Chcą generalnej modernizacji Kąpieliska Leśnego. “Standard jakby sprzed kilku dekad”

Gliwickie Kąpielisko Leśne wymaga modernizacji – twierdzą osoby związane ze Stowarzyszeniem Młodzi Aktywni Gliwice, które w połowie sierpnia złożyły do Rady Miasta i Prezydenta Miasta petycje w tej sprawie.

Organizacja wnioskuje do radnych o “wystosowanie apelu do Prezydenta Miasta Gliwice o podjęcie działań zmierzających do modernizacji Kąpieliska Leśnego”.

Od 24 lat na obiekcie nie przeprowadzono remontu. Wyraźnemu zużyciu uległy niecki basenowe, węzły sanitarne oraz ogólna infrastruktura kąpieliska – piszą autorzy petycji. – Dzięki staraniom dzierżawcy obiektu kąpielisko wciąż cieszy się popularnością, jednak z coraz większą dezaprobatą mieszkańców, narzekających na standard jakby sprzed kilku dekad – czytamy dalej w dokumencie.


W związku z powyższym, wychodząc na przeciw oczekiwaniom wyrażanym na forach internetowych, generalna modernizacja obiektu, a w szczególności budynków sanitarnych, jest zasadna

– zaznaczają członkowie Stowarzyszenia Młodzi Aktywni Gliwice.

Uwagi użytkowników Kąpieliska nie są pozbawione podstaw. Wystarczy odwiedzić toalety i przebieralnie w tym obiekcie, by zauważyć, że dalekie są od współczesnych standardów.

Na Kąpielisko Leśne przyjeżdżają osoby z różnych części Śląska, w gorące weekendy tłumnie oblegając każdy wolny skrawek terenu, gdzie rozłożyć mogą swoje stanowisko z kocem, namiotem, leżakiem czy ręcznikami. Można więc uznać gliwickie zbiorniki za reprezentacyjne miejsce w mieście. Czy drukowane na materiałach promocyjnych hasło “Gliwice – przyszłość jest tu” ma w tym przypadku zastosowanie?

Pomiędzy budynkami jednej z toalet i przebieralni, a nieckami basenowymi, znajduje się palarnia i stojaki na rowery

Obie petycje wpłynęły do Urzędu Miejskiego 17 sierpnia. Rada Miasta oraz Prezydent na zapoznanie się z tematem Kąpieliska mają 3 miesiące czasu, termin rozpatrzenia petycji upływa 16 listopada.

(żms)/BIP Gliwice.eu
fot. 24gliwice.pl/ŻMS, scr. BIP Gliwice.eu

Petycja do Prezydenta Miasta – Kąpielisko Leśne modernizacja

od najnowszych    chronologicznie   najwyżej ocenione
Chlup

Kto pamięta kąpielisko z lat 90-tych? Dwa duże baseny, z wieżą ratownika w wodzie. Bez ogrodzenia, bez uzdatniania, z żabami w wodzie. Toalety? Przebieralnie? Byly, ale w ruinie. A i tak zabawa była przednia. Na wiosnę i jesień szalało się na rowerach a w zimie zjeżdżało na sankach ze skarpy…

Lup

Płyniesz a tu psi klocek dryfuje.. Zimy też były super. Tak pamiętam te czasy. Nie przesadzałbym ze obiekt jest jak z przed paru dekad ale wymaga paru zabiegów.
Pozdrawiam

Gruntowy przymrozek

Od pierwszych ciepłych dni maja chodziło się na zbiorniki retencyjne. A domek babyjagi na górce przyciągał zakochanych i amatorów tanich win.

Lup

Jakby nie spojrzeć to klimatyczne miejsca. Dąb który zasadził mój brat rośnie po dziś dzień. Pozdrawiam

prosty_gliwiczanin

Po domku Baby Jagi tylko murek pozostał

Gruntowy przymrozek

Mam jakieś zdjęcia tego miejsca, jak istniało i tuż po pożarze

Wrzodzisław

Pamiętam! Ale ogrodzenie było! Dziurawe, fakt, ale było. Wieże w dużym basenie były dwie, ale nie pamiętam, czy ktoś na nich był. Raczej pływali w łódkach. Toalety i przebieralnie – kompletna ruina. Nie można było skorzystać. Przy wejściu do małego basenu stał rząd pryszniców a z głośników na cały regulator leciało “Lato z Radiem” Woda do małego sączyła się ze zbiorników retencyjnych i przelewała do dużego basenu. Uzdatnianie wody? Jakie uzdatnianie?:) Na zimę chyba spuszczano wodę, chociaż tego nie jestem już pewien..

