontów myślowych.

rysiek

Moszyński:Neumann 6:0. Właśnie za brak ataku na konkurentów, za normalność. Neumann tylko atakuje a jak zostanie zapytany o konkrety to odpowiada że ma prawo się nie znać. :( Prezydent? Czyli jak się nie zna to się nie nadaje…proste

Maciej

Myślisz, ze słowa Moszyńskiego “– Nie chcę wdawać się w pyskówki.” jakoś tylko dziwnie przypadkiem zgadzają się z atakami niektórych nicków na pana Gorniga, że wdaje się w pyskówki z panem Neumannem?

:)

Znowu się nie dowiedziałem, czy kandydat już w roli prezydenta będzie obsadzał spółki miejskie sobą, wickami i kolegami, jak to robił Frankiewicz? W zasadzie, oprócz tego co mówił wcześniej, nie dowiedziałem się niczego ciekawego.

Dziadek

Pan Janusz Moszyński chyba najbardziej by się nadawał na dyplomatę!…;))

Dziadek

Bardzo,bardzo dawno temu(jak byłem młody )..:)) pewien emerytowany przedwojenny dyplomata wytłumaczył mi dlaczego warto być politykiem….polityk NIGDY nie kłamie,on uprawia dyplomację.

Edmund

Frania nikt nie przebije on jednemu daje 4 stołki

Romek

Mądry, poczciwy facet z doświadczeniem politycznym. Mnie przekonał.

Maciej

Oj czego jak czego ale doświadczenia politycznego panu Moszyńskiemu nie można odebrać, NZS, KLD, UW, PO, Samorządowa Inicjatywa Obywatelska, PSL i Ruchu Obywatelskiego „Polska XXI” a obecnie PiS do którego wstydzi się przyznać, a ludzie zbierają mu podpisy..
Sporo tego – osobiście czekam jak “nie zapisze się” do jakiegoś wyraźnie lewicowego ruchu jak w PiS do którego “nie należy” zrobi mu się ciasno.