Jak Gliwice wypadły w oczach czeskich turystów? W opublikowanej kilka dni temu relacji możemy zobaczyć co podobało się najbardziej. Wycieczka była krótka i spontaniczna, więc siłą rzeczy nie starczyło czasu na bogatszy program.
Para sympatycznych Czechów prowadzących kanał Život vesničana wizytę w Gliwicach zaczęła od palmiarni. I tutaj bez niespodzianek. Duma naszego miasta nie zawiodła, robiąc bardzo pozytywne wrażenie na gościach.

screen: YouTube/Život vesničana
Chyba najbardziej spodobały się ogromne akwaria z egzotycznymi rybami. “Krasne, krasne” słychać co chwilę.
Wejście do palmiarni to równowartość 120 czeskich koron – “całkiem dobra cena” – komentuje para i w krótkim podsumowaniu poleca odwiedzenie palmiarni, zwłaszcza o tej porze roku.
Następny punkt wycieczki to spacer w kierunku Rynku. Turyści zwrócili po drodze uwagę na “mostek miłości” obwieszony pamiątkowymi kłódkami.

screen: YouTube/Život vesničana
Dla pieszych tutaj jest bajka
– Jak ktoś przechodzi przez przejście, samochody się zatrzymują ustępując pierwszeństwa – zauważyli Czesi, zaznaczając, że również u nich kierowcy powoli nabierają takich nawyków.
Para dotarła na Rynek, który o tej porze roku niestety jest pusty. Ładny i duży, jak na takie małe miasteczko – słyszymy. Była też chwila dla gołębi ;-) Potem krótki spacer po starówce, która sądząc po komentarzu, raczej się spodobała.

screen: YouTube/Život vesničana
Na koniec nie mogło zabraknąć zakupów. Wygląda na to, że w Polsce ceny są niższe. Tylko się cieszyć.

screen: YouTube/Život vesničana
W podsumowaniu para powtórzyła, że miasteczko jest piękne, warto je odwiedzić, boczne uliczki “fajne”, a w kwestii kulinarnej… wszędzie “kebaby”. To akurat nie zabrzmiało jak komplement ;-)
Cały film możecie obejrzeć tutaj. Jeśli ktoś nie chce się mierzyć ze zrozumieniem języka czeskiego, najlepiej włączyć napisy z tłumaczeniem.
emef