Laszlo_egesz

Ratownicy pływali na łódkach, garaż dla łódek był w dużym basenie od strony ulicy Oriona. Po sezonie wodę spuszczano rurą o średnicy ok, 1,5m, za dużym basenem do dziś istnieje ten kolektor. Woda przepływała przez oczyszczalnię (teraz jest tam parking), która chyba bardziej służyła pobliskiej kopalni (Pole Łabędy). Pamiętam, gdy ulica Zygmuntowska nie miała połączenia z ul. Perseusza.

Kupa w wodzie

Pamiętam ostatnią moją wizytę tam przed modernizacją sprzed ćwierćwiecza. Wchodzę do wody w jednym miejscu, za chwilę spostrzegam pływające gó..no. Wchodzę – jak to dziecko – w innym miejscu, też gó..no. Z tego powodu nie było mnie tam przez lata. Teraz w porównaniu z tamtym, można powiedzieć, że jest mimo wszystko ok

Marek

Nie pochodzę z Gliwic i widzę, że basen w moim rodzinnym mieście (30k mieszkańców wtedy) był o lata świetlne w bezpieczeństwie i higienie

Urko

To nie był basen . Tylko fontanna z poidłem dla koni. O wymiarach 3x2x0,50 m .

Ad

“Stowarzyszeniem Młodzi Aktywni Gliwice”, aktywni chyba tylko w internecie. A odnosząc się do komentarza “Ja.” to z takimi “aktywnymi” przyszłość nie jest ani tu, ani tam. Kiedyś młodzi garnęli się do pracy a teraz tylko oczekują, że inni coś za nich zrobią…

Jan

Weź sprzęt budowlany i wejdź na czyjąś własność, żeby mu coś wyremontować, bo masz taki kaprys. A potem bądź zdziwiony, że stajesz przed sądem.

Bulbo

Ja pamiętam kąpielisko leśne nawet z lat 80 tych, gdy hotel prosperował bardzo dobrze, nocowali tam turyści z całej Europy można było zjeść w restauracji wyborny obiad, a w soboty odbywały się tam dancingi, przy barze siedziały ekskluzywne tufty. Itd

poziom

Zery tylko przy barze.
Pchały się same do pokoi…. nie proszone.
Nie jeden gość wyjechał wystraszony… przez te k__wiszony.

Wrzodzisław

No, jeśli młodzi aktywni prezentują tak żenujący poziom polszczyzny, jak zaprezentowany w tym piśmie, to strach będzie na starość chodzić do nich jako do lekarzy…

Japkojad

Te betonowe płyty były tak porośnięte glonami że ciężko było wejść do tej wody żeby się nie poślizgnąć. Rano jeździł dookoła basenu traktor i wlewali chlor z beczek.
W wodzie nie rzadko pływały kupy, śmieci itd.
Można było przyjść tam nawet w nocy i po skakać z puszki :)
W zimie zjeżdżało się na sankach z chatki puchatka aż do małego basenu.

łabędziak

“najlepszą” wizytówką kąpieliska i działania miejskiej spółeczki MZUK jest droga dojścia do kąpieliska od salonu Citroena na Toszeckiej
Dziury, krzywe płyty chodnikowe (można śmiało połamać nogi albo ręce)… krzaczory zarośnięte już na wpół tej drogi.. Kompromitacja i masakra !!!!

Cliper

Ze zdjęć widać ze jest tak strasznie źle-maly retusz i będzie XXI wiek

asd

Zrobi się wizualizacje i wszyscy będą zadowoleni.

Zbigniew

Do szanownego pana redaktora ! czy miesiąc oprócz czasu ma jeszcze inne jednostki???Wyrażenie miesiąc (godzina,rok itd)jest jak wyrażenie “masło maślane” Czy nie wystarczyło napisać “3 MIESIĄCE”??? Wszyscy wiedzieliby ,,że nie chodzi o litry,czy kilometry.

Ja.

“Przyszłość jest tu” więc teraz się nie da, bo nie. Ale w przyszłości… To zrobi się taki basen, że hej.

asd

Nie wiadomo kiedy, ale już wiadomo kto będzie wykonawcą robót.

Tomek

Dużo mniejszy Knurów potrafił zrobić kąpielisko z prawdziwego zdarzenia, Rybnik również ma kąpielisko na poziomie XXI wieku. Wlodarzą z Gliwic powinno być wstyd widząc to co jest w ich mieście.

