Szerokie konsultacje społeczne, a potem głosowanie na ostatniej sesji Rady Miasta nie przyniosło zmiany systemu naliczania opłat za odbiór odpadów. W Gliwicach obowiązującą metodą nadal jest ta “od metrażu” mieszkania. Część mieszkańców nie zgadza się z decyzją radnych, pojawiła się w tej sprawie petycja.
Sygnatariusze dokumentu zwracają się z wnioskiem o ponowne przyjrzenie się temu problemowi oraz opracowanie i wniesienie nowego projektu uchwały.
– Obecnie obowiązująca metoda naliczania opłat w oparciu o powierzchnię lokalu budzi istotne wątpliwości co do jej sprawiedliwości społecznej. W praktyce oznacza ona, że wysokość opłaty nie jest powiązana z faktyczną ilością wytwarzanych odpadów, lecz z metrażem mieszkania – napisano w petycji mieszkańców datowanej na 10 kwietnia.
W ocenie autorów stan aktualny prowadzi do licznych niesprawiedliwości – osoby samotne zamieszkujące duże mieszkania ponoszą nieproporcjonalnie wysokie koszty, podczas gdy wieloosobowe gospodarstwa domowe w mniejszych lokalach płacą relatywnie mniej, mimo że generują więcej odpadów, oprócz tego obecny system nie motywuje do ograniczania ilości odpadów.
Wnosimy o ponowne przeanalizowanie możliwości wprowadzenia bardziej sprawiedliwej metody naliczania opłat w szczególności; od gospodarstwa domowego, od liczby mieszkańców lub spłaszczenie opłat od metra powierzchni lokalu
– podkreślają wnioskodawcy, którzy w dalszej części postulują o przedstawienie mieszkańcom symulacji kosztów dla różnych grup, a także przygotowanie i zaprezentowanie mieszkańcom propozycji bardziej sprawiedliwego systemu naliczania opłat.
– Liczymy na ponowne podjęcie tematu i wypracowanie rozwiązania bardziej sprawiedliwego i transparentnego. Oczekujemy, że radni miasta będą działać w interesie mieszkańców oraz kierować się zasadami uczciwości, proporcjonalności i transparentności – podsumowują mieszkańcy. A dodajmy, że nie jest to głos odosobniony – o niesprawiedliwości metody naliczania opłat za wywóz odpadów mówili także Gliwiczanie zaangażowani w akcję symbolicznego przetoczenia śmietników pod kciuk, choć tam chodziło o nieco inny problem.
Przypomnijmy, że w trwającej kadencji władz samorządowych, miasto przeprowadziło kampanię informacyjną i konsultacje dotyczące metody naliczania opłat za odbiór odpadów komunalnych. Stanowiło to realizację obietnicy wyborczej obecnej prezydent Gliwic. Do sprawy urzędnicy podeszli kompleksowo – przygotowano specjalną stronę internetową z opisami rozpatrywanych metod, a także kalkulator, gdzie każdy z mieszkańców mógł obliczyć opłatę przy poszczególnych sposobach jej naliczania. Organizowano też spotkania konsultacyjne (wzięło w nich udział niespełna 800 osób) oraz opublikowano ankietę, którą wypełniło nieco ponad 700 mieszkańców. W raporcie podsumowującym rekomendowano m.in. rozważenie zmiany obecnej metody (od powierzchni) na metodę „od osoby” lub „od wody”, lub rozważenie wariantu mieszanego.
Ostatecznie na marcową sesję Rady Miasta przygotowano uchwałę, gdzie opłata za odpady miała być liczona wyłącznie na podstawie zużycia wody. Za jej przyjęciem nie zagłosowali nawet radni z klubu Koalicji Obywatelskiej wspierającego prezydent Gliwic – metoda pozostała więc bez zmian. Poniesiono natomiast wymierne koszty, bo konsultacje kosztowały 70 tys. zł.
Jeszcze wcześniej, nim zagłosowano nad projektem uchwały, niektórzy radni bliscy prezydent Gliwic, nie pomni na wyniki miejskich konsultacji, pytali mieszkańców w mediach społecznościowych o preferowaną przez nich metodę naliczania opłat. Wygrała obowiązująca.
Samo miasto, informując o wnioskach z ankiet i spotkań z mieszkańcami, wskazywało na problematyczność innych, branych pod uwagę rozwiązań.
Jednym z tych problemów były dodatkowe koszty zarówno po stronie samorządu jak i zarządców nieruchomości, jakie wygenerowałaby zmiana metody na taką, która wymagałaby zwiększonej niż obecnie częstotliwości i liczby składanych deklaracji, sprawdzania zawartych w nich danych oraz bezpośredniej obsługi zwiększonej liczby mieszkańców (dla miasta oszacowano je na ok. 850 tys. zł). Urzędnicy sygnalizowali też, że nie dysponują pełnymi danymi o liczbie osób faktycznie zamieszkujących, ani o liczbie gospodarstw domowych.
Od głowy? Od wody? A może… po staremu? Jest raport z konsultacji społecznych dot. opłat za odpady
Brano przy tym pod uwagę możliwość odłożenia ewentualnej zmiany metody do czasu publikacji zapowiadanych przez rząd propozycji zmian ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
System osłonowy niby jest, ale mało kto z niego korzysta
Jak zapowiedziała prezydent Gliwic w rozmowie z lokalnymi mediami, na najbliższą sesję Rady Miasta przygotowany zostanie projekt uchwały podwyższający kryterium dochodowe uprawniające do pozyskania dofinansowania do opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
O tego rodzaju wsparcie, w formie zasiłku celowego, można ubiegać się w Ośrodku Pomocy Społecznej. Aktualnie przysługuje ono osobom, które ukończyły 60. rok życia, są uprawnione do zajmowania lokalu mieszkalnego o powierzchni przekraczającej 45,5 m² na osobę w gospodarstwie domowym, uzyskują miesięczny dochód w rozumieniu Ustawa o pomocy społecznej nieprzekraczający 2525 zł netto w przypadku osoby samotnie gospodarującej, 2057,50 zł netto na osobę w rodzinie, a także nie kwalifikują się do otrzymania dodatku mieszkaniowego.
Z informacji uzyskanych przez 24gliwice, takiej formy pomocy w 2025 roku w całych Gliwicach udzielono zaledwie 45 seniorom.
(żms)