Obserwujący

Włodarzom glajwic nie jest wstyd.Przeciwnie, oni są dumni ze zaściankowości,zacofania,syfu,byle jakości,brudu,obdrapanych budynków e,krzywych ulicach i chodnikach.Włodarze wiedzą też,że ich hasełko pt.przyszłość jest tu, jest bzdurą,liczą na to,że znajdą się naiwniacy wierzący w ten ich,słabiutki z resztą, slogan.

#noś maseczkę

Rybniczanin

Ale za to my w Rybniku nie mam hali z prawdziwego zdarzenia. Mieszkam co prawda w Rudach ale całe życie byłem ( i jestem) związany w Rybnikiem.
W Rudach mamy czynna kolejkę wąskotorową ale nie wiem czy to na czyni lepszymi ponieważ Gliwice nie mają.

Irek

Knurów przeprowadził remont basenu jakieś dwadzieścia lat później niż Gliwice. Nic więc dziwnego, że ten basen teraz inaczej wygląda, bo standardy się trochę zmieniły.
Tak, basen w Gliwicach jest znacznie gorszy. Sam swego czasu mieszkając 3 kilometry od basenu w Gliwicach regularnie jeździłem na basen do Rybnika, ale…
Mimo wszystko wydaje mi się, że nie jest źle. Woda w basenach jest czysta. Niecki mimo, że betonowe to bez ubytków, bezpieczne. Myslę, że jeszcze kilka lat bez dużego remontu można działać

Urko

Stowarzyszenie zarejestrowane 25 lipca 2020. Trzy tygodnie zabrało im chyba znalezienie tematu godnego zainteresowania. I znaleźli . Toalety na kąpielisku . PR-owo ? Sukces . Jeśli chcą funkcjonować jako Stowarzyszenie od Kibli. “Fajne” jest też , że nic samemu nie robiąc i nie mając żadnych osiągnięć ( tak przynajmniej wynika ze strony internetowej) wyciągają rękę po kasę do gminy. Szczerze ? Na miejscu urzędników odłożyłbym to pisemko ad acta . Czyli spuścił (nomen omen) w toalecie. PS. To , co ujęło mnie za serce, jest użyte w piśmie Stowarzyszenia od Kibli sformułowanie : ” …wychodząc naprzeciw oczekiwaniom wyrażonym na forach… Czytaj więcej »

Tymon

Spróbuj założyć sam stowarzyszenie, to się przekonasz ile trwają procedury sądowo/ urzędowe.
No ale tak, znająć twoje wywody jesteś pierwszy / pierwsza do wszelakiej krytyki. Ale zrobić coś od siebie to ni chu chu… nie pozdrawiam

Zbigniew

Wszystkim piszącym komentarze proponuję wejść na stronę “basen kąpielowy w Głubczycach”,żeby zobaczyli jak taki obiekt wygląda w miasteczku liczącym mniej niż 15 tys.mieszkańców.

Imiu

Nie wiem co mają przedstawiać zdjęcia ale Dowbor w tym przypadku odmówi.

Gliwiczanin

Proszę o niewpuszczanie osobników z wsi ościennych (Zabrze, Bytom, Ruda Śląska … Janusze i Grażyny nie mają pojęcia jak się zachować plują, palą i załatwiają się w wodzie. Poza tym jak oni odrażająco wyglądają.

Ampuła

Młodzi aktywniacy wydumali petycję. Nad kawusią w lokalu socjaktywnej bohemy.
Dlaczego na zew nie zwarli szeregów i nie złączyli sił w dziele własnoręcznego rozwiązania problemów węzłów sanitarnych, obalenia zestarzałego porządku przebieralni i głębokiej odnowy niecki? Czy zadowalają się własną piśmiennością?
Gdzie byłby świat, gdyby Che Guevara i Fidel Castro smarowali do urzędów pisma o brudzie, zamiast złapać za maczetę i skrobać muszle z dekad osadów?!

MariannaA

Autopromocja, czyli lans.

Gleiwitzer

Oj chodziło się na kompoelisko w latach 70 i 80 je co wspomnąć bnajmnij woda niewoniola chlorem

Obserwujący

Dobrze,że ktoś zauważył,że kąpielisko,podobnie jak glajwice,jest zacofane.
“Młodzi” napisali pisemko, które urzędasy przemielą i… odmówią w swoim bełkotliwym żargonie,coś w stylu nie ma kasy bo demolka wilczych dołów,budowa czegoś tam, rozwalenie czegoś tam.
Nawiasem mówiąc,mam nieodparte wrażenie roszczeniowości przebijające z tegoż pisemka.

#noś maseczkę